Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary?

21.03.07, 13:07
Posrany katolicki kraj!! Gdzie jego postawa chrzescijanska!!!??? Do wiezienia i to na dlugo!!!!!
    • Gość: bosman a co ty na to - tradycyjny? IP: *.centertel.pl 22.03.07, 09:33
      Może pierdykniesz którąś ze swych mówek o prwdzie, miłości i moralności.
      Katabasy jak zwykle ponad prawem. Powtorzę za dziumbą:Posrany katolicki kraj!!
      Gdzie jego postawa chrzescijanska!!!??? Do wiezienia
      i to na dlugo!
    • Gość: niedoszły ksiądz Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 10:07
      To jest wielkie s...syństwo.Pirat drogowy a nawet bandyta w sutannie.Uciekł z miejsca wypadku.Wyjaśnienie jest proste.Każdy ksiądz w mniejszym czy większym stopniu jest pod "wpływem".Tak mogło być i z tym klechą-przestępcą.
      Rąbnął na drodze "w coś",uszkodził przód auta i nie zainteresował się w co rąbnął?Nawiał,bo musiał być nawalony równo.
      A prokuratura twierdzi,że poszkodowany musiał leżeć na jezdni.Oczywiście.Po takim uderzeniu na pewno leżał.
      Sprawę powinien przejąć niezastąpiony,sprawiedliwy i najbardziej kompetentny Ziobro.On bez dochodzenia wyda wyrok.
      I pomyśleć,że księża na kazaniach bredzą o grzechu,którzy popełniają kierowcy powodujący wypadki drogowe.
      • Gość: aron Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? IP: 83.238.201.* 22.03.07, 10:33
        a rower był oświetlony?
        Mój znajomy przyładował kiedyś w nocy w rowerzystę i go uniewinnili, bo rower
        był nieoświetlony.
        • Gość: bronka Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 16:12
          tak uniknie
          • aron2004 Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? 22.03.07, 16:14
            jeżeli rower był nieoświetlony to na pewno uniknie, bo nocą jeździ się na
            światłach. A niestety 90% rowerów na polskich drogach to rowery nieoświetlone.
            • Gość: klecha Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.07, 17:40
              To znaczy że i ksiądz jechał bez świateł.No bo skoro najechał na leżącego na jezdni rowerzystę i na rower i nawet nie poczuł że na coś najechał,to albo kierowca samochodu był napity więc uciekł z miejsca wypadku,albo też wracał z kart i zasnął za kierownicą.
              A gdyby to było na drodze zwalone drzewo-też by sutannowy nie zobaczyłi wjechał w kłodę?
              Dziwne jest to,że na plebanii oglądnął uszkodzenie i nawet nie wrócił na miejsce zdarzenia.
              Tak czy inaczej -wina jest klechy.Dodatkowo powinnien odpowiadać za ucieczkę z miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy poszkodowanemu.Już niejeden klecha tak postąpił.Nawet biskup z rzeszowszcyzny śmiertelnie rozjechał dziewczynkę,która szła do kościoła w oktawie pierwszokomunijnej.A prawdą również jest to,że bardzo wielu rowerzystów w nocy jeździ nieoświetlonymi rowerami.
              • robertw18 Co może zrobić pismak śledczy... 22.03.07, 22:32
                wobec tego że : "19-letni Remigiusz Janiak z połamanymi rękami i nogami trafił do szpitala. Przeżył, ale do końca życia zostanie kaleką."
                Może się dowiedzieć:
                1) czy 19-latek twierdzi, że jechał po ciemku nieoświetlonym rowerem (chyba nie, sądząc po zachowaniu się rodziny);
                2) czy ślady na samochodzie były takie jak po przejechaniu czegoś leżącego tzn. od spodu np. na podwoziu, czy też powyżej (a zdaje się, że powyżej).

                Pozdr.
              • aron2004 Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? 23.03.07, 06:55
                jeżeli rower był bez świateł to nie jest wina księdza, niestety. W rowerze
                światła muszą być.
                • Gość: klecha Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 07:25
                  A ja nadal się upieram,że to była wina księdza.Jak mogło być przy rowerze światło,skoro ksiądz z całej siły walnął rowerzystę z rowerem,przejechał po rowerzyście z rowerem.Po tym wszystkim rower wyglądał jakby przejechał po nim walec drogowy.Jak więc mogło być światło przy rowerze?
                  A może to nie ksiądz rozjechał rowerzystę tylko rzeczywiście walec drogowy?
                  • aron2004 Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? 23.03.07, 07:32
                    jeżeli wyjedziesz samochodem w nocy bez świateł na drogę i ksiądz w ciebie
                    walnie to będzie twoja wina czy księdza? Podobnie jest z rowerem - nie wolno
                    jeździć rowerem po zmroku bez świateł.

                    Niedługo antyklerykałowie będą twierdzić, że jeżeli rower na księdzu wymusił
                    pierwszeństwo to też wina księdza.
                    • bruner4 Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? 23.03.07, 18:35
                      Nawet jesli rower byl nieoswietlony to klecha powinien odpowiadac za ucieczke z
                      miejsca wypadku i nieudzielenie pomocy rannemu.
                      • Gość: aron Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? IP: 83.238.201.* 23.03.07, 19:14
                        może się tłumaczyć, że był w szoku.
                        • robertw18 Re: Czy proboszcz z Wereszczyna uniknie kary? 23.03.07, 21:27
                          Mógł być w takim stanie od chwili, gdy wsiadł do swojego wozu...
                          Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja