Kradzieże to zmora Starego Miasta

25.09.07, 13:28
Potrzebny jest gospodarz miasta z prawdziwego zdarzenia nawet chłop
spod Krzczonowa ale taki króremu się naprawdę chce a nie musi - nie
naukowiec - polityk
    • zapach.siana Kradzieże to zmora Starego Miasta 25.09.07, 13:49
      Na Starym Mięście wszystko jest problemem, największym jego mieszkańcy. Czy bród
      i menele w bramach to zasługa turystów, gości czy odwiedzających lublinian, nie
      raczej mieszkańców tej dzielnicy.
      Zadziwiająca jest też postawa właścicieli niektórych lokali. Przykład:
      zaprosiłem znajomych na obiad w ogródku restauracji Old Pub, w pewnym momencie
      obok nas wylądował kamień i co, i nic, obsługa skitowała to stwierdzeniem „to
      się zdarza”. Od tego czasu zabieram gości do restauracji pod Lublinem, jest
      kilka gdzie kuchnia jest rewelacyjna, ceny bardziej zachęcające i nikt nie
      zagląda mi do talerza i nie prosi o wsparcie.
      O pracy „policji” szkoda pisać.
      • zigzaur Współczucie dla łotewskich turystów, ale 25.09.07, 14:42
        powinni zdawać sobie sprawę, że są w kraju, podobnie jak Łotwa, niegdyś przez
        wiele lat okupowanym przez Rosję i przesiąkniętym tzw. rosyjską kulturą.

        Ponieważ Łotwa była okupowana przez Rosję dłużej i ciężej niż Polska, można
        przypuszczać, że w rodzinnym kraju ci turyści doznali jeszcze gorszych rzeczy.

        W policji jest za mało zwolnień dyscyplinarnych.
        • Gość: Kaczo i Boso Re: Współczucie dla łotewskich turystów - ale co? IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 25.09.07, 17:15
          Czy masz "zigzaur" jakies dowody na to co piszesz (ze w rodzinnym
          kraju doznali "jeszcze gorszych rzeczy"...), czy to tylko nienawisc
          do Rosjan zalewa ci oczy zolcia?

          P.S. Na Starym Miescie byli juz okradani nie tylko turysci
          ze "Wschodu". Stare Miasto to byl wstyd dla Lublina dwadziescia lat
          temu, dziesiec lat temu i wyglada na to, iz praktycznie nic sie tam
          nie zmienilo!
          • zigzaur Re: Współczucie dla łotewskich turystów - ale co? 25.09.07, 18:01
            Łotwa była okupowana przez Rosję w latach 1700-1918. A potem w latach 1939-1990.
            Bardzo wielu Łotyszy zostało wymordowanych i wywiezionych na Syberię. Łotwę
            zasiedlono Rosjanami, których ilość w roku 1990 sięgała 40 % ludności i którzy
            zajmowali uprzywilejowane stanowiska w aparacie administracyjnym, gospodarczym i
            policyjnym.

            Myślałem, że o tym wiesz.
    • Gość: gf Pytanie do mieszakńców IP: *.1-85.cust.bluewin.ch 25.09.07, 14:14
      witam, dosyć dawno nie byłem w Lublinie. Ale kilka lat temu byłem na
      ślubie chyba na starym mieście. Z którego nie sposób było wyjechać
      ponieważ grupa wyrostków zablokowała wyjazd żądając pieniędzy. Myślę
      że gospodarze tej dzielnicy liczą korzyści i straty. Ponieważ
      przychody ze wzrostu liczby turystów odwiedzających tą dzielnicę nie
      pokryją kosztów zapewnienia bezpieczeństwa nie opłaca się w tą
      dzidzinę inwestować. To prosta zasada, ale nie pojmuje po co wydaje
      się pieniądze na renowację tej dzielnicy (czytaj remonty mieszkań)
      skoro zdecydowanie taniej jest wybudować nowy budynek dla mniej
      zamożnych mieskzańców. A może jednak pomimo braku bezpieczeństwa
      wzrasta liczba turystów? A te napady to element folkloru
      który,należy zachować?
      • Gość: Paul Re: Pytanie do mieszakńców IP: *.mad.east.verizon.net 25.09.07, 18:35
        Droga, swiatowa kobieto,
        Informuje Cie niniejszym , ze zachowanie ktore raczylas nam opisac w
        swym poscie to wlasnie nieodlaczny element kulturowy Lublina, jeden
        z nie wielu podtrzymywanych elementow folkloru staromiejskiego.
        Zasada jest taka... albo walisz w morde na odlew az gosc pada i nie
        wstaje, albo placisz, bo rozumiesz i wspierasz folklor. Tyle.
        Uszanowanie,
        Paul
    • anooonim Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta 25.09.07, 16:14
      recepta na poprawe sytuacji jest prosta: nalezy wysiedlic tzw. element ze
      Starego Miasta. Nie powinno miec sie pretensji do policji ze nie moze upilnowac
      terenu z taka liczba bram i podwórek. Nalezy wybudowac bloki komunalne, gdzies
      na obrzezach miasta i tam przeniesc cala ludnosc, ktora sprawia klopoty.
      Niestety bardzo czesto bieda laczy sie ze zlodziejstwem i dlatego Stare Miasto
      wyglada tak jak teraz. Gowniarze na ktorych nie ma sily i ktorzy czuja sie
      bardzo mocni w wiekszej grupie. Natomiast po przeprowadzkach kamienice odnowic,
      wlozyc naprawde ogromne pieniadze w konserwacje scian i nalezy sprzedac ludziom,
      ktorzy nie beda generowlai takiej przestepczosci. Obecnych wlascicieli wspomoc w
      remoncie, dac im gwarantowane przez miasto kredyty na renowacje, ktore mogliby
      splacic z podwyzszonych czynszow. I powinnismy miec wtedy jedna z
      najbezpieczniejszych i najpiekniejszych starowek w miescie.
    • jokaer Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta 25.09.07, 17:22
      prawie dwadzieścia lat temu przeprowadziłam sie z Krakowa do Lublina, w ciągu
      baaardzo krótkiego czasu byłam świadkiem lub doświadczyłam wydarzeń ,których
      przez 30 lat życia w Krakowie mi sie nie zdarzyły

      pierwszy wykład na temat złodziejstwa zrobiła mi mieszkanka Podzamcza, odbywały
      się wtedy tam targi sztuki ludowej;

      i własnie teren Starówki lubelskiej został tuż po wojnie zasiedlony najgorzym
      elementem

      potem niestety zostałam ze dwa razy okradziona, raz wyciągnęłam rękę złodzieja
      z własnej torebki;

      a kiedy pracowałam, na przystanku na którym wsiadałam prawie do perfekcji
      nauczyłam się rozrózniać złodzieji autobusowch i ich metody;

      ostatni raz całą akcję przeprowadzaną przez 3 złodzieji a 4 z boku
      obserwowaliśmy z rodziną na dworcu autobusowym pod Zamkiem;

      ogólnie rzecz biorąc żadko jestem w śródmieściu bo nie lubię
      • Gość: thc Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.resetnet.pl 25.09.07, 17:37
        nie dziwcie się, jesteście na Wschodzie.
        • Gość: thc Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.resetnet.pl 25.09.07, 17:39
          a złodziei w lubelskim jest najwięcej i zarazem wśród ludzi z
          osiedla cieszą się największym szacunkeim. Takie są konsekwencje
          kiedy mieszka się w jednym jak nie najbiedniejszym regionie w kraju.
          • Gość: aron Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: 83.238.201.* 26.09.07, 06:05
            przecież najwięcej złodziei jest w Warszawie.
    • Gość: Paul Z calym szacunkiem.... IP: *.mad.east.verizon.net 25.09.07, 18:28
      ... ale ludzie z krajow baltyckich, Ukrainy, Bialorusi... nie
      powinni byc tacy zszokowani i roztrzesieni...bez jaj. Ci ludzie
      wychowali sie w jednej z republik bandyckiej ZSRR i niech ktos mi
      powie, ze u nich w krajach jest bezpieczniej;-}}}. Na Ukrainie nie
      dojedziesz do Kijowa bez 100 dolarow, bo musisz samej policji
      zaplacic. Co prawda, to ludzie honorowi i taki policjant nadaje info
      do swojego kumpla z przodu i przynajmniej na jakims odcinku nie
      musisz placic 2 razy. A ci Lotysze co... z porcelany...?;-} Niech
      pojada na wycieczke np. do Marsylii, Londynu i zbocza z trasy na
      przyslowiowe 5 minut... hehehe... Taki jest swiat, a nie "straszny
      Lublin", do ktorego szanowni Lotysze juz "nigdy" nie przyjada.
      Dobra, dobra... to niech siedza w domu na swojej Lotwie, na swoim
      tylku, bo tam "bezpiecznie". Massmedia co raz lepiej robia z ludzi
      przyglupow, czego przykladem jest ten artykul.
      Uszanowanie,
      Paul
    • Gość: ja Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 20:02
      zapraszam na wiedeński ring po zmroku, trudno przejść - tabuny naćpanych
      sępiących kasę i ani śladu policji, czasem przemkną smartem po ulicy ale wogóle
      nie interesuje ich co dzieje dookoła, Polak nie ma prawa się poskarżyć bo od
      razu traktują go jak złodzieja
      • Gość: student Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:01
        ludzie nie straszcie mnie, ja bede studiowal w lublinie... :O
        • Gość: ARni Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.it-net.pl 28.09.07, 12:18
          Nie martw się po 5 latach dojdziesz do perfekcji - jak? gdzie? którędy? kiedy?
          ... iść by wrócić cało.
      • slavkovski Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta 25.09.07, 22:50
        wiedenski ring to wg mnie, oaza spokoju w porownaniu ze szczurzo-knajackimi
        ulicami centrum Lublina.
        a ze w Wiedniu (my jako Polacy) mamy opinie jaka mamy... ja sie akurat nie dziwie.
        • Gość: bosman bredzisz synku...... IP: *.lublin.mm.pl 26.09.07, 20:50
          jak Kurski w sejmie. Moze lepiej nie przyjeżdzaj do Lublina - ty
          durni mamy swoich: aron, racjonalny i jeszcze kilku .....
          • Gość: slavkovski Re: bredzisz synku...... IP: *.chello.pl 01.10.07, 21:20
            moze ty bredzisz synku...
    • Gość: Tomasz. Przez cały PRL na Starym Mieście lokowano rodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.07, 21:04
      patologiczne. Były to najczęściej rodziny wielodzietne i by spełnić
      obowiązujący normatyw 5m2/osobę władze tam znajdowały odpowiedniej
      wielkości lokale. Ten proceder był dalej kontynuowany po roku 89.
      Do tej pory wiele kamienic nie ma uregulowanych spraw prawnych,
      a miasto jest ich właścicielem i robi z nich taki użytek.
      W tym miejscu aż się prosi by obecna ekipa rządząca spróbowała
      zmierzyć się z tym problemem i wybudowała dla tych "ludzi" jakieś
      tanie mieszkania na peryferiach, a zajmowane przez nich lokale
      wystawiła na sprzedaż z zobowiązaniem przeprowadzenia niezbędnego
      remontu po kierunkiem konserwatora zabytków.
      Niestety doświadczenia np. z Teatrem Starym pokazują jak wiele trzeba
      jeszcze zmienić w polskim prawie byśmy nie musieli się wstydzić
      i zarabiać na turystyce.
    • Gość: mn Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.adsl.inetia.pl 25.09.07, 21:56
      więcej kamizelek nic nie da,bo te jedynie ułatwieją pracę
      złodzieją,którzy z daleka widzą gdzie przemieszcza się patrol.ale
      władz doszła do wniosku ze lepiej widoczny niz skuteczny
      policjant,wszak lud zadowolon jak "żółty kolor"widzi,dopuki go ta
      złodziejska plaga nie dotknie osobiście.
    • Gość: Stasio. Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 00:39
      Z chwila naglosnienia sprawy bezpieczenstwa na Starym Miescie w
      Lublinie --staje sie to sprawa i OBOWIAZKIEM Prezydenta Lublina.
      Ten "nasz" Prezydent kosi duza, nasza forse (nasza bo z naszych
      kieszeni jako podatnikow). Dlaczego nie widac Go jak spaceruje po
      Starym Miescie i .... KONTROLUJE. Niech zalozy na reke zloty , no-
      moze pozlacany zegarek a na szyje zloty lancuszek i.... niech sobie
      pochodzi. Oczywiscie - z tylu , dyskretnie obstawa. Facet-jestes
      GOSPODARZEM miasta. Jak Ty rzadzisz? Tylko nie zabieraj strazy z
      LSM .
      • Gość: Stempien Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.exel.pl 26.09.07, 01:30
        A widzisz, a ja naszego prezydenta miasta nie raz samego spotykam na Starym
        Mieście i odkąd został wybrany widziałem go już kilkadziesiąt razy i miałem
        niejednokrotnie okazję porozmawiać. Jakoś poprzedniego widziałem 3 razy przez
        dwie jego kadencje.
        A jeśli chodzi o nasze Old Town, to większa ilość mundurowych by się zdała. We
        Lwowie są patrole co 2 minuty i przynajmniej sam rynek jest bezpieczny, nie
        mówię o reszcie miasta. Ale to jest rozwiązanie doraźna, bo problem trzeba
        rozwiązać systemowo. Ale nawet jakby najgorsze mendy tego miasta tam nie
        mieszkały to jeden patrol to i tak stanowczo za mało.
      • Gość: ARni Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.it-net.pl 28.09.07, 12:27
        Typowe zachowanie. Jak źle się dzieje, to już wina prezydenta. Prezydent zły i w
        ogóle.
        Jak ktoś rządzący przez rok może wyprostować galimatias ciągnący się przez
        kilkanaście lat? Na konstruktywnego rozwiązania nie stworzy się od tak.
    • Gość: mm Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.lublin.mm.pl 26.09.07, 11:54
      Łatwo krytykować Policję - a co ma zrobić Policjant na ulicy, skoro
      nikt się nim nie przejmyje, a tylko myśli, jak go skarcić.
      Komendanta, czy jego przełozonych nie interesuje nic poza suchymi
      wynikami z bzdurnych (BEZPRAWNYCH) legitymowań obywateli. A w tym
      czasie tuż za rogiem złodziej okrada kolejnych ludzi - i tak będzie
      dopóki mamy takich Komendantów.
      A z drugiej strony po co łapać bandytę i narażać swoje zdrowie?
      Wypełniać sterty dokumentów i zostawać po godzinach - za - ku chwale
      ojczyzny? A i tak mamy takich prokuratorów i sądy, że na drugi dzień
      takiego bandytę wypuszczą!!! Więc, jaki to wszystko ma sens? Chyba
      żadnego.
      Kradzieży nie można całkowicie wyeliminować, jednakże poprzez mądre
      działania PREWENCYJNE (nie tylko Policji) można skutecznie je
      ograniczyć.
      Niestety w obecnej sytuacji finansowej, prawnej i społecznej
      nieprędko doczekamy się pozytywnych zmian.

      KOMENDANCI NAPRAWDĘ MUSZĄ JUŻ ODEJŚĆ
    • Gość: Bart Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.07, 13:44
      Kluczem do rozwiązania tego problemu jest wyrzucenie hołoty zamieszkującej Stare
      Miasto do jakiegoś slumsu na peryferiach; wyremontowanie kamienic (potrzebny
      jest prywatny kapitał) i przekształcenie tego terenu w prestiżową dzielnicę dla
      bogatych.
      To niestety trudne przedsięwzięcie na lata.
      Sama policja nic tu nie pomoże.
      Slums w najstarszej i najatrakcyjniejszej turystycznie części miasta nie jest
      dobrym pomysłem i najwyższy czas, żeby władze Lublina to dostrzegły i zajęły się
      tym problemem.
      • tajnos.agentos Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta 26.09.07, 14:04
        Niegłupi pomysł ale uważam, że to trochę za mało. Trzeba by
        prestiżową strefą dla bogatych ogłosić teren w promieniu 10 km od
        Magistratu. Przepustką do niej mógłby być wyciąg z konta w
        szwajcarskim banku (może być bank na Kajmanach), świadectwo
        spowiedzi od księdza proboszcza oraz zaświadczenie o odbyciu kursu
        jedzenie przy stole z obowiązkową umiejętnością rozpoznawania
        roczników win.
        • Gość: Paul ;-} Uszanowanie Agentos. n/t IP: *.mad.east.verizon.net 26.09.07, 18:52
          • tajnos.agentos Re: ;-} Uszanowanie Agentos. n/t 27.09.07, 07:49
            Witam.:-)
        • anooonim Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta 26.09.07, 20:44
          nie sprowadzaj tego pomyslu do absurdu. Na calym swiecie Stare Miasto jest
          dzielnica dla najbogatszych bo tylko oni moga utrzymac wielkie i zbudowane z
          przepychem kamienice! Poza tym laczy sie z tym rowniez prestiz, ktory sporo
          kosztuje.
          • tajnos.agentos Re: Absurd? 27.09.07, 07:48
            Absurdalny jest raczej pomysł wysiezlenia mieszkańców i
            stworzenia "reprezentacyjnej" dzielnicy. "Żulia"? A gdzie jej nie
            ma - może na Czechowie, Kalinie, Bronowicach, Dziesiątej?... Takie
            pomysły były już w latach '70 i upadły z jednej strony przez
            ówczesne prawo lokalowe, z drugiej zaś przeważyły opinie mądrych
            ludzi i przykłady z innych miast. Jaka ta starówka jest, taka jest -
            ale żyje. Tęsknisz za dzielnicami - gettami? O turystów się boisz?
            Wytłumacz mi więc dlaczego odwiedzając modne kraje arabskie tak
            chętnie zwiedzają oni mediny (tamtejsze starówki), gdzie ani brudu,
            ani żebractwa, ani złodziejstwa nie brakuje... Nie tędy droga!
            Napisz wprost: że ktoś z grubą kasą ma chrapkę na tamtejsze
            atrakcyjne lokalizacje, metraże, tylko przeszkadza mu drobny
            szczegół - mieszkańcy...
            • aron2004 Re: Absurd? 27.09.07, 07:50
              ale nikt nie chce wysiedlać mieszkańców którzy są biedni i spokojni,
              tylko tych co rozrabiają - niezależnie od statusu majątkowego.

            • Gość: ARni Re: Absurd? IP: *.it-net.pl 28.09.07, 12:37
              Absurdem nie jest wysiedlenie marginesu ze Starego Miasto.
              Jak to możliwe, że reprezentatywne miejsce LBN - nasza perełka kultury miasta,
              jest siedzibą marginesu. Miejscem usytuowania lokali komunalnych dla
              najbiedniejszych. W głowie się nie mieści. Jak można było do tego dopuścić
              kiedyś? A obecnie - jeszcze nie rozwiązać tej kwestii.
              • tajnos.agentos Re: Absurd? 28.09.07, 13:17
                Masz jakiś pomysł? O ile wiem, wyrzucanie lokatorów na bruk jest
                możliwe tylko w kilku, ściśle określonych w przepisach sytuacjach a
                przesiedleńcom należy zapewnić lokale zastępcze. Poza tym,
                skoro "żulia" mieszka nie tylko na Starym Mieście ale mniej więcej
                wszędzie (także w śródmieściu) nie wiem, jakie kryteria chciałbyś
                zastosować wysiedlając pewien typ mieszkańców właśnie z tej i tylko
                z tej dzielnicy - "widzimisię"? Parszywa gęba?... Dalej,
                ponieważ "element" z reguły lubi grasować tam, gdzie występują
                skupiska ludzkie (np. stacje metra, duże sklepy, komunikacja
                publiczna), w jaki sposób chciałbyś zabronić mu przychodzenia na
                stare miasto - szlabany? Zasieki?... Znam parę starówek, także w
                Polsce, gdzie po zamknięciu sklepów i urzędów okolica
                wymiera, "życie" ogranicza się do rynku, gdzie umieszczono większość
                knajp a po mordzie można tam dostać zupełnie tak samo, jak w
                Lublinie - w każdej ciemnej uliczce. Jakoś nie widziałem aż tak
                radykalnych działań w żadnym kraju, tradycyjnie czerpiącym krociowe
                zyski z turystyki (Hiszpania, Grecja, Włochy, Francja...), całe to
                przekonywanie w stylu "bo wszędzie na świecie" mogę określić krótko:
                pieprzenie o Szopenie. Nie róbcie z niewątpliwie poważnej sprawy
                (choć nie aż tak) kolejnego elementu kampanii wyborczej. Fakt, że
                jeden pismak "złapał temat" a inni, czując okazję natychmiast mu
                zawtórowali, to dla mnie trochę za mało. A w ogóle, to tyle się
                bredzi o jakichś tam monitoringach...
                • aron2004 Re: Absurd? 28.09.07, 15:27
                  tajnos.agentos napisał:

                  >nie wiem, jakie kryteria chciałbyś
                  > zastosować wysiedlając pewien typ mieszkańców właśnie z tej i
                  >tylko
                  > z tej dzielnicy - "widzimisię"? Parszywa gęba?...

                  NIe. Jeżeli ktoś popełnił przestępstwo na Starym Miescie to raczej
                  nie powinien tam dalej mieszkać. No chyba że ma to mieszkanie na
                  własność.
                  • Gość: Paul Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-}! IP: *.mad.east.verizon.net 04.10.07, 06:32
                    aron2004 napisał:

                    >
                    > NIe. Jeżeli ktoś popełnił przestępstwo na Starym Miescie to raczej
                    > nie powinien tam dalej mieszkać. No chyba że ma to mieszkanie na
                    > własność.
                    A skad zalozenie, ze na starym miescie sa popelniane przestepstwa
                    jedynie przez mieszkancow starego miasta? Czy jesli ktos ze starego
                    miasta popelni przestepstwo np. na LSM to powinien miec jak "w
                    banku", ze bedzie na starym miescie mieszkal? A moze na starym
                    miescie powinni mieszkac ludzie nigdy nie karani? Najpierw wywiad
                    srodowiskowy, podania, zdjecia w 3 egzeplazach, rekomendacja od
                    proboszcza i wtedy, ewentualnie "odpowiednie czynniki" petycje
                    rozpatrza. Aron, aron, aron... jak cie nie "kochac";-}?
                    Uszanowanie,
                    Paul
                    • tajnos.agentos Re: Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-} 04.10.07, 08:27
                      I ten debil obraził się, jak kiedyś nazwałem go "dzieckiem komuny"...
                      www.sciaga.tescom.pl/Prace/historia/totalitaryzmy_xx_wieku_zagrazaja_humanistycznym_i_cywilizacyjnym_wartosciom.htm
                      Niech sobie bredzi, może ma wtym cel: np. chce wykupić parę kamienic
                      na Starym Mieście, by potem z zyskiem odsprzedać lub wynająć
                      mieszkania... "Każdy orze jak może" i "tak krawiec kraje jak mu
                      materii staje", jeden zarabia skupując i odsprzedając z zyskiem
                      ziemię pod przyszłe drogi i supermarkety, drugi - inaczej.:-)))
                      • Gość: Paul Re: Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-} IP: *.mad.east.verizon.net 04.10.07, 08:38
                        tajnos.agentos napisał:

                        > "Każdy orze jak może" i "tak krawiec kraje jak mu
                        > materii staje", jeden zarabia skupując i odsprzedając z zyskiem
                        > ziemię pod przyszłe drogi i supermarkety, drugi - inaczej.:-)))
                        To "obrzydliwe" co napisze, ale wolal bym byc tym pierwszym;-}.
                        Pozdrawiam.
                        Uszanowanie,
                        Paul
                    • aron2004 Re: Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-} 04.10.07, 08:47
                      Gość portalu: Paul napisał(a):


                      > A skad zalozenie, ze na starym miescie sa popelniane przestepstwa
                      > jedynie przez mieszkancow starego miasta? Czy jesli ktos ze
                      <starego
                      > miasta popelni przestepstwo np. na LSM to powinien miec jak "w
                      > banku", ze bedzie na starym miescie mieszkal?

                      Mieszkanie komunalne jest przywiliejem. Ludzie nieuprzywilejowani
                      kupują mieszkania za własne pieniądze. Jeżeli ktoś dostał od miasta
                      mieszkanie komunalne, to powinien z wdzięczności przynajmniej nie
                      popełniać przestępstw.


                      >A moze na starym
                      > miescie powinni mieszkac ludzie nigdy nie karani?

                      W komunalkach na pewno tak. Jeżeli ktoś kupi sobie na własność
                      mieszkanie na Starym Mieście i kradnie no to powinno się go wsadzić
                      do wiezienia i ewentualnie oddać jego mieszkanie na zadośćuczynienie
                      tym których okradł. A jak ktoś mieszka w komunalnym i jeszcze
                      kradnie, to moim zdaniem powinien zostać wyeksmitowany.

                      < Najpierw wywiad
                      > srodowiskowy, podania, zdjecia w 3 egzeplazach, rekomendacja od
                      > proboszcza i wtedy, ewentualnie "odpowiednie czynniki" petycje
                      > rozpatrza.

                      Nie petycje. Po prostu : dostajesz mieszkanie komunalne od miasta.
                      Jak jesteś spokojny - to mieszkaj w nim sobie. Ale jeżeli popełnisz
                      przestępstwo, to powinieneś zostać z tego mieszkania wyeksmitowany.

                      • Gość: Paul Re: Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-} IP: *.mad.east.verizon.net 04.10.07, 17:51
                        Aron, wedle prawa tzw. mieskanie komunalne to nie zaden przywilej,
                        ale prawo ludzi do dachu dand glowa. Owo prawo musi byc
                        przestrzegane przez panstwo. W spoleczenstwie nie istnieje termin
                        jak "ludzie nieuprzywilejowani". Moga byc ludzie podejrzani o
                        przestepstwo, sadzeni za przestepstwo i u karani za przestepstwo.
                        Kary przewiduja czasowe odbieranie pewnych przywilejow oferowanych
                        przez spoleczenstwo. Tym przywilejem nie jest zakwaterowanie w
                        mieszkaniu komunalnym za ktorego uzywanie mieszkaniec regularnie
                        uiszcza oplaty. Dla przykladu - przywilejem i to nabytym na drodze
                        egzaminow jest posiadanie prawa jazdy - dokumentu upowazniajacego do
                        prowadzenia pojazdow mechanicznych. Taki przywilej moze zostac
                        odebrany - prowadzenie pojazdow mechanicznych nie jest czlowiekowi
                        niezbedne do zycia, tak jak jazda na rowerze. Prawem kazdego
                        czlowieka w cywilizowanym spoleczenstwie jest lokum (lokal o
                        standarcie minimalnym i podstawowym) do zamieszkania oraz srodki do
                        tzw. zycia - pieniadze na jedzenie i higiene osobista. Exmisja z
                        mieszkania komunalnego moze nastapic jedynie w przypadku powaznego i
                        czestego naruszenia podstawowych zasad tyczacego sie kazdego
                        mieszkanca, nawet mieszkania wlasnosciowego - takiego po zbadaniu
                        przez psychiatrow i stwierdzeniu przez nich zagrozenia mozna np. jak
                        ciebie oddac do domu wariatow. Twoje zdanie aron, na szczescie jest
                        nic nie warte, zarowno w sprawie mieszkan komunalnych jak i innych
                        zagadnien poruszanych na forum. Przepraszam, ktos musial ci o tym
                        powiedziec i nie mysl, ze jest mi z tym lekko.
                        Uszanowanie,
                        Paul
                        • Gość: aron Re: Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-} IP: *.lublin.enterpol.pl 04.10.07, 19:39
                          Gość portalu: Paul napisał(a):

                          > Aron, wedle prawa tzw. mieskanie komunalne to nie zaden przywilej,
                          > ale prawo ludzi do dachu dand glowa. Owo prawo musi byc
                          > przestrzegane przez panstwo.

                          Ale nie jest przestrzegane. W Polsce mamy setki tysięcy bezdomnych,
                          a na wsi w ogóle nie ma mieszkań komunalnych - każdy mieszka w tym
                          co sobie wybudował.

                          < W spoleczenstwie nie istnieje termin
                          > jak "ludzie nieuprzywilejowani". Moga byc ludzie podejrzani o
                          > przestepstwo, sadzeni za przestepstwo i u karani za przestepstwo.
                          > Kary przewiduja czasowe odbieranie pewnych przywilejow oferowanych
                          > przez spoleczenstwo. Tym przywilejem nie jest zakwaterowanie w
                          > mieszkaniu komunalnym za ktorego uzywanie mieszkaniec regularnie
                          > uiszcza oplaty.

                          A powinno być.

                          < Dla przykladu - przywilejem i to nabytym na drodze
                          > egzaminow jest posiadanie prawa jazdy - dokumentu upowazniajacego
                          do prowadzenia pojazdow mechanicznych. Taki przywilej moze zostac
                          > odebrany - prowadzenie pojazdow mechanicznych nie jest czlowiekowi
                          > niezbedne do zycia, tak jak jazda na rowerze. Prawem kazdego
                          > czlowieka w cywilizowanym spoleczenstwie jest lokum (lokal o
                          > standarcie minimalnym i podstawowym) do zamieszkania oraz srodki
                          do tzw. zycia - pieniadze na jedzenie i higiene osobista.

                          Bzdura - na wsi nikt nie ma prawo do lokum za darmo - trzeba sobie
                          samemu dom wybudować.

                          < Exmisja z
                          > mieszkania komunalnego moze nastapic jedynie w przypadku powaznego
                          i czestego naruszenia podstawowych zasad tyczacego sie kazdego
                          > mieszkanca, nawet mieszkania wlasnosciowego - takiego po zbadaniu
                          > przez psychiatrow i stwierdzeniu przez nich zagrozenia mozna np.
                          jak ciebie oddac do domu wariatow.

                          Czyli jesteś za tym, żeby na Starówce nadal sobie mieszkali w
                          mieszkaniach komunalnych ci co napadają na turystów?

                          <Twoje zdanie aron, na szczescie jest
                          > nic nie warte, zarowno w sprawie mieszkan komunalnych jak i innych
                          > zagadnien poruszanych na forum. Przepraszam, ktos musial ci o tym
                          > powiedziec i nie mysl, ze jest mi z tym lekko.

                          Twoje zdanie jest za to idiotyczne, bo popierasz łachmactwo.
                          • Gość: Paul Re: Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-} IP: *.mad.east.verizon.net 04.10.07, 22:01
                            To, ze jakies prawo nie jest przestrzegane nie njest argumentem
                            przeciw temu prawu. Aha... i nie kazdy mieszka w tym co sobie
                            wybudowal - na strazy tego kto i jak moze sobie wybudowac stoja
                            nastepne urzedy i prawa. Nie obchodzi mnie aron co twoim zdaniem byc
                            powinno, trzymajmy sie lepiej tego co mowi prawo. Mieszkancy wsi sa
                            zwolnieni od oplat ZUS (miedzy innymi) i oni rowniez nie mieszkaja
                            w "tym co kazdy sobie wybudowal". Prawo polskie jesli chodzi o
                            mieszkancow wsi i miast oraz podatki i swiadczenia socjalne wyraznie
                            rozdziela spoleczenstwo na 2 grupy. I nie jestem od tego expertem,
                            tak samo jak ty. Ja nie jestem "za tym", czy za "tamtym". Czy
                            wszyscy ci co napadaja na turystow na starowce sa mieszkancami
                            starowki? Nie. Podam tobie jedno, calkiem przyziemne uzasadnienie -
                            jesli bandyta kradnie, to nie "u siebie". Aron, ja nie
                            popieram "lachmanstwa", ja apeluje o zdrowy rozsadek. Z
                            doswiadczenie i historii wiem, ze takie apele nie trafiaja wlasnie
                            do "lachmanstwa" takiego jak ty.
                            Uszanowanie,
                            Paul
                            • Gość: aron Re: Absurd goni absurd, oto moje kochane forum;-} IP: *.lublin.enterpol.pl 05.10.07, 06:10
                              Gość portalu: Paul napisał(a):

                              > To, ze jakies prawo nie jest przestrzegane nie njest argumentem
                              > przeciw temu prawu.

                              No jak nie jest? Przecież lewizna cały czas krzyczy, że jak są
                              dokonywane pokątne aborcje, to trzeba aborcję zalegalizować.

                              <Aha... i nie kazdy mieszka w tym co sobie
                              > wybudowal - na strazy tego kto i jak moze sobie wybudowac stoja
                              > nastepne urzedy i prawa.

                              Gdyby człowiek się pytał urzędu to nic by nie pozwolili wybudować.
                              Sensowniej jest wybudować bez zezwolenia i potem zapłacić karę.


                              > Nie obchodzi mnie aron co twoim zdaniem byc
                              > powinno, trzymajmy sie lepiej tego co mowi prawo. Mieszkancy wsi
                              >sa zwolnieni od oplat ZUS (miedzy innymi)

                              Ale płacą ogromny podatek akcyzowy i VAT w paliwie. Policz ile pali
                              traktor a ile samochód osobowy.

                              < i oni rowniez nie >mieszkaja w "tym co kazdy sobie wybudowal".


                              Ewentualnie w tym co wybudował jego dziadek i ojciec.

                              >Prawo polskie jesli chodzi o
                              > mieszkancow wsi i miast oraz podatki i swiadczenia socjalne
                              >wyraznie rozdziela spoleczenstwo na 2 grupy.

                              Wieś przez lata musiała dawać dostawy obowiązkowe, żeby miastowi z
                              głodu nie poumierali.

                              < I nie jestem od tego expertem,
                              > tak samo jak ty. Ja nie jestem "za tym", czy za "tamtym". Czy
                              > wszyscy ci co napadaja na turystow na starowce sa mieszkancami
                              > starowki? Nie.

                              Oczywiście. Ale jeżeli ktoś mieszka na STarówce w komunalce i
                              jeszcze napada na turystów to uważasz że to jest w porządku?

                              <Podam tobie jedno, calkiem przyziemne uzasadnienie -
                              > jesli bandyta kradnie, to nie "u siebie".

                              Nie jestem tego taki pewien.

                              < Aron, ja nie
                              > popieram "lachmanstwa", ja apeluje o zdrowy rozsadek. Z
                              > doswiadczenie i historii wiem, ze takie apele nie trafiaja wlasnie
                              > do "lachmanstwa" takiego jak ty.

                              Czyli zdrowym rozsądkiem wg ciebie jest tolerancja dla łachmactwa i
                              bandyctwa.
                              • Gość: Paul Aron, to jaki w koncu jest temat dyskusji;-}? IP: *.mad.east.verizon.net 05.10.07, 06:57
                                Prosze, przypomnij mi, napisz za czym jestes i za czym nie jestes,
                                rzeczowo uargumentuj i bedziemy dyskutowac dalej. Zastrzegam, ze nie
                                przyjmuje argumentow typu: "bo mi sie tak wydaje", "bo tak wedlug
                                mnie powinno byc", "bo ja wiem lepiej sam z siebie", "bo to
                                lewactwo/prawicostwo/extrema", etc. Zgubiles swoj watek, zupelnie
                                nie interesuje ci co twoj rozmowca ma do powiedzenia, a dyskusja
                                zmierza do nikad. Interesuja mnie fakty, pomysly !mozliwe! do
                                realizacji, a nie czyjes "widzi mi sie".
                                Uszanowanie,
                                Paul
                                • tajnos.agentos Mam pomysł 05.10.07, 08:49
                                  Trzeba wszystkich meneli, kuternogi, oberwańców, kościelnych
                                  dziadów, spekulantów itd. przesiedlić do Parczewa i uruchomić linię
                                  busową Parczew - Lublin Stare Miasto. Wtedy i wilk będzie syty i
                                  owca cała: będą sobie kraść i napadać nie mieszkając na Starym
                                  Mieście (linia busiarzom się zwróci) a mieszkania po nich odda się
                                  miejscowemu Kółku Różańcowemu. Dobre?
                                  • Gość: Paul Napisz do nas...;-}! IP: *.mad.east.verizon.net 05.10.07, 08:57
                                    tajnos.agentos napisał:

                                    > Dobre?
                                    Nawet takie sobie...;-}. Sluchaj, aron naprawde ma jakis biznes i
                                    jest to biznas z busami? Interesuje mnie zwlaszcza odpowiedz na
                                    pierwsza czesc pytania;-}. Pozdrawiam, milego dnia.
                                    Uszanowanie,
                                    Paul

                                    • tajnos.agentos Re: Napisz do nas...;-}! 05.10.07, 09:35
                                      Gość portalu: Paul napisał(a):

                                      > Sluchaj, aron naprawde ma jakis biznes i
                                      > jest to biznas z busami?

                                      Nie wiem i obchodzi mnie to tyle, co przysłowiowy "zeszłoroczny
                                      śnieg". Ja, w każdym razie na internetowe fora zaglądam ze zmienną
                                      częstotliwością, przeważnie dla rozrywki, dla odreagowania stresów a
                                      czasem z nudów. Sądząc z czasu, jaki nasz idol spędza wklepując do
                                      kompa swe wypociny, nie ma on zbyt wielu innych zajęć. Inaczej,
                                      każdy byznes dawno by się rozleciał (wiadomo - "pańskie oko konia
                                      tuczy"), ale kto go tam wie... Tak, czy inaczej - "kij mu w oko".
                                      pzdr
                                • aron2004 Re: Aron, to jaki w koncu jest temat dyskusji;-}? 05.10.07, 11:19
                                  OK

                                  ja jestem za tym, żeby ludzi którzy mieszkają w mieszkaniach
                                  komunalnych po popełnieniu przestępstwa eksmitować.

                                  Ty jesteś za tym, żeby oni sobie kradli, a miasto niech im nadal
                                  funduje mieszkania.
                                  • tajnos.agentos Re: Aron, to jaki w koncu jest temat dyskusji;-}? 05.10.07, 11:49
                                    A ja jestem za tym, żeby busiarzy, którzy łamią przepisy drogowe
                                    przymusowo przesiedlać na Białoruś.
                                    • Gość: aron Re: Aron, to jaki w koncu jest temat dyskusji;-}? IP: *.lublin.enterpol.pl 05.10.07, 17:37
                                      tajnos.agentos napisał:

                                      > A ja jestem za tym, żeby busiarzy, którzy łamią przepisy drogowe
                                      > przymusowo przesiedlać na Białoruś.

                                      jeżeli mieszkają w komunalkach, to jestem za.
                                      • Gość: aron he he IP: *.lublin.enterpol.pl 05.10.07, 17:38
                                        był już front obrony gapowiczów i biurokractwa przed Aronem, teraz
                                        jak widać tworzy się front obrony złodziei. Dlaczego wg was
                                        złodzieje mają nadal mieszkać na starówce, skoro na mieszkania
                                        komunalne czekają tysiące spokojnych ludzi?
    • Gość: Bart Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.07, 15:24
      Widzę, że prestiżowa dzielnica dla bogatych wzbudziła kontrowersje. Określenie
      może się nie podobać. Ale to jest tylko naturalna konsekwencja olbrzymich
      kosztów remontu zaniedbanych i doprowadzonych do ruiny kamienic. Niestety na
      mieszkanie w kamienicy, której koszty nabycia i remontu liczone są w milionach
      nie będzie stać każdego.

      Można też skupić się na zwiększaniu policyjnych patroli i odświeżaniu samych
      fasad w oczekiwaniu aż wszystko się zawali z wielkim hukiem. Wtedy problem
      bezpieczeństwa sam się rozwiąże - turyści nie będą okradani, bo nie będą mieli
      na Starym Mieście czego szukać. Nie będą też źle mówić o Lublinie, bo w ogóle
      nie będą do Lublina przyjeżdżać.
      Oto alternatywne "prawie" rozwiązanie problemu bezpieczeństwa - tylko, że
      "prawie" robi wielką różnicę.
      • Gość: Paul Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.mad.east.verizon.net 26.09.07, 19:36
        Gość portalu: Bart napisał(a):

        > Widzę, że prestiżowa dzielnica dla bogatych wzbudziła kontrowersje.
        Wzbudzila raczej smiech. Pierwsze pytanie "spod kapelusza": skas w
        Lublinie wezmiez tylu bogaczy i namowisz ich na mieszkanie na
        starowce? Bogacze maja to do siebie, ze woja mieszkac we
        wlasnych "palacach".
        > Określenie
        > może się nie podobać.
        To jest akurat najmniej wazne.
        > Ale to jest tylko naturalna konsekwencja olbrzymich
        > kosztów remontu zaniedbanych i doprowadzonych do ruiny kamienic.
        Niestety na
        > mieszkanie w kamienicy, której koszty nabycia i remontu liczone są
        w milionach
        > nie będzie stać każdego.
        To niezwykle odkrywcza mysl, ale gdziesz trzeba zaczac, prawda?
        > Można też skupić się na zwiększaniu policyjnych patroli i
        odświeżaniu samych
        > fasad w oczekiwaniu aż wszystko się zawali z wielkim hukiem.
        Wiekrzosc kamienic i tak juz nie nadaje sie do remontu. Te co nie sa
        jeszcze wykupione trzeba bedzie zburzyc i postawic od nowa, jak w
        wawie. Tylko burzyli inni.
        > Wtedy problem
        > bezpieczeństwa sam się rozwiąże - turyści nie będą okradani, bo
        nie będą mieli
        > na Starym Mieście czego szukać.
        To zalezy od tego kto i czego szuka. "Szukajcie a znajdziecie".
        > Nie będą też źle mówić o Lublinie, bo w ogóle
        > nie będą do Lublina przyjeżdżać.
        I dobrze ,beda przyjezdzali nieliczni "wybrancy", ktorzy wiedza
        gdzie i po co jada. Takie rozwiazanie mi sie nawet podoba.
        > Oto alternatywne "prawie" rozwiązanie problemu bezpieczeństwa -
        tylko, że
        > "prawie" robi wielką różnicę.
        Zupelnie jak twoj post. "Prawie" trzymal sie rzeczywistosci.
        Uszanowanie,
        Paul

        • aron2004 Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta 27.09.07, 07:39
          Gość portalu: Paul napisał(a):


          > Wzbudzila raczej smiech. Pierwsze pytanie "spod kapelusza": skas w
          > Lublinie wezmiez tylu bogaczy i namowisz ich na mieszkanie na
          > starowce? Bogacze maja to do siebie, ze woja mieszkac we
          > wlasnych "palacach".

          Ale bogacze też lubią mieć oprócz pałacu kilka innych nieruchomości,
          a gdyby starówka była odnowiona, to takie mieszkanie byłoby oznaką
          prestiżu.
          • Gość: Paul Re: Kradzieże to zmora Starego Miasta IP: *.mad.east.verizon.net 27.09.07, 14:09
            aron2004 napisał:

            > Gość portalu: Paul napisał(a):
            >
            >
            > > Wzbudzila raczej smiech. Pierwsze pytanie "spod kapelusza": skas
            w
            > > Lublinie wezmiez tylu bogaczy i namowisz ich na mieszkanie na
            > > starowce? Bogacze maja to do siebie, ze woja mieszkac we
            > > wlasnych "palacach".
            >
            > Ale bogacze też lubią mieć oprócz pałacu kilka innych
            nieruchomości,
            > a gdyby starówka była odnowiona, to takie mieszkanie byłoby oznaką
            > prestiżu.

            No dobrze, zgadzam sie, gdybym byl bogaczem... itd. Ale skad ich
            wziac. Myslisz ze "bogacze" to wodoglowcy i sami nie dla samego
            prestizu, ale profitu (tez na "P") nie wprowadzili by sie na Starowke
            bez zadnych "podpowiadajek"? Widocznie cos nie gra. I bynajmniej nie
            jest to jakis "element", ktorego bogacze moga sie bac.
            Uszanowanie,
            Paul
    • Gość: bosman coś mi tu nie gra IP: *.lublin.mm.pl 26.09.07, 20:56
      często zasysam gorzałkę na "starówie", wracam nagiety nierzadko 1, 2
      w nocy, nikt mnie nie oskubał, ryja mi nie obił. Coś mi się zdaje że
      narzekaja dupki którzy na "starówie" nie byli od lat. Dzieciaki. Nie
      znacie "starówy" z lat `70 i `80. To była "starówa", Lubartowska,
      Buczka, 1 Maja. Teraz to oaza spokoju.
      • Gość: Paul Racja, racja, ... IP: *.mad.east.verizon.net 27.09.07, 01:30
        Gość portalu: bosman napisał(a):

        > często zasysam gorzałkę na "starówie", wracam nagiety nierzadko 1,
        2
        > w nocy, nikt mnie nie oskubał, ryja mi nie obił. Coś mi się zdaje
        że
        > narzekaja dupki którzy na "starówie" nie byli od lat. Dzieciaki.
        Nie
        > znacie "starówy" z lat `70 i `80. To była "starówa", Lubartowska,
        > Buczka, 1 Maja. Teraz to oaza spokoju.
        Jak walnales mi po uszach tymi nazwami i latami '80tymi, to ci
        ludzie co sie tak zala, nie wiedza jaki to za "komuny" porzadek byl.
        Ludzie, zapomnijcie o niebezpieczenstwie na naszej starowce teraz.
        To nic z w porownaniu z tym co bylo i na starowce i w miejscach,
        ktore Bosman wymienil.
        To byly czasy kiedy moi starsi kumple umawiali sie na bicie z
        jakimis innymi wyrostkami z jakiegos osiedla, a wlasnie na
        kazdym "nowym osiedlu" mozna bylo w morde dostac. Teraz media
        gardluja, ze wsrod ludzi mlodych taka przemoc. Takie ustawki byly
        jeszcze za PRL, kiedy o telefonach komurkowych nikt nie marzyl;-}.
        Brzytwy, siekiery, noze, lancuchy, deski nabite gwozdziami.... o
        czym my tu rozmawiamy... panie kochany, w tamtych czasach przejsc
        sie po starowce za dnia, bylo dla mnie czyms co czynilem z lekka
        niechecia, mimo to ze "kajtek bylem", a tacy tlukli sie miedzy soba.
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: mRK Re: Racja, racja, ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 02:36
          Choć Liblinianinem nie jestem, nie raz zaprawiłem na czarcią stopę i nikt jakoś
          nie udowadniał mi wyższości niedzieli nad poniedziałkiem. Być może niektórzy nie
          zdążyli powrócić ze swoich nieszporów albo taka morda taka zakazana :))
          • Gość: Paul Prosze, nie z Lublina a rozsadnie gada;-}. IP: *.mad.east.verizon.net 27.09.07, 04:02
            Być może niektórzy ni
            > e
            > zdążyli powrócić ze swoich nieszporów albo taka morda taka
            >zakazana :))
            Pewnie jak w moim przypadku - i jedno i drugie;-}. Pozdrawiam.
            Uszanowanie,
            Paul
      • Gość: ARni Re: coś mi tu nie gra IP: *.it-net.pl 28.09.07, 12:43
        Prawdę mówiąc w Lublinie nigdy nie było Starówu. Ona jest w Warszawie.
        My mamy Stare Miasto. Nie mylić pojęć.
        Są wątpliwości? =>>>Wikipedia
        • Gość: bosman skoro z Waści taki skrupulant...... IP: *.centertel.pl 28.09.07, 12:54
          niech Waści będzie. Obstaję jednak przy swoim - potocznie mówi
          sie "starówka", "starówa". Ale przecież o drobiazgi nie bedziemy się
          po gębach prać. :-).Pozdrawiam.
    • Gość: kretowski No to uchwalmy Europejski Dzień Przeciw Chłoście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.07, 19:01
      Precz z pręgierzami, to nieludzkie!
      Zburzyć pręgierze na Rynkach Staromiejskich, to niechlubny symbol okrutnych
      czasów Średniowiecza.
      Na szczęście Lublin był zawsze nadzwyczaj europejski i nigdy tu nie było pręgierza.
      • Gość: Prześmiewca Re: No to uchwalmy Europejski Dzień Przeciw Chłoś IP: *.centertel.pl 04.10.07, 05:17
        Mnie w Warszawie jeszcze nic nie ukradziono, a w Lublinie było
        włamanie,telefon komórkowy a ostatnio gwizdek.Odnośnie gwizdka
        jest już podejrzany.
        • tajnos.agentos No patrzcie państwo... 04.10.07, 08:20
          A mnie w ogóle nigdy i nic nie ukradli z jednym wyjątkiem: raz w
          pociągu w okolicy Puław. Proponuję zburzyć Puławy i zlikwidować
          PKP.:-DDD
Pełna wersja