Dodaj do ulubionych

Niczego nie można było zrobić?

15.01.07, 11:26
Niestety, nasi kochani lekarze, widząc u kobiety oznaki skazy krwotocznej, mówią:
Taka pani uroda. Następny, proszę!

A potem tragedia.


Wyrazy szczerego współczucia dla rodziny zmarłej.
Obserwuj wątek
    • Gość: mirco Re: Niczego nie można było zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 19:14
      A może rodzinie chodzi tylko o pieniądze? Bo jak inaczej to skomentować? Czy
      wszystkim się już wydaje, że lekarze są panami życia i śmierci? Że w dobie
      komputerów i lotów w kosmos nie może zdarzyć się taka tragedia jak śmierć przy
      porodzie? Radzę troche pokory. Nie wszystko można przewidzieć, nie wszystko
      można wyleczyć, nie zawsze można pomóc. Ale zawsze można w pogoni za wierszówką
      i sensacją napisać artykuł albo jak rodzina domagać się pieniędzy. Bo a nóż coś
      się uda skubnąć? To jest obrzydliwe.
      • buu12 Re: Niczego nie można było zrobić? 15.01.07, 22:27
        To jest prawdziwe powiedzenie że błedy lekarzy kryje ziemia, uważam że oni też
        za swoję pomyłki muszą ponieść jakąś kare, bo my za nieumyślne spowodowanie
        śmierci idziemy na długie lata do więzienia a im wszystko uchodzi na sucho ,
        wiem coś o tym bo moje dziecko lezało w szpitalu kilkakrotnie i sie napatrzyłam
        na ciągłe, ogromne błedy lekarzy. Za nich też powinni się wziaść!!!
      • Gość: także matka Re: Niczego nie można było zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.07, 21:43
        MIRCO - to co napisałeś bądż napisałaś jest tak okrutne , że w głowie się nie
        mieści , ze tak może napisać drugi człowiek.
        Pewnie w swoim życiu nie kochałeś/aś nikogo , że miłość przeliczasz na
        pieniądze , odszkodowanie.
        Oby dobry Bóg zachował Cię w zdrowiu i uchronił od podobnej tragedii.
        Byś nigdy nie przeżył sytuacji gdzie dwóm małym chłopcom trzeba powiedzieć o
        śmierci ich mamusi i bardzo ciężkim stanie malutkiego braciszka.
        Jest ogromny żal , że lekarz , który prowadził całą ciążę i dobrze wiedział o
        stanie pacjentki podszedł do porodu tak rutynowo i bezmyślnie.
        Cisną się pytania , dlaczego nie odesłał jej do Lublina? albo dlaczego od razu
        nie zrobił "cesarki"? dlaczego nie zabezpieczył zapasu krwi na wypadek
        krwotoku? dlaczego nie powiadomił Profesora 1,5 godziny wcześniej?
        dlaczego nie powiadomił męża o bardzo ciężkim stanie i śmierci żony?
        dlaczego? ,dlaczego ?
        Może sprawiedliwość sprawi że się kiedyś dowiemy dlaczego.....
    • Gość: gość Niczego nie można było zrobić? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 20:15
      drogi mirco!!!!! Jestem przyjaciółką zmarłej i jej męża i wiem że to nie chodzi
      o kasę bo jak w takiej tragicznej sytuacji można myśleć o pieniądzach.Zostało
      dwoje dzieci bez matki i trzecie bez szans na życie.Może zastanów się co to
      znaczy!!!żostaje mąż teraz sam odpowiedzialny za wychowanie dzieci które nie
      mają nawet dziadków. Postaw się w jego sytuacji!!!
    • Gość: fryga Niczego nie można było zrobić? IP: *.005.vip-net.pl 15.01.07, 22:05
      Drogi mirko! Obrzydliwe jest to co sugerujesz. Bardzo dobrze znam rodzinę i znam
      prawdę.A prawda jest taka, że przez niedbalstwo lekarza radosna chwila zamienia
      się w koszmar,koszmar dla całej rodziny. To nie nam wydaje się że lekarze są
      panami życia i śmierci, ale im samym -LEKARZOM, a przynajmniej niektórym z nich.
      • Gość: jjj Re: Niczego nie można było zrobić? IP: 212.182.29.* 16.01.07, 11:52
        I tutaj tkwi błąd. Znowu powtarzam - poród obecnie to tylko "radosna chwila" i
        ot taki towarzyski epizod z życia jak chrzciny, ślub czy 18 urodziny. Tylko
        czasami życie weryfikuje te nasze oczekiwania w sposób bardzo dramatyczny. Wtedy
        obarcza się odpowiedzialnością kogokolwiek. Bo przecież kogoś trzeba - dla
        własnego spokoju opluć.
        Chciałbym kogoś z tych mędrków widzieć w akcji - stojącego przy rodzącej
        kobiecie gdy wszystko idzie prawidłowo i nagle występuje komplikacja - odkleja
        się łożysko albo siada tętno. Chciałbym widzieć jak nogi się pod nim uginają i
        jak w warunkach skrajnego stresu podejmuje decyzję ratującą życie matki i
        dziecka. A potem jak tą decyzję wykonuje - sam - tak aby wszystko skończyło się
        dobrze.
        Nie wiadomo czy tam zawinili lekarze, czy poprostu nastąpił tak fatalny zbieg
        różnych okoliczności, że nie dało się wiele zrobić. To rozsądzi śledztwo, które
        zawsze w takich przypadkach jest podejmowane. Ale współczując rodzinie bardzo
        dokładnie wiem co czują lekarze... A o ile ten dramat skrócił ich życie - to
        nieistotne dla Was.
      • dorota.be Re: Niczego nie można było zrobić? 16.01.07, 21:12
        Cyt:
        "...Niespodziewane silne krwawienie podczas lub po porodzie może być śmiertelne
        w skutkach, jeśli brak jest natychmiastowej fachowej opieki medycznej. Znaczna
        utrata krwi prowadzi do wstrząsu hipowolemicznego, niedokrwienia
        najważniejszych organów i do śmierci...."

        Nie pomogą transfuzje gdy nalewa sie do dziurawego garnka.

        W ostatniej fazie wstrzasu dochodzi do wykrzepiania wewnątrznaczyniowego,a
        wtedy juz nie ma ratunku.

        Nie osadzajcie więc lekarzy przed ujawnieniem jak było naprawdę.
        Tragedia dotknęła wszystkich,rodzine oczywiście najbardziej.

        A tak na marginesie,pani "buu12" za wczorajszy post z godz 22.20 powinna mieć
        zakaz wstepu na to forum.
          • dorota.be Do doinformowanej 20.01.07, 00:01
            W przeciwieństwie do Ciebie ja jestem niedoinformowana,bo nic ponad to co
            przeczytałam w artykule nie wiem.
            Do kazdego zabiegu zabezpiecza sie krew na wszelki wypadek w ilości ktora
            pozwoli uzupełnic ubytek krwi.Zabezpieczona ilośc nie jest jednak tak duza,aby
            wystarczyła na transfuzje wymienną.
            Tam,gdzie jest bardzo masywne krwawienie a dochodza zaburzenia krzepnięcia nic
            nie daje podawanie krwi,bo zaraz sie wylewa.
            W artykule brak informacji co do podawanej krwi.Dlatego ja nie wiem,czy to był
            to jak piszesz "jakis pozal sie Boze lekarz" czy po prostu bezradny w obliczu
            tej tragedii lekarz.

            Na sadzenie winnych bedzie czas jak sprawa zostanie zbadana i zostana komus
            postawione konkretne zarzuty.
            Tragedia rodziny ogromna,ale i zespołu,ktory był tego dnia na dyżurze.
      • natkaa66 Re: Niczego nie można było zrobić? 22.01.07, 14:33
        Gość portalu: jazalogowana napisał(a):

        >..... Dla niego ( tak przypuszczam) to też zawodowa porażka. Chyba
        > każdy lekarz chcialby być tym jedynym, któremu nie umarł ani jeden pacjent.

        No wiesz nie każdy lekarz niesie pomoć chorym,wystarczy podać przykład "afery
        łódzkiej"........!
        • dorota.be Re: Niczego nie można było zrobić? 21.01.07, 21:37
          Sławku,piszesz tak:"Lekaże w Poniatowej bez datku do kieszeni
          nawet leków nie przypiszą. Totalny syf i brak odpowiedzialnosci.."

          Skoro mieszkańcy znali takie zachowania lekarzy - dlaczego nie składaliście
          skarg chociażby do rzecznika praw pacjenta przy NFZ ?
          Może wczesniejsze zwrócenie uwagi na panujące tam obyczaje pozwoliłoby zapobiec
          tej tragedii.
          Czy wiadomo co z dzieciątkiem?
    • Gość: sep Re: Niczego nie można było zrobić? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.08, 19:40
      Powikłania muszą (niestety!) się zdarzać i zdarzają- to jest
      medycyna. Są oczywiście i błędy i zaniedbania lekarskie. W USA
      oficjalnie podaje się, że rocznie umiera z powodu błędów lekarskich
      ( przeważnie nie umyślnych) ponad 100 tys. pacjentów. Od tego
      lekarze są wysoko ubezpieczeni.
      Zgon każdego pacjenta, a szczególnie młodej kobiety i matki to
      tragedia, niekoniecznie zawiniona przez lekarza. Ciekaw jestem czy
      rzeczywiście rodzina nie będzie się domagała odszkodowania
      pieniężnego (czyli kasy!!) Najczęściej do tego to się sprowadaza i
      o to chodzi rodzinie i prawnikom.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka