Trochę z boku

27.01.08, 12:34
mam dylemat z tym Wysockim...
bo jak go czytam, to sobie w swym socjalistycznym rozumku tak dumam:
"gdyby nie był liberałem, to byłby dobry socjalista z tego
Wysockiego"
- co, jak rozumiecie, jest wyrazem uznania najwyższego możliwego u
socjalisty...
a z drugiej strony np. w sprawie motocrossu ten sam Wysocki ma drugą
twarz - z lekko tępym urzędniczym wyrazem ignorancji i buty...
i pytam Was Forumowicze: jak to z Wysockim jest? ktoś go prywatnie
zna?
bo ja go ze dwa razy widziałem na deptaku i raz w Makro jak kupował
etanol jakiś taki lepszy... nie wyglądał mi na liberalnego potwora,
ale do środka mu nie zaglądałem...
    • leniak "Balony sztuki" czyli znani i wybitni... 27.01.08, 12:37
      twórcy teatralni i inni sztukróbcy, są jak łasice... (skoro
      prównujemy do Kubusia Puchatka...)
      taki Staniewski dla przykładu - niby tfurca (to nie bład) a
      prostak...
      hmm dobrze zatem, że Tygrysek Rulez Mecenasie... ;-)
      • dociek Re: "Balony sztuki" czyli znani i wybitni... 27.01.08, 13:44
        Myślę, że koncentracja umiejętności, zdolności, talentu w jednej
        dziedzinie, w jednym miejscu i samoświadomość tejże "wielkości" może
        powodować uszczerbek na pozostałej "reszcie". W myśl zasady: "wielki
        artysta ale, np. burak i snob", itp.
    • marcinskrzypek Trochę z boku 28.01.08, 10:09
      I taki tekścik wysmażył prezydent? No to nieźle :-) Proszę o więcej.

      Miasto potrzebuje pełnego garnituru imprez - i wysokich, i niskich. Chodzi o
      rozwój zrównoważony. Dlatego też nie uważam JJ za jakieś wielkie osiągnięcie.
      Taki jarmark powinien być i już. Szczególnie w Lublinie słynącym kiedyś z
      jarmarków. Teraz tylko trzeba się bardziej zastanowić JAKI.

      Swego czasu w jego stronę dryfowała Noc Świętojańska przy Bramie Grodzkiej, ale
      miasto wówczas miało to gdzieś i zrezygnowaliśmy z imprezy, kiedy w tym samym
      czasie biuro promocji zorganizowało na stadionie koncert Brathanków, gdzie
      ówczesny prezydent wręczył medal zespołowi za przebój "W kinie w Lublinie".

      Imprezom powinny też towarzyszyć dyskusje o kulturze wysokiej i niskiej. Ale
      trzeba pamiętać, że kultura antyczna - czyli to, co dziś uważamy za tip-top
      kultury - w części ma genezę bardzo niską. No, ludową. A stała się wysoką
      dlatego, że kultura ludowa (nie mylić z obecną masową) jest bardzo szlachetna
      odmiana kultury. To jest tradycja - coś czego nie "zorganizuje" i nie "stworzy"
      żaden animator, manager, Twórca czy tfurca.
      • leniak Prawda Marcinie, że sie ładnie objawia nam 28.01.08, 20:04
        ów Mecenas od kultury...
        hmm nie takie to znów zaskakujące...
        wszak ma w kulturę swój wkład jako kolaborujący z fereracją (niegdyś
        Bardów i niegdyś Lubelską) ;-)
    • indiced.spaces.live.com 100 tysięcy ludzi... 11.02.08, 05:12
      W mojej ocenie Kultura jest materią którą otacza się człowiek.
      Jarmark Jagielloński uważam, za zjawisko kulturowe. Jednocześnie też uważam, za
      szeroko zakrojoną, pracochłonną i trafioną akcję.
      Pomysł idealnie trafiony, realizacja trudna do wykonania, a jednak się udało,
      takie życie na błonia powróciło, taki tłok na Grodzką.
      Jarmark stał się nieoczekiwanie taką imprezą która z tematyki niszowej
      (ludowej-folkowej) zrobiła rzecz dla mas. Iluż ludzi przybyło, ileż osób się
      dobrze bawiło. Miał walory poznawcze, dydaktyczne - historyczne, te makiety
      grodu, dyby, rycerzy czy chłopów. Przecież to w swojej prostocie genialne. I tu
      się należą podziękowania autorom tego skomplikowanego organizacyjnie
      przedsięwzięcia.
Pełna wersja