O aptekach do dyskusji (czy tylko?)

25.11.06, 13:43
Rozumiem, ze jest wolny rynek, rozumiem, ze jest konkurencja, ale to, co się
dzieje w cenami lekow budzi moje zdumienie jak stąd po Sydney! Mamy ulicę
(nazwy na razie nie wymienię) i na niej bardzo blisko siebie sa dwie apteki.
Jedna pusta,a kolejka do drugiej ciągnie sie jak wąż... dochodzący do tej
apteki bez klientów. Sprawdziłam, tajemnica jest prosta: cena leków. Nie
chciało mi stac w długiej kolejce, kupiłam pewna masc w tej pustawej. Róznica
w cenie wynosiła aż ok. 3O proc. (a sa i wieksze!!!) na korzysc tej
obleganej oczywiscie. A zadziwia sie szczególnie ,jak lek X kosztuje w dwóch
aptekach,dajmy na to, 20 i 15 zł. Zadziwia, bo obie apteki są tej samej
firmy, czyli mają tego samego własciciela. Lokalizacja ich ma wpływ na ceny?
Jest w kraju (ekspozytura w Lublinie też) NIK: czy apteki, tak potrzebne
wszystkim szcegolnie starszym, mają byc czyms aż tak dziwnym jak to jest
teraz w Polsce? Państwo w państwie? Mozna bezkarnie żerowac na najsłabszych?
    • Gość: kinia Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 14:23
      W pewnej aptece krem x kosztuje 37 zł. Jakież było moje zdziwienie kiedy przypadkiem kupowałam w innej ten sam krem o tej samej pojemności tego samego producenta(kilka razy sprawdzałam czy to aby na pewno ten), kosztował 18,50! Ludzie co to kurde jest? Ja rozumiem czynsze, podatki itp. ale aż taka różnica???
      • Gość: zorro Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.mm.pl 25.11.06, 14:41
        Temat dla red.Jacka B. z "GwL", ale on go nie weżmie,bo za duzo trzeba się
        nalatac.
        • Gość: aron Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.enterpol.pl 25.11.06, 14:57
          za Gierka cena danego towaru była taka sama w każdym sklepie I KOMU TO
          PRZESZKADZAŁo? Agentom CIA?

          Trzeba poprosić Sierakowską, żeby ujednoliciła ceny w Lublinie bo kto to
          widział żeby w jednym sklepie płaciło się za bułkę 20 gr a w drugim 30 gr. No
          skandal po prostu!
          • Gość: zorro Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.mm.pl 25.11.06, 15:36
            aron,Twa głupota powinna byc przysłowiowa: "Głupi jak arno".
            • Gość: aron Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.enterpol.pl 25.11.06, 15:47
              państwo powinno ustalać ceny towarów, tak jest np. w KRLD
              • Gość: hmm... Aaaaron..! Daj spokoj temu ptaszku..!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 15:52
                Kiedy wieczor juz zapada,
                Ciotka do snu sie uklada:
                'Aron! Zostaw ten rozporek
                I chodz odmowic paciorek.
                Niech Aron przy lozku kleknie
                I powtarza glosno, pieknie:
                'Boziu, uslysz glos chlopczyny,
                odpusc jego niecne czyny!!!!!
                Erotyzmem ni moderna
                Niech sie Aron juz nie spodli!!!'
                Teraz Aron sie pomodli
                Za Prusaka, za Rydzyka
                Potem grzecznie sie wysiusia
                I spokojnie, cicho zasnie.'
                Brzydki chlopak mruknal: 'Wlasnie!!!'
                • Gość: wiejska baba stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i pope IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 15:57
                  popełnił Aronka, ale ja nie o tym. INfromuje szanowna publicznosc iż w Lublinie
                  nabywałam lek po 80zl i chyba z jakimis groszami,.... a w stolicy to samo za 19
                  zl.....to nie jest wolny rynek , to jest chory rynek
                  • Gość: mispercepcja Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 17:10
                    Ostatnio też trafiłem pod tę aptekę i nie mogłem uwierzyć w to co widzę-kolejka
                    jak za PRL do mięsnego.A w aptece obok pustki.Swoją drogą to dziwię sie tej
                    aptece w której jest drogo,że sztucznie nabija ceny,gdyż gołym okiem widac
                    jakie to przynosi efekty tzn. tłumy u tańszej konkurencji.

                    Aron,wziąłeś leki?
                    • Gość: aron Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i IP: *.lublin.enterpol.pl 25.11.06, 18:07
                      czy ktoś każe kupować w aptece, w której jest drogo?

                      Ja też mogę przecież otworzyć sobie sklep i sprzedawać cukier po 20 zł za kilo.
                      Co to kogo obchodzi jakie ja daję ceny w MOIM sklepie?
                      • Gość: wisia Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.11.06, 18:26
                        aron, hamuj wasc pieta, skoro nie starcza rozumu... czy nie pojmujesz biedny
                        goopku wiejski, ze do tych drozszych lekarstw w drozszych aptekach doplacaja z
                        twoich busiarskich podatkow? wiesz co to oznacza? ze twoja rodzina doklada
                        aptekarzom do interesu podwojnie: raz placac za drogie medykamenty, a drugi raz
                        z twoich wyjezdzonych zdezelowanym busem podatkow..!!

                        dotarlo? nie? to kup sobie milorzab, poprawi ci myslenie (nie sadze, ze wiele
                        pomoze, ale kto wie... moze bozia sie ulituje..)
                        • Gość: aron Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i IP: *.lublin.enterpol.pl 25.11.06, 19:49
                          z tego co ja wiem to właśnie do tańszych lekarstw się dopłaca, a na drogie
                          lekarstwa ( np. na Viagrę) nie ma dopłat
                          • pytacze Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i 25.11.06, 20:24
                            aron, ty istniejsz naprawde?
                          • Gość: KameleonSuper Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.06, 12:01
                            Tu cie mam, ptaszku ;-) Za Viagrę musisz, biedaku, płacić 100 procent ceny... To
                            bolesne...
                            • aron2004 Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i 26.11.06, 15:33
                              Gość portalu: KameleonSuper napisał(a):

                              > Tu cie mam, ptaszku ;-) Za Viagrę musisz, biedaku, płacić 100 procent ceny...
                              >T o bolesne...

                              Viagry nie używam, bo jest mi niepotrzebna. Wziąłem tylko raz z ciekawości.
                              • Gość: Filip pierdun Re: stwórca ma różnych stołowników, zagapił sie i IP: *.it-net.pl 26.11.06, 18:48
                                Tylko raz? I ciągle Cię trzyma???
                                • Gość: bosman ano trzyma go.... IP: *.lublin.mm.pl 27.11.06, 19:39
                                  mózg mu stanął !
                                  • Gość: Filip pierdun Re: ano trzyma go.... IP: *.it-net.pl 28.11.06, 10:10
                                    To dobrze... Bo Niemcom, to kiedyś nie tylko na mózg ale i w "hajhitla" poszło...
    • karo206 Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) 25.11.06, 18:41
      Wiecie, mieszkam zaraz obok "tych" aptek,conajmniej dwa razy dziennie obok nich
      przechodzę i jestem naprawde często w wielkim szoku... Jest dokladnie tak jak
      pisali moi przedmówcy- w pierwszej kolejka, w której naprawde odechciewa się
      stać, którą najczesciej okupują ludzie strasi, a w drugiej- nikogo, kompletne
      pustki... Ciekawe jest tylko to, iz w jednej cos kosztuje 30zl, w drugiej dobija
      do 40... Nie wiem, jak wy, ale ja zdecydowanie wolę poświęcić trochę czasu
      (aczkolwiek plusem jest to, że mieszkam blisko, wiec gdy widzę kolejke jak wąż
      nawet nie stoję, bo tylko krew sie we mnie burzy,ale da sie trafic w taki
      moment,że kolejka jest tylko w środku) i zapłacić mniej, niż wejsc i wyjść
      zostawiając dwa razy wiecej pieniedzy... I jeszcze tylko wspomne o jednym- nie
      wyobrażacie sobie (ci, którzy tam nie byli) co sie dzieje w środku, jesli ktoś
      wejdzie, powiedzmy zapytać o coś, konkretnie- czy jest jakiś lek- no bo sorry,
      stać tyle czasu, żeby przy okienku sie okazało,że nie ma...to tam ludzie
      potrafia drugiego zmieszać z błotem...szok..... jak dobrze, że nie musze tam
      zbyt często zaglądać.
      • dorota.be Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) 25.11.06, 20:42
        ..."...to tam ludzie
        potrafia drugiego zmieszać z błotem..."

        Albo nie zawsze to ma miejsce,albo ja trafiłam na wybitnie spokojnych ludzi.
        Byłam tam z duużą recepta kilku drogich leków.
        Nie bedac pewna czy mi wystarczy gotowki zapytałam ludzi w kolejce czy mozna
        płacic kartą.Nikt nie umiał mi odpowiedziec i po prostu robiąc mi przejście w
        drzwiach poradzili abym zapytała w kasie.
        Zapytałam i wycofujac sie podziekowałam kolejce.
        Nie zawsze wiec jest tak żle jak opisuje karo206.Na szczęscie.
    • zielony_mroowek Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) 25.11.06, 22:12
      Oj naiwni naiwni. Czy wy naprawdę myślicie że właścicielka tej taniej apteki
      sprzedaje tanio bo was kocha? To dla niej biznes i nic więcej. Nie można mieć
      wszystkiego. Albo tanio i długa kolejka, albo szybko i drożej. W Tesco czy Le
      Clerku też jest taniej niż w sklepikach osiedlowych. Są tam promocje itd. Czy
      to znaczy że supermakety was kochają? A jeśli chodzi o tę branżę to w Lublinie
      jest apteka prawie na każdym rogu i konkurencja między nimi jest naprawdę duża.
      Nie jest to już kura znosząca złote jaja jak 10 lat temu. Niektóre ledwie
      zipią.
      • aron2004 Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) 26.11.06, 07:17
        a jakie są ceny np. w Faelbudzie? Czy Faelbud działa dla zysku, czy dla
        zaspokajania potrzeb społecznych?
        • pytacze aaaaron, pytalismy...!!!!!!!!! 26.11.06, 10:12
          aaron,pytalismy, nie odpowiedziales... Czy ty istniejesz naprawde?????
        • Gość: Filip pierdun Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.it-net.pl 26.11.06, 10:25
          Czy aron pracuje dla zysku (i nie wmawiaj że wypisujesz te wszystkie bzdety dla
          przyjemności bo to jest ciężka praca), czy dla zaspokojenia wewnętrznej
          masochistycznej potrzeby?
          • Gość: bosman aaaaaaaronek po prostu.... IP: *.lublin.mm.pl 26.11.06, 10:40
            w ten sposób zaspakaja swoje potrzeby seksualne. Taki rodzaj zboczenia.
    • Gość: bartek Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.mm.pl 27.11.06, 18:43
      Czy naprawde wydaje wam sie ze wszystkie leki sa tansze w tej aptece?? Nie sadze!!
      Mysle ze czesc jest tansza a druga czesc albo drozsza niz w innych aptekach albo
      w podobnej cenie. Poza tym jak wlasciciel kupuje w hurtowych ilosciach to nic
      dziwnego ze ma gigantyczne rabaty od hurtowni. To nie znaczy ze inne apteki sa
      zlodziejskie!! Ja tam wole osiedlowe male apteki. Mam swoja ulubiona na lsm-ie i
      wcale nie przeplacam!! Stojcie jak chcecie w tej kolejce i powodzenia.
      • Gość: Julia Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.enterpol.pl 28.11.06, 17:21
        To co się dzieje, to czyste szaleństwo. Chyba niedługo będą musiały powstać
        hipermarkety farmaceutyczne!

        Apteka to przecież nie sklep spożywczy, gdzie kupując włoszczyznę nie będziemy
        liczyć na to, że sprzedawczyni poda przepis na zupę. Co do tych gigantycznych
        kolejek, sądzę, że takie taśmowe sprzedawanie leków nie sprzyja dobrej jakości
        obsługi. Wszystko jest w porządku, kiedy przychodzę z receptą od lekarza, który
        wcześniej dokładnie wyjaśnił mi jak często te leki łykać itp. Daję receptę,
        dostaję lek, płacę i moje miejsce zajmuje kolejna osoba. Szybko i sprawnie.
        Problem zaczyna się gdy potrzebujemy porady. Na przykład głupio było mi
        poprosić panią "z okienka", by pokazała mi, jakie są preparaty wzmacniające
        włosy, kiedy na karku czułam oddech stojącej za mną kobiety w wieku 85+,
        dzierżącej w jednej dłoni ciężką siatę, a w drugiej kilka receprt. A za tą
        panią stała kolejna pani (ta z kolei podpierając się kulą)i kolejna... A nawet
        gdybym poprosiła, czy ta pani magister miała czas, żeby mi coś doradzić i pomóc
        wybrać? Kupiłam kapsułki, o których czytałam w gazecie, choć pewnie nie były
        ani najlepsze, ani najtańsze.
        • Gość: przyszła farmaceut Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.pronet.lublin.pl 02.12.06, 17:04
          nie wymienie tej ulicy... przecież każdy kto mieszka w lublinie to wie, że
          chodzi o narutowicza. a nie wszystkie leki sa tańsze. na niektórych jest różnica
          30 groszy. ja tam nigdy nic nie kupuję, bo nie chce mi się stać. vichy i tak
          najtańsze jest w aptece na placu wolności. ale ludzie są dziwni, kto by mi kazał
          tam stać...
    • Gość: aska Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.mm.pl 08.12.06, 19:40
      Powiedzcie szczerze: chodzicie do tej apteki???? Naprawde jesttam tak tanio???
      Wszystkie leki, kosmetyki tez???
      • Gość: nieryba Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.zemborzyce.sdi.tpnet.pl 08.12.06, 20:53
        no skąd kwiatuszku,ludziska stoją bo lubią-niektórzy już wrośli,a niektórzy
        wyrośli..
    • Gość: kacper Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) IP: *.lublin.mm.pl 14.12.06, 22:47
      Stalem tam dzisiaj w kolejce 1,5 godziny (żona kazała!!! )nigdy wiecej!!! wcale
      duzo nie zaoszczedzilem, moze ze 3 zl, a zmarzlem, wystalem sie w ciul i jeszcze
      dobrze ze od nikogo parasolem albo siatka nie oberwalem! Tam sie dzieja
      dantejskie sceny! Ludzie opamietajcie sie
      • truskaweczki Re: O aptekach do dyskusji (czy tylko?) 16.12.06, 21:58
        Ale przeciez sa tanie apteki na Narutowicza, na Lubartowskiej i na Wojennej.
        Dowożą leki do domu za free kto komu każe stać w TAKICH kolejkach?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja