Dodaj do ulubionych

prywaciarze oszukują!

13.05.07, 22:02
Po raz kolejny w ciągu ostatnich sześciu miesięcy na terenie powiatu
legionowskiego pojawili się inspektorzy transportu drogowego, którzy
skontrolowali autobusy prywatnych przewoźników, przejeżdżające przez powiat
legionowski. Niestety, i tym razem kontrola wykazała wiele nieprawidłowości.
Najpierw charakterystyczny zielony samochód, tzw. krokodyl, pojawił się na
chotomowskiej pętli autobusowej. Tym razem kontrole przebiegały bez żadnych
zakłóceń i tylko nieliczne autobusy wielkim łukiem omijały ten przystanek.
Oprócz stanu technicznego sprawdzano również niezbędną dokumentację oraz
trzeźwość kierowców. –Skontrolowaliśmy autobusy przejeżdżające przez
Legionowo, dowożące ludzi do Warszawy. W jednym przypadku za fatalny stan
techniczny pojazdu został zatrzymany dowód rejestracyjny. Kierowca dostał
zakaz przewożenia pasażerów –przyznaje Alvin Gajadhur, rzecznik prasowy
Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Inspektorzy ujawnili także braki w
dokumentacji oraz nagminne przekraczanie czasu pracy. Za te uchybienia zarówno
kierujący, jak i właściciele firm przewozowych zostali ukarani
kilkusetzłotowymi mandatami. Po około dwóch godzinach inspektorzy przenieśli
się na legionowskie Osiedle Młodych, czym wywołali niemałe zamieszanie. Na ich
widok kilku kierowców porzuciło swoje pojazdy i za blokami czekali na
zakończenie działań Inspekcji Transportu Drogowego. –Ja nie uciekam przed
inspektorami. Jestem pierwszy dzień w pracy. Autobus jest niesprawny, więc co
ja na to poradzę? Czekam na szefa, zaraz ma tu przyjechać –mówił jeden z
kierowców, chowający się za blokiem. Kiedy szef w końcu dotarł, okazało się,
że reakcja mężczyzny była znacznie przesadzona, bo autobus był w dobrym stanie
i po krótkich oględzinach mógł zabrać pasażerów do Warszawy. Jak podkreślają
inspektorzy, uciekać przed nimi nie warto. Bardzo często się bowiem zdarza, że
kilkanaście minut później do autobusu i tak wsiądzie kontroler, tyle że po
cywilnemu. –W przypadku linii regularnych inspektor nie musi być umundurowany.
Może wsiąść jako pasażer. Wtedy kupuje bilet i obserwuje, czy kierowca
przestrzega rozkładu jazdy, czy nie jedzie za szybko, czy nie rozmawia przez
telefon w czasie jazdy –podkreśla rzecznik. Jakość usług świadczonych przez
prywatnych przewoźników mogą kontrolować również sami pasażerowie, zgłaszając
swoje spostrzeżenia do Inspekcji Transportu Drogowego.

infobus.pl/text.php?from=mail&id=11131
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka