MPK chce, żebyśmy je lubili

16.04.08, 11:14
Wygląda na to, że MPK powinno zacząć przede wszystkim od siebie.
Jeśli ogłasza otwartość powinno w lutym poinformować o fakcie
współpracy, a na pytanie dziennikarzy podać koszty obsługi. Na
marginesie Panu z Synergii przypomnę, że bilety MPK zdaniem zarzadu
powinny w najblizszym czasie zdrożeć więc komunikat o braku podwyżek
jest nieprawdziwy. Prezesowi Mikule nie pomoże agencja PR, bo nie
włoży mu do głowy wiedzy, której ten nie ma. Jeśli prezes nie umie
odpowiedzieć na podstawowe pytania przygotowanie gładkich odpowiedzi
na za tydzień również niewiele pomoże. Radni bowiem zadadzą kolejne
pytania i znowu będzie klops. Współpraca z agencją PR jest
potrzebna, ale jej cechą musi być mówienie prawdy, pełna jawność i
na koniec wiarygodność osób i firmy. Za pośrednictwem forum gazety
proszę też Panów z Synergii, żeby odpowiedzi na moje pytania które
padły na komisji zostały przygotowane w formie prezentacji. Proszę
również o przypomnienie prezesowi, aby tym razem się przygotował do
pytań dodatkowych i wskazania jak wartości, które Prezes przedstawi
radnym zostały obliczone. Na mojej stronie internetowej macie
Panowie wszystkie dane co do wątpliwośc jakie zgłaszałem wcześniej,
znajdują się też one w moich interpelacjach. Bronić człowieka, który
w wyliczeniach wyniku finansowego w planie naprawczym pomylił się o
16 mln, o 16 mln w prognozie kapitałów własnych i jeszcze więcej w
prognozie zobowiązań to trudne zadanie. POwodzenia.
    • Gość: Andrzej Koziara Re: MPK chce, żebyśmy je lubili IP: *.186.21.134.vip-net.pl 16.04.08, 13:52
      Drogi Panie. Kancelaria Doradcza Synergia odpowiedzialna jest za
      kształtowanie wizerunku marki MPK a nie jej prezesa. Nie jesteśmy
      też odpowiedzialni za wyniki ekonomiczne przedsiębiorstwa. W
      budowaniu wizerunku firmy podstawą jest przejrzystość i otwartość i
      to zalecamy wszystkim naszym klientom.
      Jeśli jest pan zainteresowany filozofią naszego działania i
      narzędziami jakimi się posługujemy w codziennej pracy dla naszych
      klientów zapraszam do naszego biura na ulicę Czeremchową 21. Chętnie
      odpowiemy na pytania. Z poważaniem, Andrzej Koziara.

      • Gość: Michał Widomski Re: MPK chce, żebyśmy je lubili IP: *.adsl.inetia.pl 16.04.08, 15:24
        Szanowny Panie. Byłem pierwszym prezesem komunalnej Spółki w
        województwie lubelskim, który zatrudnił do współpracy agencję PR.
        Przy okazji gratulacje dla Nich za sukces w Kreaturach:)))
        Założyłem jednak, że sprawa będzie kontrowersyjna uzyskałem więc
        zgodę rady nadzorczej na zawarcie umowy, poinformowałem o tym fakcie
        władze miasta i przedstawiłem szczegółowy plan na kilka miesięcy w
        przód. Po podpisaniu umowy do mediów poszła informacja o tej umowie
        z kwotą wynagrodzenia. I prezes MPK i Państwo zasłaniacie się
        tajemnicą handlową. Przed wejściem na komisję budżetową spotkałem
        wyproszonych z niej przez Przewodniczącego RN członków Rady
        Nadzorczej, którzy rzekomo nie mieli prawa wziąć w niej udziału.
        Spotkania Zarządu z dziennikarzami są nagrywane. To nie jest
        otwartość. Stosowane przez Państwa narzędzia ( poza opisanymi
        powyżej) doskonale dostrzegam i przyjmuję je na plus stąd moja
        prośba o pracę z prezesem nad prezentacją. Moja ocena faktu
        współpracy Państwa z MPK jest pozytywna ( odnoszę wrażenie, że
        jestem w tym odosobniony)głównie dlatego, że doskonale widzę Państwa
        starania. Kiedy otrzymam dane finansowe ze Spółki o które proszę z
        przyjemnością skorzystam z Pana zaproszenia. Swoją drogą, gdyby
        okazało się, że przyjęcie i upomniki dla radnych jakie otrzymaliśmy
        od MPK sfinansował prezes Mikuła z własnej kieszeni potwierdzając
        tym samym, że warto inwestować w PR wpadłbym w zachwyt. Zrobiłem tak
        z kwiatami jakie rozdawano kobietom w dzień kobiet w autobusach w
        innym mieście i nikt nie pytał mnie już więcej o kosztowny PR.
        POzdrawiam i życzę sukcesów w budowie pozytywnego wizerunku MPK
        • Gość: Andrzej Koziara Re: MPK chce, żebyśmy je lubili IP: *.186.21.134.vip-net.pl 16.04.08, 15:59
          Drogi Panie,
          Dziękuję za zauważenie pierwszych pozytywnych efektów naszej pracy i
          za życzenia. Postaramy się aby nasze daziałania odniosły jak najlepszy
          efekt dla dobra MPK, jednocześnie podtrzemuję zaproszenie do
          odwiedzenia naszej firmy w dogodnym dla Pana czasie.
          Serdecznie pozdrawiam, Andrzej Koziara
        • Gość: nelly Re: MPK chce, żebyśmy je lubili IP: 89.204.198.* 16.04.08, 16:15
          Oczywiście, że współpraca z PR jest korzystna. W ogóle wszystko za
          co bierze się PR korzystne jest w każdej dziedzinie. Zwłaszcza
          tworzenie wizerunków kandydatów do władz. Tylko zupełnie nie wiem,
          czemu służy kreowanie chama na dżentelmena, kiedy po wyborach i tak
          słowa z butów wychodzi. No cóż jeszcze nie doszło do tego, żeby po
          wyborach można było kogoś usunąć za oszukiwanie przy kampanii
          wyborczej. A tak to powinno być nazwane. Doskonale wiadomo, że
          chodzi o dojście do władzy, a później o utrzymanie władzy. A służby
          PR właśnie są od przekonania innych, że widzą coś innego niż widzą.
          Być może kiedyś zamiast marketingu politycznego będziemy mieć rządy
          ekspertów i czasy PR się skończą. Zamiast programu wyborczego
          będziemy mieć analizę SWOT ( słabych i mocnych stron pomysłu, szans
          i zagrożeń wypływających z zewnątrz ). No i będzie się dało wykonać
          analizę FMEA, aby odkryć przyczynę źródłową problemów ( analiza
          przyczyn i skutków wad ) biorąc pod uwagę: człowieka, metody,
          materiał, maszyny, zarządzanie i środowisko. Tak mało trzeba a takie
          to trudne. Wystarczy zamiast marketingu wprowadzić zarządzanie przez
          jakość...
          Co do MPK. Tu rysuje sie wyraźny problem i dobrze byłoby go
          dostrzec: brak identyfikacji pracowników z firmą, na skutek
          antyefektywnościowej kultury organizacyjnej. A może by tak więcej
          płacić dołom, zamiast wydawać pieniądze na kampanię reklamową
          działań góry? Ta kampania reklamowa na skutek działań PR to zwykłe
          oszustwo tylko ubrane w ładne szatki...
      • japolan Re: MPK chce, żebyśmy je lubili 16.04.08, 23:15
        Szanowny Panie,

        Pańskie wypowiedzi są bardzo ważkie.
        Ciekaw jestem, jakie środki podjemiecie, gdy zacznę opisywać każdy przypadek:
        - tzw. wypadnięcia autobusu z kursu,
        - zbyt wczesnego (czyli przed czasem) odjazdu autobusu z przystanku.
        Może jeszcze mam zdjęcia (nawet z widocznym numerem pojazdu) w sieci zamieszczać?

        Ośmielan się dać następujące podpowiedzi:
        1. Niech służby miejskie w końcu uporządkują wyjazd spod wiaduktu kolejowego nad końcem ul. Diamentowej. Propozycje zamieściłem w innym wątku, pod adresem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=78245320
        Żaden PR nie pomoże, jeśli autobus między sąsiednimi przystankami będzie jechał 20 minut.
        2. Niech MPK przestanie ogłupiać ludzi nowym wzorem rozkładów jazdy. Duże, przejrzyste - to rozumiem. Ale z jakiego powodu nie informuje się (linia 37 jest wyjątkiem, przynajmniej na pętli na "Widoku") o całej trasie danej linii, lecz jedynie o dalszych jej etapach? Te plansze są tak duże, że można (choćby mniejszą czcionką) zamieścić tam informacje o poprzednich etapach.
        3. Niech MPK wreszcie połączy os. Kruczkowskiego z Dworcem PKP. Sądzę, że dobrym sposobem byłoby przywrócenie linii nr 37, ale z nową trasą - w pewnym skrócie: os. Kruczkowskiego - Zemborzycka - Diamentowa - Krochmalna - Plac Dworcowy. W szczycie kursy takiej linii powinny być skordynowane z kursami linii nr 19 oraz nr 50, żeby autobusy nie jeździły "stadami".
        4. Najwyższy czas, by MPK obudziło się i zobaczyło zmiany, jakie zaszły w północnej części Lublina - na północ od Bazylianówski i Ponikwody. Ul. Rudnicka już nie ma "dziury" (czyli błotnistego dołu) w pobliżu ul. Koryznowej. Ul. Dożynowa ma nawierzchnę asfaltową na całej długości - aż do Rudnika, a od tej wsi jest droga asfaltowa do Wólki Lubelskiej. Niedaleko dawnego przystanku kolejowego Rudnik jest spore osiedle mieszkaniowe - całkiem niedaleko drogi asfaltowej. Przy samej ul. Dożynkwej rozwija się budownictwo, także wielorodzinne. Nie tylko "Orion" i "GALA Dom" tam inwestują; także inni. MPK tego nie dostrzega. Przydałoby się puszczenie jakiejś linii autobusowej okrężnej. Proponuję trasę: Dworzec PKP - tzw. Trasa Zielona - Al. Unii Lubelskiej - ul. Ruska (potrzebna korelacja z linią nr 22) - ul. Lubartowska - Al. Spółdzielczości Pracy - ul. Dożynkowa - droga od Rudnika do północnego odcinka ul. Torowej - ul. Pliszczyńska - ul. Grodzickiego - droga do Wólki Lubelskiej - ul. Turystyczna - PKS - do Dworca PKP (jak większość linii).

        Sam PR nie wystarczy. Trzeba wreszcie coś sensownego (z)robić.

        Z poważaniem,
    • indiced.spaces.live.com koziutek.pl 16.04.08, 16:21
      www.koziutek.pl/ - i tyle wystarczy...

      no może jeszcze lepszy tabor... taki który jednak dojedzie do przystanku....

      osobiście chciałbym wydzielenia pasów jezdnych 'Only for BUS' i poszerzenia Lini
      Trajtkowych....bilet elektroniczny mnie cieszy.... wreszcie coś zrobię ze swoją
      Legitymacją...
    • Gość: mily Re: MPK chce, żebyśmy je lubili IP: *.eranet.pl 16.04.08, 20:19
      ładniePannapisał.widac prezes wie co go czeka i stad bez przetargu biletyel
      ektroniczne . moze jeszcze zdqzy wybrac autobusybez przetargu...
      • Gość: aron Re: MPK chce, żebyśmy je lubili IP: *.lublin.enterpol.pl 17.04.08, 08:05
        trzeba zatrudnić jeszcze więcej biurokractwa, to ludzie MPK polubią
        jeszcze bardziej niż teraz. Prawda sothink?
    • Gość: aron MPK chce, żebyśmy je lubili IP: *.lublin.enterpol.pl 17.04.08, 08:06
      co to znaczy że MPK ma byc otwarte dla pasażerów? Przecież MPK cały
      czas jest otwarte dla pasazerów, przynajmniej dla tych co nie płacą
      za bilety. Kontroli w MPK jest bardzo mało, biurokractwo siedzi na
      stołkach na Krasnickiej zamiast jeździć po mieście i łapać
      gapowiczów.
Pełna wersja