realista2006 30.01.07, 23:01 Uwiązać narty na długiej, rozciągliwej gumie i nikt nie ukradnie. Jak łyżki w "Misiu" w barze mlecznym... Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: nocnik Książki też za dowód IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.01.07, 23:57 Kiedy korzystamy z czytelni w bibliotece, np. na UMCS lub na KUL lub w czytelni Biblioteki im. Łopacińskiego, także wymagane jest zostawianie dokumentu tożsamości przy wypożyczeniu książki. Nie narzekam na to. Wolę zostawić dowód niż płacić kaucję. Odpowiedz Link Zgłoś
gabriel Re: Książki też za dowód 31.01.07, 12:14 Wymaga zostawienia się ale tutaj nie płacisz ani grosza za usługę. To jest pewna różnica. Ogólnie to wstyd że taki złodziejski naród, który na narty stać przyjechać i wywalić kasę, ale nie stać ich żeby kupić włąsne narty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszeke Re: Żaden wstyd ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 16:19 gabriel napisał: > Ogólnie to wstyd że taki złodziejski naród, który na narty stać przyjechać i > wywalić kasę, ale nie stać ich żeby kupić włąsne narty. dla mnie to zaden wstyd - mimo, że mam własny sprzęt -często korzystam z mozliwosci przetestowania innych modeli. Co także innym, zwłaszcza początkujacym polecam ... Odpowiedz Link Zgłoś
gabriel Re: Żaden wstyd ... 31.01.07, 18:14 > dla mnie to zaden wstyd - mimo, że mam własny sprzęt -często korzystam z > mozliwosci przetestowania innych modeli. > Co także innym, zwłaszcza początkujacym polecam ... Pod warunkiem że oddasz testowany model z powrotem wypożyczającemu, to wszystko w porządku. O to mi chodziło. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lesio Narty za dowód IP: *.chello.pl 31.01.07, 08:37 A CO Z AKADEMIKAMI?? TAM TEZ PRZY WEJSCIU ZABIERAJA DOKUMENT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leszeke Wolny wybór .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.01.07, 09:21 Wg mnie to sztuczny problem [może dlatego, że mam swój sprzęt ;) ] - "na zachodzie" Europy czesto zamiast dokumentu tożsamości trzeba pokazać kartę kredytową - w polskich realiach wolał bym zostawić na kilka godzin w wypozyczalni swoje prawo jazdy niż - moze na zawsze ? - numer karty kredytowej ... Dla mnie takie artykuły to pseudo-ochrona konsumenta, a często naciągacze są bardziej chronieni niz uczciwi ludzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adam Baranowski Głupota IP: *.lublin.enterpol.pl 31.01.07, 11:00 Uważam że zostawianie dokumentu to normalna i prawidłowa forma zabezpieczenia . Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z wypożyczalni i zostawianie tam dokumentów. A pani Marii polecam sklep sportowy, niech kupi sobie narty i nie będzie problemów. Martwi sie o swój dowód ale ma gdzieś to że koleś będzie musiał zamknąć wypożyczalnie bo mu pokradną narty, albo będzie trzeba płacić kaucje 500,00zł. Uważam że powinna być możliwość wyboru ( i pewnie jest) - dowód albo kaucja, a jeśli się zabroni zostawiania dowodów to możemy zapomnieć o wypożyczalniach. Dziwi mnie również Gazeta, dlaczego jej redaktorom ( nie pierwszy już raz) brakuje zdrowego rozsądku. Pozdrawiam i życzę więcej mądrości, a mniej pogoni za tanią sensacją. Odpowiedz Link Zgłoś
osst Re: Głupota 14.02.07, 10:20 Dowód osobisty jak sama nazwa wskazuje jest rzeczą osobistą i dobrze mieć ją przy sobie, szczególnie na nartach. Wyobraź sobie, że osoba jeżdżąca na nartach ulegnie wypadkowi, zabije się lub będzie nieprzytomna i nie będzie można jej nawet zidentyfikować. Są ludzie dla których jest to jedyny dokument tożsamości, nie mają prawa jazdy, paszportu. Jak się okazuje na podstawie tego artykułu, zatrzymanie dowodu to żadne zabezpieczenie, na jedno wychodzi czy zatrzymają dowód czy tylko spiszą z niego dane. Z drugiej strony wydaje mi się, że kamera w wypożyczalni powinna załatwić sprawę. Trudniej się wywinąć stwierdzeniem, że zgubiłem dowód. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jok a w akademikach? IP: *.chello.pl 31.01.07, 18:03 Również wchodząc do akademika w odwiedziny (nie mówię tu o lokatorach) trzeba zostawić dowód, albo prawko, wszędzie łamią prawo ;( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Narty za dowód IP: *.versanet.de 01.02.07, 09:03 NIEPRAWDA że w Europie też tak robią! Ostatnio byłam w Austrii. Narty na tydzień kosztowały 81 euro, plus 8 euro ubezpieczenie od kradzieży, bez okazywania dowodu i bez kaucji w wys. wartości nart. No ale w Austrii nie ma tak dużo Polaków i tak nie kradną.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola nieprawda, że w Europie też tak jest! IP: *.versanet.de 01.02.07, 09:09 Ostatnio byłam w Austrii. Narty na tydzień kosztowały 81 euro, plus 8 euro ubezpieczenie od kradzieży, bez okazywania dowodu i bez kaucji w wys. wartości nart. No ale w Austrii nie ma tak dużo Polaków i tak nie kradną.... Odpowiedz Link Zgłoś