leniak
27.01.08, 12:34
mam dylemat z tym Wysockim...
bo jak go czytam, to sobie w swym socjalistycznym rozumku tak dumam:
"gdyby nie był liberałem, to byłby dobry socjalista z tego
Wysockiego"
- co, jak rozumiecie, jest wyrazem uznania najwyższego możliwego u
socjalisty...
a z drugiej strony np. w sprawie motocrossu ten sam Wysocki ma drugą
twarz - z lekko tępym urzędniczym wyrazem ignorancji i buty...
i pytam Was Forumowicze: jak to z Wysockim jest? ktoś go prywatnie
zna?
bo ja go ze dwa razy widziałem na deptaku i raz w Makro jak kupował
etanol jakiś taki lepszy... nie wyglądał mi na liberalnego potwora,
ale do środka mu nie zaglądałem...