Gość: ryża małpa
IP: *.lublin.mm.pl
02.08.03, 13:44
Przydałaby sie Lublinowi Impreza Cykliczna . Pamietam jak byłam przez
całkowity przypadek na I festiwalu filmowym w Kazimierzu - niekt o tym nic
nie wiesdział, festiwal trwał 3 dni, ludzi było mało, filmy były jednorodne
tematycznie ....rok póxniej już trzeba było rezerwoać bilety a teraz sami
widziciew co sie dzieje.
POdobnie urósł Festiwal Kultury Żydwoskiej w Krakowie - poczatkowo odbywął
sie co dwa lat , w tym roku miłam problem z kupiniem biletów na fajniejsze
koncerty....
Czego nam trzeba? Ludzi z pomysłem, samozaparciem ( oj, trzeba powalczyć o
sponsorów, użerać sie z władzami miasta .....)
Ervumem, a może na początek promocja książki o kuchni łęczyńskiej rozroscie
się w międzynarodowe świeto pieroga??????