ratatatam
03.01.07, 14:48
"– Chcemy pokazać, że uchodźcy nie tylko chcą brać. Możemy też bardzo wiele
dawać i wnosić do życia Polaków – mówi Mol"
"Prawie setka dzieci uczyła się w niedzielę w Gardzienicach m.in. tańca z Togo
i wzięła udział w kongijskim rytuale witania Nowego Roku
Dzieci są otwarte i nie myślą jeszcze stereotypowo. Dzięki takim spotkaniom
udaje nam się stworzyć w ich głowach pozytywny obraz Afryki - opowiada Simon
Moleke Njie (Simon Mol) z Kamerunu, szef "Migrator Theatre". Zespół tworzą
emigranci pochodzący głównie z Afryki. Trzynastu członków wielonarodowej grupy
poprowadziło warsztaty z dziećmi z okolicznych miejscowości - uczniów szkół
podstawowych w Stryjnie, Piaskach i Gardzienicach."
www.e-teatr.pl/forum/5204,wiadomosc,pokaz.html
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1342&wid=8667493&rfbawp=1167831971.321
www.molsimon.art.pl/
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=35116&wid=8667493&rfbawp=1167831390.548
www.molsimon.art.pl/?
Zagraniczni pisarze w Warszawie [Gazeta Wyborcza 17 lutego 2004]
Jakub Chełmiński
"Pochodzą z różnych krańców świata, ale spotkali się w Warszawie. Tworzą w
różnych językach, ale wszyscy są poetami i pisarzami. Postanowili się
zorganizować: – Trzeba rozruszać to miasto – mówi Simon Mol, jeden z
założycieli Związku Pisarzy Zagranicznych w Polsce.
Mol uciekł do Polski z ojczystego Kamerunu, gdzie był prześladowany za
opublikowanie artykułów ujawniających korupcję. Poeta, pisarz i dziennikarz
pracuje w "The Warsaw Voice". – W Warszawie nie ma zbyt wiele atrakcji
kulturalnych. Chcemy to zmienić – mówi.
Mol jest współzałożycielem Związku Pisarzy Zagranicznych w Polsce. W Związku
jest kilkanaście osób: z Wielkiej Brytanii, Francji, Wietnamu, Japonii. Los
wszystkich rzucił do Warszawy. Do tej pory spotykali się domach. Dziś
zaczynają cykliczne spotkania dostępne dla wszystkich – "Tajemniczy,
uduchowiony świat pisarzy". – Co dwa tygodnie będziemy spotykać się i
dyskutować o literaturze. Zapraszamy wszystkich warszawiaków – mówi.
Członkiem założycielem stowarzyszenia jest prof. Aleksander Nawrocki, redaktor
naczelny pisma "Poezja Dzisiaj": – To bardzo dobrzy twórcy. Niektórzy już
publikują, inni szukają sponsorów, żeby wydać swoje wiersze – mówi i zapewnia,
że aby być przyjętym do Związku, trzeba spełniać dwa warunki – prezentować
wysoki poziom literacki i nie być w konflikcie z polskim prawem.
– Mają jeszcze problemy formalne w kontaktach z urzędnikami, na przykład z
zarejestrowaniem stowarzyszenia, ale jest w nich tyle entuzjazmu, że świetnie
sobie poradzą – mówi dr Elżbieta Puchnarewicz z uniwersyteckiego Instytutu
Krajów Rozwijających Się, która też jest członkiem stowarzyszenia i pomaga
zagranicznym pisarzom. Doktor Puchnarewicz zachwyca się też statutem Związku.
– Za cel stawiają sobie aktywne uczestnictwo w życiu kulturalnym i wspieranie
porozumienia między kulturami.
– Chcemy pokazać, że uchodźcy nie tylko chcą brać. Możemy też bardzo wiele
dawać i wnosić do życia Polaków – mówi Mol. I nie ma na myśli tylko
literatury. Jest także sekretarzem Stowarzyszenia Uchodźców RP, które w
najbliższą niedzielę zaczyna Tydzień Tolerancji Europejskiej. Uchodźcy będą
promować swoje kraje i panujące tam zwyczaje, m.in. na spotkaniach w szkołach.
– W Polsce mamy uprzedzenia do osób z zagranicy. A świat się otwiera na inne
kultury i my też musimy zacząć. Dlatego trzeba popierać tę inicjatywę – mówi
Zygmunt Stoberski, literat, członek PEN Clubu, organizator Rady
Intelektualistów przy ONZ.