Dodaj do ulubionych

Komendant wpadł na ściąganiu

02.06.07, 06:50
heheheh... kiedy ten facet znów nas zaskoczy? bo sądzę, że i tym razem nic mu
się nie stanie. w końcu to jego prywatna sprawa.
Obserwuj wątek
    • Gość: felo Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 07:47
      Ściąganie, to nie prywatna sprawa, świadczy o charakterze człowieka, o jego
      niskiej samoocenie.Taki pan nie może kierować dużym zespołem ludzi.Autorytet,
      jeżeli taki był, bezpowrotnie prysł.To koniec "kariery".
      • Gość: koniu charakter jak nazwisko IP: *.zana.trustnet.pl 02.06.07, 11:04
        a ja myślałem że nazwisko charakteryzujące osobowość to się tylko w komiksach
        dostaje
        • Gość: Grażyna B. Szyderstwa jak charakter IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 08:08
          Szydzenie z cudzego nazwiska to po prostu chamstwo. Niezależnie od tego czy
          dotyczy pana Wieprzowskiego czy kogo innego.
          • robertw18 Zadziwiająca zbieżność. 04.06.07, 22:46
            Gdyby ktoś wyśmiewał kogoś innego jedynie z powodu nazwiska, to by było bardzo naganne.
            Jednak przedmówca wskazywał na zadziwiającą zbieżność nazwiska osoby z tym, co się nazywa świństwem itp. ("ściąganie" można chyba nazwać "świństwem" wobec innych przystępujących do sprawdzianu i nieuczciwością wobec społeczeństwa?).
            "Chamstwo" zaś to dość grubiańskie określenie zachowania innego człowieka, które to określenie można by usprawiedliwiać, gdyby określony właśnie wypowiadał się językiem grubiańskim.
            Pozdr.
            • Gość: Grażyna B. Zadziwiająca wypowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 07:35
              Że ściąganie to świństwo, to twoje skojarzenie i twoja stylistyka językowa.
              Żaden obiektywny związek pomiędzy tymi dwoma określeniami nie zachodzi. A gdyby
              nawet zachodził, to i tak szydzenie z cudzego nazwiska pozostaje niegodziwym i
              grubiańskim czyli chamskim!
              Spróbuj użyć swoich talentów interpretatorsko - polemicznych w bardziej
              szlachetnym niż usprawiedliwianie chamstwa celu.
              • robertw18 Re: Zadziwiająca odpowiedź 05.06.07, 21:45
                Może p. Grażynie B trzeba wyraźniej powiedzieć, kiedy jeden człowiek drugiemu robi świństwo. Otóż np. kiedy mu podstawia nogę, kiedy nieuczciwie wybija się ponad współzawodnika.
                I można przypomnieć wcześniejszą wypowiedź, że samo wyśmiewanie się z nazwiska jest wysoce naganne.
                Jednak potępianie świństw naganne nie jest. A jeśli ktoś dostrzegł pewną zbieżność i dla potępienia ją wskazał nie używając grubiańskiech słów - to jeszcze nie jest powód, żeby przede wszystkim na niego rzucać słowem "chamstwo".

                Pozdr.
                • Gość: Grażyna B. Re: Zadziwiająca odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 08:46
                  Szanowny Kolego "współzawodniku"!
                  Świństwo to tylko metafora czyli po polsku przenośnia. Chcąc neutralnie i
                  obiektywnie nazwać zachowania, które wymieniasz, winniśmy użyć określeń:
                  zasadzka (podstawienie nogi), podstęp, oszustwo (nieuczciwe "wybijanie się")
                  itp. O świństwie mówimy wówczas, gdy chcemy wzmocnić emocjonalnie przekaz
                  słowny albo wyrazić krytyczną ocenę moralną danego postępowania, a w dodataku
                  mamy określoną wrażliwość i wyobrażnię językową, które każą nam użyć takiej
                  właśnie metafory. Inny człowiek, o innym temperamencie, może preferować inną
                  stylistykę i nazwać naganne postępowanie np. draństwem.
                  Określając postępowanie komendanta mianem świństwa usiłujesz więc narzucić
                  odbiorcom swoją wrażliwość, swoją stylistykę, swoją konwencję językową.
                  Następnie zaś kojarzysz owo narzucone określenie z nazwiskiem ocenianego i
                  wyprowadzasz pozornie logiczny i pozornie efektowny wniosek, że postępowanie
                  pasuje do nazwiska, bo zapewne z niego wynika.
                  I to jest właśnie grubiaństwo czyli chamstwo objaśnione w sposób neutralny,
                  Życzę powodzenia w studiach i deliberacjach nad językiem polskim.
                  • robertw18 Re: Zadziwiająca odpowiedź 06.06.07, 22:07
                    P. Grażyna B. myli się oceniając swojego rozmówcę jako współzawodnika. Nie ma tu żadnego współzawodnictwa - w przeciwieństwie do współzawodnictwa np. na egzaminach.

                    Podobnie myli się w dalszym ciągu. Jedna i ta sama rzecz może być nazywana różnymi nazwami. Coś może być i oszustwem, i świństwem. A niekiedy jakieś oszustwo nie jest świństwem.
                    Zgoda, że jest to słowo o ujemnym odcieniu, jednak nie jest to już we współczesnym języku polskim żadna "metafora". Język rozwija się w ten sposób, że to, co najpierw było przenośnią, potem staje się zwykłym określeniem np. "czas biegnie", a pierogi są "leniwe".
                    Nawet bez szczególnych zamiarów podniecania innych można czyjeś postępowanie ocenić w myśli jako świństwo. Oczywiście w omawianym przypadku jeden z przedmówców zapewne taką ujemną ocenę jednak wyraził, ale nie posłużył się słowem mocnym - w przeciwieństwie do p. Grażyny, która rzuciła: "chamstwo".

                    Dalej to już p. Grażyna pozwala sobie na zbyt wiele. Wmawia:
                    > Określając postępowanie komendanta mianem świństwa usiłujesz więc narzucić
                    > odbiorcom swoją wrażliwość, swoją stylistykę, swoją konwencję językową.
                    Niech p. Grażyna nauczy się lepiej czytać i wtedy zrozumie, że jej rozmówca starał się wyjaśnić wypowiedź człowieka wcześniej oskarżanego przez nią o "chamstwo".
                    Po drugie, to p. Grażyna swoim "chamstwem" podrzuciła "swoją stylistykę", wobec której wystąpił sprzeciw i rzeczone wyjaśnienie. Jednak nie wmawiano jej, że chce narzucić komuś "swoją stylistykę", więc niech nie wmawia tego teraz rozmówcy. W ogóle "swojej stylistyki" nie można nikomu narzucić - może czytać lub nie.
                    > Następnie zaś kojarzysz owo narzucone określenie z nazwiskiem ocenianego i
                    > wyprowadzasz pozornie logiczny i pozornie efektowny wniosek, że postępowanie
                    > pasuje do nazwiska, bo zapewne z niego wynika.
                    P. Grażynie chyba znowu pomyliły się nie tylko osoby, ale i pozmyślała głupoty. Osoba broniona przed "chamstwem" p. Grażyny przez piszącego niniejsze słowa nie mówiła o wynikaniu z nazwiska postępowania.

                    > I to jest właśnie grubiaństwo czyli chamstwo objaśnione w sposób neutralny,
                    > Życzę powodzenia w studiach i deliberacjach nad językiem polskim.
                    I to jest właśnie wielokrotne kłamstwo, chociaż tym razem wyrażone bez uprzedniego grubiaństwa p. Grażyny.
                    Można jej pożyczyć dalszej pracy nad uczciwością i grzecznością wypowiedzi.

                    Pozdr.






                    • Gość: Grazyna B. Re: Zadziwiająca odpowiedź IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.06.07, 07:25
                      Dobry człowieku!
                      Zaczynając swój poprzedni list użyłam określenia "współzawodniku" w
                      cudzysłowie, cytując twoje własne wyrażenie i czyniąc w ten sposób aluzję do
                      terminu, którego użyłeś niefortunnie, bez tzw. wyczucia językowego. Co zresztą
                      cechuje ogół twoich wywodów.
                      Ponieważ w twoich wypowiedziach jest to cecha stała i najwyraźniej
                      nieprzezwyciężalna, przeto nasza dalsza dyskusja nie ma zbyt wielkiego sensu.
                      Pozostań w błogim przeświadczeniu o swoich kwalifikacjach językowych, bo
                      zdrowie i dobre samopoczucie są ważniejsze niż wiedza i tytuły naukowe.
                      Pozdrawiam.
                      • robertw18 Re: Zadziwiająca odpowiedź 07.06.07, 20:10
                        P. Grażyna mogłaby sobie darować sobie wstępne oceny rozmówcy jako "dobrego człowieka". Nie brzmią one najlepiej, gdy zwraca się do kogoś jej nie przedstawionego "per ty". Jakby się czuła, gdyby ktoś zwracał się do niej: "Dobra kobieto!" ?

                        Cudzysłów może istotnie nieco poprawia wrażenie niewłaściwego użycia przez p. Grażynę słowa "współzawodnik", co nie zmienia tego, że jej rozmówca używał słowa tego właściwie.

                        Nie poparte dostatecznie dokonane przez p. Grażynę ogólne ujemne oceny rozmówcy nie mają wielkiego znaczenia, bo ostatnio dość szczegółowo jej odpowiedziano. Chce się upierać - wolno jej.

                        Oczywiście, na to też można się zgodzić, że p. Grażynie wolno pozostać w "błogim przeświadczeniu" o swojej zaletach. Można jej też dodać, iż "zdrowie i dobre samopoczucie" nie wykluczają innych zalet, więc niekiedy nie ma potrzeby wyboru między jednymi a innymi.

                        Pozdr.
    • Gość: Janek Kos Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.chello.pl 02.06.07, 08:41
      Co się czepiliscie człowieka !! "" Niech pierwszy rzuci kamień ten kto jest bez
      grzechu "" powiedział 2000 - lat temu Jezus Chrystus jak chcieli zydzi
      ukamieniaowac ladacznice. Kto z was nie sciągał na egzaminach czy
      klasówkach ?? !! Moze tacy geniusze jestescie. Wiedza jaką trzeba przyswoic na
      ten egzamin jest ogromna i wiadomo że człowiek w wieku 50 pare lat nie jest w
      stanie wszystkiego przyswoic tak jak młody uczeń podstawówki. Ja mysle ,że
      komendant Wieprzowski troche przecenił swoje siły a i po ostatnich
      wydarzeniach w SM Lublin zdekoncentorwał się i nie był w stanie nauczyć się
      wszystkiego do egzaminu. Gazeta jak zwykle szuka taniej sensacji bo komus
      zależy na tym żeby Waldemar Wieprzowski stracił stołek Komendanta SM Lublin i
      miejsce jako egzaminator WORD. To norma w tym zasranym kraju żeby najpierw
      narobic taniej sensacji a potem rozdmuchac afere z byle egzaminu , którego
      praktycznie każdy z nas by nie zdał bo jest bardzo trudny. Panie Komendancie
      niech pan sie trzyma zdrowo i nie patrzy na te głosy podrzegaczy politycznych.
      • witolds1 Re: Komendant wpadł na ściąganiu 02.06.07, 10:52
        Strasznie dużo niepotrzebnych emocji u Pana Janka Kosa!
        JEŻELI Pan Komendant rodem z Milicji Obywatelskiej - w roku 1976 nie było u nas
        policji - ściągał (a relacja raczej na to wskazuje), to w przypadku człowieka
        pełniącego opisane funkcje społeczne NIE WYSTARCZY wyprosić z egzaminu, bo to
        NIE JEST kwestia prywatnej sprawy, lecz KWESTIA ZAUFANIA SPOŁECZNEGO, które w
        ten sposób STRACIŁ - I NIE MA TO nic wspólnego ani z Żydami chcącymi kamienować
        ladacznice, ani z "Gazetą Wyborczą". Ten człowiek - CZŁOWIEK HONORU podobno -
        może żyć dalej, tylko, że teraz musi coś przewartościować w swoim życiu
        i "wystartować" ponownie z dalszej/niższej pozycji, gdyż pokazał społeczności,
        która Mu ufała, że zgrzeszył w ISTOTNYCH sprawach moralnych. A więc chodzi o
        pokutę (wg Jezusa) a nie o kamienowanie. PRZECIEŻ ZALEŻY NAM NA NAPRAWIANIU
        naszego Państwa (a nie "zasranego kraju"), które powinno być WIARYGODNE!
        NIGDZIE też nie jest napisane, że JAWNOGRZESZNY Komendant musi być członkiem
        jakiejś rady nadzorczej, jeżeli w wieku 52 lat nie może opanować wymaganej
        wiedzy.
        SĄDZĘ, że mając trudności z opanowaniem stosownej wiedzy ABSOLUTNIE nie
        powinien być w jakiejkolwiek radzie nadzorczej.
        Pozdrawiam
        • Gość: ergie Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 15:53
          "Ten człowiek - CZŁOWIEK HONORU podobno -
          > może żyć dalej,"
          Przed wojną to człowiek honorowy co najmniej podawał się do dymisji. Jeśli
          jeszcze tego nie zrobił to znaczy że nie jest człowiekiem honoru. No ale u nas
          to normalne.
          • Gość: kostuch44 Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: 212.106.19.* 02.06.07, 17:05
            gdzie on ma honor, to zwykła świnia, chociaż może świnia się obrazi za porównanie...
        • Gość: Grażyna B. Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 08:19
          W pełni popieram twoje stanowisko - krytyczne, ale wyrażone spokojnie i dobrze
          uargumentowane.
          Masz rację, pan Wieprzowski sam jest egzaminatorem, decydującym o przyznaniu
          innym ludziom państwowych uprawnień. W tej sytuacji próba oszustwa na innym
          egzaminie państwowym jest nie do pogodzenia z jego funkcją egzaminatora, jak
          również pozbawia go zaufania niezbędnego urzędnikowi egzekwującemu
          przestrzeganie prawa.
          Przykład? Niedawno pan Wieprzowski zeznawał jako świadek w sprawie przeciwko b.
          senatorowi K.Szydłowskiemu, który miał podobno próbować wręczyć łapówkę
          strażnikom miejskim. Czy funkcjonariusz publiczny, przyłapany na próbie
          oszustwa, może być wiarygodnym świadkiem w sądzie?
      • Gość: inżynier Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 14:27
        jeśli ten egzamin jest za trudny dla tego Pana żeby zdać to po co go zdawał??
        ... czy każdy musi być członkiem rady nadzorczej?? ...
        ps. zdawałem ten egzamin jakieś 10 lat temu i nie przypominam sobie aby zbyt
        trudny był, ot znajomość ksh i podstawy rachunkowości i to wszystko, ale aby być
        RZECZYWISTYM członkiem rn należałoby to minimum wiedzy o funkcjonowaniu spółek
        posiadać :-)
      • Gość: Super Zgred Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.dream.net.pl 02.06.07, 14:32
        Nigdy nie ściągałem.Nie naruszyłem żadnej z zasad moralnych (dekalogu).Nie
        jestem gorącym zwolennikiem, którejś z religii.Panu Wieprzowskiemu
        radzę,jedynie co można życzyć :Panie Komendancie - oszczędż nam wstydu.Wyłącz
        się, przecież emeryturę masz i to nie byle jaką.
        • Gość: toreto Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 10:39
          A co, szkoda ci?
      • Gość: lucjan dobrze sie czujesz? Moze od ogladania ladacznic IP: *.bmly.adsl.virgin.net 02.06.07, 17:13
        w necie rozbolala cie glowka?
      • Gość: to ja Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.snd.pl 03.06.07, 09:59
        żal mi ciebie
    • Gość: es Czy Pruszon zdał? IP: *.lublin.mm.pl 02.06.07, 09:26
      Dużo bardziej interesuje mnie to, czy Pruszon zdał ten egzamin? redaktorzy GW wiedzą, czy nie wiedzą?
      • Gość: rodzer paciorek podobno zdal, ale z.. rozaniec IP: *.bmly.adsl.virgin.net 02.06.07, 17:11
        nieeeeeeeeeeeeeeeeeuk
    • Gość: ANONIM Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.chello.pl 02.06.07, 09:57
      JAKI HONOR ZAPYTAJCIE KOMENDANTA CO TO JEST HONOR TO PEWNIE POPROSI O CHWILE
      CZASU I POBIEGNIE PO SŁOWNIK WYRAZÓW OBCYCH
      • Gość: redo Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 10:33
        Co Anonim? Jakie to wymowne! Nie sądź innych według siebie! Prawdopodobnie ty
        człowieku nie ruszasz się z domu bez słownika, jeżeli uważasz że takiego wyrazu
        można nie rozumieć!!! Aaaaa, rozumiem, szkoda ci, co?
    • krawiec6661 buhahahahaha! 02.06.07, 10:14
      Trzeba było mu dac po łapach i postawić w kącie na 10 minut :) Niezłych mamy
      komendantów, jak nie kradzież łądowarki za 20 zł to ściaganie... Nie ma co,
      fajnie się dzieje.
      • Gość: wiejska baba jednak obciach , wydupcyc z roboty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 10:54
        człowiek nie jest uczciwy i nie może ,,piescic" lub piastwac takiego taboretu
        • Gość: kobyla Re: jednak obciach , wydupcyc z roboty IP: *.chello.pl 02.06.07, 11:10
          Jakie nazwisko - taki komendant, jak wszystkie wieprze w tym kraju !
          • Gość: Ogr Jakie to proste, kierować Strażą IP: *.crowley.pl 02.06.07, 11:47
            Czy kierowanie Strażą Miejską w kilkusettysięcznym mieście, stolicy województwa,
            w mieście, które ma mnóstwo problemów: z nietrzeźwymi chuliganami, z brudem na
            ulicach, z bójkami i zaczepianiem przechodniów; jest tak mało pochłaniającym
            zajęciem, że komendant musi być jeszcze dodatkowo egzaminatorem WORD? Za dużo
            czasu posiada Pan Komendant? Sprawy porządku publicznego w mieście nie wymagają
            takiej ilości czasu, jaką posiada Pan Komendant? Musi szukać sobie dodatkowych
            zajęć? Może sprawy porządku publicznego to zbyt błahe problemy dla Pana
            Komendanta? A może w Lublinie Pan Komendant zaprowadził już taki porządek, że
            faktycznie nie musi się już poświęcać służbie mieszkańcom miasta?
            • Gość: rrrr Re: Jakie to proste, kierować Strażą IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.06.07, 11:59
              wstydziłbyś sie pan panie komędancie Wieprzowski
              • Gość: blad Re: Jakie to proste, kierować Strażą IP: *.spray.net.pl 02.06.07, 12:09
                i co się czepilista Wieprza?

                spojrzeć na jego życiorys widać że pcha się bez honoru jak knur, rozpycha ryjem
                i racicami, byle do koryta

                nawet jakby nie rżnął na tym egzaminie, to co można powiedzieć o kimś kto
                zasiada w 3 komisjach, od wszystkiego jest?

                No chyba, że to istny renesansowy wieprz.

                Do straży miejskiej akurat pasuje, tam same takie bystrzaki..
                • Gość: TTTTTTTTTT Re: Jakie to proste, kierować Strażą IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 10:45
                  To co wypisujesz, to po prosu żal tego czytać. Z każdej linijki wyziera
                  obrzydliwa zazdrość i chamstwo. Swoim ryjem sam ryjesz bez żadnej żenady! A co
                  ty, świnio wiesz o jego życiorysie?? A takiemu bystrzakowi jakim jesteś to
                  tylko pogratulować. To wynika tylko z tej wypowiedzi!!!
              • Gość: aretypt Re: Jakie to proste, kierować Strażą IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 11:01
                Ty lepiej byś się wstydził tego co napisałeś, bystrzaku!
          • Gość: grant Re: jednak obciach , wydupcyc z roboty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 08:22
            Gość portalu: kobyla napisał(a):
            > Jakie nazwisko - taki komendant, jak wszystkie wieprze w tym kraju !

            Jaki pseudonim - taki rozum!
          • Gość: atos Re: jednak obciach , wydupcyc z roboty IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 10:38
            Ty, kobyła! Ty uważasz że autor tego artykułu to jest wiarygodny??? jak zwykle
            szuka taniej sensacji! A i tak ładnie ubarwi i doda coś siebie, że później nie
            ma to wiele wspólnego z rzeczywistością! A jeżeli uważasz, że należy osądzać
            człowieka po nazwisku to gratuluję takiego ciemnego zaścianka! Kup jeszcze
            czosnek , może pomoże!
    • masandra6 Komendant wpadł na ściąganiu 02.06.07, 12:25
      Wyrazy współczucia panie komendancie.Narobił pan sobie obciachu i na dodatek
      wszyscy o tym wiedzą.
    • Gość: maciej ...Tfu.... IP: 80.54.12.* 02.06.07, 12:46
      Elyty , kooomendant, egzaminatorrrrr, tfu psia ich mać!!!!!
    • Gość: hrabia Wieprzowski... Ja wiem że to nie jego wina... IP: *.colc.cable.ntl.com 02.06.07, 12:54
      tylko jego ojca. Nie zmienia to faktu że to prostackie i chamowate nazwisko,
      więc czego się po nim spodziewać? Za wszelką cene do high-life'u?
      Bydle i tyle. Do stajni z nim, albo chlewa!!!
      • Gość: wiejska baba o sory bardzo ale tak nie można IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 14:16
        nie robi sie uwag związanych z nazwiskiem-to ja prosta wiejska baba muszę to
        mówic hrabiemu? chyba ,że hrabia co psy .....
      • Gość: tarot Re: Wieprzowski... Ja wiem że to nie jego wina... IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 10:58
        Prostak i cham to ty jesteś!!!! Bo jak można czepiać się starszego człowieka,
        którym na pewno jest ojciec tego komendanta! Ciekawe, jakie ty nazwisko dumnie
        obnosisz??? A gdyby to był na przykład Prostaczek to też byś bluźnił na swego
        ojca? Nie, ty już byś był po zmianie nazwiska. Przynajmniej ten komendant
        nazwiska nie zmieniał, bo nie nazwisko o człowieku sądzi!!!! Wiem coś o tym, bo
        moje też do "przyjemnych" nie należy. A na koniec to bydlęciem to ty "HRABIO"
        jesteś. A tak w ogóle, to jakieś problemy z tożsamością, że wybrałeś taką
        nazwę??????? Ach, no tak, czyżby to była ELITA i HIGH LIFE???? To od takich
        trzeba wystrzegać się na odległość!!!!!!!
    • Gość: hrabia A swoją drogą jak ten prostak... IP: *.colc.cable.ntl.com 02.06.07, 12:58
      mógł trafic do POLICJI w 1976 roku? Z awansu społecznego? Do POLICJI? Cham,
      prostak i do chlewa z nim. I niech nie zapomni go, Jakub wybatożyć solidnie,
      bydlę jedno!
      • Gość: leurty68 Re: A swoją drogą jak ten prostak... IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 11:20
        Jakim ty jesteś "HRABIĄ", skoro takie prostackie i napuszone komentarze
        dajesz??? Chyba nie muszę przypominać jaka swego czasu była nasza ARYSTOKRACJA w
        Polsce? No, ale pomijając czy ty w ogóle masz pojęcie jak w 1976 roku wyglądało
        przyjęcie do służby w Milicji? Raczej wątpię. A uważasz, Panie Hrabio, że tylko
        tzw. "dobre urodzenie" gwarantuje odpowiedni start w życiu? No to gratuluję.
        Bydlę???
        • robertw18 Re: A swoją drogą jak ten prostak... 04.06.07, 22:32
          1976 r. to był chyba czas, gdy bito robotników w Radomiu? Jedni wstępowali do KOR, inni do milicji...

          Pozdr.
          • Gość: fergot Re: A swoją drogą jak ten prostak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.07, 07:40
            W 1976 roku działo się wiele różnych rzeczy. Jeśli tobie kojarzy się on tylko z
            Radomiem i biciem robotników to twój problem - twoje lęki i kompleksy lub
            zindoktrynowana świadomość. Lecz ją sam i nie wciągaj w to innych.
            • robertw18 Re: A swoją drogą jak ten prostak... 05.06.07, 21:50
              Oczywiście, zachodziło wiele rzeczy, i trzeba chyba złej woli, żeby komuś wmawiać, że mu się cały rok kojarzy tylko z jedną rzeczą.
              Jednak nie było chyba istotniejszej sprawy w życiu społecznym Polski w tym roku niż sprawa Radomia, gdzie milicja tak niechlubnie się zaznaczyła. I jeśli ktoś w tym roku wstępuje do milicji, to będzie się kojarzył z milicją roku 1976.

              Niemiły rozmówca niechaj się sam leczy, jeśli ma z tymi oczywistościami jakiej "lęki, kompleksy lub wypaczoną nieświadomość wydarzeń". Niech w głupotę niezdolną do kojarzenia nie wciąga innych.

              Pozdr.
              • Gość: fergot Re: A swoją drogą jak ten prostak... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 08:51
                "Niemiły rozmówca" zastosuje się do twoich światłych rad jak tylko zdoła się
                przebić przez twoje "impresje" stylistyczne i gramatyczne.
                • robertw18 Re: A swoją drogą jak ten prostak... 06.06.07, 22:10
                  Łatwiej to by było: jedni w 1976 r. wstępowali do KOR, inni - do milicji.

                  Pozdr.
    • Gość: stefan Komendant wpadł na ściąganiu IP: 212.182.86.* 02.06.07, 13:24
      Jeszcze tam się pcha ten człek.Co za duzo to nie zdrowo.
    • earlyyears Komendant wpadł na ściąganiu 02.06.07, 13:54
      sraznik miejski i to z lublina mial zdac taki egzamin? to sa komletne gamonie i
      osly dardanelskie. brawa dla czlonka komisji za czujnosc czekisty.
    • Gość: Sawi Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.spray.net.pl 02.06.07, 14:05
      Ten P. to niezły agent - lawirant, nieudacznik. Co on zrobił z tego Lublina...
    • Gość: ignacy pałka Komendant?Komediant,jeden w.a.c.wodę monci. IP: *.tsm.tarnobrzeg.pl 02.06.07, 14:20
      j.w.
    • Gość: optymista W 1976 to trafił do milicji - he he he "trafił" !! IP: *.eranet.pl 02.06.07, 15:30
      Najpierw "trafił" do milicji potem do policji skończy w straży miejskiej.
      Gdyby chociaż do policji nie trafiali tacy ludzie!
      Kompromitują milicję.
      No co pomarzyć nie można?
    • Gość: ergie Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 15:47
      " Komendant Wieprzowski jest człowiekiem honoru i jestem przekonany, że będzie
      wiedział, co w tej sytuacji zrobić."
      Przed wojną to taka sprawa miała tylko jedno honorowe wyjście, własnoręczny
      strzał w głowę.
    • Gość: konfi Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 16:33
      hehehehehehehehehehe a ostatnio el komendante mówił że to nie społeczeństwo
      będzie oceniać pracę SM, oj idź pan i wstydu nie rób.
    • Gość: nieznany Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.telprojekt.pl 02.06.07, 16:40
      jak pozostali nasi byli włodarze zdali egzamin-ciekawe
    • Gość: straznik teksasu buaahahahaha niekumaty kmiotek z wasem IP: *.bmly.adsl.virgin.net 02.06.07, 17:10
      nawet male dzieci wiedza ze straz miejska to nierobi i przyglupy.
      • Gość: gosc z caraibean Re: co za bajzel IP: *.socal.res.rr.com 02.06.07, 17:18
        t niechodzi juz ze 52 latek sciaga na egzaminie, to jest jego wstyd, ale sama
        koncepcja organizowania egzaminow dla niekompetentnych ludzi, jak mozna
        wstawiac do nadzoru firm ludzi ktorzy nie maja bladego pojecia o zarzadzaniu ,
        finansach, strategi rozwoju, analizy konkurentow,czyzby ten egzamin zrobi z
        nich fachowcow, do rad nadzorczych bierze sie ludzi ktorzy maja przynajmniej
        kilkanascie lat doswiadczenia w kierowaniu korporacjami, kierunkowo
        wyksztalconych
      • Gość: gdyret Re: buaahahahaha niekumaty kmiotek z wasem IP: *.lublin.mm.pl 03.06.07, 11:06
        A ciekawe, jak jest postrzegany Strażnik Teksasu? Jako Einstein?
    • losiu4 Komendant wpadł na ściąganiu 02.06.07, 17:18
      no i dobrze sie stało iz sciagacza wywalono

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: bosman Re: Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.lublin.mm.pl 02.06.07, 17:28
      od razu widać jak sie chłopaki ustawiają, przecież "zasiadanie" w tych radach
      nadzorczych to niezłe synekurki dla swojaków. Ciekawe, które rady
      beda "odzyskiwać"?
      • robertw18 Pp. Pruszkowski, Wieprzowski - w jednej ławce. 04.06.07, 22:37
        Ten sam pęd "do koryta".

        Pozdr.
    • 4gwiazdki Re: Komendant wpadł na ściąganiu 04.06.07, 16:13
      Jak pustka w głowie ,to dla ratowania honoru trzeba ściągać.Ale nawet tego nie potrafił były milicjant.
      Cóż może reprezentować sobą osobnik,którego zwalniają z milicji za ogromną wiedzę i na odczepnego dają mu bylejaki etat (czyli komendanta straży miejskiej)?
      A jaką mamy straż miejską to wszyscy internauci wiedzą.ALe jaki pan-taki kram.
      A oto trzy słowa po niemiecku do naszych czarno umundurowanych:
      posdhafiam fszystkich sthasznikóf
    • Gość: walek Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.pronet.lublin.pl 05.06.07, 20:33
      A ja mam całkiem prywatne pytanie do Pana WW.Otóż Panie Wieprzowski,a gdzie się
      podziała pańska strona etyczna-przecież to Pan sam mi mówił tuż,tuż przed samym
      zwolnieniem mnie z SM, że strażnik miejski(a przecież sam Pan nim jest,
      powinien szczycić się nienaganną:lojalnością,kulturą,UCZCIWOŚCIĄ,ZAKRESEM
      WIEDZY, pragmatyzmem , którym to tak często się Pan chwalił a podejrzewam tak
      między nami, że nie zna Pan znaczenia tego wyrażenia). Dla mnie jest Pan
      zwykłym cynikiem, ignorantem,laikiem i uzurpatorem. Niech się Pan nie obraża na
      mnie bo prawdziwa cnota krytyki się nie boi.Będzie Pan przy korycie już
      niedługo mam taką nadzieję o ile Pan Prezydent dotrzyma słowa. (Jak by nie było
      ma wyższe wykształcenie). Pozdrawiam W.
    • Gość: fx Komendant wpadł na ściąganiu IP: *.chello.pl 05.06.07, 22:02
      pożyjemy, zobaczymy .................... na czyją stronę to wszystko
      wyjdzie ???????????????? drżyjcie !!!!!!!!!!!!!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka