O Kozłówce jakos ucichło...:(

13.05.03, 08:55
A pojechałby se cżłowiek na rowerku gdzieś w wiekszym towarzystwie, nawalił
się przyzwoicie i pomartwiłby sie o powrót...;)))
    • Gość: ryża małpa Re: O Kozłówce jakos ucichło...:( IP: *.lublin.mm.pl 13.05.03, 09:19
      hihihihi...już mam tą wizję...rzadek nawalonych forumowiczów toczy sie poboczem
      w kierunku Lublinia a rowery ich prowadzą....
      • velvet0 Re: O Kozłówce jakos ucichło...:( 13.05.03, 09:22
        oj Ryża;o))))))))) he, he;o))))))))))
        • ronja Re: O Kozłówce jakos ucichło...:( 13.05.03, 09:23
          A prawa jazdy zostawilibysmy w Kozłówce, coby nam ich nikt nie zabrał za jazdę
          po pijaku, tfu, za prowadzenie po pijaku... Rowerków...
    • velvet0 cicho...? nic z tego! 13.05.03, 10:12
      to kto będzie robił zdjęcia?
      ;o)))))))))
      • pepperoni78 Re: cicho...? nic z tego! 13.05.03, 12:51
        Może na początku czerwca?? Sobota?? Np 7-go?? Chcemy zwiedzać muzeum?? Może
        zarezerwujemy bilety?? I zapytam o parking dla rowerów ;) Więcej pytań nie mam.
        Aaaaaa... Jeszcze jedno: kto wybiera się rowerem a kto baj bus?? ;)
        • lodbrok Re: cicho...? nic z tego! 13.05.03, 13:12
          Jesli chodzi o termin to mną się nie sugerujcie, bo w czerwcu mam tak nawalone,
          że i tak nie wiem czy sie dopasuję... A gdyby mi sie nie udało przybyć to
          metafizycznie i tak będę z Wami:-)) Pozdrówka
        • Gość: ryża małpa Re: cicho...? nic z tego! IP: *.lublin.mm.pl 13.05.03, 13:28
          Ja 7 - mego chyba moge , ja by bus, bo na rower ni mam kkondycji i nie lubię.
          A sa tam jakieś busy?
      • ronja Re: cicho...? nic z tego! 13.05.03, 13:48
        Ja moge wziąć aparat - jako że będę w części rowerowej:)))
        Odżegnuje się jednakze od uwieczniania nas podczas powrotu, gdy będziemy
        prowadzić rowery od krawężnika do krawężnika, jest bowiem obawa, że nie
        utrzymam jednoczesnie roweru, aparatu i własnej równowagi...;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja