krakow_biezanow_drozdzownia
08.12.06, 00:32
Proponuję, aby w Lublinie - wzorem innych cywilizowanych miast, np. Gdańska -
kierowca sprzedawał wyłącznie karnety (normalne lub ulgowe) 5 biletów,
oczywiście w cenie 5x 1 bilet - bez dopłat. W ten sposób wszystko jest zgodnie
z przepisami i Urząd się nie czepi, pasażerowie natomiast są skuteczniej
motywowani do zakupów biletów w kiosku. A jeżeli nie, to i tak przynajmniej
maja zapas biletów i nie zawracają głowy prowadzącemu a-bus lub t-bus.
Inna opcja: we Wrocku prowadzący pojazd sprzedają bilety w weekendy a w dni
wolne - dopiero po 2000.
Rozumiem, że czasami nie ma kiosku, niemniej wkurza mnie, jak ludzie
bezmyślnie kupują bilety w środku dnia, na przystanku przy 3. Maja lub al.
Racławickich, gdzie masa kiosków czynna jest dookoła...