robertw18
08.07.07, 21:47
Te wielkie liczby "kandydatów" to z "reformy" robionej przez SLD - składa się podania w wielu miejscach, a na końcu wybiera się najlepszą, we własnym mniemaniu, możliwość.
Liczby więc mocno przesadzone, choć naprawdę, młodziż widzi, że dziennikarze nie są na najwyższym poziomia a dobrze im, więc się zgłaszają for money for nothing.
Pozdr.