O pomnikach w internecie

19.04.07, 06:16
Pomniki?Nie! Edukować i stwarzać budynki użyteczności publicznej.
    • rilian Re: O pomnikach w internecie 19.04.07, 08:06
      serio?
      • Gość: jazalogowana Re: O pomnikach w internecie IP: 84.201.210.* 19.04.07, 08:17
        Rilian, życzę Ci dalszych sukcesów. Tak trzymac!
        • rilian Re: O pomnikach w internecie 19.04.07, 09:09
          dziękuję.
          • andrzej.sawa Re: O pomnikach w internecie 19.04.07, 09:22
            To nawet nie istotne od strony teoretycznej.Ludzie zawsze stawiali coś,co
            niekoniecznie było bezpośrednio użyteczne.Ale było symbolem,a też uzupełnieniem
            krajobrazu.
            Zastanawiam się dlaczego tyle wątpliwości i agresji wzbudziła np.palma w
            Al.Jerozolimskich w Warszawie.Co w niej złego?A dlaczego nie postawić kilku
            koziołków w Lublinie?Nawet alejkę kilku rozmaitych.
    • leniak No moim zdaniem te Ożóg to jest 19.04.07, 13:59
      po prostu gość z klasą... :-)
      tym razem zresztą gazeta ułatwia jego identyfikację :-)
      dodałbym że jego działalność jest szersza i równie ciekawa, np. jest
      odpowiedzialny za mozliwość zwiedzenia pewnego zabytku przez internet, co jakiś
      czas temu zrobiło na mnie mocne wrażenie...
      • Gość: pompon Re: No moim zdaniem te Ożóg to jest IP: 212.182.35.* 19.04.07, 14:16
        gość z klasą? a może lanser? nie znam człowieka, ale mnie denerwuje. taki pewny
        siebie... i swoich opinii. ale się mogę mylić.
        • leniak może być 19.04.07, 14:23
          że jest pewny bo posiada wiedzę...
          hmm rozumiem Twoje zdenrewowanie, jak sie nieco pozastanawiasz nad nim to kto
          wie moze popchnie cię to do samodoskonalenia?
          zazdrość o wiedzę - hmm fajna rzecz w sumie...
          • rilian Re: może być 19.04.07, 15:12
            przemku! daj spokój, aż się zaczerwieniłem...

            dziękuję za przemiłe zdania pod mym adresem, dla równowagi pewnie niedługo
            pojawią się opinie skrajnie odmienne, więc na razie uśmiecham się do ekranu,
            zastanawiając, czy może jakieś piwko pod parasolką, jak ciut cieplej będzie?... ;)
            • Gość: pompon Re: może być IP: 212.182.35.* 19.04.07, 16:16
              pewnie będą też negatywne opinie. ale to przecież ludzkie prawo. ja do ciebie
              nic nie mam, tylko chciałem się dowiedzieć ktoś ty. szczerze - stronki
              internetowe podobają mi się średnio, ale rzecz gustu. są pożyteczne, to na pewno.
            • empi Re: może być 19.04.07, 21:48
              Panowie! Wersal! szczerze podziwiam Wasze wzajemne relacje. Lewica z prawicą,
              ostrożnie jeszcze się dowiedzą, :). Sztuka łączy!
              Rillian, ważne to co robisz! Dzięki.
              pzdr.
              • rilian Re: może być 19.04.07, 21:52
                dziękuję! :)
            • ciupazka Re: może być 26.04.07, 20:04
              Róbmy swoje!A krytykujący też niech coś nam pokażą...Z przyjemnoscia obejrzymy.
              • andrzej.sawa Re: może być 27.04.07, 09:34
                Jednak może warto o konkretnych propozycjach.Może macie pomysły.

                A może jakiegoś ładnego niedźwiadka dla Chełma?
                • rilian Re: może być 27.04.07, 12:42
                  zdecydowanie! chełm jest dość ubogi w zakresie posiadanych pomników. i możnaby
                  to zmieniać.
                  • andrzej.sawa Re: może być 27.04.07, 12:44
                    Jesteś specjalistą.Podpowiadaj.
                  • andrzej.sawa Re: może być 02.05.07, 17:01
                    Są dwa miejsca w Chełmie - plac przed dworcem pkp i rondo lubelskie.

                    Może masz jakiś pomysł.
                    • rilian Re: może być 02.05.07, 20:48
                      miałem napisać, że nie wiem, ale dziś przyszedł mi pomysł: może upamiętnić tego
                      delikwenta, który w granacie dogaszał papierosa?... i przy okazji, gdzieś na
                      cokole profesjonalizm jakuba stefaniaka, który zrobiwszy o tym materiał do
                      Panoramy Lubelskiej, nie zdecydował się pokazać laikom, jak taki granat wygląda.
          • Gość: pompon Re: może być IP: 212.182.35.* 19.04.07, 16:13
            ok. czy "posiada wiedzę" tego nie wiem, ale skoro mówisz, że w porządku gość
            jest a nie lanser, to ci wierzę. niech będzie. o moje "samodoskonalenie" się nie
            martw. nie jest z tym tak źle i powodów do zazdrości nie mam.
            Może umawiajcie się na to piwo bardziej intymnie ;)
            • leniak ;-) 19.04.07, 17:48
              oki... :-)
      • bazylissa.teofanu Ożóg jest... wzdech... 19.04.07, 17:04
        ech, ja będę jak najdalsza od obiektywizmu... więc Ożóg jest... gdzieś na
        granicy ideału. tak. piękny, mądry, wrażliwy... i nawet na pomnikach się zna :)
        ja tam Pana wielbię, Panie Rilian.

        służebnica Pańska niegodna,
        bazylissa teofanu
        • andrzej.sawa Re: Ożóg jest... wzdech... 19.04.07, 18:34
          A merytorycznie nie potraficie?
          • leniak Merytorycznie zatem 19.04.07, 18:51
            to chyba o tej nieobecnej nowej rzeżbie plenerowej...
            jak się spaceruje po LSM albo wejdzie na strone Riliana
            ... to się widzi że miejsce na sztukę jest :-) tylko woli chyba nie ma
            nieco... ;-)
            • Gość: wiejska baba Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 19:14
              a sztuka kosztuje , a i autor monumentu rzezbiarskiego czy też galanterii
              rzezbiarskiej musi przekasic po popiciu :) pozdrawiam kolezanki i kolegów
              rzezbiarzy
              • leniak Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy 19.04.07, 19:27
                owszem owszem kosztuje i powinna kosztować nawet...
                przepraszam za porównanie ale nawet krasnal ogrodowy kosztuje, tyle że raczej
                nie zdobi (rzecz gustu oczywiście)...
                • rilian Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy 19.04.07, 21:28
                  ale, naprawdę, powiedzcie [napiszcie], czy nie stać lublina na to, by w
                  kilkunastu zakątkach miasta wmontować w podłoże brązową rzeźbę koziołka? jeden
                  sikający na grodzkiej, inny skubiący trawę pod katedrą, jeszcze inny bodący
                  latarnię?...

                  mamy rewelacyjny herb. cudowne miasto ze wspaniałą historią. masę pięknych
                  zakątków. ale musimy zachwycać się koziołkiem z emblematem MPWiK i topornymi
                  dżinsami kawiakowymi...
                  • dorota.be Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy 19.04.07, 21:39
                    czy nie stać lublina na to, by w
                    > kilkunastu zakątkach miasta wmontować w podłoże brązową rzeźbę koziołka? jeden
                    > sikający na grodzkiej, inny skubiący trawę pod katedrą, jeszcze inny bodący
                    > latarnię?...

                    Fantastyczny pomysł.
                    Jeśli mój głos na coś może się przydac, to głosuję rękami i nogami razem z
                    rodziną,czyli 4 ręce i cztery nogi (póki co :))
                    • rilian Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy 19.04.07, 22:00
                      serio? dziękuję :)

                      to puśćmy wodze fantazji...

                      koziołek

                      - opalający się pod pomnikiem Unii Lubelskiej
                      - pijący z "wodopoju" fontanny na Placu Wolności
                      - strzygący trawę pod katedrą, za płotkiem
                      - sikający (jak sikają koziołki?) na grodzkiej, bramowej lub pod trybunałem
                      - wyglądający przez okno w Bramie Grodzkiej
                      - chowający się za ścianą lapidarium fary
                      - dwa bodące się przy ratuszu
                      - melancholijnie zamyślony przy dominikanach
                      - spasiony (opity piwem), niemiłosiernie, na deptaku

                      itd itd...
                      • mrjulek Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy 20.04.07, 01:55
                        Rilian, swietny pomysl z koziolkami! Nie bylem nigdy w Lublinie, ale wierze, ze
                        koziolki moga stac sie swietna atrakcja turystyczna (szczegolnie ten sikajacy,
                        hihihi). We Wroclawiu mamy krasnale, ktore swietnie przyciagaja turystow, a i
                        mi np. wracajac z pracy, jakos tak weselej, gdy widze, ze np. na Swidnickiej,
                        dwa krasnale pchaja kule i w ogole nic a nic nie moga jej ruszyc:-)

                        Pozdrawiam wszystkich drogich mieszkancow Lublina z drugiego konca Polski - z
                        wiosennego Wroclawia!
                  • Gość: ryża małpa Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.04.07, 22:01
                    A propos sikających po kątach koziołków...Jak była w Brukseli spore wrażnie
                    zrobiły na mnie rzeźby przedstawiające sceny z obrazów Breughla. malutkie
                    figurki z brązu są rozsiane po cały mieście inaprawdę miło natknąc sie na coś
                    takiego w najmniej spodziewanym miejscu a jednocześnie wszytkie te scenki są w
                    jednym stylu.

                    • rilian Re: Merytorycznie zatem- wola jest brak kasy 19.04.07, 22:05
                      bo właśnie zwiedzanie to odkrywanie. czasem warto zakląć w materię dodatkowe
                      treści, zostawić je, by zachwyciły się nimi emeryci z niemiec, młodzież z
                      izraela, dzieci z ukrainy...

                      do tej pory lublin zapełniał pan marcewicz, a szczytem ekstrawagancji i
                      "nowoczesności" było przyjmowanie niezbyt lotnych pomysłów kawiaka. fajnie by
                      było, gdyby kiedyś ktoś wpadł na zamówienie takich małych dzieł sztuki u
                      jakiegoś prawdziwego artysty - rzeźbiarza.
                      • leniak mhm 20.04.07, 13:02
                        tak własnie...
                        mnie wizja koziołków lubelskich przekonuje...
                        bardzo przekonuje :-)
                        • Gość: wiejska baba zrobie Wam gratis , ale pijanego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:23
                          sami sobie odlejecie albo on sie od..
                          • Gość: mały A przed Ratuszem w garniturze z siwą bródką! :-)) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 18:35
                            • Gość: mały Lublin na kozie przysiadł, i cisza....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 18:45
                              Skubią trawę białe kozy
                              Wymioniaste.
                              W sinym dymie, w złotym pyle
                              Dzień nad miastem.
                            • rilian Re: A przed Ratuszem w garniturze z siwą bródką! 20.04.07, 18:47
                              eee jeszcze by to urosło do jakiegoś zwyczaju regularnego dodawania po
                              zakończeniu kadencji kolejnego koziołka i w końcu trafiłoby na człowieka z
                              poczuciem humoru równym panu podkańskiemu i sympatyczna zabawa by się skończyła.
                              • bajtek-fm Re: A przed Ratuszem w garniturze z siwą bródką! 20.04.07, 19:05
                                Rilian odwaliłeś kawał dobrej roboty, więc się nie przejmuj niektórymi postami.
                                Ważne tylko to, by z pasją robic to co się najbardziej lubi.

                                Pozdrawiam
                                • Gość: amarcord Stadko kóz na Placu Łokietka - był taki pomysł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 19:39
                                  W oryginalnym projekcie lubelskiego deptaka był pomysł fontanny z kozami przed Ratuszem jako alternatywa dla pomnika króla Łokietka. Kozy całym stadkiem miały "wychodzić" z ulicy Koziej i włazić do dużej fontanny na placu.
                                  Na środku deptaka miała być druga, mała fontanna z włochatą kozą bezoarową* wspinającą się na winorośl ze starego herbu miasta Lublina, na podwyższeniu - [miał to być taki nasz "Neptun" z rynku gdańskiego] do robienia sobie pamiatkowych zdjęć na tle bramy Krakowskiej. Ale projektantów deptaka zwycieżył architekt Pruszon i jego pokraczny kozieł epileptyk o wdzięcznym imieniu MPWiK!!!

                                  *koza bezoarowa (symbol ludzkiego dążenia ku rzeczom wzniosłym) długowłosa koza z najstarszej zachowanej pieczęci miasta Lublina.
                                  • rilian Re: Stadko kóz na Placu Łokietka - był taki pomy 20.04.07, 19:42
                                    dokładnie. była koncepcja kózek dla placu łokietka. ale upadła, bo: 1) niektórzy
                                    woleli zrobić brązową reklamę firmy wodociągowej, 2) alternatywny konny pomnik z
                                    placu łokietka przeniósł się na plac litewski i dostał oblicze piłsudskiego.
                                    • Gość: amarcord Re: Stadko kóz na Placu Łokietka - był taki pomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 20:08
                                      rilian napisał:
                                      > dokładnie. była koncepcja kózek dla placu łokietka. ale upadła

                                      Upadła ale nie koncepcja, tylko Kultura!I długo się nie podniesie, bo to że leży,nikomu tu nie przeszkadza! A niech leży, też mi coś!
                                      Pomniki architekta Pruszkowskiego zaśmieciły cały Lublin po wieczne czasy.
                                      Na deptaku nie ma kóz, nie ma fontanny, nie ma Łokietka ani rzeżb przechodniów które miały stanąć tam gdzie słynna popelinowa Brama do Unii Stelmacha. Na wszystkie te rzeźby miały być ogłoszone konkursy rzeźbiarskie ale precież wiadomo że w konkursach wygrywja fachowcy a nie koledzy!!!.
                                      Tak więc koledy postawili pijanego kozieła reklamującego folwark prezesa Fijałki (niezła reklama ;-))) a projektant deptaka skończył w sądzie walcząc o swój projekt Centrum Kultury z urzędasami Pruszona którzy ustawili przetarg pod siebie podstawiając słynnych koleżków architektów z Krakowa,a dzisiaj doradzają Wasilewskiemu jak rowijać i upiększać Lublin!
    • leniak Brawo Admini 20.04.07, 20:11
      bardzo sensowna decyzja...
      tym bardziej ze sadząc z rozwoju wątku, może się okazać iż powrócą na "tapetę"
      bardzo ciekawe koncepcje
      • dorota.be Re: Brawo Admini 20.04.07, 20:49
        My tu sobie piszemy,popieramy,chwalimy pomysł,ale prosze mi powiedzieć czy to
        pisanie ma jakis sens,czy faktycznie może cos z tego wyniknąć ?

        Już mi się gęba śmieje na myśl o wprowadzeniu w życie pomysłu z kozami
        brykajacymi z Koziej w kierunku fontanny. Nigdy nie słyszałam o takim
        projekcie,wiec tymbardziej mi sie podoba.
        • rilian Re: Brawo Admini 20.04.07, 21:02
          ha!

          [dzięki za przypięcie]

          myślę, że może. mam pewien plan przewrotny. ale to po długim weekendzie.
          • Gość: fan Taka sztuka jaka władza wyżej Mącik nie podskoczy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 21:42
            Od kilkudziesięciu lat jedyną niepodważalną (bo nieusuwalną) wyrocznią smaku artystycznego i gustu architektonicznego w nasym mieście jest pani architekt Mącik obecnie inspektor Wydziału Strategii i Rozwoju UM w Lublinie. Słuchał się jej Bryłowski, Pruszkowski a teraz jest jedynym architektem w mieście którego słucha Wasilewski.Pozostali architekci i artyści nie mają i póki ona rządzi nie będą mieli w Lublinie nic do powiedzenia chyba że są jej szczególnie bliscy.
            Zapomnijcie o waszych kozach w fontannie, pomnikach pieszych przechodniów i Łokietku na koniu przed Ratuszem bo to nie jest pomysł pani Mącik więc nie będzie nigdy zrealizowany.
            Przed Ratuszem będzie za to tandetna szopka z plastikową świętą rodziną wypożyczoną z pobliskiego sklepu, bo wyżej Mącik nie podskoczy!
            • Gość: pompon Re: Taka sztuka jaka władza wyżej Mącik nie podsk IP: *.adsl.inetia.pl 21.04.07, 00:13
              czy wy tam w lublinie faktycznie upieracie się przy tych kozach? dajcie spokój,
              przecież mieć kozę jako symbol to szczyt. sprawdźcie sobie, co znaczy koza lub
              kozioł jako symbol. zobavczcie też do encyklopedii staropolskiej!
              • Gość: mały Lepiej sprawdź co znaczy pompon. :-))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 00:16
                • Gość: mały A Gazecie się podoba, zwłaszcza gdy się pręży! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 00:28
                  "Fontanny ożywają (Gazeta w Lublinie)
                  Przez miniaturę stojącej przed laty XIX-wiecznej wieży ciśnień na placu Wolności i prężącego się przy skrzyżowaniu ulic Narutowicza i Okopowej "Koziołka w dżinsach" w piątek po raz pierwszy po zimowej przerwie popłynęła woda".
                  Ładny tekścik? Wieża i ten prężący się dżinsach koziołek....
                  Dobrze że już jest po 22.00.

                  A mnie najbardziej podoba się otoczenie tak celnie ujęte na zdjęciu, brakuje tylko Nibygarażu do kompletu:
                  bi.gazeta.pl/im/8/4078/z4078148X.jpg
                  • Gość: mały Już wiem dlaczego jest tyle pomników na Litwie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 00:42
                    Latwiej się kontoroluje kiedy stoją w jednym miejscu!

                    miasta.gazeta.pl/lublin/1,35640,4077607.html
                    "Władza patrzy na pomniki"
                    "Wygląda fatalnie - zauważył prezydent Wysocki, stojąc pod blisko 200-letnim obeliskiem upamiętniającym zawarcie unii polsko-litewskiej w Lublinie. - Dlaczego farba tak odpada od pomnika? - pytał.
                    ...........................................................................
                    Wśród skontrolowanych są też inne monumenty na pl. Litewskim. Są to pomniki Konstytucji 3 maja, Nieznanego Żołnierza i Marszałka Józefa Piłsudskiego. Ten ostatni jest bardzo zabrudzony przez gołębie.- Trzeba go koniecznie umyć - stwierdził Włodzimierz Wysocki."
                    • Gość: mały Ku pokrzepieniu serc miłośników kóz ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.07, 17:33
                      Jeżeli rozwój Lublina będzie pozostawał nadal w rękach tych samych osób
                      to już w niedalekiej perspektywie koza wróci do krajobrazu naszego grodu
                      i będzie (wraz z towarzyszącym jej pastuszkiem lub pastereczką)powszednim elementem wystroju parków, skwerów i trawników tudzież wnętrz łazienek i balkonów.
                      • andrzej.sawa Re: Ku pokrzepieniu serc miłośników kóz ! 21.04.07, 17:40
                        Nie narzekaj,bo zostaniesz zesłany na białego niedźwiedzia do Chełma,albo
                        Bieluch z Tobą zatańczy w podziemiach.
                        • rilian Re: Ku pokrzepieniu serc miłośników kóz ! 21.04.07, 20:17
                          ty powiedziałeś.
    • rilian czego brakuje, czego nie ma?... 22.04.07, 11:56
      więc zacznijmy od nowa, skoro została rękami gazety sprowokowana potrzebna
      dyskusja o materialnej pamięci lublina...

      w mieście naszym roi się od koszmarnych pomników pozostawionych przez poprzednie
      8 lat, ale nie tylko, odrzucających swoją niechlujną formą i treścią pojmowaną
      parodystycznie... bo pomniki są potrzebne, naprawdę. one kształtują naszą
      tożsamość, są kapsułą pamięci, wychowują, stanowią atrakcję miasta. a nie mamy w
      polsce wielu pomników - warto to sobie uświadomić, zestawiając nasze
      doświadczenia z ilością pomników i rzeźb plenerowych na Zachodzie. oczywiście,
      daleko nam do Paryża, czy Brukseli, ale one wyznaczają mimo wszystko jakieś
      standardy.

      pomnik jest rzeczą drogą. nie ulega to wątpliwości, stąd w 99% przypadków
      stawianie pomnika generuje dyskusje, na co te pieniądze byłoby lepiej
      spożytkować. warto sobie jednak uświadomić, że w zestawieniu z budową jakiegoś
      gmachu, fundowaniem stypnedium, pomnik nie jest wydatkiem współmiernym.

      lublin na tym polu jest raczej skromny. paru pomników brakuje, parę jest
      naprawdę potrzebnych, o kilku innych się mówiło, ale pomysł pracy nad nimi
      został z różnych względów zarzucony.

      więc czego brakuje? przede wszystkim dwóch dzieł. pamiątki ważnych dla tego
      miejsca postaci i wydarzeń, odmiennych kształtów, ale łączących zarówno ludzi
      prawicy, jak i lewicy. tak myślę.

      najpierw rzecz dość świeża: lubelski lipiec. to tu zaczęły się przemiany, które
      doprowadziły nas do tego, że jesteśmy członkami nato i ue. że mamy zachodnie
      samochody, bierzemy kredyty, posługujemy się internetem bezprzewodowym, nie mamy
      kartek, kupujemy nawet 30 kilo kiełbasy, jeśli komuś trzeba. lipiec 80 roku nie
      został w naszym mieście upamiętniony - jedynie skromny pomnik przy lokomotywowni
      przypomina o nim. wstyd

      nie ma też lublin pomnika wydarzeń związanych z listopadem roku 1918. konkretnie
      brak pamięci materialnej o postaci ignacego daszyńskiego, bohatera historii
      dążenia do niepodległości, socjalisty, człowieka, który mógłby być lepszym
      bohaterem majowych kwiatów lubelskiej lewicy, niż płyta pomnika nieznanego
      żołnierza. konkretna, piękna postać. nie ma jej w naszej świadomości. wstyd.

      w ciągu kilkunastu ostatnich lat mówiło się o kilku projektach monumentów, które
      pozostały jedynie w rzeczywistości wirtualnej publikacji prasowych.

      pomnik zamykający deptak, dla którego tło stanowiłaby brama krakowska. miejsce
      promocji, pamięci, pamiątkowych fotografii. mówiło się o kozach, pisało się o
      konnym łokietku, kazimierzu wielkim. i nic. powstał w koszmarnych
      okolicznościach, kompromitujących piękny zamysł, niezbyt udatny pomnik konny
      piłsudskiego, pasujący do placu litewskiego jak pięść do nosa...

      pisało się o pomniku zygmunta augusta przed zamkiem. postaci króla, któremu
      zawdzięczamy frazę "unia lubelska" znaną każdemu 4-klasiście w polsce, każdemu
      dorosłemu obywatelowi. i nic.

      piękny pomysł dla placu litewskiego miał tomasz mysłowski. człowiek z o niebo
      lepszymi ideami niż pan kawiak, o marcewiczu nie wspominając. miała być oblewana
      wodą płaszczyzna, na której, niczym na szachownicy stałyby - w pozornym chosie -
      postacie historycz, symboliczne, odpowiednio podświetlane i modelowane. i nic.

      na umschlagplatzu miał być pomnik żydów lubelskich, arcywaznego składnika naszej
      tożsamości, ludzi, którzy wymodelowali lublin i odeszli w 1943 roku
      bezpowrotnie. nie ma go.

      dla placu po farze pojawił się pomysł kolumny. bardzo fajny, ale skrytykowany,
      jako tradycja obca lublinowi. jednak bliska całej naszej tożsamości
      judeo-chrześcijańskiej, w jakiej jesteśmy zanurzeni. odwołanie do koncepcji
      cesarskich, rzymskich. jak najbardziej konkretne i piękne. byleby nie zamieniło
      się w formę jaką dla krakowa wyprodukował czesław dźwigaj na placu marii magdaleny.

      to tyle na początek. mam nadzieję, że jakiś początek. pozdrawiam i dziękuję za
      lekturę.
      • Gość: ewa Pomnik Łokietka miał stać w świetnym miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 15:15
        Pomnik Łokietka był częścią pracy konkursowej na Plac Litewski i Deptak pracowni Idea architektów Cieplińskich z Lublina.Konkurs został unieważniony Póżniej kiedy ci sami architekci wygrali przetarg na projekt samego deptka proponowali także zamiennie w tym samym miejscu fontannę z kozami spacerującymi z głębi ulicy Koziej. Pisły o tym gazety i było o tym w specjalnym programie poświęcony deptakowi z udziałem autorów projektu w TVL. Znalazłam takie obrazki usytuowania pomnika i jego koncepcji na stronie internetowej pracowni Idea ale wydaje mi się że pochodzą jeszcze z tamtego konkursu bo przy Ratuszu są dwa fajne ogródki z drzewami których nie wykonano potem robiąc deptak.
        Ciekawy jest zwłaszcza rysunek planu umieszczenia pomnika bo pokazuje że wcale nie miał stać na tle Bramy Krakowskiej ale na jej wylocie i równocześnie na zakończeniu deptaka na jego osi, bo Brama na osi deptaka wcale nie stoi. To świetny pomysł bo pomnik widoczny byłby ze wszystkich ulic a w dodatku wjeżdżałby symbolicznie prosto do miasta przez główną bramę.Zamiast niego w tym miejscu stawiają szopkę ze skansenu która pasuje tu jak pięść do nosa i zagraca cały plac.
        www.ideaarchitekci.ovh.org/realizacje/folder02.htm
        • Gość: mały Re: Pomnik Łokietka miał stać w świetnym miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.07, 23:24
          W Lublinie mieszka i projektuje pewnie około stu-dwustu architektów, lepszych i
          gorszych jak w kazdej profesji np. wśród lekarzy, prawników, muzyków itp.
          Problem polega na tym żę to środowisko jest ubezwłasnowolnione poprzez tzw.
          politykę przestrzenną. A polityka przestrzenna w Lublinie wyglada tak jak i
          polityka w ogóle w naszym kraju i od lat uprawiana jest a właściwie rozgrywana
          przez kilka wciąż tych samych osób!!! W polityce tej działaja podobne
          mechanizmy jak w tej drugiej: jest koryto z wyżłobionymi już od lat krawędziami
          trzeba się tylko ich mocno uchwycić i nie dać oderwać, zachowując jednocześnie
          czujność żeby nikt z boku się nie dopchał. Architekci wykonujący swój zawód we
          własnych prywatnych pracowniach nie mają i nie mogą mieć żadnego wpływu na to
          co rozgrywa sie przy korycie. Mogą podobnie jak inni normalni obywatele w tej
          właściwej polityce obserwować rozwój wydarzeń i czekać aż im coś kapnie na
          boku! W miastach w których władza jest przejrzysta i świadoma, docenia rolę
          poszczególnych grup zawodowych i poszczególnych dobrze wykształconych lub
          uzdolnionych obywateli w rozwoju ośrodków którymi administruje rozumie że
          trzymanie sie kurczowo koryta jest rozwiązaniem na krótka metę. Rozumie że
          katalizatorem zdrowego rozwoju jest mądre wykorzystanie potencjału tkwiacego w
          jego obywatelach. To nic nowego - tak kiedyś powstawały i rozwijały sie miasta
          na fundamencie umiejętności,wykształcenia i zaradności budujących je
          obywateli: rzemieślników,kupców,artystów,urzędników itp!
          Zamiast opędzać sie od fachowców-architektów zagrażających równowadze przy
          korycie, tam władza odwrócona jest w strone obywateli więc ich widzi, ma wolne
          ręce więc ich zaprasza do współpracy. Do wspólnej debaty na temat wszystkich
          najistotniejszych kwestii zwiazanych z rozwojem przestrzennym.
          Debaty otwartej, publicznej, szeroko nagłośnionej i ogólnodostępnej.
          Ta demokratyczna formuła dyskusji z architektami i pomiędzy architektami znana,
          wypróbowana i praktykowana od wieków nosi nazwę :KONKURS ARCHITEKTONICZNY lub
          KONKURS URBANISTYCZNY lub KONKURS ARCHITEKTONICZNO-URBANISTYCZNY. Im bardziej
          świadoma, uczciwa i przejrzysta jest władza w danym miejscu tym częściej sięga
          po to sprawdzone, najlepsze narzędzie dyskusji i rozwiązywania problemów
          przestrzenny,architektonicznych i plastycznych. Poczynając od konkursów na
          pomniki czy fontanny poprzez gmachy, place i ulice na całych dzielnicach i
          wielkich centrach handlowych kończąc! Tak robi sie to na całym świecie także
          tam gdzie odsetek wybitnych architektów plastyków, rzeźbiarzy na tysiąc mieszkańców wielokrotnie przewyższa marny wynik lubelski. W Lublinie konkursów nie ma i nie bedzie!!!
          W Lublinie nad profesjonalną i demokratyczną, ogólnodostępną i opartą na
          zasadach uczciwej konkurencji, debatą o kształtowaniu urbanistycznego,architektonicznego i plastycznego wizerunku miasta wygrywa
          polityka przestrzenna!!!!


          Napisałem to prawie dwa lata temu....i nic się nie zmieniło.Boleśnie aktualne!!!
          Cóż,róbmy nadal swoje....
          • rilian Re: Pomnik Łokietka miał stać w świetnym miejscu 23.04.07, 09:18
            albo wyjeżdżajmy...
            • Gość: maczuga Re: Pomnik Pilsudskiego stoi w świetnym miejscu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.07, 14:58
              Rilian pisal (pisala?) o pomniku Marszalka Pilsudskiego, ze .... "koszmarny".
              Pewnie Twoja estetyka wymaga jakiejs niby postaci, najlepiej oswietlonej
              migajacymi swiatlami , jak robia te glupki z Tv, uwazajac, ze to nowoczesne.
              Pomnik jest wspanialy, ludzie w Lublinie i na swiecie (lubliniacy) ciesza sie z
              niego. Jest powazny , jak przystoi Marszalkowi. NIE RUSZAC, nie pisac glupot.
              • rilian Re: Pomnik Pilsudskiego stoi w świetnym miejscu 02.05.07, 20:46
                witam po tygodniowej nieobecności.

                ciężko sprawdzić, kim jestem?... oj ciężko. tym bardziej, że nie kryję się za
                zmienianymi co tydzień nickami...

                pomnik piłsudskiego jest koszmarny. mam prawo tak twierdzić, choćby dlatego, że
                potrafię to uzasadnić. czy wiesz, według czyjego projektu powstała figura? i w
                jaki sposób projekt został "odświeżony"? nic nie pozostało z przedwojennego
                zamysłu - mieszczącego się w znakomitej stylistyce lat 30. wpakowano nam na
                cokół naturalistyczne, kiczowate ujęcie. szkoda.

                a cokół? toż to jakiś chorobliwy majak!... kompletna beznadzieja, stylistyka
                nagrobna, tandetna, z licheńskim podejściem do wypunktowania sponsoród w części
                tylnej. parodia. no, ale tabliczki mosiężne przecież zostałyby po kilku
                miesiącach zabezpieczone przez złomiarzy. albo, gdyby były wyglądałyby jak ten
                koszmarny żart rodem z kawiakowych spodni... fuj.

                pomijam, bo o tym pisano milion razy okoliczności stawiania tego pomnika. a one
                są bardzo ważne. nie da się pomnika, dobrego pomnika, postawić w zgiełku
                słownych i formalnych utarczek. stawianie dzieła, które winno być poważne i
                mądre, na folii, jest czymś, co trudno nazwać. może kategorie medyczne tutaj
                byłyby na miejscu.

                wsadzam kij w mrowisko? proszę bardzo. jeszcze mam kilka w zapasie. ;P
      • bronislaw Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 03:53
        > pomnik zamykający deptak, dla którego tło stanowiłaby brama krakowska. miejsce
        > promocji, pamięci, pamiątkowych fotografii. mówiło się o kozach, pisało się o
        > konnym łokietku, kazimierzu wielkim. i nic.

        I bardzo dobrze. Tam nie ma miejsca zeby cokolwiek stawiać. Jest za ciasno. Po
        co wciskać na siłe?


        > pisało się o pomniku zygmunta augusta przed zamkiem. postaci króla, któremu
        > zawdzięczamy frazę "unia lubelska" znaną każdemu 4-klasiście w polsce, każdemu
        > dorosłemu obywatelowi. i nic.

        Być może też dobrze. No bo znowuż gdzie miałby stanąć? na samej górze blokując
        wejście? z boku przy ruinach baszty gdzie mógłby sobie stać opuszczony? od
        strony dzielnicy żydowskiej? Jeżeli już to należałoby przebudować schody z
        placu zamkowego i pomnik gdzieś w tym miejscu wkomponować. Musiałby być
        okazały, w starym stylu, żeby nie ginął w otoczeniu.


        > wodą płaszczyzna, na której, niczym na szachownicy stałyby - w pozornym
        > chosie - postacie historycz, symboliczne, odpowiednio podświetlane i
        modelowane. i nic.


        I znowuż dobrze. To nie był pozorowany chaos, to był chaos!

        > dla placu po farze pojawił się pomysł kolumny.

        To był najgorszy pomysł ze wszystkich! Pała a na niej krzyżyk po środku pustego
        placu. Pomysł o mało niewykonany bo tani! na szczęście konserwator był
        przytomny.

        > bardzo fajny, ale skrytykowany,
        > jako tradycja obca lublinowi.

        Akurat tych krytyk nie czytałem, już raczej te artystyczne.

        > jednak bliska całej naszej tożsamości
        > judeo-chrześcijańskiej, w jakiej jesteśmy zanurzeni.

        Ja tam się akurat w tej tradycji nie nurzam więc jeszcze jeden krzyż jest mi
        zbędny.

        > odwołanie do koncepcji cesarskich, rzymskich.

        Strasznie naciągana ta interpretacja. Te koncepcje rzymskie to było nic innego
        jak przejaw tryumfalizmu. Czy tu miałby to być tryumfalizm religijny? Może
        zatem faktycznie ta krytyka z punktu "tożsamość w której jesteśmy zanurzeni"
        była słuszna.

        > jak najbardziej konkretne i piękne.

        Konkretnie i pięknie to by było odbudowanie, chociażby częściowe, elewacji
        kościoła z funkcjonalną wieżą widokową. Wszystko inne to rozwiązania typu
        upamiętnianie na siłę. Już nawet to co jest teraz jest lepsze, aczkolwiek taka
        ruina w środku miasta raczej straszy.

        • rilian Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 09:11
          co wam wszystkim padło na mózgi z tą wieżą widokową?...
          • bronislaw Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 12:02
            O jak ładnie.
          • andrzej.sawa Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 13:01
            Wieża widokowa pod względem funkcji nie jest zła,to dobry pomysł,ale czy
            budowanie makiety fary po to żeby była wieża widokowa ma sens?
            • rilian Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 14:12
              nie ma żadnego sensu. pewne rzeczy nie wrócą. tym bardziej, że od XIX wieku mamy
              wieżę widokową całkiem opodal - wieżę trynitarską.
            • bronislaw Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 14:19
              Tak, poniewaz to jest puste miejsce, jak dziura po zebie. Wnetrze mozna
              zaranzowac na cele kulturalne, rozrywkowe, handlowe, ba, nawet mieszkalne (przy
              czym prawdopodnie nalezaloby wtedy zmodyfikowac wyglad zewnetrzny). Dla
              samej "wiezy" budowa nie ma sensu, ten akurat punkt widokowy mialby bardzo
              ograniczona przepustowosc w porownaniu do np. wiezy trynitarskiej.
              • andrzej.sawa Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 15:01
                Może warto ze względów muzycznych - kościoły często są używane jako sale koncertowe.
                Jest jednak problem,że to już "parę" lat nie ma fary,a więc jest to stan już
                zastany,a więc może nie kombinować i zostawić.
                • bronislaw Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 15:43
                  > Może warto ze względów muzycznych - kościoły często są używane
                  > jako sale koncertowe.

                  Mniejsza o zastosowanie, chodzi o sama idee budowy.

                  > Jest jednak problem,że to już "parę" lat nie ma fary,a więc jest to stan już
                  > zastany,a więc może nie kombinować i zostawić.

                  Paradoksalnie jest to pewne ulatwienie jezeli chodzi o "odbudowe", pozwala to
                  bowiem na zmodyfikownie projektu tak zeby pasowal do zamierzanych zastosowan.
                  "Stan zastany" to ruina w srodku miasta, "stan zastany" za kilkanascie lat
                  moglby przejawiac sie budowla pasujaca do ukladu urbanistycznego starego miasta.
                  • andrzej.sawa Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 16:12
                    Ale problem dopasowania do starej zabudowy,a więc może lepiej nie.
                    • bronislaw Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 16:24
                      > Ale problem dopasowania do starej zabudowy,a więc może lepiej nie.

                      Co za problem?
                      Przeciez nie pisze zeby budowac ze szkla.
                      • andrzej.sawa Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 16:39
                        A czy ja mówię,że nie,tylko obawiam się dzikich pomysłów - niestety takie są częste.
                        • bronislaw Re: czego brakuje, czego nie ma?... 08.05.07, 17:24
                          To nie moze byc hamulec dla rozwoju (mozliwosc ze ktos wymysli cos glupiego).
                          Zreszta glupie idee i tak sie beda pojawiac.
                      • Gość: mały Z blachy nie można i ze szkła też?! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.07, 23:36
                        bronislaw napisał:> Co za problem?
                        > Przeciez nie pisze zeby budowac ze szkla.

                        To że szkła też już prezydent Fic zabronił budować???
    • rilian ławeczka wieniawskiego 31.05.07, 08:19
      www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20070531/LUBLIN/70530034
      teraz wszyscy szukamy gotowego gipsowego modelu dla czechowicza! rozejrzyjcie
      się, nie ma to jak coś gotowego.
      • Gość: mały Właśnie dlatego Lublin jest i pozostanie wiochą... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 19:46
        Ławeczek na deptaku dostatek! Gazeta ogłosi plebiscyt na stu najbardziej zasłużonych ławeczkowiczów i problem rzeżb w mieście mamy rozwiązany.
        Zrobi się dwamodele odlewnicze tułowi: męski i damski z gwintami w miejscu szyi i wymienne głowki bo przecież po zmianie władzy trzeba będzie znowu wszystko odkręcać!
        Hartwig z aparatem już brzmi trochę lepiej tylko proponuję najpierw porównać dzisiejszy Zaułek z kaskadą betonowych zapór czołgowych(?) wsiowo-cepeliowskimi balustradkami i rachityczną zilenią z oryginałem przepięknej fotografii autorstwa Hartwiga - kaskady zieleni taw ników i pyszne kuliste korony wypielęgnowanych drzewek!!! Idę o zakład że mistrz dzisiaj by go nie fotografował!
        • Gość: mały Re: Właśnie dlatego Lublin jest i pozostanie wioc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.05.07, 22:51
          Wieniawskiego zamiast na ławeczce trzeba posadzić na kozie u wodopoju reklamującej najlepszą wodę w UE,a nogi niepotrzebne bo można kozę nakryc derka!
          Będzie i ładnie i pożytecznie! Nie będzie widać kozy!

Inne wątki na temat:
Pełna wersja