dyszel2
29.06.07, 10:38
,,ecny i przewidywany model funkcjonowania Unii Europejskiej budzi mój
zasadniczy sprzeciw. Istotą Unii jest bowiem to, że na szczebel ponadnarodowy
przekazywane są na coraz większą skalę prawa suwerenne krajów członkowskich.
O tym, jakie prawo obowiązuje w Polsce, decyduje się tak naprawdę w coraz
większym stopniu nie w Warszawie, ale za granicą. W Sejmie RP wielokrotnie
spotykamy się z sytuacją, że musimy zmienić daną ustawę, gdyż "wymaga od nas
tego Unia". Dla każdego, dla kogo własne państwo jest wartością, to sytuacja
trudna do zaakceptowania.
Co najgorsze, Traktat Reformujący ma utrzymać zasadę, że prawo unijne ma
pierwszeństwo nad prawem krajowym. Przewidywane jest wprowadzenie zapisu, że
państwa członkowskie będą ponownie wykonywać swoje kompetencje w zakresie, w
jakim Unia postanowiła zaprzestać wykonywania swojej. Czy można mieć
nadzieję, że Unia dobrowolnie przestanie ją wykonywać? Przecież istotą tej
organizacji jest poszerzanie swych kompetencji na praktycznie wszystkie
dziedziny życia. Okazuje się więc, że to UE ma decydować o tym, czy
ewentualnie jakieś kompetencje zostaną odzyskane przez kraje członkowskie.
Czy naprawdę powinniśmy nadal tkwić w takiej organizacji?"
Gabriela Masłowska
,,Nasz Dziennik"
TRZEBA WYJŚĆ Z UE !!!!!!!!!!!!!!!