Na Czubach w Lublinie 61 proc.

IP: *.com / 10.0.0.* 08.06.03, 18:44
oby tak dalej. Obudzcie sie.
    • Gość: mali_bu Re: Na Czubach w Lublinie 61 proc. IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 08.06.03, 19:18
      Lubartowska zamiast pójść na wybory poszła pić w bramy.
      • lucy_z Re: Na Czubach w Lublinie 61 proc. 08.06.03, 19:21
        Spokojnie!:) To prawda co napisałam w innym watku! W Polsce przekroczylismy już
        50%. Cieszmy się:))))
        • Gość: jasio Przepraszam, a z czego ?? IP: *.ipt.aol.com 08.06.03, 20:35
          Na wszelki wypadek proszę przygotować kieszenie do opróżnienia !!!


          lucy_z napisała:

          > Spokojnie!:) To prawda co napisałam w innym watku! W Polsce przekroczylismy
          już
          >
          > 50%. Cieszmy się:))))
    • Gość: buc Jakby nie sesja to poszedłbym się nawalić... IP: w3cache:* / 192.168.0.* 08.06.03, 22:11
      ...oczywiście ze szczęscia :-)
    • Gość: gf Trzeba skończyć z demokracją dla partyjnych hersztów s IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 11:29
      Przezwyciężyć poczucie alienacji
      ROBERT GWIAZDOWSKI

      W różnych sondażach przed referendum można było usłyszeć głos
      bezrobotnego, który liczy, że po przystąpieniu do Unii dostanie
      wyższy zasiłek, i urzędnika państwowego, który liczy, że
      dostanie od Unii pieniądze na kontrolę jakości paliw na
      stacjach. Jakież wielkie będzie musiało być ich rozczarowanie.
      Żeby to rozczarowanie zmniejszyć, musimy podjąć wyzwanie na
      swoim własnym poletku. Zrobić wiele, czego Unia od nas ani nie
      może zażądać, ani nie może nam dać. Musimy przeprowadzić zmiany
      polityczne i gospodarcze. Po to, by w polskich obywatelach nie
      pogłębiało się uczucie alienacji i ogólnej niemożności
      zdziałania czegokolwiek.

      Musimy skończyć z demokracją dla partyjnych hersztów. Jedynym
      na to ratunkiem jest wprowadzenie jednomandatowych okręgów
      wyborczych. Nie spowoduje to od razu zwiększonego
      zainteresowania życiem publicznym, ale tylko tak mamy szansę na
      przełamanie zniechęcenia partyjniactwem. Musimy ograniczyć
      liczbę posłów i zastanowić się nad celowością istnienia Senatu.
      Ma on sens jedynie jako prawdziwa izba wyższa. Senat, do
      którego mogą wybierać i mogą być wybrane te same osoby co do
      Sejmu, nie ma w ogóle racji bytu - lepiej go zlikwidować i
      zaoszczędzić na wynagrodzeniach i dietach. Posłów w żadnym
      razie nie musi być 460 - bo aktywna jest i tak tylko jedna
      czwarta. 220 posłów z całą pewnością wystarczy bez żadnego
      uszczerbku dla demokracji. Ta sama bolączka dotyczy
      niezliczonej ilości radnych, którzy są nikomu do niczego
      niepotrzebni. Ich ilość w radach każdego szczebla może zostać
      zmniejszona o połowę.

      Niewyjaśnione afery rodzą przekonanie, że prywatyzacja to
      czyste złodziejstwo i że nic tego nie jest w stanie zmienić, o
      czym świadczy liczba osób niewierzących w wyjaśnienie afery
      Rywina. Prokuratura w ostatnich miesiącach skompromitowała się
      już doszczętnie, potęgując przekonanie, że jest narzędziem
      politycznego panowania. Przykładów nawet nie ma co podawać, bo
      nie sposób w tym miejscu wymienić wszystkich. Musimy więc
      maksymalnie odpolitycznić prokuraturę, uniezależniając ją od
      władzy wykonawczej. Musimy dofinansować sądownictwo i zmienić
      procedury prawne, żeby procesy mogły postępować sprawnie.

      Jeszcze więcej zadań stoi przed nami na polu gospodarki.
      Bezwzględnie musimy przeprowadzić reprywatyzację. Nie tylko
      dlatego, żeby stało się zadość sprawiedliwości dziejowej i że
      prywatni właściciele są efektywniejsi od państwa. Także
      dlatego, że w przeciwnym wypadku zaleje nas cała fala
      niekontrolowanych roszczeń. Z kolei prywatyzację należy
      dokończyć także nie tylko dlatego, że prywatni właściciele są
      efektywniejsi od państwa, ale dlatego, by państwo miało jak
      najmniejszy wpływ na gospodarkę, bo to zmniejszy korupcję.
      Oczywiście procedury prywatyzacyjne muszą być jak najbardziej
      przejrzyste. Nieprawdą jest twierdzenie, że to inwestorzy
      domagali się utajnienia umów prywatyzacyjnych, zasłaniając się
      tajemnicą handlową. O wiele bardziej byli tym zainteresowani
      urzędnicy. Nie warto chyba zgadywać, dlaczego.

      Ustawa o działalności gospodarczej musi zostać zmieniona,
      stwarzając na nowo, jak za Wilczka i Rakowskiego, podstawy do
      łatwego otwierania firm, prowadzenia handlu, usług i produkcji.
      To te firmy mogą i powinny tworzyć nowe miejsca pracy. Firmy
      wielkie stoją raczej przed redukcją zatrudnienia.

      Bezwzględnie konieczne jest ograniczenie kosztów pracy, bez
      czego nie mamy szans na ograniczenie bezrobocia, nawet jak
      zliberalizujemy ustawę o działalności gospodarczej. Dlatego
      potrzebna jest taka zmiana systemu podatkowego, która
      zrównoważy opodatkowanie pracy, kapitału i majątku tak, żeby
      praca nie była dyskredytowana. Pora pójść śladem Słowacji i
      Ukrainy, nie mówiąc już o wcześniejszych przykładach Rosji czy
      państw nadbałtyckich, i wprowadzić podatek liniowy, a właściwie
      zlikwidować podatki dochodowe. Mówienie o różnych kwotach
      wolnych od podatku od dochodów osobistych, na co wpadli
      ostatnio przedsiębiorcy, którzy przez całe lata uważali, że
      podatek liniowy to zawracanie głowy, a nagle wyczuli nową
      koniunkturę i zgłaszają różne projekty, które nie rozwiązują
      problemu, to nieporozumienie.

      Pozostaną bowiem w dalszym ciągu 24 miliony podatników, których
      zeznania podatkowe trzeba będzie tworzyć, kolekcjonować i
      weryfikować. Podatek bez żadnej kwoty wolnej i jakichkolwiek
      ulg oznacza, że można opodatkować po prostu fundusz wynagrodzeń
      w przedsiębiorstwach i zdjąć z barków obywateli horror
      rozliczania się z fiskusem. W przedsiębiorstwach zamiast
      podatku dochodowego może być wprowadzony podatek od przychodu,
      który zlikwiduje wątpliwości, co jest kosztem, a co nie, co
      jest ceną transferową, jaka jest stawka amortyzacji itp.
      Dodatkowo przedsiębiorstwa powinny płacić podatek majątkowy
      zamiast niższej składki na ZUS, co pozwoli zmniejszyć
      opodatkowania pracy i zniechęcić do kupowania całkiem zbędnych
      środków trwałych.

      c.b.d.u. - jak pisało się pod zadaniami z matematyki.

      Autor jest ekspertem Centrum im. Adama Smitha
Pełna wersja