janbezziemi
15.08.07, 20:29
Od wielu lat te daty i ten miesiąc (mowa o sierpniu) kojarzyły nam
się godnie i dostojnie. Każdego roku potrafiliśmy odkładać na bok
animozje polityczne, walki czy nawet kampanie wyborcze, żeby oddać
hołd polskim bohaterom. W sierpniu roku 2007 stało się inaczej (w
poprzednim, w 2006 roku, nie był chaos jeszcze tak daleko
posunięty). Dziś sierpień musi nam się kojarzyć się z bezwzględną
walką w stadzie wilków. Wybijają się nawzajem ci, którzy jeszcze
wczoraj głosili odnowę moralną. Dziś są śmiertelnymi wrogami. Kim
będą jutro? Wszystko to marny spektakl i człowieka ogarnia żałość,
kiedy patrzy na te czasy. Każą nam emocjonować się burzą w szklance
coraz bardziej mętnej wody z nieprzewidywalnymi konsekwencjami dla
Polski. Przyjdzie czas na ich rozliczenie. Są i jednak pozytywne
strony tej sytuacji. Mogą z niej wynikać nowe wybory i odsunięcie
PiS-owskiego chorego układu władzy od władzy. Mam nadzieję, że po
drodze premier będzie miał odwagę i honor dopuścić do powołania
komisji w sprawie niejasności wokół akcji CBA. Oby był chociaż w
połowie takim zwolennikiem komisji sejmowej, jakim był przy Rywinie
czy Orlenie. Niech udowodni, że nie boi się rzeczywistej
konfrontacji, nawet z konkurentami politycznymi i opinią publiczną.
Niech przed taką komisją z otwartą przyłbicą pokaże, jaką Polskę
solidarną buduje. Przecież nie powinien się bać. W razie ujawnienia
błędów i nadużyć zastosuje sprawdzoną metodę, że on chciał, tylko mu
nie pozwolono. Słyszałem to już nieraz, kiedy w ten sposób w mojej
kancelarii tłumaczył swoje nieudacznictwo.
Już wtedy miał podejrzenia wobec niemal wszystkich. I tu nic się nie
zmieniło. Wcale mnie to w przypadku braci nie dziwi. Dla nich ta
teoria ciągle ma zastosowanie. Okazuje się, że nawet ich najbardziej
zaufani są w kręgu podejrzeń. Jest w nim jeden minister, drugi
niedawny minister (a nawet przyjaciel), jest w nim eks-wicepremier.
A skoro tak, skoro najbliżsi współpracownicy są w tym zaklętym
kręgu, to i cały rząd, cały nowy układ polityczny tworzy taki krąg.
(...). Całość felietonu Lecha Wałęsy znajdą Państwo w Wirtualnej
Polsce. I tak - boję się - że zbytnio cytowałem, ale opinia Wałęsy o
Kaczyńskich, który musi znac bardzo dobrze, jest i znamienna,i
ciekawa.