handwerker
29.10.07, 08:29
1) Nie ma i nigdy nie było czegoś takiego, jak "Palatynat Nadreński". 2) Akcja
sztuki dzieje się w Tyrolu, skąd do Palatynatu REŃSKIEGO jest 500 km. Z
Bawarią też nie ma nic wspólnego. Jakiś bałwan napisał tak w informacji do
mediów i teraz wszystkie lenie recenzenckie przepisują to, stawiając sobie
pałę z geografii. 3) Sztuka tragicznie nudna i zarżnięta przez reżysera na
śmierć. Ratuje się muzyką, ale to jednak trochę mało, żeby wytrzymać 2,5 godziny.