dr Świtała Ai. Kraśnickie

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.07, 08:13
Co sądzicie o przyjmowaniu pacjentów w przychodni publicznej przez Panią d.
Ja wczoraj po 9 latach wizyt (a juz nieraz byłam przyjmowana w zależności od
humoru pani dr. i traktowana jako intruz a nie pacjentka)kontrolnych wyszłam
prawie zapłakana. Otóz Pani dr.opóściła gabinet lekarski(a to zdarzało sie
bardzo często) o 11,30 i wróciła po 13 oczywiście jak zwykle bardzo
zdenerwowana i wizyty trwały średnio 5 minut dosłownie. Badania kontrolne
przeprowadzone miałam raz na rok. Doszło do mnie i jak zwykle pytanie który
rok po operacji ,odpowiadam ,ze 9 i dzięki Bogu jak dożyję do przyszłego roku
będzie 10lat. I sie zaczęło " to Pani nie przyjechała z badaniami do mnie?,
to juz tyle lat zajmuje Pani miejsce bardziej chorym ludziom ,przecież są
lekarze rodzinni, którzy nic nie robia to oni powinni wypisać chociaż
skierowania na badania" (oczywiście to jak zwykle nerwowo powiedziane) A ja
na spokojnie odpowiadam" O dziękuję bardzo Pani doktor za informacje dla mnie
oczywiście jeszcze dogodniejsze, gdyż mogę robić badania w Kraśniku lecz
chyba markery to chyba raczej w Kraśniku nikt mi nie zrobi" I oczywiście
wtedy z pomoca przyszła mi pielęgniarka, Ze napewno nie . I co
usłyszałam ?"ależ przecież macie Luxmedy" to zrobić prywatnie ale o ile sie
orientuje to jest napewno nie ma takiej możliwości i oczywiście na koniec
Pani doktor powiedziała do pielęgniarki ,"że ostatni raz wypisuje mi
skierowanie na badania". Czyli jaki wniosek? za długo żyję.Juz nieraz miałam
wczesniej przepisać sie do innej onkolog ale wolałam dać na wizytę czy kupić
Pani doktor aby jakoś po ludzku mnie przyjęła ale od pewnego czasu ile mogę
dawać .Mnie nikt nie daje łapówek i ponad 30 lat pracy na rękę biorę 1300 i
mnie bardziej by mi sie przydało strajkować niż im biedakam(jestem księgową w
firmie zatrudniającej 55 osób i prowadzę sprawy kadrowe) .Boże w tym kraju
nie da się ani pracować, ani chorować ani żyć.Pozdrawiam Elżbieta
    • Gość: gg Re: dr Świtała Ai. Kraśnickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 09:17
      Zgadzam sie w zupełności z Tobą gdyż ja też jestem po amputacji piersi i miałam
      styczność z pania dr. switałą i podziwiam Cie ,ze aż tyle wytrzymałaś z nia bo
      ja zaraz po roku jak byłam po chamsku traktowana to sie przepisałam .Tak więc
      podziwiam cie i ostrzegam drugich osób gdyz naprawde są lekarze onkolodzy mili.
      Pozdrawiam
      • Gość: TeresaP Re: dr Świtała Ai. Kraśnickie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 16:59
        Zawiść dyskutantów na forum przekracza granice dobrego wychowania
        szczególnie w odniesieniu do dr Świtały.Z wypowiedzi tych osób
        wynika ze zarówno Elżbieta i gg to te same osoby dlatego widać
        nienawiśc i zawiść. Ja byłam bardzo dobrze potraktowana przez panią
        doktor szybko zdiagnozowana i zoperowana. Dbałość o mnie jako
        pacjentke i otrzymany przez nią dyplom miesięcznika TWOJ STYL
        przyznany przez wdzięczne pacjentki świadczy chyba o zachowaniu
        przeciwnym do niezadowolonych .Dziękuję Pani Doktor
    • Gość: Małgorzata M Ile jest w tym prawdy a ile fałszu IP: *.186.13.020.vip-net.pl 02.04.08, 22:47
      Przypadkowo znalazłam forum dotyczące dr Anny Stankiewicz-Świtała i
      zaskakujące informacje które nie sa prawdziwe i wprowadzają w błąd
      inne pacjentki.Na przykładzie mojego taty mogę napisać że spotykałam
      się zawsze z życzliwością Pani doktor kiedy z daleka
      przyjeżdzaliśmy na wizytę. Prawidłowe rozpoznanie i następnie
      operacja którą wykonała przedłużyły życie mojemu tacie o całe 16
      lat , a inni lekarze nie dawali jemu żadnych szans. Niech Pani Ela
      znajdzie sobie innego lekarza w państwowej służbie zdrowia i się
      przekona jak jest naprawdę. Najlepiej jej chyba będzie w prywatnej
      jak nas czeka . Pani doktor jak wiem po 25 latach pracy dla
      pacjentów poborów w przychodni publicznej też nie miała chyba
      większych od Pani Eli
    • Gość: krysryna k Re: dziękuje pani doktor za rozpoznanie IP: *.pronet.lublin.pl 07.04.08, 08:45
      Dokotor Świtała jest bardzo dobrym lekarzem nie jej rozpoznania
      zawsze sa trafne i wiele osób zawdzięcza jej życie. Pani doktor
      prosze nie przejmować sie zawistnymi
    • elapilar001 Re: dr Świtała Ai. Kraśnickie 16.04.08, 11:05
      o Boze jak Wy nie rozumiecie albo dokladnie nie przeczytałyście o co
      mi chodzi. Ja nie pisałam ,ze Pani doktor jest złym lekarzem i
      niestety nie należe do osób zawistnych lecz jedynie chodzi mi o
      ludzkie traktowanie bo ja nie jestem intruzem lecz pacjetką niestety
      lekarza onkologa i jedynie zazdroszczę Wam miłego ludzkiego
      traktowania i obyście nigdy w zyciu po wizycie kontrolnej nie czuły
      żalu ani płaczu czego Wam z całego serca życzę. Ja niestety sama
      odczuwałam stach przed kazda wizytą kontrolną jaki chumor bedzie
      Pani doktor miała i bałam sie cocolwiek zapytać aby nie urazić , nie
      rozłościć bo byłam nie raz świadkiem wraz z moją córką furii Pani
      doktor nie koniecznie przez mnie rozzłoszczonej i nie chce tego
      opisywać bo ale piszę szczera prawdę niestety i wcale nie przynosi
      mi to satysfakcji tylko pisząc nawet te przykre słowa to ściska mnie
      za serce i siedząc w kolejce słyszałam duzo takich opinii od
      pacjentek i rezygnacji i to wcale nie zawiść tylko rzeczywistość.
      Mogłobym duzo opisywac nieprzyjemnych sytuacji , których sie
      nazbierało przez 10 lat i nie tylko na mojej osobie a tym co byli
      mile przyjmowani to serdecznie im gratuluję. Ja nie moge
      powiedzieć ,ze od poczatku miałam złe traktowanie to bym zgrzeszyła
      lecz bylam świadkiem niejednej niemilej sytuacji lecz przez ostatnie
      lata i ja dołączyłam do tej grupy za długo chyba zyjącej. Pozdrawiam
      i moze troszke mnie zrozumiecie i dobrze przeczytajcie moja
      wypowiedź ale faktycznie Wy nie zrozumiecie moich żali bo Was nie
      dotyczy
      • Gość: Sebastan R Re: Należy zrozumieć warunki pracy w szpitalu IP: *.pronet.lublin.pl 18.04.08, 20:38
        Przeczytałam Twoje żale i nie zgadzam się zastanów sie bardzo
        wypisujac epistoły które pacjentce z 10 letnim stażem nie
        przystoją. Czy zastanowiaś sie że gdyby nie Dr Świtała to
        rozpoznanie przyszło by zbyt późno, a kolejka do operacji bardzo
        długa . Jak Twoja psychika by wytrzymała napiecie w oczekiwaniu
        przed operacją nie mogąc się doczekac lub gdy rozpoznanie było by
        nieprawidłowe? Obwinając ze strony pacjentki jesteś z jednej strony
        ale gdyby od ciebie zależało i znalazłaś byś sie na miejscu Pani
        doktor i miala byś decydować o rozpoznaniu szczególnie po dyżurze
        czyli była w pracy 24 godziny i jeszcze 8 czyli 32 godziny.Czy
        kiedyś spróbowałaś pracować w napięciu 32 godziny i pracować
        dokładnie bez stresów. A moze jest Tobie potrzebny system zachodni
        kiedy lekarz dla pacjenta ma całe pół godziny ale przyjmuje tylko 10
        pacjentów bo na tyle jest tam jest oceniona jego wydolnośc???? Kiedy
        była by Twoja kolejka w służbie zdrowia nawet w takiej Wielkiej
        Brytanii gdzie wszystko jest dokładnie planowane a oczekiwanie na
        operację w ubezpieczalni trwa miesiacami, bo na ubezpieczalnie
        wykonywane sa tylko operacje ratujace życie? Łatwo narzekać i
        negatywnie oceniać ale w czasie 20 lat pracy Pani doktor więcej
        uczyniła dobra i uratowała istnień ludzkich niż sobie wyobrażasz, a
        takie jednostki narzekające zawsze się znajdą i będą niezadowolone.
        Najlepiej zmienic lekarza a nie tworzyć blogi i na tych blogach
        pisać poprostu mały człowiek to robi zgodnie z zasadą pluj pluj
        zawsze coś przylgnie? Jeżeli lekarz sie nie podoba to się go
        poprostu zmienia lekarza wszyscy mają prawo wyboru nie są przypisani
        • Gość: Pacjentka Dr Świtała IP: *.lublin.enterpol.pl 23.04.08, 10:50
          Ja rownież od przeszło 10 lat jestem pacjentką poradni onkologicznej przy
          Kraśnickiej.I cieszę się że u innej lekarki niż w/w .
          Często siedząc w poczekalni miałam możliwość wysłuchania opinii o tej
          lekarce.Niestety,w większości pacjentki narzekały na zachowanie pani doktor.Na
          jej "humory" i opryskliwość.I - co ciekawe - ta lekarka nie cieszyła się
          powodzeniem u pacjentek.Do niej czekało najwyżej kilka pań natomiast do dr Madej
          zawsze były tłumy.
          Kto nie miał problemów onkologicznych nie wie jak ważne w tej chorobie jest
          podejście lekarza do pacjenta.I o to tu chodzi.Nie kwestionuję kompetencji
          p.Switały( z pewnością jest dobrym lekarzem) ale te jej "humorki" na pewno
          wpływają na samopoczucie pacjentów.I tak już dotkniętych przez chorobę.
          • Gość: Małgi Re: Dr Świtała IP: *.nplay.net.pl 05.01.09, 13:02
            Potwierdzam, to co napisała pierwsza osoba dot. P. dr Świtały. Jest opryskliwa i
            miewa koszmarne humory. Mnie z kolei wyrzuciła z gabinetu gdy przyszłam w pewien
            poniedziałek z chora piersią. Z mojej piersi lała się ropa, była nabrzmiała,
            sina i gorąca a ja miałam lekką temperaturę. Stwierdziła, że to nie targ ani
            pogotowie. Byłam jej pacjentką kilka lat ale po tym jak mnie potraktowała więcej
            do niej nie pójdę. Nie wiem jakim cudem dostała tę nagrodę.
            (dodam, że byłam tak odsyłana z Ginekologii, do pa Switały, potem z izby przyjęć
            znowu na ginekologię i nikt nie chciał udzielić mi pomocy. W końcu po 3 dniach
            zlitował się nade mną jakiś lekarz właśnie z Ginekologii (3 podejście) i naciął
            mi pierś, założył dren i przepisał antybiotyk. Ale powiedział też abym więcej
            nie przychodziła. Teraz znowu mam ropień i ... nie wiem gdzie mam się udać. Tyle
            lat płacę składki na ubezpieczenie i mam iść prywatnie???
Pełna wersja