Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdanku

    • Gość: pocalujta_wujta W innych krajach tez by sie usmiali IP: *.gs.com 06.12.06, 15:14
      Np. tam gdzie torturowano czy mordowano. Tylko czego to dowodzi? To ze mamy
      mniej glupich i sadystycznych oficerow i podoficerow? Fala to fala i tyle. Tym
      glupkom w mundurach nalezy sie w dupe i tyle.

      A prawo mam tak pisac bo ten gnijek kapitan musialby trzaskac oficerkami prze
      moim ojcem i bratem duzo starszymi stopniem.

      Wystarczy?

      Jak nie to jeszcze jedno: dyscyplibna nie polega na znecaniu sie. Sa sytuacje
      ze trzeba hartowac czlowieka w zimnie i niewygodzie. Nie znaczy to ze ponizanie
      publiczne jest taka sytuacja. Kary i dyscyplina owszem, ale nie sadyzm
      pieprzenietego panicza w mundurku czy kryminalisty co powinien w pierdlu
      garowac a nie sluzyc w mundurze na ktorym nosi godlo panstwa i pare innych
      swietych symboli.
      • Gość: z tyłu piernik ... Re: W innych krajach tez by sie usmiali IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 15:24
        Kolego tylko my tu nie mowimy o sytuacji gdzie kapitan oddawał mocz na leżąco na
        golasa kompanie na mrozie ...

        ... tylko o jakiś kiepolach dla których końcem świata jest defilada do kibla,
        albo 10 minut składania koca na śniegu ... nie zauważasz tej subtelnej różnicy ?
      • tajnos.agentos Re: W innych krajach tez by sie usmiali 06.12.06, 15:26
        Gość portalu: pocalujta_wujta napisał(a):


        > A prawo mam tak pisac bo ten gnijek kapitan musialby trzaskac oficerkami prze
        > moim ojcem i bratem duzo starszymi stopniem.
        >
        > Wystarczy?

        Nie wystarczy... A przed Tobą - to co powinien robić?
    • jupiter15 PROpozycja 06.12.06, 15:21
      Dla zawodowych z majdanka- i nie tylko.
      Przygotować konspekty (w armii- wiadomo- muszą się zgadzać kwity)na codzienne
      marszobiegi w godzinach popołudniowo- wieczornych, a w weekendy
      całodzienne "wypady" na suchym prowiancie. Oczywiście- z całym zabezpieczeniem
      na tą okoliczność. I tak przez parę tygodni. Brzuszkiewicz bedzie miał radochę-
      materiału o znęcaniu ciag dalszy, a chłopaki odczują, co to jest wojsko,
      poprawią sobie tężyznę i głupoty im do głowy nie będa przychodzić. Skandalem
      jest to, że dzisiejszych żołnierzyków traktuje się jak niemowlęta.
      Panowie- wszystko zgodnie z konspektem! Dać w kość, to od razu zmądrzeją. I
      zbiorowa odpowiedzialność! Jak jednemu się nie uda, to go kolesie za.ebią i
      będzie miał nauczkę- a przy okazji nauczą się wzajemniej pomocy i współpracy,
      aby nie podpaść i nie wyjść na ostatnich.
      Tylko co wtedy Brzuszkiewiczowi przyjdzie pisać? Kolejny skandal, bo wojsko
      codziennie robi po 150 pompek, nie ma czasu na papierosa, w dodatku każą się
      czołgac, chodzić w OP1 i marszogiegi na 10 km urządzają? Wtedy to się będziesz
      mógł w tyłeczek ugryźć ze złości, a chłopaki Ci podziękują, jak wyjda do cywila
      po takim regulaminowym "skandalu". Żadne mózgojeby ich nie powstrzymają przed
      linczem na tobie.
    • Gość: maminsynek Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdanku IP: 62.233.130.* 06.12.06, 15:30

      <W środku zimy wygonił nas na zewnątrz. Mimo trzaskających mrozów kazał trzepać
      <koce.

      Widać, że nauka kapitana nie poszła w las. Pewnie jeden z drugim nie ma
      pojęcia, dlaczego akurat zima i dlaczego akurat w mróz. A to z oczywistych
      powodów- w kocach jest pełno roztoczy, a one nie lubią mrozów (jak nasi
      mięczacy). Roztocza wygineły, więc żołnierzyki nie stracili zdrowia- inaczej o
      alergie byłoby łatwo. Spójrzcie na balkony podczas dużych mrozów- wyedukowani
      wietrzą wtedy pościel, i koce tzrepią. Chwała kapitanowi, że tak dba o zdrowie
      swoich podwładnych!

      >Mimo że ta czynność powinna trwać w takich warunkach góra dziesięć <minut, my
      >musieliśmy to robić dobre pół godziny

      No a jak to sobie wyobrażał jeden z drugim? Że roztocza same wyjda z siebie z
      tych koców? Że po pierwszym kontakcie z mrozem od razu tak sobie wyzdychają?
      Trzeba przytrzymać dziadostwo, to zdechnie.
      Jak najbardziej prawidłowe postępowanie kapitana.
      Latem mozna zabiegi powtórzyć- najlepiej w 40-stopniowym upale, trzeba tylko
      dostarczac wody, żeby nie padli jak kawki. Żołnierzykom, oczywiście.
      A jak nie pomoże, to OSF! Codziennie, parę razy!
    • scept89 pompki i trening 06.12.06, 15:56
      Dozo tutaj gdakania o tym ze pompki czy marszobiegi to nie jest znecanie sie.

      I tak i nie. Piszacy jakos nie chca zauwazac iz czolowi sportowcy mimo
      morderczego treningu nie biagaja codziennie maratonow i nie wykonuja 3000 pompek
      dziennie.
      Z punktu widzenia najlepszego wytrenowania przetrenowanie jest bez sensu. Czym
      innym jest trening/zaprawa w granicach wydolnosci zolnierza a czym innym
      niszczenie ludzi. To zrozumiale ze od czasu do czasu konieczne sa twarde
      treningi/marsze, ale "filozofia treningowa":

      wiecej pompek + wiecej biegu -> lepsze wytrenowanie

      jest dla debili takich jak kapitan. To daje dokladnie przeciwne efekty z
      obnizeniem odpornosci i podatnoscia na przeziebienia wlacznie.


      • Gość: kapitan Re: pompki i trening IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.06, 16:00
        Heheheh widzę że łatwo się wyzywa kogoś od debili,

        przeczytaj więc chłopcze artykuł, później komentarze i zanim napiszesz swój to
        pomyśl o czym był artykuł ;) Nikt nie pisze tu o sportowcach i ich filozofii
        treningowej. Forum sportowe to nie jest ;)

        Wątpie żeby przeciętny poborowy był w stanie śmignąć bezboleśnie 60 pompek bez
        przerwy.
        • scept89 Re: pompki i trening 06.12.06, 16:57
          kapitan napisał(a):
          >Nikt nie pisze tu o sportowcach i ich filozofii
          > treningowej. Forum sportowe to nie jest ;)

          To po jaka cholere sa marszobiegi? Pompki to jakies rytualne zabiegi w celu
          uczczenia Wielkiego Kapitana czy tez w ceu wyrobienia krzepy?

          > Wątpie żeby przeciętny poborowy był w stanie śmignąć bezboleśnie 60 pompek bez
          > przerwy.

          A ja nie watpie ze nie smignie. Podobnie nie przebiegnie 10km w 45min nawet w
          butach biegaczych. Tyle ze aby doprowadzic go do owych 60-ciu pompek czy 10km
          naezy stosowac sprawdzone treningowe zasady a nie co sie jednemu z drugim
          sadyscie ubzduralo.
    • Gość: grey Re: Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdank IP: *.vlan54.dengo.lubman.net.pl 06.12.06, 16:17
      ale fajfusy i mieczaki ...pompki musial robic ... do lamusa z takimi kwiatem
      młodzieży polskiej
    • zorro_i_juz Do Jacka Brzuszkiewicza 06.12.06, 16:17
      Poprosze redaktora Jacka Brzuszkiewicza o opinie na temat tego co napisal.
      Czy pan byl w wojsku? Czy zolnieze ze wspomnianej jednostki nie opowiedzieli
      panu nic lepszego? Czyta pan dyskusje pod wlasnymi artykulami? I co?
      Mlodziez ze szkoly trafia do wojska i jest zdziwiona ze nauczyciele mogli im
      skoczyc gdy oni robili co chcieli, a tu nagle zderzenie z zyciem.
      Nie wiem co dzialo sie w jednostce na Majdanku, ale to co pan napisal brzmi
      smiesznie, a rozumiem ze wcisnal pan do artykulu najbardziej sensacyjne rzeczy
    • Gość: makoto Re: Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdank IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 16:39
      Pan kapitan idzie falowo :)
    • Gość: Trep Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdanku IP: *.gdynia.mm.pl 06.12.06, 19:41
      Brzuszkiewicz, widzę, że znacie wojsko tylko z parad i nie macie zielonego
      pojęcia o tym, co piszecie. gdybym nie był na emeryturze powitałbym was z
      radoscia w bramach mojej jednostki i pozwoliłbym wam poznać wszystkie uroki
      wojskowego zycia. Co ty pismaku wiesz o tworzeniu żołnierza z ofermowatego
      cywila? Co to za wojsko, gdzie mozna dyskutować nad wykonywaniem rozkazu.
      Nieważne, czy jest sensowny, czy nie. Czy zdajesz sobie sprawę z tego, ile
      istnień ludzkich moze zakończyć swoje życie w czasie, gdy takie gamonie
      rozmyslaja nad sensem wykownywanego rozkazu? Do tego zolnierz musi byc wdrażany
      od początku swej służby. I nie waż się więcej pisać o tym
      oficerze "sadysta".Jesteś durniem i durniem pozostaniesz, skoro nie potrafisz
      zrozumieć tak prostych zagadnień. Domyslam się, ze zarówno pod względem
      fizycznym jak i psychicznym jestes na poziomie tych kolesi, w których obronie
      stajesz.
    • Gość: Bajki z kaczolandu Re: Kolejne ofiary sadysty... IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 06.12.06, 19:44
      Jezeli Rosja ma byc dla pana (j_karolaka)
      wzorcem, to... lepiej pozostawic to bez
      zadnego komentarza!
    • Gość: eles Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdanku IP: *.nat.tvk.wroc.pl 06.12.06, 21:14
      Większość kadry w mojej jednostce (8 p.cz.) w Żaganiu musiałaby pójśc na
      zieloną trawkę( w najlepszym razie). Ale było to przeszło 30 lat temu - czyli
      dawno i nieprawda . . . .
      SOR-owiec
    • Gość: WP--WP--WP--WP Wojsko Polskie ponad wszystko ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.06, 21:18
      Całe szczęście że na tym forum sa normalni ludzie. Cieszy fakt, że wypowiadają
      się rezerwiści. Szczególnie warto posłuchać tych starszych, jeżeli dla kogoś to
      co piszą w GW to tortury koszmarne. W palę mi się nie mieści ten cały stek
      bzdur. Cała ta historia, podobnie jak pare mcy wcześniej z sadystyczną panią
      porucznik co to pędziła biednych żołnierzy w maskach dookoła jeziora.

      To absurd niespotykany dotąd takie opinie. Wojsko to wojsko. To nie jest chat
      room, ani forum internetowe. Jest hierarchia, nie ma dyskusji. Lepiej dostać w
      dupę w koszarach niż w łeb przez swoją pierdołowatość na jakiejś misji czy,
      odpukać, czymś poważniejszym. Żeby coś osiągnąć, jakiś poziom niestety trzeba
      włożyć masę własnej pracy - w tym także niestety trzeba dostać w dupę od swych
      przełożonych - ale później przychodzą takie efekty jak GROM, Formoza czy inne
      mniej znane. Najlepsi z najlepszych. Izraelczycy czy przemalowani Hamerykanie
      leją po nóżkach z zazdrości jak słyszą te nazwy i wiążący się z nimi poziom
      jakości. Ciekawe czy ci goście, ta absolutna światowa czołówka, płakali w
      trakcie szkolenia nad brudnymi gaciami, tym że ktoś im przyłożył w mordę, albo
      że może ktoś kazał im biegać na mrozie. Albo że może ktoś im kazał w maskach
      biegać dookoła bajora. Aby osiągnąć swój poziom na pewno musieli na szkoleniu
      przeżyć takie rzeczy, przy których opisane "dramaty" to jak ciche pierdnięcie w
      fotel - a nikt z nich nigdy się nie skarży.

      Przyznam też że dosłownie rzygać mi się chcę jak czytam wszelkie babole
      oczerniające tych którzy od zarania wieków bronią NASZEGO KRAJU z wielkim
      poświeceniem. Wielokrotnie oddawali masami życie za to żebyśmy mogli żyć wolni.
      Znacie może takie zdanko - Mortui sunt MORTUI SUNT UT LIBERI VIVAMUS ?? To
      właśnie o nich. Ci którzy służą obecnie i szkolą kolejnych to tacy sami goście
      jak ich poprzednicy i należy im się choćby za samo to że noszą mundur Żołnierza
      Polskiego NAJWYŻSZY SZACUNEK - przede wszystkich od kiepoli, których bronią. Nie
      ważne jak stary sprzęt mamy, czy jak jakiś kiepol dostał w dupę od swojego
      kaprala. Ci goście zginą jak będzie trzeba po to aby taki bałwan jak ten pismak
      co to wymyślił mógł dalej tworzyć swe chore brednie.

      Spytajcie JANA NOWAKA-JEZIORAŃSKIEGO - czy może za żywota jak kończył Szkołę
      Pochorążych Rezerwy Artylerii czy czasem też nie był tak "piekielnie karcony"
      pompkami i innymi dramatmi.

      HONOR i OJCZYZNA na zawsze. Szacunek i pełne poparcie dla WP.
    • Gość: eles c.d. Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdanku IP: *.nat.tvk.wroc.pl 06.12.06, 22:14
      Minęło przeszło 30 lat od opuszczenia armii, emocje opadły. Przynajmniej
      spotykając się z kolegami z wojska jest o czym pogadać, jest z kogo pośmiać
      się... . Pracuję na codzień w energetyce i pewne nawyki "wbite" w WP do głowy
      przydają się w pracy.
      Opowiadał mi teść o służbie w WP przed wojną(przed 1939 r.) - wojsko n i e z m
      i e n i a s i ę !
    • zwierzowiec Re: Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdank 06.12.06, 22:23
      dobrze że nie kazał zjeść 3 paczek fajek i wypalić bochna chleba
      to by dopiero była fala ;-)))))))))
    • b.6.1966 Konrad to mily trep!! 06.12.06, 23:45
      Kocha sadyzm i dyscypline, ale takich palantow nalezy SEPAROWAC od ludzi dobrze
      funkcjonujacych.A wniosek?ZAWSZE NALEZY STOSOWAC PREWENCJE!!NIE TCHORZYC!!MIEC
      JAJA!! Wtedy konrady i temu podobne lajna, beda legendami!
      Do czasu, gdy normalny czlowiek zauwaza nieprawidlowosci, nie powinien ROBIC za
      dziurke w dupie.Na konrada-tzw. kapitana, na posuwajacych z lekka kobiety ------
      za prace, rzecz jasna, pedalow kulturowo-intelektualno-MOGACYCH, znajdzie sie
      ROZGA!!
      • Gość: Hilarry Re: Konrad to mily trep!! IP: 62.233.130.* 07.12.06, 08:39
        Psychotropów zabrakło czy mamuśka nie dopilnowała i nie wziąłeś?
    • Gość: czarny Re: Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdank IP: *.plock.msk.pl 07.12.06, 09:30
      W 1960r, poszedłem do woja na ochotnika mająś 19 lat ( abrali od 20). Jako
      ochotnik stawałem pierwszy do roboty, kar i ćwiczeń. Nie byłem awansowany mimo,
      że byłem najlepszym żołnierzem w kompanii. Opisane metody "znęcania" to dziecinnada.
      Kiedyś narzędziem tortur była żyletka Rawa Lux (Tępa niemozliwie) plus śnieg i
      golenie na dworze. Tamże szorowanie całego ciałą śniegiem na trzaskającym mrozie.
      Najcenniejszym przedmiotem wmojej służbie była szmata do mycia kibli i korytarzy.
      Torturu brakiem snu ( karna praca do póżna w nocy). Wyrafinowane , męcząse
      ćwiczenia "sportowe", roboty gospodarcze w jednostce. To wszystko obok
      normalnych zadań służbowych jak warty, szkolenia i trzy zmianowa prasa (służba)
      na sprzęcie elektronicznym wielkiej mocy. Przeżyło się bez skarg dokładnie 24
      miesiące.
      Pozdrawiam chłopaków z wałeckiej radarówki i jej placówek z rocznika 1960-62.
      Nie pozdrawiam nijakiego Subdy i Hadasa, ludzi, których nie chce pamiętać
      Tak więc chłopaki nie narzekajcie tylko starajcie sie "wyrobić" we wszystkim
      co wam każą. Będzie dobrze.
      Dodam, że pojęcia "fala" nikt wtedy nie znał, ale byłpo "przejście z dyscypliny
      stalinowskiej na jaruzelską - czyli było jak było!
    • Gość: Rzufik Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdanku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.06, 10:23
      pompki kazał robić... no jak śmial , przecież to męczace....
    • Gość: emeryt Re: Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdank IP: 81.210.79.* 07.12.06, 12:20
      Sluzylem w tej jednosce w latach 1966-68.Ci co im teraz zle w tej jednosce to
      chcialbym aby przez tydzien sluzyli w tych latach i wtedy przestali by
      marudzic.Wspomne tylko ze raz w roku caly stan jesdostki szedl na przeprawe
      piechota do miejscowosci Łeczna w pelnym rysztunku,tam przeprawialismy sie przez
      Wieprza kilka razy.Na drugi dzien caly stan jednostki szedl krokiem defiladowym
      przed wodzami pulku a kazdy zolnierz mial na nogach bable.i to bylo prawdziwe
      wojsko.Pozdrawiam caly stan osobowy tej jednostki.Stary Kabus.
    • Gość: j 22 Re: za bardzo do serca wziął nazwę Majdanek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.06, 20:36
      i pewnie pomyślał że jest kapo
    • Gość: Paweł S; TYSON Re: Kolejne ofiary sadysty z jednostki na Majdank IP: *.direct-adsl.nl 03.05.08, 13:37
      Za moich czasy Konrad Ż. był pod.porucznikiem.Taki cłowiek nigdy nie powinien
      zostać oficerem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja