Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurowanym

03.11.06, 07:30
Faszysta Romus G. wprowadza metody z faszystowskiej organizacji Mlodziezy
Wszechpolskiej. Te metody sa dobre dla przestepcow z Mlodziezy Wszechpolskiej.
    • Gość: OBYWATEL Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurowanym IP: *.adsl.inetia.pl 03.11.06, 08:33
      Przygotowanie do życia w rodzinie wg LPR, sukienkowych betonów i radia Rydzyk,
      czyli jak nie przygotować do żcia w rodzinie a jeszcze bym zapomniał i ciepłe
      słowo od pani minister ds rodziny dla konkubinatów i rodziców którzy mimo
      usilnych starań nie mogą mieć potomstwa, czyli wy "PATOLOGICZNE, PLUGAWE,
      ZBOCZONE GNOJE!!""
    • ponury_drwiacy_szyderca Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurowanym 03.11.06, 09:00

    • dociek Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow 03.11.06, 10:17
      Będą przede wszystkim pewnie sprawdzać czy nie naucza się przypadkiem o innych
      metodach antykoncepcji poza metodą kalendarzykową.
    • Gość: Pan Roman Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurowanym IP: *.chello.pl 03.11.06, 21:16
      Podoba mi się Twoja opinia, OBYWATEL.
      A tak naprawdę, to kuratorium nie wie, czy lekcje cośtam do życia w rodzinie
      odbywają się nalezycie? Ślepe, głuche i nienormalne czy co???
    • Gość: Anka Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow IP: *.chello.pl 03.11.06, 21:44
      Kontrole, kontrole, zakazy, nakazy...
      A skąd - kurnia - pomoc? I co z tego, że kontrola wykaże nieprawidłowości?
      Opierniczą dyrektora, ten zjedzie nauczyciela i co dalej? Czy to sprawi,że
      młodzież będzie miała do kogo się zwrócić o pomoc? Raptem nauczyciel zdobędzie
      zaufanie, a rodzice rzucą biznes (albo normalną pracę) i zaczną przebywać z
      dziećmi? Wdrożą się w ich problemy? Tak nagle, w 14 - 17 roku zycia dziecka?
      Niedawno szczekano, jak to się zadba o rodzinę, o matki wychowujące dzieci na
      urlopach wychowawczych... Radź sobie sam, człowieku i nie słuchaj durnych
      pomysłów.
    • bruner4 Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow 03.11.06, 23:08
      Do tragedii w Gdańsku zapewne by nie doszło gdyby w właśnie młodzież właściwie
      przygotowywano do życia w rodzinie- oswajając ją ze swoją seksualnością ,
      własnym ciałem i budowa anatomiczną- także płci przeciwnej. U nas te tematy to
      tabu lub wręcz grzechy smiertelne. Gdyby taka sytuacja wydarzyła się w jakimś
      innym bardziej cywilizowanym kraju europejskim do tragedii zapewne by nie
      doszło. Pod tym kątem powinni skontrolować przebieg nauczania młodziezy a nie
      jeżdżąc nie wiadomo po co do szkół.Ale to raczej już inni powinni robić.
      • folkatka Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow 03.11.06, 23:23
        Przeczytajcie do końca, warto.

        Szczęśliwa kobieta
        Mistrzostwo świata - przeczytaj do końca, koniecznie!!!! Miłej
        lektury...

        Jestem kobietą szczęśliwą. Rano wstaję razem z moim mężem i gdy on
        goli się
        w łazience, przygotowuję mu pożywne kanapki do pracy. Potem, gdy
        całuje mnie
        w czoło i wychodzi, budzę naszą piątkę dzieciaczków, jedno po
        drugim, robię
        im zdrowe śniadanie i głaszcząc po główkach żegnam w progu, gdy idą
        do
        szkoły. Zaczynam sprzątanie.
        Odkurzam, podlewam kwiatki, nucąc wesołe piosenki. Piorę skarpetki
        i gatki
        mojego męża w najlepszym proszku, na który stać nas dzięki pracy
        Mojego
        męża, i rozwieszam je na sznurku na balkonie. W międzyczasie dzwoni
        często
        mamusia mojego męża i pyta o zdrowie Swojego dziubdziusia. Teściowa
        jest
        kobietą pobożną i katoliczką, znalazłyśmy wiec wspólny punkt
        widzenia. Po
        miłej rozmowie, jeśli już skończyłam pranie i sprzątanie, które
        dają mi tyle
        radości i poczucie spełnienia się w obowiązkach, idę do kuchni i
        przygotowuję smaczny obiad dla naszego pracującego męża i ojca,
        który jest
        podporą naszej rodziny i dla naszych pięciu pociech. Kiedy już
        garnki wesoło
        pyrkoczą na gazie, a mieszkanie jest czyste, pozwalam sobie na
        chwilę
        relaksu przy płycie z Ojcem Świętym i robię na drutach sweterki i
        śpioszki
        dla naszej szóstej pociechy, która jest już w drodze, a którą Pan
        Bóg
        pobłogosławił nas mimo przestrzeganego kalendarzyka, co jest jawnym
        znakiem
        Jego woli. Nie włączam telewizji, ponieważ płynący z niej jad i
        bezeceństwo mogłyby zatruć wspaniałą atmosferę naszej katolickiej
        rodziny.
        Czasami haftuję tak, jak nauczyłam się z kolorowego pisma dla
        katolickich
        pań domu, albowiem kobieta nie umiejąca haftować nie może się w
        pełni
        spełnić życiowo. Kiedy moje dzieci wracają ze szkoły radośnie
        świergocząc,
        wysłuchuję z uśmiechem, czego dziś nauczyły się w szkole.
        Opowiadają mi o
        lekcjach przygotowania do życia w rodzinie, których udziela im
        bardzo miła
        pani z przykościelnego kółka różańcowego. Córeczki proszą, abym
        nauczyła je
        szyć, ponieważ chcą być prawdziwymi kobietami, nie zaś
        wynaturzonymi
        grzesznicami z okładek magazynów, chłopcy natomiast szepczą na
        ucho, że na
        pewno nigdy nie popełnią tego strasznego grzechu, który polega na
        dotykaniu
        samych
        siebie, ani nie będą oglądać zdjęć podsuniętych przez samego
        Szatana. Karcę
        ich lekko za wspominanie o rzeczach obrzydliwych, lecz jestem
        szczęśliwa, że
        wczesne ostrzeżenie uchroni moich dzielnych chłopców przed
        zboczeniem i
        abominacją. Mój maż wraca z pracy po południu. Witamy go wszyscy w
        progu,
        poczym myje on ręce i zasiada do posiłku, a ja podsuwam mu
        najlepsze kąski,
        aby zachował siłę do pracy. Potem mój mąż włącza telewizor i
        zasiada przed
        nim w
        poszukiwaniu relaksu, a ja zmywam talerze i garnki i zabieram jego
        skarpetki
        do cerowania, słuchając z uśmiechem odgłosów meczu sportowego w
        telewizji.
        Wieczorem kąpię nasze pociechy i kładę je spać. Kiedy wykąpiemy się
        wszyscy,
        mój mąż szybko spełnia swój obowiązek małżeński, ja zaś przeczekuję
        to w
        milczeniu, ze spokojem i godnością prawdziwej katoliczki, modląc
        się w myśli
        o zbawienie tych nieszczęsnych istot, które urodziły się kobietami,
        ale
        którym lubieżność Szatana rzuciła się na mózgi, które w obowiązku
        szukają
        wstrętnych i grzesznych przyjemności. Zasypiam po
        długiej modlitwie i tak mija kolejny szczęśliwy dzień mojego życia.

        A teraz pytanie za 3 punkty - co to k... jest ?
        Odpowiedź poniżej.

        FRAGMENT Z KSIĄŻKI: "Przygotowanie do życia w rodzinie" -
        autor Maria Ryś -
        podręcznik dla gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej o miłości,
        małżeństwie i
        rodzinie - zaaprobowany przez MEN i opłacony z Twoich podatków.

        Cena detaliczna 12pln. Możesz ją znaleźć na
        www.edukacyjna.pl/ksiazka.php?id=4897


        KOLEJNE PYTANIE: czy to naprawdę jest fragment z tej ksiązki, czy to sa jakieś
        jaja??? Ten tekst jest tak debilny że wierzyć mi sie w to nie chce.
        =======================
        yidl mitn fidl, arye mitn baz, dos lebn
        iz a lidl, to vos she sayn in kas ? Hey,
        yidl, fidl, shmidl, hey, dos lebn iz a shpaz.
        • tajnos.agentos Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow 04.11.06, 08:56
          Ten argument się nie nadaje. Ta opcja jest wzorcowa i zaaprobowana do wdrożenia
          we wszystkich możliwych okolicznościach.
        • jazalogowana Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow 05.11.06, 13:13
          Folkatko, rewelacja. Oto rola, właściwa dla współczesnej polskiej kobiety .
          Słuszną linię ma nasza wladza (oświatowa).
        • Gość: Maja Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow IP: *.chello.pl 05.11.06, 20:05
          Folkatko, to żart. Nawet znam jego autorkę. Aczkolwiek jego nośność pokazuje,
          jak bardzo jest aktualny.
          • folkatka Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow 05.11.06, 21:42
            Tak myślałam ze to jednak jest żart. Na miejscu autorki tej ksiązki
            zamieściłabym w mediach jakieś sprostowanie.
            Pozdrawiam

            ======================
            yidl mitn fidl, arye mitn baz, dos lebn
            iz a lidl, to vos she sayn in kas ? Hey,
            yidl, fidl, shmidl, hey, dos lebn iz a shpaz.
        • Gość: fpitt Re: Przygotowanie do życia w rodzinie na cenzurow IP: *.devs.futuro.pl 13.11.06, 00:18
          ...nio,tylko moge ci zazdroscic. Tez bym chcial miec taki Paradygmat w Zyciu.
          Jestes Piekna. Juz Cie Kocham. Amen.
          P.S. No comments. Tez Amaen.
Pełna wersja