Gość: Michał
IP: *.daewoo.lublin.pl / 172.16.28.*
07.04.03, 07:34
Wniosek prosty: przystawić rządowi pistolet do głowy łamiąc
prawo i można wywalczyć swoje. Lublin, który ma znacznie większe
potrzeby inwestycyjne niż Ożarów, korzystający zresztą z
sąsiedztwa Warszawy, dostanie kopa, bo pan Hausner boi się, ze w
Ożarowie SLD przegra następne wybory, jak czegoś nie załatwi. A
jak Daewoo w Lublinie padało i zwalnialo b. duzo ludzi, było OK,
bo nikt nie robił burd jak w Ożarowie. Zaczynam widzieć
machanizm przymusu rządu jako pewną prawidłowość.