[Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wytępić

25.03.08, 11:15
Niestety od jakiegoś czasu bardzo wiele samochodów, w tym zwłaszcza
ciężarowych i autobusów przejeżdża skrzyżowanie Warszawskich ze
Zbożową na czerwonym świetle. Szczególnie jadąc od strony miasta w
kierunku Warszawy.Światła są bardzo dobrze widoczne z daleka i nic
nie tłumaczy takiego zachowania ... Głupota ? Bandytyzm ?
Policja dość często sprawdza prędkość troche dalej (przy Seacie),
natomiast przy samym skrzyżowaniu nigdy nie wiedziałem patrolu ... A
w ciagu pół godziny o dowolnej porze dnia czy nocy kilka samochodów
przejeżdżających na czerwonym jest pewne ...
    • Gość: real Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy IP: 87.204.211.* 25.03.08, 17:45
      Głupoty i wiary w potegę własnych 30 ton raczej niełatwo wytępić.
      Najlepsze chyba było by foto ...

      A docelowo - może jednak kiedyś będzie obwodnica - dla naszych
      wnuków ?
    • Gość: januszek77 Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 21:24
      Niestety masz rację, sam wiele razy byłem świadkiem, kiedy ciężarówki (choć nie tylko) przejeżdżały to skrzyżowanie na czerwonym. Niedawno mój kolega miał tam wypadek. Wyjeżdżał ze Zbożowej i najechał na niego TIR, który jechał właśnie w kierunku Warszawy. Kierowca twierdził, że tam na wzniesieniu ma się już wrażenie, że to wylotówka z miasta i nikt - jego zdaniem - nie spodziewa się tam świateł. Durne tłumaczenie.

      Natomiast na reakcję policji specjalnie bym nie liczył. Nawet dzisiaj woleli żreć hamburgery z McDonalda pod Seatem niż zabrać się do roboty. To nic, że 500 metrów dalej co 10 samochód stwarza poważne zagrożenie w ruchu, ważne jest żeby nikt czasem nie pojechał przy nich o 10 km/h za dużo. Zapał do pracy i logika godna Straży Miejskiej.

      Moim zdaniem przynajmniej częściowo pomógłby fotoradar z pętlą indukcyjną zatopioną w asfalcie. Podobny jest na Tysiąclecia, przy przejściu dla pieszych, obok targu. Czujnik wykrywa, kiedy jakiś samochód przejeżdża na czerwonym i robi fotkę. Przypuszczam jednak, że to byłby tylko półśrodek i całkowicie nie rozwiązałoby to problemu.
    • tajnos.agentos Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy 26.03.08, 07:51
      Sam sobie odpowiedziałeś. Policję drogową i straż miejską interesują
      wyłącznie automatyczne pomiary prędkości, bo na tym jest
      najłatwiejsza kasa i najłatwiej jest sobie "zrobić" statystyki a
      takie duperele, jak przejeżdżanie na czerwonym, utrudnianie ruchu,
      niesygnalizowanie zamiarów, zanieczyszczamie środowiska, oślepianie,
      wymuszanie pierwszeństwa, nieudzielanie pierwszeńństwa pieszym na
      przejściu itp., itd. - już nie, bo po co?
      :-(
      • Gość: leszeke Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy IP: 87.204.211.* 09.04.08, 08:16
        tajnos.agentos napisał:
        > Sam sobie odpowiedziałeś. Policję drogową i straż miejską
        interesują
        > wyłącznie automatyczne pomiary prędkości, bo na tym jest
        > najłatwiejsza kasa i najłatwiej jest sobie "zrobić" statystyki a
        > takie duperele, jak przejeżdżanie na czerwonym ...

        Jednak wydaje się, że właśnie tam jest "łatwa kasa" - w ciągu
        godziny kilku pewnych delikwentów, wystarczajaco dużo miejsca do
        zatrzymywania i postoju ...
        Kiedyś [przed uruchomieniem obwodnicy] policjanci z Garwolina byli
        wyspecjalizowani w łapaniu kierowców wjeżdżających na skrzyżowanie
        na ŻÓŁTYM świetle - może ich zaprosić na gościnne występy ? ;)
        • tajnos.agentos Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy 09.04.08, 08:39
          Kilku delikwentówna godzinę? Toż to "śmiech na sali"! Lepiej ustawić
          fotoradar wyregulowany na 58 km/godz na jednej z przelotowych tras -
          i już mamy kilkuset na godzinę, że o kasie i statystykach
          ujawnionych i ukaranych wykroczeń nie wspomnę... A np. drogą Lublin -
          Kazimierz przez Nałęczów spoko można lawirować między pieszymi i
          rowerzystami z prędkością 70 km/godz. "Praw fizyki pan nie zmienisz
          i nie bądź pan głąb".;-)
    • Gość: chart Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy IP: *.resetnet.pl 26.03.08, 21:56
      Sorry, ale wydaje mi się, że nazewnictwo w Lublinie wygląda tak: aleja
      Warszawska, Aleje Racławickie, Aleje Zygmuntowskie, Aleje Kraśnickie, aleja
      Piłsudskiego itd. Co zresztą ciężko poznać nawet po oficjalnych tabliczkach,
      bowiem zasady pisowni (Aleje - aleja) jakoś naszym drogowcom umykają.
      • Gość: leszeke Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy IP: 87.204.211.* 27.03.08, 08:53
        Gość portalu: chart napisał(a):

        > Sorry, ale wydaje mi się, że nazewnictwo w Lublinie wygląda tak:
        aleja
        > Warszawska, Aleje Racławickie, Aleje Zygmuntowskie, Aleje
        Kraśnickie, aleja
        > Piłsudskiego itd. Co zresztą ciężko poznać nawet po oficjalnych
        tabliczkach,
        > bowiem zasady pisowni (Aleje - aleja) jakoś naszym drogowcom
        umykają.

        Kierowcom chyba również jest obojętne czy jeżdżą po Alei czy po
        Alejach - najchętniej jeździli by po nawet bezimiennej mitycznej
        obwodnicy Lublina ...
        • Gość: chart Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy IP: *.resetnet.pl 27.03.08, 10:53
          Zapewne, ale to jednak nie powód, żeby robić błędy.
    • shawman Re: [Al. Warszawskie] Jazda na czerwonym - jak wy 10.04.08, 10:54
      Sam takiego przypadku nie widziałem, ale wierzę na słowo. :) Policja... Ehh...
      To temat-rzeka, na dodatek dyskusja dość jałowa, bo problemy wciąż te same.
      Osobiście dwa razy w życiu spotkałem się z interwencją policji drogowej nie
      dotyczącą przekraczania dozwolonej prędkości. Na trasie Lublin-Warszawa nigdy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja