Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowych

19.03.08, 21:13
35 km i 28 km to jednak nie dwa razy więcej. Chyba że liczyc w
sztukach a nie kilometrach.
    • on1950 Re: Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowyc 19.03.08, 22:33
      a cykliści wiele razy mówili że na kostce się jedzie
      beznadziejnie:)....lublin
    • Gość: jacek I oczywiście musi być dodane że ujnia coś pokryła IP: *.lublin.mm.pl 19.03.08, 23:45
      powiem tylko, że jeżdżenie przez dzieci po kostce na rowerach a szczególnie na
      rolkach powoduje poważne zagrożenie dla stawów i kręgosłupa. Taka jazda to
      ogromne obciążenie dla rąk. Już nie mówię tylko o komforcie jazdy. Ale idioci z
      urzędów są uparci i robią z kostki.
      • Gość: p09v Re: I oczywiście musi być dodane że ujnia coś pok IP: *.wignet.lublin.pl 20.03.08, 10:18
        Dobrze, że z kostki, rzeczywiście utrzymanie jest znacznie tańsze. Mieszkałem
        jakiś czas w Belgii, tam tez robią ścieżki z kostki i nikomu do głowy nie
        przyjdzie, żeby to krytykować. Rowerami też jeździ tam zdecydowanie więcej ludzi
        niż u nas. Więc chyba nie w kostce jest problem.
        • marcinskrzypek Re: I oczywiście musi być dodane że ujnia coś pok 20.03.08, 10:31
          Oczywiście nie wszędzie kładzie się asfalt. Np. czasem jest on brzydszy niż
          kostka, np. w centrum. Ale po asfalcie jedzie się lepiej i jest on tańszy w
          kładzeniu. Po asfalcie jedzie sie lepiej i to jest fakt niezaprzeczalny. Chyba,
          że ktoś nie jeździ rowerem. Kostka szybko traci równość powierzchni i opony
          zaczynają na niej mocniej pracować, co się czuje w nogach.

          Argument on konieczności "zrywania" jest wzięty z kosmosu, bo to się zdarza
          bardzo rzadko. Więc również w dłuższej perspektywie opłaca się asfalt.
          • Gość: jacek Re: I oczywiście musi być dodane że ujnia coś pok IP: *.lublin.mm.pl 20.03.08, 11:13
            z tego co wiem to kostka jest tańsza w położeniu
            • marcinskrzypek kostka-asfalt - kalkulator kosztów 20.03.08, 21:26
              To jest kalkulator kosztów wg gdańskich doświadczeń w 2001 r.
              rowery.free.ngo.pl/raporty/nawierz.htm
              Z którego wynika, że asfalt to 0,6 kosztów kostki bez podbudowy

              I jeszcze ciekawostka humorystyczna:
              Na stronie Zielone Mazowsze publikuje cala korespondencje do Zarzadu Drog
              Miejskich w Wawie w ktorej lobbuja na rzecz asfaltowej nawierzchni sciezek:
              rowery.free.ngo.pl/miasto/pisma02/kostka.htm
              www.zm.org.pl/?a=kostka-074-2
    • Gość: woland Kostka... IP: *.pronet.lublin.pl 20.03.08, 02:24
      kostka... jak to dobrze, że urzędnicy biorą pod uwagę opinię użytkowników ścieżek;|
      Dlaczego ulic nie buduje się z kostki? Przecież też łatwo konserwować, w razie czego zerwać...
      • Gość: Elo Re: Kostka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 04:19
        jeżeli w Lublinie ktoś mówi, że będzie coś za 'ileś' lat i będzie finansowane ze
        źródeł publicznych, to te 'ileś' trzeba przynajmniej przez 2 przemnożyć, często
        jeszcze x2...

        ps. co to za deklaracja, że za 5 lat będzie 28km ścieżek? przez ten czas można
        28km nie ścieżki, ale obwodnicy wybudować, z mostami, wiaduktami, itd.. a nie
        płaską ścieżkę o szerokości 3 metrów...
        • Gość: nieryba Re: Kostka... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 06:57
          Zawsze piszą co będzie,piszcie co jest i kto za to odpowiada..
          • Gość: Grant Plan Lublina według Domagały IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.08, 11:26
            Jeśli już o pisaniu mowa; przydałoby się też wiedzieć CO SIĘ PISZE.
            Wystarczy spojrzeć na plan Lublina aby stwierdzić, że Czerniejówka
            w żadnym miejscu swojego biegu nie styka się z ulicą Abramowicką. W
            takim razie jak rzeczywiście ma przebiegać ten odcinek
            ścieżki "wzdłuż Czerniejówki od Garbarskiej do Abramowickiej"?
            Autor, autor, autor... !!!
    • Gość: MalaRysa To są kpiny czy co IP: 80.50.61.* 20.03.08, 08:16
      Rzecz którą się robi rok, góra dwa lata chce się zrobić w 5 lat.
      Czyżby urzędnikowi który ma to nadzorować zostało 5 lat do
      emerytury. Od jakiegoś czasu odnoszę wrażenie, że mieszkańcy Lublina
      przeszkadzają włodarzom miasta.
    • Gość: ech Młodzi lublinianie nie doczekają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 08:45
      Po prostu wyjadą z tego pięknego miasta.
    • marcinskrzypek kostce STOP - Prozumienie Rowerowe 20.03.08, 08:56
      No dobra, trzeba widzę wziąć się za robotę...
      A tak było spokojnie :-)

      Wybór niektórych ze wspomnianych ścieżek do realizacji powstał w drodze
      konsultacji społecznych w ramach P0orozumienia Rowerowego www.rowery.tnn.pl

      Proszę wszystkich żeby wpisywali się do subskrypcji www.rowery.tnn.pl
      Będziecie informowani na bieżąco o różnych rzeczach, które dzieją się w Lublinie
      a propos rowerów. I w razie czego będzie łatwiej o podpisy itp.
      Może niektórzy zaangażują się w tą inicjatywę? Bardzo do tego zachęcam, bo fakt,
      że ścieżek jest mało i że przez pięć lat powstanie tylko 28 km, to wynik
      słabości środowiska rowerowego w Lublinie. Jest to Porozumienie, jest strona,
      jest kilka osób, które już coś robią...

      Na forum www.rowery.tnn.pl/forum a konkretnie:
      forum.tnn.pl/viewforum.php?f=20&sid=67d71da8ca31d4c717400f1b7d9fef17
      istnieje dokumentacja, dlaczego asfalt jest lepszy niż kostka.

      Wyślę tę dokumentacje do urzędników, a jeżeli ją zignorują, do urzędów
      europejskich, które przyznają pieniądze na ścieżki. Ciekawe, czy przyznają na
      kostkę wbrew naszym opiniom?

      Ale do tego potrzeba, aby więcej osób sie wypowiadało, głosowało itp.

      Roześlijcie te informacje dalej i wpisujcie się ma www.rowery.tnn.pl
    • Gość: Qavtan Asfalt Panie, asfalt IP: *.chello.pl 20.03.08, 09:02
      Nawierzchnia jest po to by po niej się poruszać czy po to aby ewentualnie ją zrywać?

      Pod ślimakami na Solidarności też są już przejazdy rowerowe?

      Może na marcowej Masie zbierzemy jakieś podpisy?

      Jeszcze raz: ASFALT, ASFALT, ASFALT ! ! !
      • Gość: PAVEL Re: Asfalt Panie, asfalt IP: *.wignet.lublin.pl 20.03.08, 10:20
        Kostka, ewentualnie utwardzona ścieżka gruntowa - taka powinna być nad zalewem
        • marcinskrzypek utwardzony grunt 20.03.08, 10:37
          To też dobre. I jeszcze tańsze od asfaltu. Wymaga konserwacji przynajmniej
          wiosną, ale po takich drogach w USA czy Szwecji jedzie się autem 100 km/h.
          Rowerem też jest ekstra, mimo niewielkich nierówności. Próbkę (ziemną) mamy
          wzdłuż Al. Solidarności między Prusa a Kompozytorów (pod dworkiem) - taka
          urokliwa alejka. Szkoda, że zrobiona przypadkiem.
    • marcinskrzypek Masa Krytyczna i inni - petycja 20.03.08, 09:15
      Jestem za, aby na Masie zebrać podpisy.

      Kiedy to jest?

      Może właśnie do tego czasu przygotuję ów raport?

      Na razie wysłałem do subskrybentów Porozumienia Rowerowego taki list:
      ---------------------

      W dzisiejszej GW dyrektor Wydziału Funduszy Inwestycyjnych powiedział:

      "Łącznie Lublinowi przybędzie w ciągu pięciu lat 28 km ścieżek rowerowych. Będą
      ułożone z kostki brukowej. - Ta nawierzchnia jest łatwa w utrzymaniu. Asfalt
      ciężko zerwać, jeśli jest taka potrzeba - mówi Eugeniusz Wojtaś, zastępca
      dyrektora wydziału rozwoju i funduszy europejskich w ratuszu."

      W tym krótkim fragmencie są poruszone 2 problemy:
      - 28 km ścieżek / 5 lat to dość marna statystyka - wynikająca z braku planu
      rozwoju komunikacji rowerowej w Lublinie. Urzędnikom oraz politykom na tym nie
      zależy i nie zacznie, jeżeli ich nie przekonamy.
      - droższa i gorsza kostka zamiast asfaltu

      Na naszym forum zebraliśmy pokaźną dokumentację problemu kostka-asfalt. Uważam,
      że nadszedł czas, żeby interweniować, korzystając z tej wiedzy. Dyr. Funduszy
      Europejskich Wojtaś powinien wiedzieć - a jeżeli nie wie, to powinien sie
      dowiedzieć - że kasa z EU jest związana z konsultacjami społecznymi. Jeżeli więc
      naszym zdaniem - rowerzystów - asfalt jest lepszy niż kostka, to on powinine
      leżeć na drogach dla rowerów. Dyr. Wojtas zna naszą opinię, bo był na
      spotkaniach rowerowych. Ale może zapomniał. Musimy więc postarać się, aby taka
      opinia była wyrażona przez jak największą liczbę osób.

      Dlatego proszę wszystkich bardzo poważnie, żeby rozesłali wici do swoich
      znajomych, aby się wpisywać na subskrypcje informacji na www.rowery.tnn.pl
      To jest jedyna droga naszego kontaktu. Jeżeli będzie potrzeba zaopiniowania
      czegoś na forum, wysyłania maili itp. uda się to szybko zrobić.

      Przygotuje taki raport dotyczący nawierzchni i będę go wysyłał do urzędników,
      parę dni po Świętach. Wtedy zajdzie potrzeba Waszego odzewu.

      Pozdrawiam i życzę wesołych Świąt.
      Marcin Skrzypek
      • Gość: p09v Re: Masa Krytyczna i inni - petycja IP: *.wignet.lublin.pl 20.03.08, 10:20
        To ja wyślę petycję, z poparciem kostki ;)
        • marcinskrzypek Re: Masa Krytyczna i inni - petycja 20.03.08, 10:32
          Proszę bardzo: petycja + dokumentacja + podpisy.
          Mamy demokracje. Ale to kosztuje więcej niż anonimowy wpis na forum.
    • Gość: zarys Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.03.08, 11:18
      Tak przy okazji ścieżek w śródmieściu mam nadzieje że miasto zrobi
      coś m.in. z chodnikiem prz Racławickiej i górnej częsci Lipowej, bo
      stan jest fatalny.
    • Gość: jacek Mam w D...ie rowerowe ścieżki IP: *.lublin.mm.pl 20.03.08, 11:19
      Lubię jeździć na rolkach a na kostce się nie da. K... tylko o tych rowerzystach
      i rowerzystach. A gdzie można pobiegać albo pójść na sługi spacer z dziećmi jak
      nad zalewem debile na rowerach jeżdżą 40 km/h i nie patrzą że część jest dla ludzi?
    • Gość: Marcel Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowych IP: *.lubzel.com.pl 20.03.08, 11:52
      PPytanie co nam po tych ściezkach skoro łaza po nich .. piesi.
      Niestety ale taka jest prawda. Jaąc rowerem pościeżce rowerowej
      czuję sie jak na chodniku. Piesi jak gdyby nigdy nic ida
      sobiesrodkiem ścieszki i nic sobie z tegio nie robią.
      A gdzie jest Straż Miejska i POlicja? Jedni wlapiaja mandaty babciom
      handlującym piertuszka a drudziy stoja w krzekach na szerokich
      dwupasmowych drogach i karzą za przekroczenie o 15 km/h.
      • marcinskrzypek piesi na ściezkach 20.03.08, 21:38
        Piesi są na ścieżkach m.in. dlatego, że prawie w ogóle nie są one wyodrębnione z
        chodnika. Lekka różnica kolorów nie wystarcza.
        Zobaczcie, jak to wygląda np. w Munster:
        tnn.pl/k_470_m_3.html
        To nie tylko kolor, ale też niewielka różnica poziomów + krawężnik lub linia.

        Inna sprawa to szerokośc ścieżek i chodników niedostosowana do potrzeb (czyli
        urzędnik odfajkował temat i co go obchodzi, że inwestycja nie działa jak powinna).

        Ścieżka wzdłuż Bystrzycy jest dla rowerów za wąska. Zorientowani mówią, że tam
        powinna być "magistrala" czyli taka mega-ścieżka. Poza tym chodnik powinien być
        odseparowany od rowerów. Ale to powstawało za Pruszkowskiego, czyli tak jakby w
        XIX wieku.

        A czasem ścieżki są za szerokie. Np. moim zdaniem idąca wzdłuż Kompozytorów
        (prawa strona jadąc na Czechów) niepotrzebnie zabiera większość pasa. Sensowniej
        byłoby zrobić po obu stronach drogi rowerowe węższe niż z jednej strony szeroką,
        która zabiera dużo miejsca spacerowiczom, których jest więcej.
    • Gość: Rowerzysta Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowych IP: *.limes.com.pl 20.03.08, 12:20
      W Gdańsku, który jest liderem rowerowym w Polsce buduje się drogi
      rowerowe tylko w czerwonym asfalcie. Kostka tylko tam gdzie jest to
      niezbedne np. w pobliżu drzew aby był dopływ wody do korzeni.
    • Gość: rower ścieżka rowerowa Lublin-Świdnik IP: *.vlan127.corcoran.lubman.net.pl 20.03.08, 13:19
      A co z koncepcją budowy ścieżki rowerowej do Świdnika. Może radni miast się
      dogadają i wspólnym kosztem wybudują ścieżkę łączącą dwa miasta.
      • burlasino Świdnik bojkotuje komunikację z Lublinem 20.03.08, 15:39
        Nie chodzi tylko o ścieżkę rowerową, ale w ogóle o brak dobrej
        komunikacji ze Świdnikiem. Jest to jednak sprawka Świdnika, który
        rękami i nogami broni się aby nie zostać przyłączonym do Lublina i
        nie stracić "niepodległości". Jest to oczywista bzdura, bo prędzej
        czy później bloki mieszkalne na Felinie przekroczą
        granicę "metropolii świdnickiej" i fizycznie przyłącza to "osiedle
        za torami na Chełm" do Lublina. Póki co jednak władze tego
        pożalsięboże Miasta Powiatowego stają na głowie aby separować się
        od Lublina i celowo bojkotują budowę nowej trasy komunikacyjnej
        pozwalającej szybciej i wygodniej przemieszczać się z dzielnicy
        obok WSK (bo tak w zasadzie należy traktować Świdnik) do centrum
        Lublina i na odwrót.
    • indiced.spaces.live.com Jestem kategorycznie P R Z E C I W asfaltowi 20.03.08, 21:02
      Ja osobiście jestem absolutnie za kostką, asfalt jest dla wyczynowców, którzy
      pędzą na zbity pysk... a gdy jest kosteczka to jest estetycznie i bezpiecznie,
      ludzie jeżdżą wolniej.

      Do wad asfaltu dodam, koleiny oraz słabą odporność na wodę i przymrozki i upały.
      Otóż, dlatego w Niemczech w niektórych landach używa się asfaltu, bo warunki
      klimatyczne na to pozwalają, nie ma tam tak ogromnej rozpiętości temperaturowej
      pomiędzy nocą a dniem jaka jest w Polsce. Stąd jezdnie asfaltowe w Niemczech nie
      niszczeją tak szybko jak w Polsce.

      Chodzi o proste zjawisko pogodowe, w dzień zimowy w Polsce jest np. 3 stopnie
      Celsjusza a w Nocy - 10 stopni Celsjusza... i tak przez pewien okres czasu, woda
      ze śniegu za dnia topnieje i dostaje się w szczeliny powierzchni asfaltowej, a w
      nocy ta woda zamarza i powiększa swoją objętość, zamieniona w lód, przez co
      rozłupuje (rozsadza) szczeliny w asfalcie. I to tylko po to aby za dnia znów
      zamienić się w wodę która wcieknie głębiej i w nocy znów zamieni się w lód,
      zwiększy swoją objętość i rozsadzi asfalt.
      (Dzięki temu samemu zjawisku Polskie truskawki są słodkie - w nocy magazynują
      cukier), na zachodzie Europy nie ma takiego wahania się temperatur.


      Kostka jest twarda i woda jej nie drąży, do tego jak jest asfalt to co jakiś
      czas trzeba będzie go łatać i wymieniać. Do tego, asfalt nie pasuje do miasta,
      jest zbyt industrialny i nie sprzyjają mieszkańcom. W lecie gdy są upały to robi
      się miękki i wszelkie rzeczy można w nim odcisnąć, paruje ohydnym mazutowym
      zapachem. Do tego powierzchnie asfaltowe wzmagają zjawisko wzrastania
      temperatury centrum miasta. Im bliżej środka miasta tym cieplej.

      Przydałaby się specjalna ścieżka, z Lublina na pojezierze Łęczyńsko-Włodawskie,
      lub chociaż Lublin-Łęczna-Ludwin-Piaseczno/Krasne - bardzo lubiany kierunek, ale
      oprócz kolarzy, jeździ tam dużo samochodowych piratów drogowych i dochodzi do
      wypadków, których ofiarami są rowerzyści. A trasa nad jeziora, jest w lecie
      oblegana;D
      • Gość: jacek wypowiedź zaiste geniusza i znawcy IP: *.lublin.mm.pl 20.03.08, 21:43
        teraz dopiero rozumiem dlaczego autostrady Niemcy robią z kostki, bo asfalt
        byłby do niczego.
      • marcinskrzypek Re: Jestem kategorycznie P R Z E C I W asfaltowi 20.03.08, 22:06
        > Ja osobiście jestem absolutnie za kostką, asfalt jest dla wyczynowców, którzy
        pędzą na zbity pysk... a gdy jest kosteczka to jest estetycznie i bezpiecznie,
        ludzie jeżdżą wolniej.

        - Wyczynowcom to wisi po czym jadą bo maja amortyzatory w odróżnieniu np. od
        dzieci, które potrzebują więcej siły na jazdę po kostce. Różnicę asfalt-kostka
        czują również dzieci wożone w siodełkach. Wiem z praktyki. Kostka po prostu każe
        kołom dużo bardziej pracować i tyle. Na Willowej jest taki fajny parking z tyłu
        Botanika można jeździć i po jednym i po drugim polecam własne eksperymenty.

        > Do wad asfaltu dodam, koleiny oraz słabą odporność na wodę i przymrozki i upały
        > .
        > Otóż, dlatego w Niemczech w niektórych landach używa się asfaltu, bo warunki
        > klimatyczne na to pozwalają, nie ma tam tak ogromnej rozpiętości temperaturowej
        > pomiędzy nocą a dniem jaka jest w Polsce. Stąd jezdnie asfaltowe w Niemczech ni
        > e
        > niszczeją tak szybko jak w Polsce.

        - Hę? To czemu nie brukuje się w Polsce wszystkich dróg dla aut? Gdyby kostka
        była tańsza, chroniła przed szaleńcami i jeszcze odporniejsza, to już dawno
        brukowano by wszystkie jezdnie.
        Sorry, ale to są jakieś wierutne bzdury. Takich asfaltów, które niszczeją z
        szybkością pozwalająca na pokaz erozji na lekcji geografii - jak to
        przedstawiłeś - już się dawno nie kładzie.

        Jezdnie w Niemczech nie niszczeją z tego samego powodu, z jakiego nie niszczeją
        mercedesy. Tam po prostu przez wiele lat budowano JAKOŚĆ tego, co się robiło. A
        u nas budowało się ŚWIĘTY SPOKÓJ biuroktatów. I dlatego bronią się oni rękami i
        nogami przez zakłócaniem tego spokoju np. konsultacjami społecznymi.

        > Kostka jest twarda i woda jej nie drąży, do tego jak jest asfalt to co jakiś
        > czas trzeba będzie go łatać i wymieniać. Do tego, asfalt nie pasuje do miasta,
        > jest zbyt industrialny i nie sprzyjają mieszkańcom. W lecie gdy są upały to rob
        > i
        > się miękki i wszelkie rzeczy można w nim odcisnąć, paruje ohydnym mazutowym
        > zapachem. Do tego powierzchnie asfaltowe wzmagają zjawisko wzrastania
        > temperatury centrum miasta. Im bliżej środka miasta tym cieplej.

        - Jak wyżej. Może opowiedz równie barwnie, co dzieje się z asfaltem na
        jezdniach. Jak te nowe dywaniki trzeba co roku łatać i wymieniać. I jak śmierdzą
        mazutem, a samochody osobowe zostawiają w nim głębokie koleiny. Asfalt przykleja
        im się do opon i kierowcy muszą co jakiś czas odrywać je przy użyciu szpachelek
        i rozpuszczalnika.

        Aha, zapomniałem tez dodać, że przede wszystkim nie sprzyjają mieszkańcom alejki
        na wszystkich osiedlach. Dzieci w rozgrzanej masie zostawiają zabawki i buty.
        Matki bez pantenolu nie wychodzą z domu, bo czarne błoto parzy stopy ich pociech.

        Częstym obrazkiem lubelskich osiedli są szkielety psów, które na mniej
        uczęszczanych alejkach przylepiły się w lecie do asfaltu i zdechły z głodu.
        Takie zwierzęta można jeszcze czasem uratować. Zwróćcie uwagę w lecie: kiedy
        jeszcze żyją, kołują nad nimi stada mew i gawronów, czekając na świeżą padlinę.
        • indiced.spaces.live.com Re: Jestem kategorycznie P R Z E C I W asfaltowi 20.03.08, 23:57
          Ty robisz sobie z poważnej kwestii jakiś żart, no totalną zlewkę, a ja uważam,
          że kostka jest droższa, ale też bardziej wytrzymała. Z niemiecką "jakością", też
          nie przesadzajmy, widziałem piękne asfaltowe dziury w Berlinie - swoją drogą
          bardzo pro-ekologicznym mieście.
          Do tego, oprócz erozji i rozsadzania asfaltu, dochodzą też czynniki
          pragmatyczne, jak choćby wygoda w rozmontowaniu i ponownym zamontowaniu kostki,
          np. w przypadku wymiany ciągu kanalizacyjnego, czy choćby wykopywania jakiegoś
          pocisku moździerzowego po Drugiej Wojnie Światowej, kostkę rozbiera się i składa
          jak puzzle, bez naruszenia substancji, w przypadku asfaltu...hmm młot
          pneumatyczny xD i dodatkowe koszty, lub w przypadku jakiejś genialnej inwestycji
          czy separacji gruntów, łatwiej wytyczyć nową ścieżkę kilka metrów obok i
          najzwyczajniej przenieść kostki, zamiast rozpoczynać kolejne koromysło z
          nakładaniem asfaltu.

          Dlaczego nie buduje się zwyczajnych dróg z kostki, otóż z czystej kalkulacji,
          ciężar samochodu i jego nacisk oraz szybkość jaką osiąga i problemy z
          hamowaniem, wskazują na asfalt.

          Do tego jeszcze względy ekologiczne, asfalt jest produktem destylacji ropy
          naftowej, co jest niemoralne, hmm albo zróbmy z Lublina asfaltową pustynię,
          zalejmy całe Podzamcze asfaltem, całe Krakowskie i może jeszcze Bronowice... a
          tak serio, mi się podobają ścieżki na Choinach z kostki, są dobrze oznaczone i
          estetyczne.

          • Gość: leszeke Re: Jestem kategorycznie Z A asfaltem ! IP: 87.204.211.* 21.03.08, 08:14
            Asfalt na drogach niszczą przede wszystkim samochody ciężarowe. Nie
            bardzo sobie wyobrażam, co na ścieżce rowerowej mogło by w krótkim
            czasie wyryć koleiny ?

            Chyba, ze będzie tak jak na Skowronkowej, gdzie chyba dwa lata temu
            położono bardzo fajny dywanik asfaltowy: i dla samochodów osobowych
            i dla rowerów i dla normalnych pieszych spacerów mieszkańców. Tej
            zimy niestety wszystko się przemieliło, bo jeździły tamtędy ciężkie
            maszyny budowlane przy okazji prac w okolicy. Ale myślę, ze kostka
            też tego by nie wytrzymała ...
            • Gość: leszeke Re: Jestem kategorycznie Z A asfaltem ! IP: 87.204.211.* 21.03.08, 08:19
              Poza tym marzy mi się również więcej miejsc w centrum (ale równiez
              np. w Ogrodzie Botanicznym itp.) gdzie można by bezpiecznie
              pozostawić rower na pewien czas ...

              Marzy mi sie również, zeby w centrum rowerzyści nie jeździli po
              chodnikach i nie przejeżdżali przez jezdnie po przejściach dla
              pieszych [bez zsiadania z roweru ...]
          • Gość: jacek Re: Jestem kategorycznie P R Z E C I W asfaltowi IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 10:53
            przeraża mnie myśl że prawdopodobnie tacy ludzie, o takim myśleniu rządzą nami,
            wydają decyzje, planują niedorozwój lubelszczyzny i Polski. Koleiny na asfalcie
            od rowerów... W mózgu mu się koleiny od lewactwa porobiły....
            I nieważne jest że źle się jeździ, że dzieciom się niszczą stawy, że
            niewygodnie, że trawą zarasta kostka i stwarza niebezpieczeństwo, mają ludzie
            jakieś urojone poglądy, nie poparte niczym i jakże często oni decydują. To jest
            demokracja, dwóch idiotów ma więcej do powiedzenia o ekonomii niż jeden profesor
            uniwersytetu co dostał Nobla.
            • Gość: ech Ścieżek jest zbyt mało i powstają zbyt wolno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.08, 14:05
              Taka ilość jaką proponuje ratusz może wystarczyć w Puławach lub Chełmie.
              W Lublinie to zbyt mało, tu trzeba dokonać rowerowej rewolucji.
              Nie wiem czy doczekam czasów kiedy będzie można rowerem bezpiecznie pojechać do szkoły, na zajęcia na uczelni, do pracy, na zakupy w centrum, a nawet do ulubionego kościoła.
              Ścieżki rowerowe przez zniedołężniałych prezydentów, radnych i urzędników lubelskiego ratusza są traktowane jak fanaberia w rodzaju placyka dla deskorolkowców.
              • Gość: jacek Re: Ścieżek jest zbyt mało i powstają zbyt wolno IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 14:43
                nie doczekasz...
                • Gość: y7 Re: Ścieżek jest zbyt mało i powstają zbyt wolno IP: 212.182.124.* 21.03.08, 15:03
                  Gdyby każdemu z was płaczki dać po 4oo zł
                  • Gość: jacek to nie takie proste IP: *.lublin.mm.pl 21.03.08, 15:06
                    ja to nawet bym pokopał łopatą by zwiększyć szansę na ścieżki ale przetargi na
                    łopaty też wygrywa znajomy królika który da najwyższą cenę by te 15% od kontaktu
                    było większe:)
                    No i człowiek płacze :)
          • marcinskrzypek A ja ZA (sensownym argumentowaniem) 21.03.08, 15:04
            1. Celem budowania dróg dla rowerów jest wygoda jazdy rowerem, a nie wygoda jej
            remontowania. Więc jeżeli rowerzyści są za asfaltem, to trzeba go kłaść nawet
            jeżeli byłby nieco droższy.

            2. Ale nie jest, o czym może świadczyć wspomniany już kalkulator
            rowery.free.ngo.pl/raporty/nawierz.htm
            Natomiast jeżeli ktoś - dyr. Wojtaś - mówi o kosztach napraw, to powinien podać
            nie koszt jednej naprawy, ale średnie koszty FAKTYCZNYCH napraw dla 1 km kostki
            i 1 km asfaltu w Lublinie. Sądzę, że przy stosunku ceny kładzenia 3:5 na korzyść
            asfaltu wydatki na naprawy nie wprowadzą tu dużych zmian.

            Jest to istotne, bo np. dyr. Wydz. Dróg i Mostów pan Janicki stwierdził, że
            ścieżka wzdłuż Bystrzycy musi być z kostki, bo jest łatwiejsza do remontu po
            zalaniu przez wodę. Ale jeszcze żadna taka powódź ani remont jak żyję się nie
            zdarzyły. Równie dobrze moglibyśmy się zabezpieczać przez upadkiem meteorytów i
            trzęsieniami ziemi.

            Nie lubię, jak mnie ktoś traktuje jak głupka, który wszystko kupi. Nie po to się
            nauczyciele nade mną męczyli.

            A jeżeli ktoś chce więcej tego typu rozmówek odsyłam na stronę Zielone Mazowsze,
            gdzie jest cala korespondencja do Zarzadu Drog Miejskich w Wawie w ktorej
            lobbuja na rzecz asfaltowej nawierzchni sciezek (bardzo ciekawa):
            rowery.free.ngo.pl/miasto/pisma02/kostka.htm
            www.zm.org.pl/?a=kostka-074-2

            > Dlaczego nie buduje się zwyczajnych dróg z kostki, otóż z czystej kalkulacji,
            > ciężar samochodu i jego nacisk oraz szybkość jaką osiąga i problemy z
            > hamowaniem, wskazują na asfalt.

            - Kostka osiada i bez nacisku wokół każdej studzienki. Poza tym wiele dróg
            osiedlowych ma ograniczenie do 30 km i mniej. Więc i problemów z hamowaniem nie
            ma. A jednak się je asfaltuje. Brukowana jest np. Tulipanowa (Sławinek) i
            sąsiednie. Ale jakoś to się nie przyjęło i jezdnie po drugiej stronie Czechówki
            w nowych osiedlach już są asfalowanie (rozłożenie dywanika jest zresztą dużo
            szybsze tak przy okazji).

            Sądzę, że gdyby brukowano jezdnie, to kierowcy są takim lobby, że tu na forum
            leciałyby wyzwiska, a nie pogaduszki intelektualistów.

            > Do tego jeszcze względy ekologiczne, asfalt jest produktem destylacji ropy
            > naftowej, co jest niemoralne

            - A o ile procent wzrośnie powierzchnia zaasfaltowana w mieście po
            zaasfaltowaniu wszystkich dróg dla rowerów? Będę strzelał: o 0,005 proc. Ale
            mogę się mylić :-)

            > tak serio, mi się podobają ścieżki na Choinach z kostki, są dobrze oznaczone i
            > estetyczne.

            - Jest pewien szkopuł - one nie służą do oglądania...
    • marcinskrzypek brak całościowej wizji komunikacji w L. 21.03.08, 15:06
      Ścieżek jest mało bo nikt nie traktuje rowerów (a często i pieszych) jako
      pełnoprawnych uczestników komunikacji w mieście.
    • indiced.spaces.live.com i tak i nie, bruk to media sententia 21.03.08, 19:48
      Dziwne, osobiście nie odczuwam dyskomfortu jeżdżąc po kostce, może to przez
      opony i amortyzatory, hmm zmienię na takie aby odczuć przyjemność z jazdy.



      Bez przesady, cieszcie się, że urzędnicy wykazali się i coś chcą zbudować, i że
      będzie to proekologiczne,

      Ja osobiście boleję nad Ogrodem Saskim i prawdziwym brakiem ---Kultury
      zieleni-
      • gabriel Re: i tak i nie, bruk to media sententia 21.03.08, 20:01
        Nie wiem co wy macie z tą kostką.
        Odwrotnie położona zapewnia zupełnie gładką jazdę. Wygodniej jechało mi się
        jedynie po kawałku nawierzchni tartanowej, na wysokości Bronowic.
        Poza tym można jej używać w innym niż czarny kolorze tak żeby rozgraniczyć pas
        dla pieszych od pasu dla rowerów.
        Latem się nie nagrzewa jak asfalt, no i nie będzie tak jechać smołą. Której do
        asfaltu na naszych drogach dodaje się niesamowite ilości.
        • marcinskrzypek kostka i asfalt, fakty i mity - konkrety 21.03.08, 21:18
          No więc sięgam do naszego ulubionego forum www.rowery.tnn.pl/forum
          i znajduje taki link:
          www.bractworowerowe.ats.pl/kostka.html
          a w nim (linkowanie zjadło, więc proszę sięgnąć do źródła):

          2. Jak wynika z raportu Umwelt - und Prognose - Institut e.V. "UPI-Bericht 41"
          rowerzysta poruszający się po nawierzchni z kostki napotyka opory toczenia o 30%
          (dotyczy kostki bezfazowej) lub o 40% (dotyczy kostki fazowanej) większe niż w
          przypadku nawierzchni asfaltowej.

          3. Argument, że kostka zapewnia dostęp do infrastruktury podziemnej, nie jest
          przekonujący. Infrastruktura taka nie jest własnością miasta. Za rozbiórkę
          nawierzchni i przywrócenie jej do stanu poprzedniego płacą właściciele
          infrastruktury. Miasto nie ma obowiązku ułatwiać im życia kosztem dobra mieszkańców.

          4. Wbrew temu, co twierdzą urzędnicy, maszyny do układania nawierzchni
          asfaltowych o szerokości 2 m są w Polsce dostępne. Zresztą nie jest to sprawą
          urzędników, bo o sprzęt ma się starać uczestnik przetargu, a nie zleceniodawca.

          I wcześniej, a propos kosztów:

          1. Asfalt jest dużo tańszy, cena położenia 1m² asfaltu wynosi 31,50 zł w tym:
          # wykonanie koryta głębokości 10 cm - 3,50 zł/m²
          # podbudowa z kruszywa grubości 8 cm - 12 zł/m²
          # nawierzchnia z asfaltobetonu grubości 3 cm - 16 zł/m²

          Źródło: "AS" Sp. z o.o. Radom, ul. Kozienicka 70
          Cena samej kostki - czerwonej, niefazowanej o grubości 8 cm - bez korytowania,
          podbudowy oraz położenia wynosi 34 zł/m²
          Źródło: "Jadar PTE" Radom, ul. Warszawska 126.

          Dane za rok 2005.

          Z porównania tego jednoznacznie wynika, że nawierzchnia z kostki jest znacznie
          droższa w realizacji niż nawierzchnia asfaltowa. W tym miejscu zauważyć należy,
          że stosownie do art. 28 ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 26 listopada 1998 r. o
          finansach publicznych (t.j. Dz. U. z 2003 r. Nr 15, poz. 148 ze zm.) wydatki
          publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem
          zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów. Nie ulega wątpliwości,
          iż stosowanie na drogach rowerowych, zamiast nawierzchni bitumicznej, droższej w
          realizacji i charakteryzującej się niższymi walorami użytkowymi nawierzchni z
          kostki betonowej, nie ma jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia i stanowi
          rażące naruszenie dyrektywy wynikającej z przywołanego przepisu.

          NOŁ KOMENTS
      • marcinskrzypek kultura zieleni - zgoda 100 proc 21.03.08, 21:23
        Ale to jest wyższa szkoła jazdy. Próbowałem ze 2 lata temu coś działać ze
        specjalistami od krajobrazu i zieleni, ale jakoś niezażarło.

        Może to nie wynika z tego wątku, ale godzę w moim sercu zamiłowanie do asfaltu
        na drogach rowerowych i zieleni wszędzie indziej :-)

        A jako jest w L. - eh, szkoda gadać...
    • indiced.spaces.live.com Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowych 23.03.08, 17:32
      Dobrą decyzję podjęli nasi urzędnicy, nie wyobrażam sobie kolejnych pasów smoły
      o szerokości 2 metrów w mieście, zacznijcie myśleć o ochronie środowiska, trzeba
      iść na ustępstwa dla dobra wspólnego.

      Jedyny mankament tej sytuacji to ILOŚĆ, 28km w 5 lat, to trochę mało...
      • marcinskrzypek jesteś w mniejszości 25.03.08, 12:23
        Na szczęście wydawanie pieniędzy z UE wymaga nie tylko przetargu, ale i
        konsultacji społecznych, a nie spotkałem się z żadnym środowiskiem rowerowym,
        które preferowałoby kostkę.

        A nie sądzę, żeby względy ekologiczne - wobec powszechnego użycia asfaltu
        wszędzie - miały tu jakiekolwiek rzeczywiste znaczenie.
        • indiced.spaces.live.com Re: jesteś w mniejszości 25.03.08, 12:26
          Nie "wymaga", a MOŻE być poprzedzone konsultacjami społecznymi...
      • Gość: turysta Re: Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowyc IP: *.szczecin.mm.pl 29.03.08, 04:46
        >nie wyobrażam sobie kolejnych pasów smoły
        > o szerokości 2 metrów w mieście,zacznijcie myśleć o ochronie
        > środowiska, trzeb
        > a
        > iść na ustępstwa dla dobra wspólnego.

        Przepraszam, ze się brzydko wyrażę, ale Ty chcesz zacząć ochronę środowiska od dupy strony. Czym jest 2m szerokości pasek asfaltu na ścieżce wobec szerokości kilkunastu i więcej metrów na jezdni?

        A pod drugie: kto, jak kto, ale rowerzyści są ekologiczni z definicji. Ale żeby było więcej rowerzystów, to muszą być lepsze warunki do rowerowania, a takie przeciętnemu rowerzyście daje tylko gładka i równa nawierzchnia. Kostkę to wyklucza.
    • s.dominika Re: Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowyc 29.03.08, 11:17
      Uwierzę jak zobaczę
      • Gość: et11 Re: Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowyc IP: *.daewoo.lublin.pl 17.04.08, 12:11
        kostka na ścieżce przy cukrowni a właściwie jaj podłoże w fatalnym
        stanie, fale, fale, fale......
        W Warszawie na jakiejś tam ulicy usuną kostę i zastąpią asfaltem.
        W lesie między parkingami na Wrotkowie i Dąbrową polożono na nowej
        ścieżce kawałek fajnej nawierzchni coś jakby beżowy asfaltobeton,
        świetnie byłoby gdyby cała ścieżka była z tego .
    • Gość: miłośnik rowerów Re: Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.04.08, 12:47
      Kadencja prezydenta trwa trochę krócej niz 5 lat.
      Obecnemu prezydentowi juz troche czasu mineło.
      Osobiście wolałbym aby prezydent zapowiadał co zrobi podczas swojej kadencji.
    • Gość: et11 Re: Za pięć lat dwa razy więcej ścieżek rowerowyc IP: *.daewoo.lublin.pl 17.04.08, 13:02
      coś jednak działają, jak pisałem w lesie między Wrotkowem a Dąbrową,
      alejka górą przy wyciągu, ścieżka nad Bystrzycą od starego mostu do
      Zawilcowej mocno zaawansowana :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja