szkoła rodzenia przy kościele garnizonowym

12.01.08, 14:17
Zdecydowałam się uczęszczać do szkoły rodzenia na Al. Racławickich, byłam na pierwszych zajęciach-ok, mam pytanie do byłych uczestniczek tej szkoły, jak wasze wrażenia, czy większa świadomość tego co się dzieje na sali porodowej pomaga i takie pytanie:ile wg Was wynosi to "co łaska".Będę wdzięczna za każdą radę, pozdrawiam
    • fochna1 Re: szkoła rodzenia przy kościele garnizonowym 13.01.08, 10:18
      Hej ink-a75, mam pytanie bo też się wybieram do tej szkoły, dowiedziałaś się
      czegoś na tych zajęciach? bo też mam wątpliwości czy one coś dają. Jeśli możesz
      to wyślij mi info na GG 1156146 Pozdrawiam
      • ink-a75 Re: szkoła rodzenia przy kościele garnizonowym 13.01.08, 17:27
        Hej, po pierwszym spotkaniu jestem pewna że chcę chodzić do szkoły rodzenia. Na zajęciach jest godzina ćwiczeń,bardzo pomocnych:rozciągających, relaksujących,ćwiczenia oddychania, nauka parcia,dziewczyny które kończą kurs są bardzo rozciągnięte i z niezłą kondycją.Panie położne zachęcają do lektury, ćwiczeń i mówią o dużej świadomości rodziców podczas porodu. Są wielkimi zwolenniczkami wszystkiego co naturalne i humanitarne. Druga część zajęć to "pogadanki" i teoria.Jeżeli Wiesz że poród będzie naturalny to moim skromnym zdaniem-warto się wybrać. Mnie tylko nurtuje opłata, bo w dalszym ciągu nie wiem ile?Pozdrawiam i wszystkiego dobrego dla Ciebie i dzidzi.
        • fochna1 Re: szkoła rodzenia przy kościele garnizonowym 16.01.08, 16:36
          Wielkie dzięki. Pewnie się wybiorę w tę sobotę, Opłata słyszałam że "co łaska",
          trzeba popytać innych dziewczyn. Buziaki dla Ciebie i "fasolki"
    • joasia83m Re: szkoła rodzenia przy kościele garnizonowym 03.02.08, 18:25
      witajcie dziewczyny,
      pewnie juz bylyscie na zajeciach p. Zosi. Ja chodzilam z mezem pol roku temu, na
      prawde bardzo sobie cenimy te zajecia, na pewno nie sa w nicym gorsze od tych
      organizowanych przy szpitalach, badz prywatnych. cwiczenia faktycznie duuuzo
      daja. A p. Zosia jest cudowna kobieta i mozna na niej polegac w kazdej chwili
      (mi i moim kolezankom zdarzylo sie telefonowac do niej nawet w nocy, tuz przed
      porodem).
      jesli chodzi o kwiestie pieniezna, to po prostu tyle na ile Was stac (50-100zl?)
      byly pary, ktore zdecydowaly sie na porod w domu, odbierala wlasnie p. Zosia,
      wtedy na pewno placi sie wiecej..
      zdrowka zycze!
    • aloha57 Re: szkoła rodzenia przy kościele garnizonowym 07.02.08, 14:07
      Świetne ćwiczenia, miłe rozmowy, choć nie ukrywam że czasem Pani Zosia się
      powtarza :) ale nie zmienia to faktu że atmosfera na zajęciach jest bardzo fajna
    • mamo79 Re: szkoła rodzenia przy kościele garnizonowym 23.02.08, 13:37
      8 miesiecy temu urodziłam córeczkę.Razem z mezem chodziliśmy na zajęcia do Pani
      Zosi.To wspaniała kobieta.Najważniejsze to to,że ma bogate doświadczenie i może
      wiele doradzić.Zwłaszcza pierwszy raz rodzącym. Atmosfera, ćwiczenia, porady
      wszystko na wielki +.Dla mnie najcenniejszy czego sie dowiedziałam i pomogło mi
      to barzdo w czasie porodu:CAłY CZAS KONCENTRUJ SIE NA DZIECKU, NIE NA BóLU I
      SOBIE TYLKO NA MALEńSTWIE.W chwilach zwątpienia to naprawdę pomaga.Rodziłam
      długo i bez oksytocyny, ale musze przyznać że to nie jest nic strasznego.
      Oddychajcie i będzie dobrze.
      My daliśmy z "co łaska" 150 zł
      Pozdrawiam
Pełna wersja