Nie chcą wstydzić się Starego Miasta

26.06.07, 15:07
"Bezczelni złodzieje zabierają też torebki z kawiarnianych stolików. Tak stało
się wczoraj w ogródku lokalu przy ul. Rynek. Mężczyzna stracił portfel i 400 zł."

Niech się cieszy, ze mu żaden łysy gęby nie obił. Teletubiś jeden.
    • Gość: xyz stachenka jestes głupek IP: *.marsoft.net 26.06.07, 16:51
      • folkatka Re: stachenka jestes głupek 27.06.07, 08:41
        A ja opisze sytuacje, której mimowolnymi uczestnikami stałam sie ja z moim
        kolegą, w sobotnie wczesne popołudnie, ok. 13.
        Otóż siedzielismy sobie w ogródku Desperado, parę stolików dalej siedziała
        sobie para - ona Polka, on - NIemiec (jak sie później okazało mówiący trochę po
        polsku). Rozmawiali po niemiecku. W pewnym momencie podszedł do nich menel -
        wygladajacy wyjątkowo obleśnie nawet jak na menelskie standardy. Pomiedzy parą a
        tym gościem wywiązala sie jakaś dyskusja - pomyslałam sobie z początku że
        pijaczek chce od nich pare groszy. Wkrótce okazało się ze po prostu nie spodobał
        mu się język Goethego i Angeli Merkel. Para została obrzucona jakimis
        wyzwiskami, menel zaczał wykrzykiwac że "on przezył Majdanek" (nie wyglądał na
        tyle lat). Z knajpy wybiegła kelnerka i zaczeła wypraszać menela, który w koncu
        sobie poszedł. Goście z NIemiec usiedli z powrotem, jednak rzeczony menel
        wrócił, tym razem w towarzystwie podobnego sobie kolegi. Podeszli do stolika, a
        ów pierwszy menel powiedział do tamtego "To własnie ci, musimy im z....ć".
        Zrobiło sie naprawdę nieciekawie, tym bardziej, że wyciagnał jakis pistolet
        (pewnie z plastiku, nie podejrzewam żeby to było cos innego).Mój kolega próbował
        zwrócić mu uwagę, państwo wstali i zaczeli dzwonic po policję, w koncu wyszła
        kelnerka i znowu zaczeła uspokajać pijaczków. Pierwszy z meneli podszedł do nas
        i rzucił do mojego kolegi "cicho siedź", drugi wypił piwo pozostawione przez
        parę z Niemiec, która w tym czasie czekała na policję. Ta przyjechała po jakiś
        20 minutach. Pani bez przerwy, w kółko powtarzała - żeby człowiek nie mógł do
        was przyjechać, usiąść przy stoliku i napić się piwa, zeby przyszedł jakiś menel
        i obrzucał wyzwiskami, groził bronią....Próbowalismy we dwójkę zatrzec to
        niemiłe wrażenie, chwilę z panstwem porozmawialiśmy - ale i tak było przykro.
        Wniosek? MOzna debatować nad promocją naszego miasta, można wymyslać hasła,
        drukować foldery i robić rózne inne koncerty. Ale do momentu, jak na Starówce
        bedzie sie spotykało ludzi pokroju tych dwóch, i bedą się zdarzać incydenty
        takie jak ww. opisany - to wszystko będzie, za przeproszeniem wielkim, fallusa
        nie warte:((
        • Gość: patriota lubelski Rozwiązanie jest krótkie i proste IP: *.it-net.pl 27.06.07, 08:50
          Znam rozwiązanie tego problemu.
          Zlikwidować mieszkania komunalne w centrum miasta,
          wiadomo jacy ludzie mieszkają w takich miejscach. To przez nich jest taka
          sytuacja na naszym Starym Mieście.
          Wyludnione mieszkania przeznaczyc na przeróznego rodzaju biura. Będzie kultura,
          pieniądze na remont budynków i większe bezpieczeństwo.
          • robertw18 Re: Rozwiązanie jest krótkie i proste 27.06.07, 22:48
            Właśnie, na obrzeżach miasta postawić tanie domki i tam niech się gnieżdżą tacy napastnicy. Ale na to trudno wpaść, gdy myśli się o przerabianiu pl. Litewskiego i sprzedawaniu kupcom co lepszych miejsc w śródmieściu Lublina.

            Pozdr.
    • Gość: ARni Re: Nie chcą wstydzić się Starego Miasta IP: *.it-net.pl 27.06.07, 08:38
      Dobrze że nie lubie siedzieć w takich ogródkach, centralnie na ulicy. Taki
      kłopot mnie omija.
      Serio nie rozumiem ludzi co szczycą się tym, że siedzą w takich ogródkach na
      połowie drogi - ul. Krakowskie albo na Rynku.
      Ja rozumiem, gdzieś na zaciszu, ale w gwarze ruchu i kręcących się ludzi?
      • Gość: ef Re: Nie chcą wstydzić się Starego Miasta IP: *.it-net.pl 27.06.07, 08:59
        tak to juz jest na starówce , ze trzeba siadac w oddaleniu od plotków , bo nie
        ma posiedzenia, zeby nie przypaletal sie jakis sęp albo po kase albo po
        papierosa, a czesto wyjatkowo namolni osobnicy
        przypadek opisany przez ciebie folkatko jest jak dla mnie lekko szokujacy- moim
        zdaniem jedynym z nigo wyjsciem byloby porzadne spalowanie delikwenta za rogiem
        przez funkcjonariusza tak, by nie narazac turyste na niemiły widok

        no i policja powinna wziac sie za sepiacych , nekac ich mandatami,
        legitymowaniem , a co bardziej opornych na 24 zamykac a nie tylko przechadzac
        sie dostojnie pomiedzy ogordkami
        • Gość: Też się z tym zgad Re: Nie chcą wstydzić się Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.07, 09:19
          ale zaraz red. Brzuszkiewicz biłby na alaram, że gwałcone są prawa człowieka.
          Bo namolny menel, grożący pistoletem to przecież człowiek, a policjant to
          zwykły pies.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja