Sędzia z Lublina ukarany naganą

04.12.06, 23:08
cóż nullum crimen quod juiriste servant (albo jakoś tak)
    • leniak Sędzia z Lublina ukarany naganą 04.12.06, 23:09
      a może nieuków i nierbów jednak trzeba gonić co?
      • chiste Zwłaszcza pofolgowaniem sobie na forum... 05.12.06, 08:50
        Jest to beatus modus punititionis...
        Nieprawdaż, Domine Leniak?!
        _______
        Ospo czorna!
        Idź do Dorna!
        • leniak Re: Zwłaszcza pofolgowaniem sobie na forum... 05.12.06, 15:31
          prawda!
          ulubiony...
          ale czy to zmienia istotę rzeczy?
          • chiste Problem w tym, że folgowanie... 05.12.06, 16:32
            ... w żaden sposób tej istoty także nie zmienia.
            Zastanów sie, Domine Leniak, kto mógłby wydać sprawiedliwszy wyrok i zmienić,
            jak to trochę brzydko piszesz, istotę? Póki co obowiązują zasady podziału
            władzy i niezawisłości sędziego.

            A w sprawie "istoty folgowania na forum" polecam inną sentencję:
            veritas convicii ab iniuria non excusat.

            Vale, Domine Leniak!
            • Gość: bosman zadaję to pytanie jako szeregowy obywatel: IP: *.lublin.mm.pl 05.12.06, 19:54
              czy niezawisłość sędziego uprawnia go do opieszałości, pomijania dowodów,
              ignorowania zeznań świadków,olewania przepisów prawa, nieprzestrzegania
              terminów,lekceważenia procedur itp?
              • Gość: szybkibil Re: szeregowy obywatel: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.06, 22:07
                Jak rzadzą, tak sądzą.
            • leniak non possumus 05.12.06, 22:15
              nie wolno mylić podziału władzy i ideii niezawisłości z wolnością dla prywaty i
              pomijania prawa, większego przewinienia dla sędziego nie ma...
              nawet od sprzątającego trotuar przed sądem wymagamy sumiennośći
              a tu co?
              sędzia? hmm może jednak nie wszak nie broda czyni filozofa, nie kajdany
              przestępcę i nie nominacja winna czynić sędziego...

              Vale, Chiste
              • chiste Aio te furorem vincere non posse 06.12.06, 10:19
                Ja jej nie mylę, Domine Leniak.
                Twoja pierwsza wypowiedź godzi enim w te zasady. Kwestionujesz wyrok sądu
                dyscyplinarnego, uznając, że między prawnikami nie ma kary. To jest właśnie
                Twoje convictum quod facit iniuriam.
                Kara jest i to wcale nie najłagodniejsza. Zapewniam Cię, Domine Leniak, że
                improbatio, choć może wydawać się karą łagodną, jest tak naprawdę niezłym
                kamieniem na szyi sędziego. Gdybyś choć trochę liznął vitae iudicis z drugiej
                strony, przekonałbyś się, że sędzia K. ma przechlapane (także inter aequos).
                Bardzo symptomatyczne jest to, że kamienujesz sąd dyscyplinarny jedynie na
                podstawie notatki prasowej, nie biorąc pod uwagę uzasadnienia, które ukaże się
                pewnie za jakiś czas. Tu, na forum możesz to robić swobodnie, ale zapewniam
                Cię, że gdybyś to zrobił na sali sądowej, to wyleciałbyś z niej ad faciem
                ruptum i nikt nie znalazłby dla Ciebie causae mitigationis.

                Te saluto.
                _______
                Ospo czorna!
                Idź do Dorna!
                • chiste Trochę nawet nadinterpretowałem... 06.12.06, 10:55
                  ... na Twoja korzyć, Leniak. Ty napisałeś "nullum crimen..." a ja
                  odczytałem "nulla poena...".
                  A tu sąd orzekł jak najbardziej, że crimen i poena są.

                  Rogo excusationis.
                  _______
                  Ospo czorna!
                  Idź do Dorna!
                • leniak res est divisa: sentetia, et judicaturae 06.12.06, 13:29
                  Salve,
                  istotnie gdybym kwestionował sentencję (może na to wyglądać lecz tak nie jest)
                  wchodziłbym w nie swoje kompetencje, ale ja kwestionuję system w którym
                  istotnie kary nie ma, co więcej nie ma sądu nawet...
                  czemu? ano dlatego że wszyscy podlegamy ocenie niezawisłych poza niezawisłymi
                  właśnie gdyż oni podlegają własnej ocenie...
                  co to oznacza w praktyce można usłyszeć wyraźnie gdysłyszy się wypowiedzi
                  prominentnych prawników na temat nepotyzmu ogólnego a nepotyzmu własnej grupy,
                  przestępstw ogólnych i tych własnej grupy...
                  mimo wszystko sąd dyscyplinarny nie jest sądem publicznym a byłby takim np.
                  sensownie umocowany Trybunał Stanu ideowo wszak przeznaczony do oceny osób
                  władzę sprawujących również w zakresie uchybień podczas jej sprawowania...
                  ja faktycznie sobie marudzę ale doprawdy nie w kwesti nagany (choć uważam że w
                  sytuacji łamania prawa procesowego jest nieco niewspółmierna) wyrok jest
                  wyrokiem i prawomocny akceptujemy z powodu choćby pewności co do prawa - to
                  konieczne. Nie mniej nie kamienuję sądu dyscyplinarnego on działa w ramach
                  swoich kompetencji zapewne dobrze. Kamienuję natomiast kompetencje tego sądu a
                  i to co wydaje mi się być zgrozą czyli brak ograniczeń władzy sędziego choćby
                  takich jak kadencyjność, niepodleganie TS (a zatem publicznemu procesowi
                  również)i wiele innych minusów...
                  długo by pisać...
                  co do samej winy łamiącego prawo to napiszę tak gdy polityk łamie prawo zwą go
                  słusznie dyktatorem (czasem sztyletują) gdy łamie je sędzia...

                  hmm
                  Ave Chiste, idacy pod sąd Cię pozdrawiają
                  • chiste To bardzo dobrze, że tak sądzisz o rozdzielności 06.12.06, 14:29
                    Ale w sprawie puliczności procesu za bardzo racji nie masz. Sąd dyscyplinarny
                    jest sądem publicznym. Postępowanie jest jawne. Sprawa oddania sędziego pod
                    Trybunał Stanu raczej godziłaby właśnie w zasadę podziału władzy. Trybunał
                    Stanu to ciało wybitnie polityczne.
                    Libera nos a Rosa Żarska et consortes, Domine!
                    _______
                    Ospo czorna!
                    Idź do Dorna!
                    • leniak Re: To bardzo dobrze, że tak sądzisz o rozdzielno 06.12.06, 14:34
                      racja! może sie to zmieni z tym TS bo jego polityczność powoduje że jest
                      nieprzydatny..
                      hmm fakt z tą publicznością...
    • Gość: XZY Re: Sędzia z Lublina ukarany naganą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 00:55
      Ponieważ się boję takiego sędziego to tylko napiszę: BOJĘ SIĘ, mimo, że jestem
      uczciwy. XZY.
      • Gość: XZY Do: Leniaka i Chiste. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 01:06
        Salve Chiste, Salve Leniak: bede troche mniej krytyczny do Waszych postów z
        szacunku dla Waszej łaciny. Tak, należy trzymać wysoki poziom , nawet tu
        w "Gazecie W.w Lublinie" Przypomne, ze jej nie kupuje od kilku lat i ....
        jestem szczęśliwszy i .... mniej zdenerwowany. Czasami jednak wpadam tu, na
        chwilkę, by zobaczyć , jaki jad sączy GW w głowy czytelnikow. Już dawno
        zauważyłem brak PROFESJONALIZMU DZIENNIKARSKIEGO. Vale Chiste, Vale Leniak.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja