l91
24.10.06, 00:09
Ostatnio chodze z pracy do domu na piechote, mam wtedy czas na rozmyślanie.
Tak jestem sama. W ostatnich dniach myśle o tym coraz częściej. Tak bardzo
jestem sama mimo że otaczają mnie ludzie. Kiedyś walczyłam z tym tłumaczyłam
sobie, że wszystko bedzie dobrze. Ale teraz tak bardzo brakuje mi drugiej
osoby, jej obecności, dotyku, głosu. Brak mi poczucia bezpieczeństwa,
stabilności...i wielu innych rzeczy. Dlaczego jestem sama? nie mam pojęcia.
Przecież jestem miła, wesoła, radosna, pomagam ludziom, czasem jestem zła,
lubie piwo i lubie pływać. Jestem wykształcona, mam prace, nie jestem brzydka
i nie jestem głupia. A mimo to nadal jestem sama! Jaki ten świat jest dziwny.