antympk2
08.09.03, 01:20
www.kurier.lublin.pl, 08.09.03., Robert Olak
TEMAT DNIA: Partyjne śmieci
www.kurier.lublin.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=6686&mode=thread&order=0&thold=0
LUBLIN LIGA POLSKICH RODZIN WYNAJĘŁA MIESZKANIE PO KILKU MIESIĄCACH LOKAL
BYŁ W OPŁAKANYM STANIE
Butelki po alkoholu, plamy na wykładzinie, papierowy śmietnik znalazł
właściciel mieszkania w Lublinie, które wynajął Lidze Polskich Rodzin.
Partia od kilku miesięcy nie płaci mu za lokal.
Poseł Andrzej Mańka, przewodniczący Zarządu Okręgu Ligi Polskich Rodzin
zwala winę na zamieszanie związane z tworzeniem struktur partii w terenie.
– Kiedy w kwietniu tego roku wynająłem mieszkanie, działacze ligi zapytali
mnie, czy ja do nich nic nie mam. Powiedziałem, że nie. Ale teraz to już
mam. Są mi winni pieniądze, no i ten straszny bałagan – Zbigniew Dziuba,
właściciel lokalu przy ul. Karłowicza nie kryje zdenerwowania.
50-metrowe mieszkanie ma wielką zaletę – leży w centrum miasta. Wcześniej
wynajmował je na biuro znany adwokat, ale nabył na własność inne lokum.
– Nie jesteśmy ludźmi bogatymi, przyda się każdy grosz – mówią państwo
Dziubowie. – Wydawało nam się, że jak wynajmiemy partii mieszkanie na biuro,
to zadowolone będą obie strony.
Na początku, a dokładnie przez dwa miesiące, tak istotnie było. Pieniądze
wpływały na konto państwa Dziubów. Ale od czerwca Liga Polskich Rodzin
przestała płacić.
– Ponaglaliśmy telefonicznie, potem słaliśmy pisma. Bez rezultatu – opowiada
Zbigniew Dziuba. – W biurze poselskim posła Mańki jedna pani powiedziała
nam, że poseł chciał nas przeprosić osobiście za całą sytuację, ale gasi
pożar w Świdniku. Powiedziałem, że zaraz będzie miał inny pożar, na
Karłowicza.
Kiedy właściciel mieszkania otworzył w końcu lokal – jak opowiada – złapał
się za głowę.
– Płakać mi się chciało. Mieszkanie było świeżo po remoncie, a wyglądało jak
skład śmieci – mówi Dziuba.
Pokazuje nam butelki po alkoholu: wódce, winie, piwie leżące na podłodze. Na
wykładzinie widać wielkie plamy. W każdym z trzech pomieszczeń dziesiątki
ulotek, druków, plakatów, transparentów.
– Zrobili mi z mieszkania chlew – irytuje się Dziuba.
Co na to LPR? Poseł Andrzej Mańka mówi, że sprawę wynajmowania mieszkania
przy Karłowicza zna, ale tylko częściowo.
– Umowa była podpisana z centralą partii w Warszawie. Faktycznie, od pewnego
czasu nie był płacony czynsz. Dlatego interweniowałem. Podobno kilka dni
temu zostały wysłane zaległe pieniądze – twierdzi poseł Mańka.
Szef lubelskiej LPR przyznaje, że w lokalu, który służył jako magazyn przed
kampanią antyunijną, mógł być pewien bałagan. Na pewno jednak nie był tam
pity alkohol.
– Butelki tam były? Niemożliwe. Papierosy może tak, ale alkoholu na pewno
nie. Wysłałem do mieszkania pracownika biura i z moich informacji wynika, że
nic takiego nie miało miejsca – mówi Andrzej Mańka. ...
******
Tylko dla uzupełnienia. Liga Polskich Rodzin oraz Prawo i Sprawiedliwość
przed ostatnimi wyborami samorządowymi w Lublinie powołały wspólny komitet
wyborczy: Prawo i Rodzina. Kandydaci z listy tego komitetu przy
nieoficjalnym poparciu ze strony kościoła zdobyli decydującą ilość mandatów
radnych Lublina oraz fotel prezydenta miasta. Teraz robią w mieście swoje
porządki... MPK, stołówki..., itd.