tururl
24.12.06, 20:41
Panie Redaktorze,
Święta, o bliźnich żle się wyrażąć ani myśleć - nie uchodzi. Niestety, nie
mogę się powstrzymać (mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa): przeca nie
potrafi Pan być dziennikarzem! Łyka Pan pulpety "wiedzy" serwowane przez Pucha
i zadać najprostszego pytania Pan nie potrafi!
"System ma ułatwić życie pracownikom [i studentom]". Na czym owo ołatwienie
pracowniczego życia ma polegać?
"System pozwoli na symulację wydatków i tworzenie prognoz". Prognoz czego? Bo
przecież prognozowanie "rozwoju naukowego" może byc (i najczęściej jest)
całkiem bez sensu.
"Będzie można precyzyjnie okreslić koszty studiów". Naprawdę? A jak przyjdzie
zima zła i koszty grzania wzrosną o 100%? Grzanie nie wchodzi do kosztów? Nie?
A do czego "wchodzi"?. Ilość studentów "oblanych" jest zmienna. Ilu studentów
obleje egzaminy (koszty się zmienią!). Zatem precyzja typu "circa about"...
"Elektroniczna obsługa badan naukowych". Na Boga, nie jest mi potrzebna żadna
"obsługa", ani ręczna, ani nożna, ani elektroniczna. Chce, aby zakup
niezbędny, jeśli tylko mam forsę, realizowany był w terminie kilkudniowym, a
nie przez kilka miesięcy! Ale wszak to nie zależy od "systemu obsługi", tylko
od idiotycznych przepisów. Chcę, abym nie musiał w ciągu roku "sprawozdawać"
kilka razy, tylko raz (plus ew. sprawozdania z grantów) - ale to znów jest
niezależne od systemu. Jesli zaś dojdą sprawozdania elektroniczne to zmusi się
mnie najprawdopodobniej to używania jakiegoś msworda (a więc i instalacji
windows...), bo o Open Document Format pan Puch pewnie nie słyszał.
"Ważne informacje dotyczące odwołanych zajęć dostana SMS-em". A kuku. Niby
dlaczego studenci by mieli dawać swój numer do dziekanatów? Kto owe SMS-y
bedzie wklepywał? Prowadzący? Sekretarka? Oddelegowany pracownik? (każda z
tych opcji rodzi następne pytania!). Pomijając fakt, że nie można tak po
prostu "odwoływać zajęć", toż to niedopuszczalne!
"Elektroniczne zamki (najpierw pojawią się przy salach laboratoryjnych)".
Bzdura i szkoda forsy. Pan Puch z uporem maniaka szerzy miraże. Bez obecności
pracownika korzystanie z lab. chemicznych, fizycznych,.... jest niemożliwe:
BPH, P-poż, odpowiedzialnośc finansowa. Jak jest pracownik, to on drzwi
otwiera. Rany, ile to bedzie kosztować! Naprawdę szkoda forsy, lepiej wymienić
okna.
"Studenci będą mogli zapisywać się na zajęcia, sprawdzą połączenia MPK, PKP,
etc.". Połaczenia PKP, MPK etc. i teraz sprawdzic mogą z dowolnego komputera.
Zapisywać się na zajęcia? Jakie? Seminaria? A akceptacja prowadzącego? Toż
nigdy nie zaakceptuję nieznanej osoby bez wcześniejszej rozmowy.
Kompetencję "naczelnego informatyka UMCS" może Pan redaktor sprawdzić wchodząc
na stronę www UMCS. Wyszukiwarka głupieje, jeśli np. w nazwisku pominie się
polskie znaki diaktryczne, jest zatem całkowicie nieprzydatna dla osób z
innych krajów szukajacych np.numerów telefonów. Wersja angielska strony www to
wręcz skandal: nieaktualne informacje, częsci anu wpisane po polsku. Czy w
podobny sposób działać będzie ów "system"? Osoba go wprowadzająca zaiste to
gwarantuje.