Co pali Palikot?

28.03.07, 20:09
no ja nie wiem, ale te jego pomysły...
Niech odejdzie Rokita, a jak nie to Tusk, Komorowski na szefa PO i dobierzmy
jeszcze Marcinkiewicza.
Kurcze, nie wiem, co ten facet pali, ale to musi być baaardzo mocny towar.
    • aron2004 Re: Co pali Palikot? 28.03.07, 20:17
      pewnie jest świeżo po medytacji na górze Athos
      • Gość: wiejska baba cos mu wyraznie zaszkodziło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.07, 20:27
        pewnie czad z kominka we dworze lub opary wódeczki co to ją nam każe pic :)
        • robertw18 Miłośnikom p. Rokity i p. Tuska... 29.03.07, 13:33
          można by polecić namysł nad tym, na ile ogółowi podobają się błazenady p. Rokity i śmieszna nieudolność p. Tuska.
          I czy to nie za sprawą p. Tuska PO przegrała wybory.
          O ojczyźnie p. Tusk, Europejczyk, woli wiele nie mówić (jeśli wygra to może wróci do swojej wypowiedzi z sieci, że jego ojczyzną jest Gdańsk), ale ostatnio przestrzegał obecnych władców Polski, żeby nie ustępowali z obrony zapiu o chrześcijańskim dziedzictwie Europy w zamian za utrzymanie siły polskiego głosu.
          Pozdr.

          Pozdr.
          • Gość: wiejska baba Robercie nikt z nas nie powiedział ,że wielbi Tus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 18:44
            ze wielbi Tuska i Rikitę, ale Palikot dał ciala
            • robertw18 Re: Robercie nikt z nas nie powiedział ,że wielb 29.03.07, 19:28
              Można się zgodzić, że zwykłym obyczajem jest wziąć się najpierw za jednego z dwóch (w tym wypadku sporo się różniących) przeciwników. Jeśli jednak ktoś może sobie na to pozwolić, by wytknąć słabiznę obu, to niech mu będzie.
              (Jeszcze inna rzecz, jak to przedstawi TV.)
              Zobaczymy, co z tego wyniknie... :-)
              Pozdr.
    • clavi Re: Co pali Palikot? 29.03.07, 10:40
      Mamy wreszcie mocny "akcent lubelski" w wielkiej polityce,
      a WybGaz milczy. Żadnej reakcji, analizy politycznej, felietonu.
      I czytelnik musi biegać po sieci by się dowiedzieć
      co o tym myślą inne redakcje?
      Czy fronda p. Palikota ma jakiś związek z zapowiadanym ostatnio
      rajdem jeźdzca na białym koniu?
      No, a ta ostra odp. posła Rokity "nie wystarczy być bogatym by być mądrym".
      Mnie lublinianina lekko ubodła. Obrażają nas, a my nic na to...
      • robertw18 Re: Co pali Palikot? 29.03.07, 13:38
        clavi napisał:

        > Mamy wreszcie mocny "akcent lubelski" w wielkiej polityce,
        > a WybGaz milczy. Żadnej reakcji, analizy politycznej, felietonu.
        > I czytelnik musi biegać po sieci by się dowiedzieć
        > co o tym myślą inne redakcje?
        P. Clavi ma słuszność, boją się chyba coś powiedzieć samodzielnie, bo nie wiedzą, czym się to skończy.

        > Czy fronda p. Palikota ma jakiś związek z zapowiadanym ostatnio
        > rajdem jeźdzca na białym koniu?
        Zaraz "fronda"... Poszło pismo do tego wewnętrznego sądu, to niech to rozstrzygnie.

        > No, a ta ostra odp. posła Rokity "nie wystarczy być bogatym by być mądrym".
        Jest to tak samo mądre, jak "nie wystarczy być łysym by być mądrym" lub
        "nie wystarczy nosić ronda wokół czoła by być mądrym" ...

        > Mnie lublinianina lekko ubodła. Obrażają nas, a my nic na to...
        Nas? Tak wielu lublinian nie uznaje się za bogatych...
        Ale może działacze związani z GW bardziej zawdzięczają coś p. Palikotowi?
        Pozdr.
        • Gość: ef Re: Co pali Palikot? IP: *.it-net.pl 29.03.07, 13:44
          jak nie bender to palikot, sami sie osmieszamy a potem mamy pretensje, ze
          większosc lubleszczyzny i lublina nie trkatuje powaznie , a matołek w herbie
          trzesie broda ;)
          • robertw18 Re: Co pali Palikot? 29.03.07, 14:32
            Mało rzeczowa odpowiedź...
            Ośmieszyć się to można właśnie takimi jałowymi "mądrościami" jak "nie każdy łysy jest mądry" itp. lub też przejmując się tym, że ktoś może wziąć za złe lublinianom, iż p. Palikot tępi działalność rozłamową p. Rokity prowadzoną na rzecz osobistego "gwiazdowania".
            Trochę chyba w tym, co pisze p. EF, jest z myśli: "my maluczcy powinniśmy siedzieć cicho, bo błyskotliwi mędrcy będą się jeszcze z nas śmiać".
            Właśnie p. Rokita dowiódł swojej "błyskotliwości". I mądrości...
            Pozdr.
            • Gość: ef Re: Co pali Palikot? IP: *.it-net.pl 29.03.07, 20:18
              mysle , ze kolega robert nie ma racji. Nie ma w tym, iz sadzi , ze jednostki
              kojarzone z miastem (choc w rzeczy samej go nie reprezentujace) wystepujac
              publicznie jako jednosatki kojarzone z miastem moga narobic mu klopotów wiecej
              niz sie robetowi wydaje. Takze nie ma racji w tym iż sadzi, ze owczesny swiat
              opiniujacych nalezy tylko do wielkich , majacych poparcie w kapitale i wplywach,
              w dzisiejszych czasach wplyw na przeplywa kapitału ma takze masa w swoim ogole,
              mniej wyrafinowana , kierujaca sie prostym przekazem medialnym. A przekaz jest
              taki , ze paliokot , choc poczciwina , jest pchelka polityczna w porównaniu z
              rokita i tak tez zgodnie z prporcjami ten jego przekaz zostal potraktowany.
              Rokita zawsze blyszczal w mediach, w obecnej kadencji jego spokoj, moze jedynie
              wynikac z faktu chwilowego wypalenia albo zbierania sil na nastepna kadencje,
              tak wiec traktowanie wystapienia palikota jako promocji ostatnio wydanej ksiazki
              nalezy poczytwywac jako wybawienie w tlumaczeniu jego kretynskiego ni z tego
              niz owego zignorowanego zupelnie przez kierownictwo PO wystapienia
              • robertw18 Re: Co pali Palikot? 30.03.07, 21:03
                P. EF częciowo przypisuje rozmówcy twierdzenia, których nie podał.

                Gość portalu: ef napisał(a):

                > mysle , ze kolega robert nie ma racji. Nie ma w tym, iz sadzi , ze jednostki
                > kojarzone z miastem (choc w rzeczy samej go nie reprezentujace) wystepujac
                > publicznie jako jednosatki kojarzone z miastem moga narobic mu klopotów wiecej
                > niz sie robetowi wydaje.
                Ależ mogą zaszkodzić, zwłaszcza przy odpowiednim przedstawieniu sprawy w TV (popierającej sercem władze PO, z niedostatku PD, z niedostatku ... ale też oglądającej się na zwierzchników z PiS).
                Ale jeśli dojdzie do różnych zmian w Polsce, to i w nowy sposób będzie się patrzeć i na "autorytety" pp. Rokity i Tuska, i na wyśmiewanego przez nich p. Palikota.

                > Takze nie ma racji w tym iż sadzi, ze owczesny swiat
                > opiniujacych nalezy tylko do wielkich , majacych poparcie w kapitale i
                > wplywach,
                > w dzisiejszych czasach wplyw na przeplywa kapitału ma takze masa w swoim ogole,
                > mniej wyrafinowana , kierujaca sie prostym przekazem medialnym.
                Oczywiście tak jest! Kto tu "nie ma racji"?

                > A przekaz jest
                > taki , ze paliokot , choc poczciwina , jest pchelka polityczna w porównaniu z
                > rokita i tak tez zgodnie z prporcjami ten jego przekaz zostal potraktowany.
                Tak jest, jeszcze trzeba dodać wypowiedź p. Tuska - to on głównie pogrążył p. Palikota - wyśmiał go. Tylko, że oni obaj tak się osła-biają, że za jakiś czas to może całkiem inaczej wyglądać. W PO nie ma spokoju, a obaj pp. Rokita i Tusk raczej nie wypadają na godnych zaufania przywódców.

                > Rokita zawsze blyszczal w mediach, w obecnej kadencji jego spokoj, moze
                > jedynie
                > wynikac z faktu chwilowego wypalenia albo zbierania sil na nastepna kadencje,
                "Błyszczał"? Raczej był postrzegany jako dziwak. P. Tusk nie tak bardzo dziwaczny, raczej słabo myślący i nieudolny, wypada na kręcącego żeby tylko dostać się do władzy.

                > tak wiec traktowanie wystapienia palikota jako promocji ostatnio wydanej
                > ksiazk i
                > nalezy poczytwywac jako wybawienie w tlumaczeniu jego kretynskiego ni z tego
                > niz owego zignorowanego zupelnie przez kierownictwo PO wystapienia
                Częściowo to prawdziwe: po ośmieszaniu w TV, jest to jakieś wybawienie. Ale to wiąże się również z tym, że na razie p. Palikot nie kojarzy się z żadnym udanym działaniem społecznym czy przywódczym: Lublin-wieś Palikot-wódka - takie są skojarzenia.
                Jeśli by p. Palikotowi udało się zgromadzić wokół siebie poparcie ze strony business-przemysł, ułożyć wyrazisty program i zebrać zwolenników, zadbać o "wygląd" i wykazać się powodzeniem w Lublinie - to by inaczej sprawy wyglądały. Na razie tylko pokazał się jako ktoś, kto chce być przeciwnikiem obu przywódców. Słabych.
                Pozdr.
        • clavi Re: Co pali Palikot? 29.03.07, 20:42
          Robercie XVIII, niestrudzony komentatorze moich wypowiedzi, odkrywco myśli
          świadomie niedopowiedzianych, tropicielu sofizmatów i głosicielu wniosków,
          których sensu nie wyraziłaby dosadniej sama Pythia – tym razem twej uwadze
          uszła jedna z moich myśli. Myśl - o białym koniu.

          Niedawno „Rzepa” napisała, że ów koń pod wpływem „józiolenia” o którym
          wspomniała także krajowa GW (lecz niestety dopiero na ósmej stronie)
          nieoczekiwanie zamienił się w muła i pewnie to cię zmyliło.
          I nie rozwinąłeś tego wątku. A może nie doczytałeś do ósmej stroniczki?
          Nie trać więc czasu. Do lektury.
        • Gość: wielki_wuj Re: Co pali Palikot? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.07, 21:09
          > Ale może działacze związani z GW bardziej zawdzięczają coś p. Palikotowi?

          Gw jak GW, ale Dziennik wschodni to ma w kieszeni.
          • clavi Re: Co pali Palikot? 30.03.07, 21:28
            Toczy się dyskusyjka. Dziwi mnie nieco, że brak w niej głosów
            ze środowiska PO (nie dostrzegam ich póki co).
            Może z tą marginalizacją jest jednk coś na rzeczy...
      • Gość: chart Re: Co pali Palikot? IP: *.resetnet.pl 30.03.07, 19:49
        Pierwszy raz dobrze to świadczy o "Wyborczej" bo akcent wcale nie jest mocny,
        tylko pocieszny. Palikot w partii jest od dawna marginalizowany. Nawet
        wielokrotnie sponsorowany przez niego Tusk miał go za coś w rodzaju "użytecznego
        idioty" o czym świadczy niska pozycja lubelskiego pozycja w wewnętrznej
        hierarchii, jak i jego nieobecność w ścisłym kierownictwie ugrupowania. Tuska
        wypuszczał Palikota jak psa łańcuchowego przeciw Rokicie, kiedy było mu to
        potrzebne. Dziś też nie można wykluczyć, że wkręcił lublinianina w atak na
        "premiera z Krakowa" po to, wyjść na tego "dobrego gliniarza". Tak czy inaczej
        "frakcja liberalna" PO to pic na wodę fotomontaż. Palikot nie ma nawet poparcia
        w strukturacjh lubelskich - zostali mu Łątka z Wasilewskim i rachityczne "koło
        intelektualistów". Zraził sobie nawet tak wiernych dotąd Piątka i Sobczaka.
        Mówienie więc, że tem człowiek jest zdolny do jakiejkolwiek pracy organizacyjnej
        czy programowej na poziomie kraju jest grubym nieporozumieniem. Chyba, że w
        ogóle cała ta operacja to humbug, obliczony na promocję książkę Palikota o mocno
        autoironicznym tytule. To by jednak tylko powierdzało słowa Rokity o większych
        talentach biznesowych, niż inteligencji adwersarza.
        • clavi Re: Co pali Palikot? 30.03.07, 20:59
          Charcie, trawestując cytat z Oleksego „ja dużo czytam, oczyszczam umysł,
          ale kur…będę jak brzytwa” - sądzę, iż przynajmniej jego pierwsza część jest
          godna pochwały i z tym się zgodzisz. By taki proces mógł się dokonywać we mnie
          prasa musi pisać o sprawach, które dzieją się na świeczniku.
          Taka jest jej służebna rola. I o to się upomniałem.

          Zwłaszcza, że idzie o lubelskiego polityka, który bywa wśród elit rządzących
          miastem. Więc sugestiom politycznych tuzów co do jego „majętności i rozumu” –
          pilnie nadstawiam ucha.

          Oczywiście czytałem opinie różnych Redakcji w/w, także „Kurier” dał swoją
          analizę casusu Palikota - chciałem je porównać z jak zawsze opiniotwórczą -
          WybGaz.
          • Gość: chart Re: Co pali Palikot? IP: *.resetnet.pl 30.03.07, 21:09
            Jeszcze kilka lat temu wszystkie lubelskie dzienniki pełne były relacji z
            konferencji prasowych i opisów przecinania wstęg. Jak wiadomo nie było u nas
            afer (fakt, że w reszcie kraju rzecz jasna również), nie było też żadnego
            godnego analiz życia politycznego. Mówiąc zaś poważnie po prostu nie było
            dziennikarzy skłonnych zajmować się dziennikarstwem śledzczym czy politycznym z
            prawdziwego zdarzenia. Szczególnie nie opłacało się pisać o tuzach, którzy mogli
            potem nie zaprosić na konferencję prasową z wyżerką, albo nie byli skłonni
            załatwić tłustej posadki rzecznika w jakiejś publicznej instytucji. Potem - na
            krótko - sytuacja uległa pewnej poprawie. Niestety, dziś na palcach jednej ręki
            można policzyć dziś redaktorów z prawdziwego zdarzenia, myślących i oddanych
            sprawie. Niestety, nawet emerytowany pracownik tartaku nie wykorzystałby
            wszystkich palców by doliczyć do listy takichż redaktorów naczelnych. Dlatego
            nie oczekuj zbyt wiele. Swoją drogą - skoro przywołujesz "Kurier" nie jestem w
            stanie zrozumieć, dlaczego eksponowane miejsca w tej gazecie zajmują odgrzewane
            "newsy" ogólnopolskie. Są to najczęściej bryki z PAP-u, redakcja bowiem poważnej
            publicystyki politycznej udźwignąć nie jest w stanie. Gdyby więc w redakcjach
            lubelskich pracował ktoś, kogo opinii byłbym ciekaw zapewne podzieliłbym twą
            ciekawość, clavi. Ponieważ jednak znam miejscowe środowisko - jakoś mało mnie
            obchodzi co myśli ono o Palikocie. O czymś innym zresztą też.
            • clavi Re: Co pali Palikot? 30.03.07, 21:12
              Przyznaję, że po "Kurier" sięgnąłem w geście rozpaczy.
            • clavi Re: Co pali Palikot? 31.03.07, 08:10
              Ale czy z twego osądu miejscowego środowiska charcie wynika, że jest ono
              niezdolne do trzeźwej oceny tej czy innych sytuacji o podłożu politycznym
              (i nie daj Boże przenoszącym swą niezdolność na sprawy Miasta i związane
              z nim plany o których tak wiele ostatnio czytamy) czy też jego ocena jest
              tak tendencyjna, że aż mało interesująca?

              Czy ostatnie zdanie twej wypowiedzi w którym ukryta jest jakby powodowana
              poglądem o znajomości środowiska „rezygnacja” z aktywności nie sugeruje,
              że jesteś pesymistą bądź człowiekiem pełnym goryczy, który chciał coś
              zmieniać wg własnego oglądu rzeczy na lepsze - lecz w odpowiedzi usłyszał
              to co się już niejednemu z werwą, talentem i nadziejami przytrafiało:
              „jedźmy nikt nie woła”.

              Bo ja jednak uważam, że trzeba z żywymi naprzód iść. Jeśli cel widać...
              • Gość: chart Re: Co pali Palikot? IP: *.resetnet.pl 31.03.07, 12:11
                "Ale czy z twego osądu miejscowego środowiska charcie wynika, że jest ono
                niezdolne do trzeźwej oceny tej czy innych sytuacji o podłożu politycznym
                (...). Wynika. Uwagi o "rezygnacji z aktywności" nie rozumiem. Co ma piernik do
                wiatraka?
                • clavi Re: Co pali Palikot? 31.03.07, 13:39
                  E... jeszcze przed popołudniowym spacerkiem zdążę ci odpisać.
                  Może nie jasno - gdy o tę aktywność idzie rzecz ująłem, charcie.
                  Pomyślałem, że jeśli o środowisku napisałeś „mało mnie obchodzi co myśli
                  ono o Palikocie. O czymś innym zresztą też” - to z tego także wynika,
                  że nie interesują cię inicjatywy wychodzące ze środowiska.
                  Zatem nie angażujesz się. Ot, wsio!
                  • Gość: chart Re: Co pali Palikot? IP: *.resetnet.pl 01.04.07, 00:16
                    Po moim spacerku :)) clavi - ze środowiska dziennikarskiego nie wychodzą istotne
                    inicjatywy. Wybacz, ale znam praktykę, gdy pewien redaktor dowiadywał się, że za
                    miesiąc na danym przejściu dla pieszych miały być ustawione światła. Pospiesznie
                    organizował akcę pod hasłem "Czemuż w tym miejscu nie ma świateł?!". Gdy zgodnie
                    z planem i bez związku z jego textami instalacja planowo się odbywało pisał text
                    kolejny "Dzięki naszej interwencji ustawiono wreszcie światła...!" Cała akcja
                    "Wyborczej" - przystanki, grzechy itp. Lublina - to bełkot służący wypełnieniu
                    stronnic. Z całym szacunikiem - ale więcej dowiedzieć się można o mieście
                    penetrując forum Gazety - niż nią samą.
                    • clavi Re: Co pali Palikot? 01.04.07, 12:45
                      Preferujesz spacery nocą?
                      www.ngotv.pl/aktualnosci/ngo_tv_lublin_noc_.html
                      Z tym forum - to masz rację.
                      Już dawno zauważyłem, że sporo osób zaczyna czytanie WybGaz od... forum.
    • ponury_drwiacy_szyderca Pali głupa i koty w Białymstoku 29.03.07, 15:08

      • szithapens Re: Pali głupa i koty w Białymstoku 29.03.07, 20:22
        pali głupa :-)
        • Gość: żartowniś Re: Pali głupa i koty w Białymstoku IP: *.umcs.lublin.pl 30.03.07, 13:38
          Pali koci ogon.
          • clavi Re: Pali głupa i koty w Białymstoku 30.03.07, 13:55
            Chochlik z ciebie....
    • leniak Re: Co pali Palikot? 30.03.07, 21:53
      hmmm własciwie to już koniec marca jest i szaleństwo Palikota powinno słabnąć
      ale kto wie... z "liberalnymi" baronami nigdy nic nie wiadomo... a może w
      Biłgoraju marzec trwa dłużej?...
      hmm no fakt faktem ma pomysły nasz smok filozof jak osłabić swoją PO-partię...
      chyba go wynajeli dwaj tacy co to... to oczywiście jedynie spekulacje...
      nie mniej może chodzi o to by PO w kraju była równie fachowa i silna jak w
      Lublinie... to by pewnie przedłużyło sporo rządy PiS-uarków... cięzko wyczuć
      zamiar poza zwykłym "och znowu o mnie napiszą..."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja