folkatka
01.12.07, 18:55
Tyle jest dyskusji o ochronie zabytków, rewitalizacji miejskiej przestrzeni,
roztrząsamy, rozważamy i dobrze...Ale zabytek to nie tylko Brama Krakowska czy
kosciół i klasztor dominikanów...Tę smutną wiadomość podaję Wam pod rozwagę.
---------------------------------
Robotnicy wykopali, a potem sprzedali na złom śmigło i fragmenty poszycia
bombowca. Konserwator zabytków sprawdzi, czy nie popełnili przestępstwa.
- Jestem przerażony ludzką pazernością i głupotą - nie ukrywa Mirosław
Barczyński, starszy kustosz w Muzeum Południowego Podlasia. - Przecież na
sprzedaży w punkcie skupu złomu tej cennej dla naszego regionu pamiątki
robotnicy mogli zarobić tylko kilka złotych! Zapewne nie wiedzieli, że na
nielegalnym rynku staroci dostali by dużo więcej.
Szczątki polskiego samolotu bombowo-rozpoznawczego PZL Karaś, zestrzelonego
przez Niemców w 1939 roku, znaleźli robotnicy PKP Energetyka pracujący przy
modernizacji linii kolejowej E-30 pod Białą Podlaską. Opodal wsi Szachy
koparka wydobyła z ziemi śmigło oraz duraluminiową blachę, prawdopodobnie
fragment poszycia maszyny.
Blacha była podziurawiona. Były to zapewne ślady po serii pocisków. Operator
koparki powiedział nam, że wcześniej, w czerwcu tego roku, na podobne
znalezisko trafił w tym samym miejscu kierowca spychacza.
-----------------------
całość tekstu tutaj na stronach Dziennika Wschodniego.