wrew
28.11.01, 18:20
Zastanawiam się jakie były przyczyny upadku DAEWOO na Mełgiewskiej. Mniej
jednak interesują mnie te o charakterze ekonomicznym. Chyba niewielu ludzi -
nawet pracujących tam - zna wszystkie tajniki i meandry gospodarki finansowej w
firmie na tyle, aby ze stuprocentową pewnością powiedzieć, że np. przyczyną był
transfer gotówki do Korei. Sam pracowałem w jednej z warszawskich firm z grupy
DAEWOO i wiem dużo, ale za mało jednak, aby stawiać tego rodzaju diagnozy.
Jest jednak coś bardziej obserwowalnego, co też musiało wpłynąć na porażkę. Mam
na myśli różnice kulturowe między nami i Koreańczykami. Przyjechało ich do
Polski bardzo wielu i to często na bardzo znaczące stanowiska. Jak ich
widzieliśmy jako kolegów w pracy, jako szefów, podwładnych, a w końcu - jako po
prostu ludzi? Co przeszkodzało nam we wspólnym dążeniu do sukcesów?
Jestem bardzo ciekaw opinii na ten temat; opinii osób, które miały okazję
poznać Koreańczyków.
wrew