bu2m
24.03.07, 12:20
Miałby na rękę 5 tysięcy za opieprzanie się w państwowym szpitalu, 10 tysięcy
za pracę w prywatnym gabinecie, drugie tyle z łapówek w kopertach, codziennie
świeżego Johny Walkera, dwa merole, apartament na Costa Brava. A tak musi
lobbować busiarstwo i dorabiać na sklejaniu plastikowych modeli samolotów.