Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ?

IP: 195.114.189.* 09.06.03, 01:58
pytam czy ktos z forumowiczow uwaza ze jest w stanie np udzwignac ciezar
bycia odpowiedzialnym radnym, pracownikiem urzedu miejskiego itd. itp. ?
czy kto z tu obecnych wiaze kiedys swoja przyszlosc np ze startem w wyborach
samorzadowych ? prosilbym o konkretne odpowiedzi, np w jakich rolach byscie
siebie widzieli ??

ja mysle ze chcialbym byc normalnym radnym, nie mam wobec nikogo dlugow i
zobowiazan, wiec nie mialby mnie kto prosic o ich zwrot, nikt mnie za dobrze
nie zna wiec chyba uniknalbym szantazu w zamian za konkretne decyzje, nie
prowadze z miastem zadnych interesow, ba malo tego jestem obecnie
bezrobotnym studentem politologii, bez duzych pieniedzy, skromnie zyjacym,
ktory widzial troszke swiata, mieszkal poza polska juz ponad 2,5 roku, tyle.

mike
    • dociek Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? 09.06.03, 08:05
      Nie podskoczysz za wysoko z takimi warunkami "na zapleczu". Miałem kandydować
      na radnego, ale gdy jeden faciu zaproponował wsparcie mojej kampanii na
      zasadzie wyłożenia dla mnie kasy, a potem... liczenia na jej zwrot, jak
      podejrzewam, "uwielokrotniony", szybko mi przeszła ochota na radnego. Tak to
      działa panie kandydacie "za biedny", niestety.
      • Gość: mike Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? IP: 195.114.189.* 09.06.03, 11:05
        Dociek, mysle ze jestem w stanie sfinansowac senswona kampanie wyborcza
        przynajmniej kilku osob, dwoch moze nawet 3 lub 4, w tym i siebie. Nie
        interesuja mnie poglady polityczne, lewa strona prawa strona, chodzi mi
        bardziej o koalicje ponad podzialami ideowymi, zeby w tym lublinie cos zaczelo
        sie dziac cos sensownego, chyba ze ktos wowczas dostalby zlecenie na moja
        glowe. Co takze moze sie zdarzyc, niestety.
        • jetbang Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? 09.06.03, 11:44
          cóż ja się piszę na kampanię ale finansować będę ją sam bo tez chciałbym byc
          niezależny!!! Ale szczerze z doświadczenia wiem że zawsze nie dokońca jesteś
          niezależny. Moje próby walki z pomnikami i skierowanie na tworzenia miejsc
          pracy cóż zostały nawet na tym forum zmieszane z błotem przez pseudo
          patriotów!!!

          Że tak powiem w politykę bawię sie od pięciu lat i cóż pewne doświadczenie
          mam!!! A w samorządówce startowałem i jak na człowiek który nie miał czasu na
          zajęcie się swoją kampanią uzyskałem całkiem przyzwoity wynik!!! Z
          przekonaniajestem liberałem i chyba tego nic nie zmieni !!!

          Jak się dostaniemy do RM to możemy dyskutować nt koalicji!!! Bo cóż ja stawiam
          na rozwój a nie na zamykanie rynków!!! Jeżeli się z tym zgadzasz zapraszam do
          dyskusji!!! Może być na forum, może być na prv!!!

          Pozdrawiam!!! :)
    • Gość: **** Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? IP: *.ltk.com.pl 09.06.03, 11:47
      Ja jestem członkiem jednej z rad osiedla.Startowałem również do rady miasta,ale
      niestety,wygrali ci,którzy nie powinni.Karierowicze i przede wszystkim
      posiadacze większej gotówki.Wiem,co dzieje się w radzie miasta,w sejmiku
      wojewodzkim, z racji funkcji w radzie osiedla.W samych radach osiedla (nie
      wszystkich) dzieją się różne rzeczy. Niektórzy karierowicze i złodzieje.
      A ponieważ jestem niewygodny dla niektórych (z kręgu Centroprawicy,LPR i im
      podobnych oszołomów),więc występuje w pewnym sensie destabilizacja.
      Ale skoro chcesz spróbować swych sił w najbliższych wyborach (za 4 lata) już
      zbieraj kasę na kampanię.Nie wierz,że jakaś siła polityczna Ci pomoże.Nie ma
      nic za darmo.A największe szanse mają ugrupowania prokościelne,ale jeśk się z
      nimi zadasz,masz przegrane.Z ogromną nawiązką będziesz musiał oddać to,w czym
      Ci pomogli.(działki dla kościoła,ulgi za którymi będziesz musiał
      głosować,podwyżki uposażenia dla prezydenta).Jeśli to jest zgodne z Twoim
      sumieniem (a mało kto takowe posiada),startuj i nie zniechęcaj się tym co tu
      napisałem.Zaznaczam,że w radzie osiedla nie otrzymuje się żadnych wynagrodzeń.
      Chyba że koperty za np.wyrażenie zgody na sprzedaż alkoholu lub inną pozytywną
      opinię.W mieście też nie podskoczysz.Chyba tylko tyle,że będziesz otrzymywał
      dietę i dodatki za pracę w komisjach.
      A może popróbujesz sił i zostaniesz ławnikiem.Ostatnio odbywał się nabór.Ławnik
      też dostaje parę groszy.
      • dociek Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? 09.06.03, 13:48
        Ja też jestem w takiej dzielnicowej radzie. Dostałem się do niej tylko dlatego,
        że ekipa narodowo-nawiedzono-przykościelna nie wystawiła pełnej talii
        kandydatów na wszystkie miejsca, a ja byłem pierwszym spoza ich listy w
        kolejności (wg ilości otrzymanych głosów). Na zebraniach mam wątpliwą
        przyjemność oglądania na żywo Muppet-show, gdy jedni popaprani kłóca się o nic
        z innymi nawiedzonymi. Jednakże, uczestnicząc w zebraniach z udziałem tych
        ważnych i najważniejszych rajcow oraz notabli, miejskich z Ratusza, stwierdzam
        podobną prawidłowość i to już jest dla naszego miasta tragedią. Albowiem nie
        odbiegają oni poziomem od składu "intelektualno-fachowego" naszego niepoważnego
        samorządu dzielnicy, rzekomo pomocniczego, a w istocie - wyłacznie stworzonego
        wg zasady: "na pozór" albo "sztuka dla sztuki".
        • Gość: **** Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? IP: *.ltk.com.pl 09.06.03, 15:32
          A ja uzyskałem nawet odpowiednią liczbę głosów.Nawet w radzie mam fuchę (nie
          płatną)Walczę z niejakim Adamem,byłym radnym miejskim i w dalszym ciągu
          członkiem rady osiedla.Powoli nasza ekipa,która robiła coś dla dzielnicy
          zaczęła się wykruszać i wraz z Adamem (starym oszustem) działać na rzecz
          kościółka.Ale Adam oszust,nawet proboszcza oszukał,ale do rady PARAFIALNEJ się
          załapał.Dużo na ten i inne tematy można by mówić.Na tematy miasta i ekipy
          trzęsących miastem również.Brak mi wsparcia.Rozpirzył bym tą całą bandę na 4
          wiatry..
          • mike79 Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? 11.06.03, 16:44
            chcialbym spytac w jakich organizacjach panowie/panie dzialacie, organizacje
            lokalne, regionalne, ogolnopolskie ? partie polityczne, stowarzyszenia inne ?

            a moze wypowiedza sie rowniez inni ? np. kto i gdzie dziala ? jak chcialby i
            jak moglby sie realizowac np. w stowarzyszeniu dzialajacym na rzecz szeroko
            pojetej normalnosci w naszym miescie ?
            • Gość: Tajniak Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? IP: *.rury.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 19:22
              Oczekujesz ujawnienia swoich osobistych danych tu na forum?
              • mike79 Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? 11.06.03, 19:31
                przeciez nie pytam cie o imie panienskie twojej matki, nr PESEL i NIP tylko o
                szeroko pojeta dzialalnosc na rzecz skrawka normalnosci w lublinie !
            • dociek Re: Czy ktos tutaj ma aspiracje polityczne ? 17.06.03, 12:58
              Jak wszyscy dobrze na forum to odczuli, jestem wg opinii tych nawiedzono-
              sprawiczonych: "komuch", ale jednakże daleko mi jeszcze do poglądów
              forumowicza "młodego_komunisty". Uważam się za człowieka lewicy i raczej
              bardziej za socjalistę i racjonalnego realistę, choć tzw. "realny socjalizm"
              minionej epoki został generalnie poddany negatywnej krytyce. Usiłuję nieco
              zaistnieć w polityce, choć nie uznałem, jak sporo innych polit-"biznesmenów",
              chorągiewek, podnawek i karierowiczów, że tylko członkowstwo w
              partii "przewodniej" jest jedyną do tego drogą. Są przecież jeszcze inne
              organizacje i nieco mniej "zainfekowane" ;-). Polityczne i społeczne. Jestem
              też, jak już napisałem, w samorządzie pomocniczym RM. Kiedyś pracowałem
              społecznie z młodzieżą. Sprawy Lublina leżą bardzo na mym sercu, tym bardziej,
              że rodzinnie jestem z nim powiązany od prawie całego wieku. Możliwe, że
              społeczny ruch obywatelski dla Lublina (bez szczególnie politycznego
              uwarunkowania) miałby szansę połączyć Lublinian w szczytnym celu, jednakże
              obawiam się, że mimo wszystko, przeważy ta specyficzna, zaściankowo - chłopska
              mentalność, egoizm i dorobkiewiczowa zachłanność, wschodnie oczekiwanie na cud
              i na jego sprawcę oraz potem ewentualne polowanie na winnego, jednoczesne
              zadufanie oraz zaciekły upór, a głównie, brak chęci porozumienia ponad
              podziałami.
Pełna wersja