Jaka polazna polecacie z Krasnickich

12.09.06, 18:29
i jak wygladal wasz porod na krasnickich?
    • anrenata Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 14.09.06, 10:45
      Witaj.Ja rodziłam na Kraśnickich z położną M.Goławską,dwa miesiące
      temu.Polecana jest ta pani dość często.Z mojego doświadczenia jednak powiem
      Ci,że w zasadzie wszystkie położne tam są fajne i życzliwe.Mój poród trwał
      bardzo krótko.Podłączyli mnie do oxy około 20 a o 24 Kuba był już na świecie.Ja
      akurat w niektórych kwestiach z położną się nie zrozumiałam,był to mój
      piewrwszy poród,nie chodziłam do szkoły rodzenia,kiedy zaczęl;a mi tłumaczyć
      jak się prze,ja próbowałam a ona na to z przerażeniem:"ona nie umie przeć,nie
      urodzi pani".Te teksty miały mnie zmotywować a odniosły wprost przeciwny
      skutek,bo naprawdę się przestraszyłam.Bolało bardzo i potrzebowałam słów
      raczej"nie martw się,zaraz się skończy".Na szczęście z opresji wyratował mnie
      dr.Surmacz,który przybył i rzeczowo powiedział o co mu z tym parciem chodzi.Nie
      znałam go wcześniej,ale świetny lekarz.Bardzo konkretny i kiedy przyszedł od
      razu wszystko potoczyło się migusiem.Gdybym miała rodzić,ponownie wybrałabym
      ten szpital,moje wrazenia są bardzo pozytywne.Może trochę nieodpowiedni moment
      na poród sobie wybrałam,bo wakacyjne miesiące są bardzo oblegane,porodówka pęka
      w szwach,ale naprawdę jestem z całego pobytu bardzo zadowolona.Pozdrawiam.
    • misia33 Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 21.09.06, 17:07
      Ja mialam p. Martę Hałas, moja kolezanka też I obie jesteśmy zadowolone. Nie
      mialam niczego ustalanego, ani opłaconego. Poród miałam wywoływany - oxy - 4
      godziny i "po krzyku". Ogólnie polecam.
    • albmim8 Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 25.09.06, 10:55
      Bylo dobrze. Z uwagi na minony termin porodu mialam przykluwane blony i w ciagu 4 godzin urodzilam bez problemu choc bol byl nieznosny. Polecam szkole rodzenia bardzo pomaga w oddychaniu a to niezmiernie wazne. Jak umiesz oddychac masz spokoj lekarz czy polozna zajrza do ciebie od czasu do czasu a tak sama znosisz bol. Opiekowal sie mna dr Blazukiewicz, polecam spokojny bez potrzeby nic nie robi a jak trzeba to dziala. Polozna byla przypadkowa. Okres po porodzie to juz zupelnie inna sprawa, nie licz na zbytnia pomoc bo wsrod tylu pacjentek nikt nie bedzie cie nianczyl. Jak poprosisz pokaza na poczatku jak przystawic malucha czy przewinac reszta nalezy do ciebie. Ogolenie-zadowolona. Ale lepiej pytaj tych co mialy komplikacje bo wowczas wiele zalezy od lekarzy, a tak sily natury same cie kieruja.
      • gyokuro Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 29.09.06, 16:49
        No ja po oxy i przebiciu błon męczyłam się 13,5 godziny, aż zrobili cesarkę.
        Ale ile się wcześniej na mnie nawrzeszczeli (głównie Mazurkiewicz)!!!! Ja
        niestety niezbyt miło wspominam:(
        Ale byłam przy porodzie siostry i u niej wszystko było ok - położna super,
        trafił się jej lekarz prowadzący na dyżurze i mimo, że łatwo nie było - ona
        wspomina dobrze.
        Połoznictwo to już inna sprawa - obie wspominamy źle.
        • mi_lamaj Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 06.11.06, 00:53
          j arodziłam z pania. Basią, fantastyczna kobietka, poród szybciutki, ale
          położnictwo jak pisze gyokuro- horror!
    • sylost Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 18.11.06, 21:43
      Hej, ja też rodziłam z Panią Basią (nazwiska niestety nie pamiętam), świetna
      położna, polecam każdej rodzacej. Ja byłam po szkole rodzenia, był ze mną mąż i
      tak na prawde trafiliśmy na ta Panią całkiem przypadkiem, choć wcześniej wiele
      pozytywów o niej słyszałam. Okres po porodzie wspominam też całkiem dobrze,
      warunki znośne, choć z moim Barkiem nie było żadnych komplikacji, może dlatego.
      Pozdrawiam
      • madzi1983 Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 27.11.06, 10:45
        Ja rodziłam z położną Janicką, bardzo miła i dobra babka, szybko zareagowała
        jakokazało się że Julka ma pępowinę wokół szyi. Dobra też jest p. Hałas, ale
        ogólnie biorąc to praktycznie wszystkie położne są dobre. Gorzej na noworodkach
        • magdaso3 Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 24.01.07, 14:26
          Ja rodziłam w sierpniu.Poród trwał od 12 w południe do 4 rano SUUUUUUUUper.Tego
          sie niespodziewałam ale cóż, jeżeli chodzi o opiekę to na porodówce REWELACJA
          chociaż może być to spowodowane tym, że sama rodziłam i położne miałam na
          zawołanie aż dwie opiekowały sie rewelacynie mówiły jak oddychac itp chociaz z
          żadnej szkoły rodzenia niekorzystałam. byłam pod opieką dr. Zycha i uważam że
          jest doskonałym fachowcem!!!A co do leżenia na noworodkach TRAGEDIA!!!!!!zero
          opieki jakiejkolwiek pomocy wszystko sama- ciężko ty które mają pierwsze
          dziecko ja 3 dni przepłakałam bo niemogłam karmić i wpadłam w depresję nikt
          mnie nienauczył jak to zrobi i efektem tego jest butelka od początku.:-(((((((((
          • gyokuro Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 24.01.07, 22:23
            No właśnie - ja też z karmieniem taki sam problem - piersi flaczki, dziecko
            ryczy, ja też:((( Pokarmu nie miałam, ale zaparłam się i karmiłam potem do
            półtora roku. Wyczekałam jedną połozną, która wyglądała rozsądnie i
            porozmawiałam z nią. Uspokoiła mnie, potem mi dali dziecko spod lampy na cały
            dzień i wreszcie produkcja pokarmu ruszyła. Ale generalnie noworodki to
            koszmar.
            Połozna, z którą rodziła siostra zdaje się nazywała się Bartoszewska. Chyba
            Barbara właśnie, taka młoda szczupła, ciemne chyba kręcone włosy. Miła bardzo.
            • mysza_lbn Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 31.01.07, 16:18
              ja, tak jak moja psiapsiółka magaso3-) (witaj Madziu) rodziłam na Krasnickich.
              Przyjechałam na porodówke o 9 rano 20.09 a urodziłam 21.09 o 14.05 przez cc!
              męczyłam się okropnie ale opieka na porodówce na 5! Nie znam nazwisk
              położnych,które się mną opiekowały, ale na prawdę bardzo miłe kobiety-mówilły
              jak oddychać i czego nie robić. Gorzej z noworodkami-ale nie mówię tu o
              położnych tylko o pediatrach! Położne narzucały wręcz karmienie piersią i jak
              miałam nawał pokarmu to pokazały co robić, przystawiąły do piersi. A jeśli
              chodzi o pediatrów to była taka jedna- nie znam nazwiska co obwiniła mnie o to
              żę dziecko traci na wadze...nie miłe doświadczenie, zresztą czepiała się
              wszystkich- a było nas na sali 5....moim lekarzem prowadzącym był dr Zych-
              polecam bo na prawdę b dobry lekarz <kontakt do nieg na prv jak któraś chce:-)>
              • mamamilego Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 08.03.07, 22:31
                Hej tez tam rodzilam 11 m-cy temu:). NA porodówce ok, poród trwal 2 godz po
                podlaczeniu do oxy. Polozna: A. Kasza - super pokaywala jak oddychac, jak przec
                ( nie chodzilam do szkoly r.) mila, spokojna kobieta.
                A na polozniczym.... :-/ lezalam tam 12 dni ( przedluzajaca sie zoltaczka
                malego ) niektore polozne ok ale na poczatku bylo kiepsko, czasem czlowiek sie
                bal o cokolwiek zapytac bo patrzyly jak na kosmite. Bardzo trzeba sie naprosic
                o pomoc czasem.
                Ale ogolnie wspominam ok.
    • bkwoc Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 30.04.07, 11:29
      rodzilam na kraśnickich 4,5 miesiąca temu. Wczesniej leżałam tam na patologii ciąży bo to ciążą bliźniacza- super położne, opiekuńcze, miłe. jedna rzecz mi się tam nie podobała, że naprzeciwko mojej sali gdzie znajdowała się kuchnia personel palił papierosy i było czuć. Czas porodu wspominam super - pamiętam energiczną i miłą p. Basię(wysoka zgrabna długie kręcone włosy) i jeszcze jedna niestety nie znam nazwiska z dokumentacji chyba p.Kasza świetna babka.Z doktorem Zychem nie bałam się niczego- opanowany bardzo taktowny. za to na oddziale połozniczym było mi b.ciezko.po nieprzespanych nocach z dwojgiem dzieci czułam sie jak w matrixie.połozne malo domyslne, nieskore do pomocy i udzielania rad trzeba było sposobem naklonic do zyczliwej rozmowy. juz wiecej serca okazala mi salowa.
    • agas301 Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 26.07.07, 16:31
      To już 3,5 mies. temu. Poród wspominam bardzo dobrze po podłączeniu do oxy -
      niespełna 2 godz. Ale czekałam długo na rozwarcie od wtorku (rodziłam w
      czwartek)w przeddzień założony wolej to przyspieszyło; przed samymi świętami
      się wyrobiłam! Nie chodziłam do szkoły rodzenia ale miałam super położną p.
      Agnieszkę (nazwiska nie pamiętam ,wysoka blądynka) bardzo spokojna i rzeczowa.
      Mój poród pewnie nie odbył się tak szbko gdyby nie dr. Surmacz naprawdę bardzo
      mi pomógł. I tu moja prośba czy któraś z Was ma z nim kontakt następnym razem
      też wybiorę ten szpital. Nieco mniej miłe wspomnienia mam z noworodków,
      rzeczywiście nieciekawie, długo trzeba było o cokolwiek prosić a miałam trochę
      trudności z karmieniem.

      Karolek 05.04.07 (3640 / 61)
    • magdac11 Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 27.07.07, 11:01
      Tajemnicza pani Basia i pani Bartoszewska to Basia Bartoszek. Wspaniala
      kobieta, niestety nie pracuje juz.
    • huna3 Re: Jaka polazna polecacie z Krasnickich 30.07.07, 15:26
      Ja rodzilam tam dwa razy za kazdym razem mialam mile polozne.Fakt ze jedna z
      nich byla przypadkowa ale to nie ma znaczenia.Najwazniejszy jest pierwszy porod
      jezeli bedziesz miala super polozna przy pierwszym ktora ci wszystko powie co i
      jak to kazde kolejne dziecko mozesz rodzic sama w domu.To oczywiscie zart,ale
      przy kazdych kolejnych porodach a mam ich za soba trzy,kazda z poloznych
      zadowolona mowila mi no widze ze wiesz co masz robic.Nie chodzilam do zadnych
      szkol rodzenia wystarczyla mi super polozna ktora jest Maria Suska,polecam
      rowniez jako lekarza Piotra Blazukiewicza bo reszta nadaje sie do rzezni ze
      swoim stosunkiem do pacjenta.
Pełna wersja