Rozmowa z architektem miejskim Lublina

13.11.07, 11:58
Pan-Miejski-architekt wspomniał o al.Kraśnickiej ... o różnych domkach, ale
czy to jest najważniejsze? Gdy właśnie na tej wiecznie zakorkowanej
Kraśnickiej codziennie jest kilka wypadków a szczególnie w okolicach
Raszyńskiej??? albo dalej - przy kościele w Konopnicy w ciemnościach parę dni
temu na przejściu zginął ZNOWU człowiek! KIEDY W KOńCU BęDZIE OBWODNICA!!!???
Nie ma jej a Kraśnicka jest wąska i szalenie niebezpieczna! No ale mimo iż to
tez jeszcze Lublin - pewnie pana-miejskiego-architekta nie obchodzi. To zbyt
mało spektakularne.
    • Gość: szymon Rozmowa z architektem miejskim Lublina IP: *.clubnet.pl 13.11.07, 12:53
      bardzo dobrze ze znalazła sie odpowiednia osoba na to stanowisko
      życze Panu powodzenia i ukształtowania miasta by żyło się w nim
      wygodnie i estetyczne
    • marcinskrzypek oczekiwania ludzi 13.11.07, 13:42
      Mała uwaga:
      trzeba znać oczekiwania ludzi, ale one nie mogą być 100 proc. wyznacznikiem
      kształtowania przestrzeni. To pewnie p. Gurbiel wie, ale może inni nie wiedzą.

      Przestrzeń trzeba tworzyć pod oczekiwania, które się dopiero pojawią. Teraz
      nasze oczekiwania dotyczące przestrzeni w wielu sprawach można porównać do
      marzeń bohatera pewnego kawału.

      Otóż podłączano przedstawicieli różnych narodowości do maszyny czytającej
      marzenia. Każdemu się coś tam ukazywało na ekranie, tylko pewnemu człowiekowi ze
      wschodu nic. Dali mu setkę do wypicia - nic. Drugą - nic. Trzecią - nic.
      Wreszcie po czwartej na ekranie pojawił się ogórek kiszony.

      To tak w skrócie, o meandrach potrzebnictwa.
    • Gość: Podróżny Rozmowa z architektem miejskim Lublina IP: 212.182.31.* 13.11.07, 13:50
      Pani redaktor drąży ciągle temat Podzamcza. Czy ma w tym jakiś
      prywtny interes? Podzamcze ma się dobrze. Służy ludziom. korzystają
      z dworca i placówek handlowych, ku swojemu zadowoleniu, tysiące
      ludzi. Po co rozwalać to co dobrze funkcjonuje?
      • Gość: gosc Re: Rozmowa z architektem miejskim Lublina IP: *.chello.pl 13.11.07, 13:55
        Jasne, dobrzse funkcjonuje. Chyba Pan ma jakis interes w tym, zeby
        to miejsce wygladalo jak wyglada i co by go nie ruszac...
        • Gość: dr Fic chodził za Gurbielem i go namawiał???!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 18:30
          Jacek Gurbiel: Pewnie jestem wariatem, że na coś takiego się porwałem. Muszę przyznać, że prezydent długo pracował, bym się zgodził. Użył słowa "misja" i to mnie przekonało.

          A pisali że był konkurs! Tymczasem z powyższych słów wynika że prezydent Fic długo chodził i namawiał pana Gurbiela aż wreszcie znalazł właściwe słowo żeby ten się łaskawie zgodził zostać Architektm Lublina?????!!!!!
      • marcinskrzypek Re: Rozmowa z architektem miejskim Lublina 13.11.07, 22:40
        Gość portalu: Podróżny napisał(a):

        > Pani redaktor drąży ciągle temat Podzamcza. Czy ma w tym jakiś
        > prywtny interes? Podzamcze ma się dobrze. Służy ludziom. korzystają
        > z dworca i placówek handlowych, ku swojemu zadowoleniu, tysiące
        > ludzi. Po co rozwalać to co dobrze funkcjonuje?

        - O, to właśnie miałem na myśli, mówiąc o potrzebach lublinian :-)
        Jest dobrze, jest dobrze, więc o co ci chodzi?
    • Gość: K.Sawyer Rozmowa z architektem miejskim Lublina IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 20:25
      Po chudych latach rządów pań w architekturze Lublina, namówiono
      Pana arch. Gurbiela by dbał o jakość tego co w Lublinie będzie się
      budowało. Ponoć mężczyźni, z natury są bardziej twórczy, ale kilka
      zdań zapisanych z rozmowy z Panem Gurbielem budzi poważne
      wątpliwości co do jego zdolności kreacyjnych. Pan Gurbiel w Lublinie
      nie pojawił się wczoraj, ale nie ma żadnych przemyśleń o wizji
      naszego miasta (wyjątek bałagan w wysokości zabudowy al.
      Kraśnickiej). Wszystkie sprawy lubelskiej architektury i urbanistyki
      wymagają analiz, żmudnych studiów i konkursów. Widzę ciemność: "łąki
      nad którymi Lubin przysiadł" zabudowane zostaną kolejnymi galeriami
      i nie ważne czy zielonymi czy czerwonymi, i tak znad Bystrzycy
      panoramy Lublina, za parę lat nie zobaczymy.
      • marcinskrzypek studia, osie i panoramy 13.11.07, 22:47
        Gość portalu: K.Sawyer napisał(a):

        > Wszystkie sprawy lubelskiej architektury i urbanistyki
        > wymagają analiz, żmudnych studiów i konkursów. Widzę ciemność: "łąki
        > nad którymi Lubin przysiadł" zabudowane zostaną kolejnymi galeriami
        > i nie ważne czy zielonymi czy czerwonymi, i tak znad Bystrzycy
        > panoramy Lublina, za parę lat nie zobaczymy.

        - Zawsze warto poprzeć taki głos, co niniejszym czynię.
        Tym bardziej, że zadomowiło się w żargonie nowomowy decydentów sformułowanie o
        ochronie "historycznych osi widokowe" lub że nowopowstająca galeria "nie zaburzy
        historycznych osi widokowych", a tu chodzi o całe panoramy, szerokie ekspozycje
        i wystawienia, czy jak tam to się fachowo nazywa.

        O ile sobie przypominam, w krajobrazie tej okolicy historyczne "osie widokowych"
        w ogóle nie wystepują. Mona by je ewentualnie stworzyć, ale to już zupełnie inny
        temat.
    • agatheo Rozmowa z architektem miejskim Lublina 14.11.07, 07:32
      Bardzo proszę o zwrócenie uwagi w zagospodarowaniy terenów miejskich
      potrzebą tworzenia terenów zielonych o walorach rekreacyjnych i
      estetycznych a także praktycznych. Daje się zauważyć, że nowo
      budowane galerie, obiekty użyteczności pubicznej, nowe osiedla słabo
      wywiązują się z obowiązków urzadzenia zieleni przy nowych obiektach,
      najczęściej jest to kilka słabych drzewek powykanych tam gdzie
      zostało trochę nieutwardzonej przestrzeni. Czy faktycznie przy
      wydawaniu decyzji nie można zobligować inwestorów do tworzenia
      przestrzeni przyjaznych środowisku i ludziom? Może warto wprowadzić
      takie zapisy w miejscowych planie zagospodarowania przestrzennego i
      egzekwować je z większą stanowczością. Ja mieszkam przy ulicy
      Orkana, gdzie od czasu jak otworzono markety tesko, centrum orkana,
      obi ruch samochodowy wzrósł kilkakrotnie i zanieczyszczenie
      powietrza oraz hałas jest bardzo odczuwalne. Chciałabym, żeby wzdłuż
      całej ulicy Orkana nasadzono w odpowiedniej odległości od pasa
      drogowego więcej drzew, tak aby cały pas przy drodze był dosyć
      szczelnie obsadzony drzewami. Myślę, że tego rodzaju obowiązki można
      by nakładać na inwestorów. Podejrzewam, że w innych częściach
      naszego miasta mieszkańcy również mają problem z pogarszającymi się
      warunkami życia. Lublin kiedyś był zielonym miastem (i w niektórych
      rejonach wciąż jest - np.: stare LSM gdzie wewnątrz osiedla hałas i
      zanieczyszcznie powietrza są praktycznie nieodczuwalne) i mam
      nadzieję, że znów taki kiedyś będzie.
      • Gość: jurek07 Re: Rozmowa z architektem miejskim Lublina IP: *.enterpol.pl 05.09.08, 12:49
        Możemy sobie dyskutować o zielonym Lublinie beż końca. Efekt będzie
        żaden, dopóki na stołkach w Wydziale Architektury będą siedzieć
        ludzie bez wyobrażni. Budowanie na siłę mieszkań na
        zasadzie "budować wszędzie gdzie da się wcisnąć" powoduje, że ludzie
        zaglądaja sobie do talerzy z sąsiednich bloków. Tzw. nowe osiedla
        już dziś można porównać do zabudowy Starego Miasta. To jest wizja
        lubelskich architektów, ludzi którzy psują miasto. Przykłady: os.
        Botanik, Spółdzielnia Mieszkaniowa Rudnik itd. Ale wszystko jest
        zgodnie z prawem, ku zadowoleniu naszych "architektów"
    • Gość: m Co z pracownią? IP: *.enterpol.pl 14.11.07, 15:05
      Firma zostanie zlikwidowana?
      Czy to nie za duże poświęcenie?
Pełna wersja