Dodaj do ulubionych

Przestroga - sklep Kangur

19.04.08, 22:41
Witam

Chciałbym przestrzec przed możliwymi problemami z reklamacją na buty w sklepie Kangur w E.Leclerc,ul.Zana.
Moja historia w kilku pkt.:
1. w styczniu kupiłem buty, po 3 tygodniach podeszwy poodchodziły od reszty;
2. Zjawiam się w sklepie i tu dowiaduję się,że butów nie przyjmą,gdyż są brudne. Buty umyłem,ale panie ze sklepu zauważyły: tu pyłek tu jakąś ryskę itp. Wróciłem do domu umyłem buty porządnie i okazało się,że są znowu brudne.Zostały przyjęte za 3 razem,ale z wielkim kiwaniem głowy (znowu pewnie jakieś urojenia).Zauważyłem,że to stała taktyka by zniechęcić klienta do reklamacji.
Powiedziano mi,że dostanę wiadomość(list)o rozpatrzeniu reklamacji po 2 tygodniach.
3. Minęły 3 tygodnie i nic. Poszedłem do sklepu i dowiaduję się, że od dłuższego czasu jest decyzja o wymianie,ale nikt nie raczył powiadomić.Zatem poszedłem po nową parę butów,ale nie było już tego koloru i numeru.
4.Ze względu na okoliczności jak wyżej, napisałem pismo z prośbą o zwrot pieniędzy.Do sklepu udałem się z pismem i kopią(aby mieć potwierdzenie).Na miejscu nie chciano mi pokwitować wpłynięcia pisma,pani zaczęła wnikliwie czytać i konsultować się z drugim pracownikiem. Po paru minutach wpadła na genialny pomysł i dając mi długopis kazała poprawić pismo,bo jej coś tam nie pasowało. Odpowiedziałem,że jak jej nie pasuje to ma moje dane na piśmie i może się w odpowiedzi ustosunkować do mojego pisma. I nie zamierzam z nią dyskutować,ponieważ i tak ona o reklamacji nie będzie decydować.
Po wielkim marudzeniu i traktowaniu mnie jak "człowieka gorszej kategorii" podpisano na kopii przyjęcie pisma.
5. Po 2 tygodniach dostaję odpowiedź,że nie oddadzą pieniędzy i mogę wymienić obuwie. Nic nie dało tłumaczenie,że kupując obuwie zimowe zawarłem z nimi umowę kupna sprzedaży(paragon) na konkretny towar i nie zamierzam wymieniać na trampki czy klapaki, tylko na te właśnie buty.
6. Udałem się do Miejskiego Rzecznika Praw Konsumenta(MRPK) i tam potwierdzono,że sklep nie ma podstaw prawnych do nie oddawania mi pieniędzy. Obiecano zająć się sprawą.
7. Dostałem pismo od MRPK,które skierował do sklepu i niedługo po tym odpowiedź od Kangura,że ze względu na dobro firmy i moje zadowolenie (hehehe)zwrócą mi pieniądze, po które mam się stawić w dogodnym dla mnie terminie.
8. Dziś rano udaję się do sklepu (godzina po otwarciu) i dostaję kupę uwag na temat: "To pan nie wie,że tak rano się nie przychodzi, nie mamy pieniędzy żeby oddać,proszę przyjść później" Negocjacje nic nie dały,pracownice jak papugi powtarzały w kółko to samo. Na pytanie,czy zadzwonią do mnie jak już uzbierają pieniądze, zrobiono wielkie oczy :)
Można się załamać.
Ok godziny 18.30 odebrałem pieniądze.
I już moja noga tam nie postanie.

Krótkie podsumowanie:
Chamstwo, brak poszanowania dla klienta, "robienie łaski", bezprawne przetrzymywanie pieniędzy. Ne polecam.

ps.Wielkie Brawa dla Pani Rzecznik

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • tajnos.agentos Re: Przestroga - sklep Kangur 19.04.08, 23:13
      To lewactwo strasznie się panoszy... Byle tylko upierdzielić
      przedsiębiorcę, jakby nie wiadziało że i tak dość go męczą
      podatkami, ZUSami i innymi. "Widziały gały co brały", jak się nie
      podoba - następnym razem idź do konkurencji.:-P
      • monti79 Re: Przestroga - sklep Kangur 19.04.08, 23:20
        tajnos.agentos napisał:

        > To lewactwo strasznie się panoszy... Byle tylko upierdzielić
        > przedsiębiorcę, jakby nie wiadziało że i tak dość go męczą
        > podatkami, ZUSami i innymi. "Widziały gały co brały", jak się nie
        > podoba - następnym razem idź do konkurencji.:-P

        Niestety nie było widać jak buty będą wyglądać za 3 tygodnie.
        A wg ciebie powinienem ich jeszcze przeprosić, że sprzedali ma wadliwy towar ???
      • monti79 Re: Przestroga - sklep Kangur 19.04.08, 23:28
        Jednak myślę,że nie przeczytałeś całego mojego postu.
        Podejście typu: im jest ciężko(ja też płacę zus i podatki),więc nie czepiaj
        się,że cię oszukują to po prostu jakaś dziecinada.Ale po twoich postach na tym
        forum nie można się spodziewać,czegoś konstruktywnego.

        pozdrawiam
        • Gość: Joanna Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.lublin.mm.pl 20.04.08, 10:52
          Przeciez on sobie pokpiwa, a Ty bierzesz słowa na poważnie...
      • empi Re: Przestroga - sklep Kangur 19.04.08, 23:35
        tajnosie.agentosie teraz jest rynek konsumenta. Twoje zasady
        obowiązywały właśnie za komuny wg definicji: "tu się sprzedaje, tu
        się kupuje. Odejdź gó..arzu bo cię opluję". Ty też jesteś
        konsumentem i napewno skutecznie egzekwujesz swoje prawa bo
        szanujesz ciężko zarobione przez siebie pieniądze.
        pzdr.
        • Gość: wiejska baba tajnos ma tajne udziały w ww sklepie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.08, 09:43
          i teraz rozumiesz o co chodzi?
          • tajnos.agentos Re: tajnos ma tajne udziały w ww sklepie :) 20.04.08, 09:51
            Nieee, nie ta branża. Mnie interesuje raczej towarowy chów bydła i
            nierogacizny.:-P
        • tajnos.agentos Re: Przestroga - sklep Kangur 20.04.08, 09:46
          Za komuny takie zasady obowiązywały tylko na bazarach, gdzie
          grasowali spekulanci; "niebieskie ptaki", którym się pracować nie
          chciało oraz wykuwały się zdrowe kadry nowego polskiego byznesu. No
          dobra, to był dowcip, tylko nie umiałem podkreślić go wężykiem.
          Myślałem, że odezwie się jakiś bojowiec od JK-M albo coś w tym
          rodzaju.:-)
    • Gość: Katarzyna Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.pronet.lublin.pl 20.04.08, 10:27
      No to gratuluję uporu:). Ja podobną walkę stoczyłam o wymianę wadliwego sprzętu
      AGD w Media-Markt. I do głowy mi nie przyszło, że będę miała problemy z tak
      oczywistą dla mnie sprawą. Bo skoro sprzedało się wadliwy towar, to go trzeba
      wymienić na sprawny. Jak się okazało tylko dla mnie było to oczywiste. Personel
      w Media dokładał wszelkich starań, by mnie utwierdzić w przekonaniu, że jedyne
      na co mogę liczyć, to ewentualne naprawy bubla w wykonaniu niemrawego serwisu ze
      Świdnika.
      Ale nie dałam się i po konsultacji z panią rzecznik (dziękuję bardzo za pomoc)
      po paru tygodniach wyszarpałam nowy sprzęt.
      Tak myślę, że powolutku, jak jednak konsekwentnie będziemy bronić swoich praw
      konsumenckich i będziemy ich świadomi, coś się wreszcie w tym przaśnym handlu
      będzie zmieniać.
      PS. A panom z Media_Markt którzy tak usiłowali wybić mi reklamację z głowy,
      polecam obejrzenie starego Show z Laskowikiem i Smoleniem "Z tyłu sklepu". Jak
      widać niektórzy sprzedawcy, może nie wiekiem, ale mentalnością tkwią jeszcze
      mocno korzeniami w tamtej epoce:).
    • Gość: wanda Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.chello.pl 22.04.08, 20:34
      Przeczytałam, co napisałeś i zastanawiam się czy robiliśmy zakupy w tym samym
      sklepie? Dwa razy zdarzyło mi się reklamować obuwie zakupione w sklepie Kangur w
      Leclerc'u. Sprzedawczynie były miłe, spisały protokół reklamacyjny, zapytały czy
      w razie niemożności naprawy obuwia będę chciała wymiany na nowe czy zwrotu w
      gotówce. Po ustawowych dwóch tygodniach przyszłam do sklepu i otrzymałam zwrot w
      got. P.S. Polacy mają opinię brudasów niestety. Słyniemy
      szczególnie z noszenia brudnego obuwia, więc raczej daję nie daję wiary, że na
      twoich butach był tylko "pyłek". Dziwię się też, że nie nie wstyd ci reklamować
      brudnych butów. Kilka tygodni temu byłam świadkiem takiej oto sceny: do punktu
      obsługi klienta w Leclerc'u przyszedł dość młody człowiek zareklamować koszulę.
      Pani przyjmująca reklamacje poprosiła go o okazanie reklamowanej odzieży, po
      czym ku zdumieniu innych klientów człowiek ów zdjął koszulę z siebie, zostając w
      samym podkoszulku. Pewnie też opowiadał tu i ówdzie jak to został niekulturalnie
      potraktowany... W czasach studenckich pracowałam w sklepie z artykułami
      gospodarstwa domowego, niektórzy klienci potrafili przynieść do reklamacji
      potłuczoną szklankę lub inne naczynie oburzeni przy tym jakimi to bublami
      handluje sklep.
      • monti79 Re: Przestroga - sklep Kangur 22.04.08, 20:54
        Tak to ten sam sklep.
        Buty były czyste,brudasem nie jestem, nie było i nie jest mi wstyd.
        Nie wiem skąd u Pani taka 100% pewność,że moje buty były brudne. Stała mi Pani
        za plecami podczas reklamacji ?
        Razem z żoną byliśmy świadkami, jak obsługa zarzuciła innej osobie,że buty są
        brudne,choć były czyste. Kazały jej przetrzeć buty mokrą chusteczką.W kolejce
        przed tą osobą obsługiwany był człowiek,który właśnie kupował buty. Słodycz pań
        obsługujących była aż przesadna. Nagle przy reklamacji podejście do klienta
        zmieniło się o 180 stopni:brak uśmiechu i urzędnicze zachowania.
        Widocznie obsługa się zmieniła.
        Nie wymyśliłem tego.
        Czytając Pani post mam wrażenie,że faktycznie piszemy o dwóch różnych sklepach.
        pozdrawiam
        • Gość: g Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 23:17
          Bo źle podszedłes do zagadnienia. Ja poczekałem aż przy ladzie
          będzie kilku klientów i wtedy podszedłem z reklamacją. Obyło się bez
          problemów. Po dwóch tygodniach wybrałem sobie inne buty i jestem
          zadowolony.
          • Gość: monti79 Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.gprs.plus.pl 23.04.08, 09:03
            Pewnie tak. Przy tłumie ludzi inaczej się zachowują.
            Ale że bezprawnie przetrzymywali moje pięniądze to już
            usprawiedliwienia nie ma.

            pozdrawiam
        • Gość: wanda Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.chello.pl 23.04.08, 10:34
          ...nie stałam za Twoimi plecami i mogę się mylić. Stwierdzam tylko fakt, że
          różnie to bywa w takich sytuacjach. Sama w swoim ponad czterdziestoletnim życiu
          wiele razy miałam okazję "załatwiać" różne sprawy w urzędach, sklepach itp.,
          zawsze starałam się być uprzejma a swoją sprawę przedstawić rzeczowo bez
          zbędnych emocji. I muszę przyznać , że w 99% byłam obsłużona uprzejmie i
          fachowo. Nie znaczy to, że nie istnieją chamscy sprzedawcy, urzędnicy, lekarze
          itd., ale stara prawda , że dobro które czynisz wraca do ciebie w moim przypadku
          się sprawdza. Bądźmy dla siebie bardziej wyrozumiali i traktujmy się jak na
          cywilizowanych ludzi przystało, przecież życie jest takie krótkie!
          • monti79 Re: Przestroga - sklep Kangur 23.04.08, 21:23
            Gość portalu: wanda napisał(a):

            > ...nie stałam za Twoimi plecami i mogę się mylić. Stwierdzam tylko fakt, że
            > różnie to bywa w takich sytuacjach. Sama w swoim ponad czterdziestoletnim życiu
            > wiele razy miałam okazję "załatwiać" różne sprawy w urzędach, sklepach itp.,
            > zawsze starałam się być uprzejma a swoją sprawę przedstawić rzeczowo bez
            > zbędnych emocji. I muszę przyznać , że w 99% byłam obsłużona uprzejmie i
            > fachowo. Nie znaczy to, że nie istnieją chamscy sprzedawcy, urzędnicy, lekarze
            > itd., ale stara prawda , że dobro które czynisz wraca do ciebie w moim przypadk
            > u
            > się sprawdza. Bądźmy dla siebie bardziej wyrozumiali i traktujmy się jak na
            > cywilizowanych ludzi przystało, przecież życie jest takie krótkie!


            Zgadzam się z Tobą w 100%.
          • Gość: xxx Lekarzu, lecz się sam! IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 15:56
            Bądźmy dla siebie bardziej wyrozumiali i traktujmy się jak na
            > cywilizowanych ludzi przystało, przecież życie jest takie krótkie!

            Szkoda, że nie stosujesz tej zasady do siebie (przynajmniej nie na tym forum).
        • anikalilien Re: Przestroga - sklep Kangur 26.06.18, 19:38
          A moze post napisala jedna z ekspedientek!
      • Gość: xxx Możesz łaskawie mówić za siebie? IP: *.acn.waw.pl 21.05.08, 15:53
        Polacy mają opinię brudasów niestety. Słyniemy
        > szczególnie z noszenia brudnego obuwia, więc raczej daję nie daję wiary, że na
        > twoich butach był tylko "pyłek". Dziwię się też, że nie nie wstyd ci reklamować
        > brudnych butów

        A ja się dziwię, że ci nie wstyd takie teksty na forum walić. Wydaje ci się
        pewnie,że jesteś strasznie nowoczesna i postępowa? Niech ci się dalej tak
        wydaje- będzie większy ubaw :D

        P.S. Przykro mi, że masz opinię brudasa, ale sama sobie na nią zapracowałaś.
      • Gość: dodo Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.38-240-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 23.06.18, 09:11
        Witam

        Nie pisz glupot, chyba nie bylas nigdy za granica? Mieszkam w belgii i gorszych brudasow nie widzialem. O butach nie wspomne bo to co nosza na nogach to jest zenada.
    • Gość: Paul Po pierwszej nieudanej wizycie... IP: *.nwrknj.east.verizon.net 23.04.08, 19:17
      Potrzebna nam bedzie cegla oraz butelka z benzyna. Wieczorem
      podjezdzamy pod "nasz" sklep. Przedtem sprawdzamy uklad kamer
      moniturojacych okolice. Wedle w.w. wytyczamy nasza trase przejazdu.
      po dotarciu na miejsce otwieramy szybe w samochodzie, ewentualnie
      nie gaszac silnika wychodzimy z samochodu z cegla w rece. Mocnym
      rzutem rozbijamy okno wystawowe sklepu. Siegamy po butelke z
      benzyna, podpalamy szmate i rzucamy butelke do srodka przez
      uprzednio wybite okno. Butelki moga byc dwie. Wsiadamy do samochodu
      i odjezdzamy w swoim kierunku.
      Uszanowanie,
      Paul
    • Gość: klient Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.play-internet.pl 05.01.17, 08:09
      Witam , przestrzegam nie uzają reklamacji chociaż buty odkleiły sie od podeszwy po 2 tygodniach i popekały. Omijać takie sklepy szerokim łukiem.
    • Gość: rozczarowany Re: Przestroga - sklep Kangur IP: *.play-internet.pl 05.01.17, 08:13
      Witam , nie uznają reklamacji sklep Kangur Nowodwory , Tarchomin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka