Sześć lubelskich dzielnic bez rad

12.09.06, 09:07
ufff, na Dziesiątej będzie rada, bo się bałem.
7% ludzi w Lublinie wie co to demokracja i potrafi jej użyć?
Ciekawe ilu z nich przechodziło obok i postanowiło wstąpić.

Jestem ciekaw czy tych 6 dzielnic nauczy się coś z tej lekcji.
Czy po prostu ni stąd ni z owąd zaczną mówić, że wszystkiemu winne jest
miasto, że u nich nic się nie dzieje, a po prostu nikt w mieście nie będzie
walczył o ich interesy.

Co do prezydenta miasta, lekcja na najbliższe wybory samorządowe... kylym!

Do boju Lublinie, o lepszą przyszłość!:)
    • Gość: tomek Sześć lubelskich dzielnic bez rad IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.06, 13:30
      ani ja, ani nikt z moich znajomych na pewno nie wiedzial, ze jakiekolwiek wybory
      sie odbyly, wiec co sie widzicie, ze frekwencja wynosi tylko 7%. Pewnie poszly
      tylko stare dziadki zaglosowaly, co co chwile chodza do administracji, bo im
      kran przecieka, bo nie maja wiekszych problemow i gdzies sie dowiedzieli, ze
      jakies wybory w ogole sa planowane.
      • julie_bella2001 Re: Sześć lubelskich dzielnic bez rad 12.09.06, 13:35
        ja nie jestem starym dziadkiem a wiedzialam :-) wystarczy od czasu do czasu
        zainteresowac sie tym co sie dzieje w miescie.bylo o tym w gazetach...
        • leniak Re: Sześć lubelskich dzielnic bez rad 12.09.06, 13:40
          ogólnie to trzeba się nieco interesować swoimi interesami...
          szkoda że wybory mające najwięcej wspólnego z demokracją są tak mało popularne
        • Gość: GM Re: Sześć lubelskich dzielnic bez rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 15:21
          W gazetach? Ja nie czytam gadzinówek, a na moim osiedlu nie było ani pół kartki
          na ten temat.
    • Gość: Bron Re: Sześć lubelskich dzielnic bez rad IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.06, 15:19
      A czy tobie udało się zostać radnym?? :))
    • Gość: kandydatka ze śród Sześć lubelskich dzielnic bez rad IP: *.chello.pl 12.09.06, 21:20
      Ja tez na wlasny koszt drukowalam obwieszczenia z internetu
      sciagniete.Rozwieszałam a w kilku miejscach nawet kilkukrotnie bo ktos
      zrywał.Bałam sie własne plakaty wieszac bo grozi grzywna za wieszanie na słupach
      itp miejscach,jesli nie ma sie zgody własciciela lub zarzadcy obiektu-a tą
      uzskac niezaleznemu kandydatowi jest trudno bo w ogole bylo bardzo mało czasu
      na kampanie wyborcza i dodatkowo dochodzil koszt telefonow itp rzeczy.Rozniosłam
      ulotki reklamujące moją osobe ,ale ludzie czesto nie wiedzieli ze w ogole sa
      jakies wybory!Dodatkowo w Srodmiesciu były zarząd a konkretnie jeden pan z
      zarzadu osiedla Sródmiescie wysłał ulotki w ktorych wyliczal "swoich
      kandydatow",oczywiscie nie widzial w tym nic zlego;)Czesc ludzi ktorzy mnie
      popieralia dostali ulotke bez mojego nazwiska a nie mogla sie w tym czasie ze
      mna skontaktowac nie poszla na wybory poniwaz pomyslala ze zrezygnowalam z
      kandydowania!
      • hubertus_zamoscicus Miasto Lublin 13.09.06, 09:36
        Miasto Grodzkie Lublin z XVI wiecznym Trybunałem Koronnym, a miasto wojewódzkie
        Lublin z Radą Miejską AD 2006 to są dwie różne rzeczywistości obywatelskie.
        Podobno "dawno, dawno temu" ludzie byli prości i zacofani, a dziś są "światli
        i "kosmopolityczni". Właśnie widać. Żal poprostu patrzeć i to komentować. To
        takie polskie - nikt nie winny - wszyscy święci.
Pełna wersja