Komunikacja po lubelsku

IP: *.zsw.lublin.pl 19.12.01, 08:30
2 razy dziennie stoję przed skrzyżowaniem Głebokiej z Filaretów, a ponieważ
trwa to zawsze długo więc kombinuję:
-w korkach przy tym skrzyrzowaniu stoi 100 aut (czasami więcej)
-moje superauto spala 4 litry na godzinę (inne chyba więcej)
-korki na skrzyżowaniu utrzymują się przez 12 godzin dziennie(niekiedy dłużej)
-litr bęzyny kosztuje 3zł (najczęsciej więcej)
-takich dni jest w roku przynajmniej 200
-100*4*12*3zł*200= ?
Skrzyżowanie zostało niedawno zmodernizowane.
Może władze miasta postawiły by przy tym skrzyżowaniu jakiś pomnik, bo na tym
znają się chyba najlepiej?
    • Gość: ponury Re: Komunikacja po lubelsku IP: *.dw.lublin.pl 19.12.01, 09:49
      Gość portalu: rider napisał(a):

      > 2 razy dziennie stoję przed skrzyżowaniem Głebokiej z Filaretów, a ponieważ
      > trwa to zawsze długo więc kombinuję:
      > -w korkach przy tym skrzyrzowaniu stoi 100 aut (czasami więcej)
      > -moje superauto spala 4 litry na godzinę (inne chyba więcej)
      > -korki na skrzyżowaniu utrzymują się przez 12 godzin dziennie(niekiedy dłużej)
      > -litr bęzyny kosztuje 3zł (najczęsciej więcej)
      Masz rację. Tylko, ze w takiej Warszawie takich skrzyzowań są setki. Dopóki nie
      będzie tunelu na Sowińskiego, to nic nie mozna zrobić, chyba że masz jakiś
      pomysł. Chętnie posłucham.
      > -takich dni jest w roku przynajmniej 200
      > -100*4*12*3zł*200= ?
      > Skrzyżowanie zostało niedawno zmodernizowane.
      > Może władze miasta postawiły by przy tym skrzyżowaniu jakiś pomnik, bo na tym
      > znają się chyba najlepiej?

      • Gość: rider Re: Komunikacja po lubelsku IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 15:26
        Tunel nic nie rozwiąże,
        Przyczyną jest oryginalny kształt tego skrzyżowania. Nawet w Warszawie takiego
        nie ma!!!!
    • Gość: Zbyniu Przy Kraśnickiej jest tak samo IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 15:22
      Modernizacja Kraśnickiej nie poprawiła jej przepustowości.
      Nie wiem dlaczego na skrzyżowaniu z Głęboką światła w obu kierunkach świecą się
      tyle samo czasu.
      Ja radzę sobie w ten sposób, że odcinek między Zana i Głęboką objeżdżam przez
      Nałęczowską. SKUTKUJE!
      Czy o to chodziło "inżynierowi ruchu" (ktoś taki kiedyś był) ?
      • Gość: kolik Re: Przy Kraśnickiej jest tak samo IP: *.dw.lublin.pl 19.12.01, 15:53
        A ile czasu maja się świecić? Na jednej ulicy dłużej, a na drugiej krócej? Co
        to zmieni?
        • Gość: Zbyniu Re: Przy Kraśnickiej jest tak samo IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 19.12.01, 17:36
          To proste:
          1 Są ulice główne i podporządkowane (tymczasem zamiast cały czas jechać
          Kraśnicką opłaca mi się omijać jej fragmenty bocznymi ulicami)
          2 Podczas remontu Kraśnickiej zapomniano o oddzielnych pasmach do skrętu w
          prawo, nie zrobiono pasm dla rowerzystów (niedopuszczalne np podczas remontów
          we Wrocławiu), w Lublinie nie wiemy jeszcze co to jest pasmo rozbiegowe dla
          autobusów.
          3 Mało pieniędzy? Bieda? To zgadnijcie ile razy w ciągu ostatnich kilku lat
          były ustawiane i przestawiane na niektórych odcinkach Kraśnickiej słupy
          trolejbusowe.
          4. Nie wiem dlaczego trasa W-Z. która mogłaby odciążyć Kraśnicką zatrzymała się
          kilka dziesięcioleci temu przy Warszawskiej zamiast dojść do Nałęczowskiej,
          Wojciechowskiej lub jeszcze dalej.

          5 Czy jest ktoś jest zadowolony z waruków jazdy Kraśnicką po remoncie?
Pełna wersja