janbezziemi
14.09.06, 10:45
"Podpisałem plik dokumentów do sądów. Prawnicy LPR mają kupę pracy ze mną.
(1)Najpierw wyjaśnienia do sądu lubelskiego na oskarżenia jakiegoś patałacha
z SLD. Pozwał mnie o to, że ośmieliłem się skomentować ich sabat bolszewicki,
urządzony na cześć komunistycznego Manifestu PKWN (1944) w lipcową rocznicę.
Wychwalali tam ustrój sowiecki, hołdy składali Armii Czerwonej, czcili
bolszewickich bojców i temu podobne przestępstwa. Konstytucja RP wyraźnie
zakazuje działalności organizacji odwołujących się do komunizmu i zakazuje
propagowania komunistycznej ideologii. Ale co im tam Konstytucja? Przecież to
rewolucjoniści! Pytany przez panią redaktor Dziennika Wschodniego, czy
pochwalam takie zachowania działaczy lewicy, odpowiedziałem, że to nie
żadni „działacze”, ale raczej przypominają „stalinowskich zwyrodnialców”.
Jakiś pajac-lewak podał mnie za to do sądu i chce moim kosztem się nagłośnić
przed wyborami samorządowymi. Przegra, to jasne; a już moi prawnicy tak go
oskubią, że będzie wprost marzył o „zadekowaniu się” w jakimś przytulnym
komsomole." Tak pisze w blogu ten zały Wierzejski. Myślę, ze to jego sąd
potraktuje właściwie i nie bedzie bał się Pana Ministra.Zwracam uwage na
soczysty język II osoby po Giertychu. A owe "przegra, to jasne" jest tu nad
wyraz wymowne!
"Nigdy tak wielu nie było manipulowanych przez tak nielicznych"- ALDOUS HUXLEY