beatka.k
05.03.07, 18:55
szkoda, że pan autor nie wymieni zalet pana Sebastiana i pani Agnieszki,
tylko wciąż przytacza te same ich "wady" (czy aby sprawdził pan zakres
obowiązków tych państwa wczesniej?)skoro byli tacy beznadziejni, to czy na
prawdę nie znajdzie się nikt trochę mniej beznadziejny, żeby mógł ich
zastąpić? a może pan, który ostatnio "pracował" na tym zaszczytnym i ponetnym
stanowisku podpowie nam jak ten problem rozwiązać?