Kim Był ks. kard. Stanisław Wyszyński???

27.10.07, 09:59
proszę wiedzących o pomoc bo zwyczajnie nie wiem...
a że taki był twierdzi prokuratura o tu:
www.prokuratura.lublin.pl/kontakt_jednostki.php3
ma podobnow Swidniku swą ulicę nawet
hmm wpiszcie po prostu "Prokuratura w świdniku" w google...
    • leniak Kto zrozumiał o co pytałem? 27.10.07, 10:27
      hmm wiem że kilka osób owszem
      i że to pomyłka jedynie ale drodzy moi... ta prokuratura jest tam
      już jakis czas... strona również...
      czyzby chodziło o kompilację Stanisława Dziwisza i Stefana
      Wyszyńskiego?
      moze o ojca Prymasa Tysiaclecia ale on był organistą a nie
      kardynałem...
      może wreszcie chodzi o znanego aktora z Plebanii?
      • dociek Re: Kto zrozumiał o co pytałem? 27.10.07, 12:04
        W Lublinie była onegdaj ulica Kazimierza Wyszyńskiego; przez jakiś
        czas nazywała się tak ulica Nicała, ale o Stanisławie z tej rodziny
        jakoś nie słyszałem.
    • edico Re: Kim Był ks. kard. Stanisław Wyszyński??? 27.10.07, 13:37
      "Zasady wychowawcze nacjonalizmu niemieckiego są WZORCEM dla innych narodów. W
      nacjonalizmie odbija się dusza..." Stefan Wyszyński:Ateneum Kapłańskie, 1937,
      zeszyt Nr 1, s. 152)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=1643282&a=4463538
      • Gość: aron tolerancyjni muzulumanie i nazizm IP: *.lublin.enterpol.pl 28.10.07, 05:26
        www.adamklimowski.europa21.pl/?p=4
        Tym razem esej z książki doktora Serge’a Trifkovica “Miecz Proroka:
        politycznie niepoprawny przewodnik po islamie“

        W islamie dobre jest to, że nigdy muzułmanie nie żyli w przyjaźni z
        marksistami. Jeśli chodzi o drugi koniec politycznego spektrum,
        sprawa nie wygląda już tak dobrze. Szef SS, Heinrich Himmler, był
        znany z ubolewania nad przyjęciem przez Niemcy chrześcijaństwa,
        zamiast “lubującego się w wojnie” islamu; jego wywody zawierały
        sporo logiki, choć nie były wolne od przekręceń. Poza oczywistą
        niechęcia wobec innych ideologii łączy je cel- podbój całego świata.
        Nazizm i islam nakazują poddanie się woli i wyrzeczenie
        indywidualności- słowo “islam” oznacza dosłownie “poddanie się
        woli”. Obie ideologie są wrogie wobec innych narodów i wierzą w ich
        likwidację lub służbę “wyższej społeczności”: w islamie jest
        to “umma” lub wspólnota wierzących, w nazizmie “herrenvolk” lub rasa
        panów. Obie są zwolennikami niedemokratycznych przywódców,
        posiadaczy prawdy absolutnej, wiecznej i ostatecznej: kalif i
        fuhrer. Prawdę mówiąc, w ściśle pojmowanym nazizmie Arabowie są rasą
        semicką i “podludźmi”, ale naziści nie wierzyli w teorie rasowe,
        kiedy były dla nich niewygodne i wykorzystywali swoje związki z
        islamem. Gdyby brytyjska armia nie zatrzymała Rommla w piaskach El
        Alamein w 1942 roku, uprzedzając jego próbę zdobycia Bliskiego
        Wschodu, konsekwencje dla świata byłyby bardzo dramatyczne.

        Naziści podjęli próbę wykorzystania arabskich uraz wobec angielskich
        i francuskich władz kolonialnych w latach 30 XX wieku, które, biorąc
        pod uwagę późniejsze krwawe zdarzenia w rejonie, trudno jest dziś
        potępiać, pamiętając zarazem o możliej alternatywie. Czynione przez
        Anglię i Francję obietnice “wolności” dla Arabów, niedostępne
        nazistom, którzy chcieli zredukować muzułmanów do roli
        niewolników “Tysiącletniej”, miały wartość jedynie de nomine.
        Powodowało to powstawanie m.in. takich arabskich przyśpiewek:

        “Nigdy więcej monsieurów,
        Nigdy więcej misterów,
        Allah na wysokości,
        A na ziemi Hitler”

        Fuhrer zyskał nawet arabskie imię Abu Ali. Ale Niemcy Hitlera
        mierzyły dalej: uzmysłowiły sobie demoniczne możliwości, kryjące się
        za mitami, zadowalającymi osoby opętane urazami, takimi jak
        antysemityzm. Ten wspólny wysiłek zaowocował powstaniem w arabskim
        świecie nowoczesnego antysemityzmu.

        Utworzenie państwa Izrael było solą w oku projektantów nowego
        antysemityzmu. Jak pisał Bernard Lewis,

        “walki w Palestynie ułatwiły przyjęcie antysemickiej interpretacji
        historii, co doprowadziło do przypisania całego zła na Środkowym
        Wschodzie- a potem na świecie- żydowskiemu spiskowi.”

        W ten sposób jeszcze przed powstaniem Izraela stworzono zawiązki
        walki, która stała się potem “egzystencjalną bitwą o tożsamość”.
        Izraelici stracili prawo do istnienia- odmówienie go im stało się
        jednym z większym celów muzułmanów.

        Naziści zarządzali niekiedy bezprośrednią rekrutację muzułmanów do
        wojsk hitlerowskich. Powstało kilka muzułmańskich dywizji SS:
        Skanderbeg w Albanii, Handschar w Bośni; mniejsze jednostki,
        rozsiane po całym świecie muzułmańskich od Czeczenii do Uzbekistanu,
        zostały bezpośrednio wcielone do sił niemieckich. To był pierwszy
        krok do zaplanowanego przez Himmlera wielkiego sojuszu między
        nazistami i muzłmanami. Jeden z wykonawców planu, Obergruppenführer
        Gottlob Berger, przechwalał się, że “połączenie między islamem i
        narodowym socjalizmem zostało utworzone. To połączenie krwi i rasy
        Północy oraz ideologiczno-duchowej sfery Wschodu.”

        Co za obraz: muzułmańsko-nazistowski sojusz mający na celu zdobycie
        świata! Oczywiście ideologie totalitarne słabo ze sobą współpracują,
        więc pojawia się pytanie, jak długo wytrzymałby taki sojusz. Ale
        sama myśl jest dość przerażająca.

        Większość sympatyków nazizmu tamtej epoki, takich jak Ahmed
        Shukairi, pierwszy przewodniczący OWP, Gamal Abdel Nasser i Anwar
        Sadat, przyszli prezydenci Egiptu, oraz założyciele Partii BAAS
        wciąż rządzą Syrią i Irakiem. Jeden z liderów BAAS wyraził się tak:

        “Jesteśmy rasistami, uwielbiamy nazizm, czytamy jego książki i
        studiujemy jego źródła. Byliśmy pierwszymi, którzy przetłumaczyli
        Mein Kampf.”



        • edico Re: tolerancyjni muzulumanie i nazizm 28.10.07, 09:43
          Skoro nawiązujesz do hitlertyzmu, to czemu i komu to ma służyć, skoro fakty z
          historii mówią zupełnie o czymś innym???
          www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/hitler.php
          www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/pavelic.php
          www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/polska_pius.php
          www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/jugoslawia.php
          www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/franco.php
          www.rumburak.friko.pl/ARTYKULY/religia/nazizm/tiso.php
          Jeżeli jesteś tak biegły w tych sprawach, to może wyjawisz wszystkim jak to się
          stało, że Niemcy wkraczając do Włocławka wywieźli do obozu wszystkich z
          seminarium zapominając o Wyszyńskim?

          Przypominam - gdybyś czasem zapomniał - że przed II wojną światową Wyszyński
          przebywał w Niemczech.

          W jego życiorysach podkreśla się, iż później przez całą wojnę ponoć ukrywał się
          i uciekał a nic na temat, jak mu udało się wyjść z tego cało.
          Jak to zatem się stało, że w Zakopanem pewnego dnia gestapo samochodem z domu
          przywiozło go na posterunek, gdzie został spałowany i spokojnie wypuszczony?

          A co mają do tego wszystkiego muzułmanie - oprócz twoich fobii - doprawdy nawet
          dociekać nie chcę.
          • Gość: folkatka Re: tolerancyjni muzulumanie i nazizm IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 18:55

            "W czasie wojny, ze względu na swoje zaangażowanie społeczne oraz przedwojenne
            publikacje poświęcone totalizmowi hitlerowskiemu był poszukiwany przez Niemców.
            Na polecenie rektora seminarium ks. Korszyńskiego opuścił Włocławek i ukrywał
            się we Wrociszewie i w Laskach pod Warszawą, a także u swojej rodziny. Bierze
            udział w konspiracyjnym nauczaniu młodzieży i w niesieniu pomocy ludności"
            Całość tekstu tutaj:
            wyszynski.sej.pl/zyciorys.php
            A tu troche inne strony, które pokazuję postać kardynała w troche innym świetle
            niz te, do których linki podał edico.
            www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/wyszynski_porucznik.html
            www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/wyszynski_chory.html
            www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THO/wyszynski_bio.html
            prymas6.webpark.pl/
            www.wyszynskiprymas.pl/zyciorys.htm
            A to na temat Kościoła w czasie II Wojny Światowej
            www.patriota.pl/?dzial=publicystyka&nr=5 (uwaga - jest to strona
            skrajna, z wymową której ani myślę sie zgadzać - jednak linka zamieszczam ,
            chociazby z uwagi na to, że strona Rumburaka też jest, przynajmniej w pewnym
            sensie - skrajnosaci nie pozbawiona.
            www.merlin.com.pl/frontend/browse/product/1,313166.html#fullinfo
            www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/THW/pius12_wojna.html
            www.voxdomini.com.pl/vox_art/pius-zydzi.html=========
            Wystarczy...
            Obiecuję odnaleźć przedwojenny artykuł ks. Wyszyńskiego, na który powołuje sie
            Edico. Mam nadzieje że mi sie uda.
            • edico Re: tolerancyjni muzulumanie i nazizm 28.10.07, 21:23
              Serdeczne dzięki folkatko za linki, które z przyjemnością przeczytałem. Swego
              czasu dosyć dogłębnie starałem się przeanalizować życiorys kard. Stefana
              Wyszyńskiego i zasadniczo poglądu swego na ten temat nie zmieniłem m.in. z tego
              względu, że nawet w dokumentach kościelnych pewne interesujące mnie okresy
              przedstawiane były w sposób nie jednolity lub nie pełny. Być może ktoś opracuje
              to zagadnienie w sposób jednoznaczny w oparciu o sprawdzalne dokumenty źródłowe.

              Co do Ateneum Kapłańskiego, to interesują mnie przdewszystkim dwie pozycje:
              - Ateneum Kapłańskie rok 1938, zeszyt 1, str. 2
              - Ateneum Kapłańskie rok 1938, zeszyt 1, str. 23
              O ile rzeczywiście masz dostęp do tych oryginalnych materiałów (sądzę, że
              biblioteka KUL takimi powinna dysponować) i była by możliwość skserowania, z
              chęcią zapoznał bym się z ich pełną autentyczną treścią dla tego, że mam pewien
              dystans do publikowanych przedruków.

              Co do publikacji na witrynach Rumburaka mam podobne spostrzeżenia. Wiele tych
              spraw mogło by być jednoznacznie wyjaśnione - jednak jak widać - nie leży to w
              interesie stron dysponujących takimi materiałami w swoich archiwach.

              Pewne światło na fakty i atmosferę tego okresu rzuca List Prezydenta Stanów
              Zjednoczonych(USA)Harry'ego Trumana do papieża Piusa XII w Watykanie napisany po
              zakończeniu II. wojny światowej:
              www.czytelnia.jezus.pl/polemiki/truman_list.html
              Pozdrawiam
    • shawman Re: Kim Był ks. kard. Stanisław Wyszyński??? 27.10.07, 13:38
      To najwyraźniej jakiś tajny kardynał, szara eminencja. :D
      • Gość: poprawkowicz Re: Kim Był ks. kard. Stanisław Wyszyński??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.07, 23:14
        Nie mylcie-prosze Biskupa lubelskiego Stefana Wyszynskiego , ze
        Stanislawem. Nasz Biskup byl przez komuchow internowany (o! uzylem
        niewlasciwego wyrazu bo ta nazwa: "internowany" jest glownie znana
        od r. 1981 , od wojny polsko-jaruzelskiej. Bez wyroku sadowego. Juz
        wtedy umieli to robic ci dranie-komuchy. Biskup Stefan Wyszynski byl
        znanym kaznodzieja, waliły na Jego kazania tlumy.Potem zostal
        Kardynalem-Prymasem.
        • shawman Re: Kim Był ks. kard. Stanisław Wyszyński??? 28.10.07, 02:09
          Ehh... Jak mawiał Terry Pratchett - sarkazm bywa niebezpieczny w rejonach, w
          których panuje znaczna prostolinijność. :)
          • leniak ;-DDDD 29.10.07, 10:19
            doskonałe ;-)
        • edico Re: Kim Był ks. kard. Stanisław Wyszyński??? 28.10.07, 09:47
          Fakt. Zasugerowałem się nazwiskiem przeoczając imię. Jednak po tym co piszesz,
          warto także popatrzeć i na drugą stronę medalu przedstawioną aronowi.
    • Gość: hmm... Re: Kim Był ks. kard. Stanisław Wyszyński??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.07, 10:16
      i tak to zwykly blad informatyka z Prokuratury Okregowej w Lublinie
      stal sie powodem dywagacji... i to kogo? aaaaaarona, ktoremu juz sie
      myli partaczew z lublinem, bus z pociagiem, a blad w imieniu
      Kardynala daje asumpt do kopiowania rewelacji, z ktorych niewiele
      pojmuje, skoro wkleja je w watku bez zwiazku z nimi...

      pogratulowac...!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja