Dodaj do ulubionych

Borelioza- kto to leczy w Lublinie?

15.12.06, 10:10
Poszukuję lekarza z Lublina lub okolic, który zna się na leczeniu przewlekłej
boreliozy, tj. nie leci schematami (krótkie leczenie i małe dawki
antybiotyków), czyli raczej niezakaźnicy.
Obserwuj wątek
      • nataszkam Re: Borelioza- kto to leczy w Lublinie? 18.12.06, 11:52
        Niestety lecą schematami, czyli to, co uważane jest za niemożliwe, ich zdaniem
        leczy boreliozę.W przewlekłej boreliozie potrzebuję kilku miesięcy
        antybiotyków, zmienianych z głową, i w odpowiednio większej dawce, niż tam
        proponują. Zakaźnicy z Biernackiego czu IMW tego nie zapewniają.A ja chcę
        przynajmniej otzrymac szansę na poprawę, bo przez zaniedbania dr M. w 2003 r.
        nie mam już szans na całkowite wyzdrowienie.
          • nataszkam Re: Borelioza- kto to leczy w Lublinie? 18.12.06, 21:11
            Wyniki WB bedę miała jutro, ale to nie ma znaczenia. Jesli masz ochote , to
            poczytaj:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=23133716
            Z listy 38 objawów choroby przewlekłej posiadam 32.
            Właśnmie wertowałam forum Borelioza i natrafiłam tam na Twój nick z Lublina i
            jeszcze chyba niko i marek.
            Niezła grupka :-)
            Ciekawe, ile osób ma borelkę nie wiedząc o niej, a ile nie ma dostępu do netu i
            choruje.
            Koszmar. Brrrr!

            Jesli będzie nas więcej, to może wytworzy się jakaś lokalna "siła nacisku"?

          • nataszkam Re: Borelioza- kto to leczy w Lublinie? 18.12.06, 21:39
            Natasza (:-0), a jak u Ciebie z boreliozą? U mnie własnie minęły 4 lata
            (przynajmniej- chyba, że był to proces wyciszony)- idzie od miesiąca piąty rok
            tej "przyjemności".
            Jakie masz wyniki, a własciwie -czy się leczysz i jeśli tak, to
            gdzie? Mnie w ostateczności zostanie Bielsko-Biala lub Kraków, choć najpierw
            chcę zacząć od swojej rodzinnej ew. znajomego internisty.
            A może będziemy wynajmować busa dla wszystkich boreliozowców lubelskich i robić
            comiesięczne pielgrzymki po recepty i pomysły na dalsze leczenie?
            ;-)
            A jak sie aktualnie czujesz? Co Ci najbardziej doskwiera?
            Mnie wykańcza przewlekłe zmęczenie, bóle głowy (ostatnio juz wielotygodniowe-
            od połowy września), dziury w pamięci i w ogóle nie jestem w stanie przyswajac
            nowej wiedzy, a do tego pustka w głowie; ostatnio znowu powróciły bóle barku i
            nasiliły się bóle a'la korzonkowe. O takich drobiazgach, jak napady gorąca w
            nocy, zawroty głowy, przyspieszenie serca, ciagle piekące gardło czy ostatnio-
            bloki serca- tylko wspomnę. Całe szczęście, że nie poszlo tak całkiem na stawy,
            choć z nieleczoną neuroboreliozą to powoli staczam sie ku Alzheimerowi, a to
            chyba jeszcze gorsze. Tylko czekać, jak mi to rozpoznają.
            A u Ciebie sa jakieś koinfekcje? Ja na razie czekam na WB, a potem chyba do
            Wawki na badania w kierunku koinfekcji...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka