Kto jeszcze rodzi w Sylwestra?

03.12.07, 15:05
Cześć dziewczyny :)
Szukam kontaktu z mamusiami przełomu 2007/2008 celem wymiany myśli i
wrażeń. Jak się czujecie przed wielkim finałem, czy wszystko już macie
przygotowane? Może spotkamy się na porodówce?
    • m4rgarett Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 03.12.07, 17:55
      Hej! Ja mam termin na 9 stycznia wiec wszystko możliwe!:)
    • lubie_rolmopsy Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 03.12.07, 19:17
      Witaj, ja mam termin na 4 stycznia...ale mój lekarz powiedział,że
      prawdopodobnie urodzę 1 stycznia :).Jeżeli rodzisz na Kraśnickich,
      to może sie spotkamy :), pozdrawiam.
      • maknika Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 03.12.07, 20:08
        Ja mam termin na 31/1 :) ale wszystko jest możliwe. Chciałabym
        przynajmniej święta spędzić w domu. Szykuje się nam córeczka a one
        podobno są szybsze niż chłopcy (synka urodziłam 4 dni po terminie).
        Planuję poród na Staszica ale niewiele wiem o tym oddziale - może
        macie jakieś sprawdzone wieści? Czuję się bardzo różnie, jednego
        dnia nie mogę wstać z krzesła, drugiego latam po sklepach. O
        dźwiganiu siatek już mowy nie ma ale jeszcze tyle mam do
        załatwienia... Chyba mam jakiś ucisk na naczynia w obrębie jamy
        brzusznej bo jak stoję to mi się słabo robi jakby cała krew mi z
        kończyn odpłynęła. I jeszcze dzidzia obsunęła się niżej więc ciężko
        się chodzi... A jak u Was samopoczucie? Śpicie dobrze?
        • m4rgarett Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 03.12.07, 20:26
          Mi brakuje takich drobnych kosmetycznych rzeczy i pieluch, bo właściwie nie wiem
          jakie są najlepsze na pierwsze tygodnie.
          Co do szpitala na Staszica- przepraszam, ze to mówię, broń Boże nie chce Cie
          straszyć, ale na staszica rodziła siostra mojej znajomej. Poród trwał 5 dni...
          dopiero jak mąż uzbierał "należną kwotę" wykonano cięcie. Dziecko przezyło, ale
          dziewczyna niestety zmarła:( Ja chcę rodzić na Jaczewskiego. Podstawowym plusem
          wg mnie jest to, że na sale nie włażą Ci tłumy gości odwiedzających. Jest
          oddzielny pokój odwiedzin i nikt nikomu nie przeszkadza.

          Mi szykuje się synek i też się śpieszy. Gin mówi, ze nawet na święta moge być
          już w domu i dlatego mam uważac na siebie hehe:) A rodzić będę po raz pierwszy
          więc właściwie nie wiem, czego mam się bać xD

          A u Ciebie jak z wyprawką?;) wszystko masz już przygotowane?
          ja musze się jeszcze spakować, żeby mieć spokój;) ale jakoś nie moge się ku temu
          zmotywować. Ciągle mam wrazenie ze to jeszcze dużo czasu.

          Pozdrawiam!
          • maknika Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 04.12.07, 21:03
            Ja nie pakuję jeszcze torby bo brakuje mi pieluch New born,
            kosmetyków dla mnie (husteczki do higieny intymnej - dobrze się
            sprawdzają, Lactacid femina) i koszul do karmienia. Jakoś instynkt
            też mnie nie nagli :) Po synku mam ciuszki więc tylko parę
            drobiazgów potrzebuję.
            Co do histori z porodówki na Saszica nieźle mi dałaś do myślenia.
            Takie historie nie zdażają się często i trochę trudno w nie uwierzyć
            ale z drugiej strony w każdej z nich jest trochę prawdy. Wiesz może
            jak dawno to miało miejsce? Ja pierwsze dziecko rodziłam na
            Jaczewskiego i teraz chciałam zrobić "coś dla siebie" i dać sobie
            większy komfort. Dlatego myślę o Staszica - bardziej kameralnie,
            rodzina może wpaść, mniejszy oddział a nie jest tak ubogo jak na
            Kraśnickich gdzie wszystkiego brakuje... Z tymi odwiedzinami to
            oczywiście są dwie strony medalu, jak wszystko gra to 3 dni bez
            bliskich masz na zebranie sił i rzeczywiście nie przejmujesz się że
            obcy Ci facet siedzi cały dzień na sali. Z drugiej strony jak coś
            się dzieje nie tak, albo leżysz długo bo coś szwankuje to po paru
            dniach dużo byś dała żeby ktoś bliski był przy Tobie choć przez
            chwilę. Ja leżałam tydzień i nie miałam siły chodzić do pokoju
            spotkań na drugim końcu korytarza. W tym pokoju kłębowisko ludzi w
            paltach, prosto z dworu, sala zimna jak diabli, ciasno - bez sensu.
            Jak Ci się chodzi? Ja już nie mogę wogóle stać, tylko chodzę albo
            siedzę/leżę. Dziecko nie jest bardzo duże ale tak się jakoś ułożyło
            że ugniata jakąś tam żyłę i słabo mi się robi jak stoję w miejscu :)
            Brzuch mam nisko i jakoś nie bardzo wiem jak mam jeszcze 4 tygodnie
            wytrzymać.
            • m4rgarett Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 05.12.07, 09:51
              Pieluszek też mi brakuje, ale planuję kupić również New Born.:)
              Jeżeli chcesz dać sobie większy komfort to niestety na Staszica go nie
              dostaniesz. Szpital moim zdaniem jest przereklamowany, często zdarzają się
              zarażenia gronkowcem i wśród lubelskich szpitali umieralność noworodków na tym
              oddziale jest niestety największa;/
              Na Kraśnickich znane są "kopertowe" historie i rzeczywiście- brakuje wielu
              podstawowych rzeczy.
              Nie wiem kiedy rodziłaś synka:) Ale ostatnio na Jaczewskiego rodziła i moja
              siostra i znajoma i opinie obydwu są dobre. A ten wypadek, o którym pisałam miał
              miejsce kilka miesięcy temu.
              Podobnie jak Ty przez ostatnie miesiące zbieralam informacje o lubelskich
              szpitalach. I z tego co udalo mi sie dowiedzieć najbardziej odpowiada mi ten na
              Jaczewskiego.
              Chodzi mi sie bardzo źle! Brzuszek mam już nisko, a synek w 29 tygodniu ważył
              2100g! więc nie wiem ile waży teraz w 34...:| Jest mi ciężko, najgorzej jest
              przekręcić się w nocy.. Coś niesamowitego po prostu.
              A rok temu moja przyjaciółka urodzila córeczkę. Miała termin na 5 stycznia a
              malutka 30 grudnia po prostu przestala być cierpliwa i zrobila mamie na złość
              hehe i nie wytrzymała do nowego roku:)
              Mam nadzieje, że nam się uda jakoś ten grudzień przechodzić:)
              Pozdrawiam!
              • eeee27 Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 05.12.07, 11:55
                Witam! Jestem już wlaściwie w terminie porodu i mam zamiar rodzić na
                Staszica. Dziwi mnie to co piszesz o szpitalu na Staszica (ja się
                spotkałam z prawie samymi pozytywami), albowiem ja mam zupełnie
                podobną informacją z życia wziętą o szpitalu na Jaczewskiego... więc
                nie strasz dziewczyno, nieszczęścia wszędzie się zdarzają :-(, a ile
                rodzących tyle zdań o szpitalu.
                Ja wierzę w to, że będzie dobrze, musi być, grunt to nie wpadać w
                panikę tuż przed porodem, nie szukać na siłę złych informacji o
                szpitalu i się nie nakręcać... Pozdrawiam, życzę dobrych porodów i
                zdrowych dzieciaczków.
                • maknika Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 05.12.07, 14:02
                  Ach to Ty możesz na Sylwestra sobie potańczyć! O ile będziesz miała
                  ochotę niespać o północy :D i o ile dzidziuś będzie chciał
                  współpracować :) Życzę szybkiego porodu - napisz koniecznie jak
                  poszło.
                  Co do szpitali i news'ów to rzeczywiście człowiek się gubi, gronkowiec
                  to nie koniec świata ma go 70% społeczeństwa więc i na porodówkach się
                  zdarza. Niby mamy 21 wiek i mieszkamy w wojewódzkim mieście ale to nie
                  zapewnia standardu szpitalnego na poziomie europejskim - niestety.
                  • m4rgarett Re: Kto jeszcze rodzi w Sylwestra? 05.12.07, 15:50
                    Masz racje co do gronkowca. Jednak wiem, jak uciążliwe jest życie z tym
                    pasożytem, bo leczyłam się na to przez 4 lata. Jak sie raz uczepi to trudno się
                    go pozbyć.
                    Mnie te wszystkie informacje troche przytłaczają i przerażają. Nie wiadomo czemu
                    wierzyć...;/
Pełna wersja