Ksiądz z lubelskiej Kurii

19.04.08, 23:55
Dobry wieczór,

Na stronie:
breviarium.blogspot.com/2008/04/ks-mariusz-grniak.html
w ramach serwisu breviarium.blogspot.com
piszą o księdzu, pełniącym dość istotną funkcję w Kurii Archidiecezjalnej w Lublinie. Chodzi o znaną w Lublinie postać, zwłaszcza w tzw. środowiskach młodzieżowych.
www.kuria.lublin.pl/wiki1/images/Mariusz_Gorniak2.jpg
Strona z fotografiami Księdza, dzięki którym został rozpoznany jako ksiądz:
www.flickr.com/photos/mar1u5z/
Pod adresem:
forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1598908
czytamy, między innymi - cytat:
<<"Ksiądz" to do mnie? Może być. W końcu powszechne kapłaństwo obowiązuje.>>

I co Państwo na to?
Łatwiej pobory z racji stanu kapłańskiego pobierać, niż się do niego przyznawać.
Dla mnie szok.

Z poważaniem,
    • rilian Re: Ksiądz z lubelskiej Kurii 20.04.08, 08:35
      powiedz nam więcej o sobie.
    • Gość: nelly Re: Ksiądz z lubelskiej Kurii IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.04.08, 13:09
      A cóż Cię tak zszokowało drogi Japolanie? To, że ktoś nie przyznaje
      się do tego, że jest księdzem? A dlaczego ma się przyznawac jeśli
      jest dobrym człowiekiem, kocha bliźniego i Boga? Czy monopol na
      bycie kapłanem mają chierarchowie Kościoła? Każdy swoim życiem ma
      dawac świadectwo wiary. Więc ksiądz nie przyznaje się, że jest
      ksiedzem, ale daje świadectwo wiary. Czyli bycie księdzem to nie
      jest powołanie. Bycie człowiekiem to powołanie. Człowiekiem, któy
      rozumie, co znaczy miłośc Boga i bliźniego. Taki człowiek nie zrobi
      z kapłaństwa sposobu na wygodne życie. Co do mnie, to uważam, że
      całą chierarchię kościelną należy zlikwidowac. Jak ktoś chce może
      iśc do zakonu.
      Wtedy gdy wie na co się decyduje...
      • robertw18 Litości, tylko nie "chierarchia" ! 20.04.08, 21:37
        Dwa razy tego samego rodzaju błąd - to nie przypadek.
        Nie gorszmy "maluczkich"...

        Pozdr.
        • Gość: nelly Re: Litości, tylko nie "chierarchia" ! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.04.08, 22:05
          Oczywiście, że to nie przypadek Robercie. To prowokacja ;). Widzisz
          przyjacielu, gdybym nie wiedziała jak pisze się słowo :
          " hierarcha ", to nic prostszego jak wklepac hasło w Google ;).
          Natomiast ja zwracam uwagę na to, że hierarchowie KK są tylko
          chierarchami czyli nikim, bo jako żywo w KK nie miało prawa byc
          hierarchii, skoro nie ma panów i sług. Czyli chierarchia w KK to
          sztuczny twór ;).
          • empi Re: Litości, tylko nie "chierarchia" ! 20.04.08, 22:10
            Nelly, nie obruszaj się i nie kręć. Kolega Ci życzliwie pomógł. Mnie
            też zwrócił uwagę na błąd, podziękowałem i jednocześnie
            odwzajemniłem się uwagą na temat, że pisząc w tym wątku
            napisał "lekaż" zamiast "lekarz". Niestety nie podziękował, przykre
            to. :)
            pzdr.
            • Gość: nelly Re: Litości, tylko nie "chierarchia" ! IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.04.08, 22:31
              Empi, zaczynasz mi się podobac ;). Ani sie nie obruszam ( czego
              dowodem był życzliwy ton, z którego biła sympatia dla Roberta ) ani
              nie muszę kręcic, bo słowa hierarchia ( napisanego poprawnie
              używałam już wcześniej ;). Wiem, czego nie wiem ;).
              www.ortografia.org/index.php5/baza/niepoprawne/c/548/
              Ale odchodzimy od tematu na manowce. Kiedyś Empi przywróciłeś mnie
              do porządku, gdy ja odeszłam od tematu ( wg. Ciebie ) ;). Więc ja
              napiszę tak samo: co sądzisz o poście, który komentujemy? Wycieczki
              osobiste zostawmy dla innych ;). Ja nie komentuję ortografii tylko
              posty. Wiem, że to trudniejsze, ale ja lubię zajmowac się trudnymi
              sprawami ;).
              Pozdrawiam
              • empi Re: Litości, tylko nie "chierarchia" ! 20.04.08, 22:40
                > Ale odchodzimy od tematu na manowce. Kiedyś Empi przywróciłeś mnie
                > do porządku, gdy ja odeszłam od tematu
                Tak się dzieje gdy założyciel tematu porzuca go. Poinformował i tyle.
                pzdr.
                • Gość: nelly nie porzucił ;) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.04.08, 22:47
                  Założyciel tematu zadał pytanie: " I co Państwo na to?
                  Łatwiej pobory z racji stanu kapłańskiego pobierać, niż się do niego
                  przyznawać. Dla mnie szok ".
                  Czyli to było zachęcenie do dyskusji, a tymczasem znalazł się temat
                  zastępczy ;). No więc Empi co Ty na to, co napisał Japolan? Czy
                  Japolan powinien byc w szoku? ;).
                  Pozdrawiam
                  • empi Re: nie porzucił ;) 20.04.08, 22:55
                    Nie mówię o nieobecnych. :)
                    pzdr.
                    • Gość: nelly Re: nie porzucił ;) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.04.08, 23:04
                      Ależ Empi, ksiądz Mariusz Górniak może byc na tym forum
                      niezarejestrowany. No to siłą rzeczy komentując post Japolana musisz
                      się zdecydowac czy mówisz o Japolanie czy o księdzu Mariuszu ;).
                      Jeśli uważasz, że o księdzu Mariuszu, to mamy problem ;). Ale wiesz,
                      że wtedy żadnych postów nie można komentowac, które mają wklejone
                      linki mówiące o osobach? ;). Bo to mówienie o nieobecnych.
                      Pozdrawiam
                      • empi Re: nie porzucił ;) 20.04.08, 23:13
                        Nelly nie dziel włosa na czworo :). Nie chcę komentować tematu
                        japolana. Sorki, Pana Japolana ponieważ nie w tym celu go rozpoczął.
                        Pan Japolan jest obrządku trydenckiego a ja wolnym i lubiącym w
                        swoim języku rozmawiać z Bogiem katolikiem.
                        pzdr.
                        • Gość: nelly Re: nie porzucił ;) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.04.08, 23:27
                          Po pierwsze Empi, skąd wiesz, dlaczego Japolan rozpoczął wątek?
                          Po drugie, co mnie obchodzi jakiś obrządek Japolana? Po trzecie
                          chyba pamiętasz dyskusję w wątku pt. : " a papież milczy " gdzie
                          Japolan pozwolił sobie na ocenę mojej osoby i obronę papieża ;).

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=77950479&a=78051211
                          Po czwarte kto Ci zabrania pisac w Twoim języku z poszanowaniem dla
                          Twoich uczuc religijnych? ? Czyli to kim Japolan jest naprawdę nie
                          ma znaczenia ;).
                          Pozdrawiam
                          PS. Ja nie wiem jak to jest, ale polemizując z Tobą łatwo " dzieli
                          się włos na czworo ". Może to Twoja zasługa? ;)

                          • empi Re: nie porzucił ;) 20.04.08, 23:41
                            >Po czwarte kto Ci zabrania pisac w Twoim języku z poszanowaniem dla
                            >Twoich uczuc religijnych?
                            nic takiego nie pisałem
                            > Po pierwsze Empi, skąd wiesz, dlaczego Japolan rozpoczął wątek?
                            znam się na tym
                            > Po drugie, co mnie obchodzi jakiś obrządek Japolana?
                            mnie też dopóki mój nie jest obiektem ataku
                            >Czyli to kim Japolan jest naprawdę nie ma znaczenia ;).
                            masz rację, itd. :)
                            pozdr.
                        • japolan Jaki obrządek? 20.04.08, 23:32
                          Szanowny Panie,

                          Coś się Pan pogubił.
                          Według słynnego już Motu proprio Jego Świątobliwości, jest jeden ryt w dwóch formach: zwyczajnej (NOM) i nadzwyczajnej (od wieków nieatpliwie katolickiej). Cóż mogę poradzić na to, że Pan jest z tych zwyczajnych, a mnie Ojciec Święty zalicza do zwolenników formy nadzwyczajnej? Przykro mi. My mamy nadzwyczajnych księży, którzy sprawują nadzwyczajną liturgię - w Lublinie tak często, że w ciągu roku najwyżej 10 razy na NOM byłem i pomimo tej zwyczajnej formy (a nie przez nią) we Mszy Świętej starałem się uzestniczyć.

                          Tylko co to ma do rzeczy?
                          Czy zgorszenie byłoby mniejsze, gdyby ksiądz grekokatolicki, lub z jeszcze innego obrządku, zaprzeczał, że jest księdzem? To jest istota problemu.
                          Czy jak NOM'owy ksiądz zapiera się swej przynależności do kapłaństwa, to jest OK? Jeśli tak, to dziękuję Panu Bogu za to, iż daje nam tę łaskę, iż możemy NOM'y (nawet szerokim łukiem) omijać i księży takich takowoż.
                          Swoje stanowisko przedstawiłem także pod adresem:
                          forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1601347
                          Z poważaniem,
                          • Gość: nelly zwyczajni nadzwyczajni IP: *.multimo.gtsenergis.pl 20.04.08, 23:42
                            Nawet nie wiedziałam, że tyle głupoty jest w KK. Papież wie, kto
                            jest zwyczajnym a kto nadzwyczajnym zwolennikiem ;). Tiaaaaaaaaaa
                            czyli wygląda na to, że KK się już całkowicie pogubił. Szuka
                            świętych, podczas gdy wszyscy chrześcijanie swoim życiem mają dawac
                            dowody na to, że są święci. No i jeszcze znalazł nadzwyczajnych
                            zwyczajnych ludzi, którzy nauki Jezusa nie rozumieją a imię ich
                            " pycha "
                          • empi Re: Jaki obrządek? 21.04.08, 00:00
                            >Bogu za to, iż daje nam tę łaskę, iż możemy NOM'y (nawet szerokim
                            >łukiem) omijać i księży takich takowoż.

                            Podziwiam Pana ufność, że ryt trydencki gwarantuje elimincję takich
                            przypadków. Otóż, Szanowny Panie, w czasach moich szczenięcych nie
                            było NOM a ja służyłem do mszy w tym starym rycie. Nudziłem się na
                            takiej mszy niemiłosiernie. Ksiądz zaś po wieczornej mszy w tym
                            rycie, przy koniaczku, przegrywał w karty regularnie co tydzień
                            piękne kwoty u mojej sąsiadki. Wspólnie z jej znajomymi. Były
                            śpiewy, hulanki. Czy teraz tak się nie odbywa? Jeśli tak to w jakim
                            rycie? Pan się Panie Japolan wywyższa. Pycha Pana rozpiera, brak
                            pokory chrześcijanina.
                            pzdr.
                            • japolan Proszę nie udawać (przysłowiowego) Greka! 21.04.08, 00:14
                              Szanowny Panie,

                              Żaden ryt, jako taki, nie zapewnia sukcesu, czyli Świętości.

                              Pan celowo wykoleja przebieg wątku, żeby ludzie zapomnieli o zachowaniu księdza, który zapierał się swej przynależności do stanu kapłańskiego.
                              Niezależnie od rytu, obrządku, formy liturgiznej, takie zachowanie uważam za żenujące. Jakie jest Pańskie stanowisko?

                              Czemu unika Pan, jak ognia, jasnego wypowiedzenia się na temat zachowania wiadomego księdza? Łatwiej jest "jechać" na tradycjonalistach, a zwłaszcza "lefebłystach", niż jasno wypowiedzieć się o księdzu, któremu Kuria w Lublinie powierzyła stanowisko na poziomie archidiecezjalnym:
                              www.kuria.lublin.pl/cgi-bin/ksiadz.cgi?fn=ID&data=5192
                              Czego się Pan obawia, jeśli współcześnie jest tak pięknie, a sprawujący (zwłaszcza wyłącznie) NOM księża są tak pełni zalet?

                              Tat, tak - Nie, nie. Wyraźne są wskazania Pana Boga w Biblii Świętej. Zapewne pamięta Pan również biblijną wskazówkę co do tego, od kogo pochodzi krętactwo.

                              Z poważaniem,
                              • Gość: folkatka Re: Proszę nie udawać (przysłowiowego) Greka! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:24
                                Łatwiej jest "jechać" na tradycjonalistach, a zwłaszcza "lefebłys
                                > tach", niż jasno wypowiedzieć się o księdzu
                                ===============================================
                                Dla Pana i wielu tradsów, takie przypadki są wystarczającym pretekstem by
                                dzielić Kościół na swój (lepszy) i ten "posoborowy" - czyli gorszy.
                                • japolan Gdyby były dwa odrębne obrządki ... 21.04.08, 00:50
                                  Pop swoje, ... - zna Pani to.

                                  Ja to ja. Każdy człowiek jest indywidualnością. Nie zamierzam przepraszać za to, że nie podobają mi się podskoki w Kościele, brawka po kazaniach lub "pogaduchach przy mikrofonie".

                                  Zwyczajnie: chcę wierzyć i waszymi dziwactwami się nie zajmować. Gdybyście postawili sobie kościoły, zorganizowali plebanie, to byście to bardziej szanowali. Przejęliście majątek (kościoły, plebanie, kurie, seminaria, pieniądzie) - całe zaplecze, a my musimy łaskawie znosić fochy waszych księży, którzy mogą pozwolić, albo nie, na celebrowanie liturgii niewątpliwie katolickiej.

                                  Jestem przekonany, że te dwie wersje religijności są nie do pogodzenia w ramach jednego obrządku. Gdyby były dwa obrządki w sensie prawnym, mało by na s obchodziło, co wyprawiacie wy i wasi pastorowie. Musi nas to jednak interesować, gdyż zostaliśmy podporządkowani waszym biskupom. To nie nasz wybór. To krzyż, który przyszło nam dźwigać.

                                  Z poważaniem,
                                  • Gość: folkatka Re: Gdyby były dwa odrębne obrządki ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 01:03
                                    Widzi Pan. Pan jednak z uporem maniaka dzieli Kościół na lepszy i gorszy. I
                                    jakoś nie trafia Panu do rozumu to, że mozna być zwolennikiem Koscioła jako
                                    takiego. Dlaczego Pan uzywa w stosunku do mnie określenia "Wy"?? Nie rozumiem
                                    tego. Jacy "Wy". Jesteśmy w jednym Kosciele, Panie Japolan, i Pan tego nie
                                    zmieni. Jeżeli Pan chce koniecznie znaleźć sie w innym Kościele niz ja, niech
                                    Pan sie przechrzci. Jest wiele opcji do wyboru.
                                    • Gość: folkatka Re: Gdyby były dwa odrębne obrządki ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 01:10
                                      I jeszcze jedno. Pan, jak wielu ludzi o podobnych upodobaniach, wyciąga z
                                      Kościoła "posoborowego (idac tropem Pańskiego myslenia) różne "smaczki". A to
                                      salsa przed ołtarzem, a to msza techno czy rockowa...Z marginesu i dewiacji
                                      czyni Pan regułę - Patrzcie - "To jest Kościół Posoborowy". Pan sie niczym nie
                                      różni od redakcji Faktów i Mitów, która zamieszcza artykuł o księdzu - pedofilu
                                      i przekonuje wszystkich, że wszyscy kapłani to zboczency.
                                      Dlatego jeszcze raz powtarzam. Pańskie podziały są dla mnie obcym. Jesteśmy w
                                      jednym Kosciele Rzymskokatolickim.
                                      • japolan Niekonsekwencja 21.04.08, 01:18
                                        Szanowna Pani!

                                        "Wy" się Pani nie podoba, ale sama Pani mi przypisuje pewne cechy, uznawane za środowiskowe. To wielka niekonsekwencja.

                                        Kościół jest jeden. W wielu obrządkach.
                                        Niedługo po Vaticanum II stało się coś wyjątkowego: W miejsce odwiecznego - istniejącego od czasów apostolskich - obrządku katolickiego ustanowiono nowy obrządek, zaś zwolenników niewątpliwie katolickiej powszechnej liturgii zachodniej zepchnęto na margines, a nawet prześladowano.

                                        Dwa obrządki to gwarancja spokoju:
                                        My mamy swoich biskupów, wy swoich. Mamy odrębne kościoły. Nikt nikomu w drogę nie wchodzi. Dopóki nie dojdzie do separacji dwóch obrządków, nie unikniecie sporów. Nasza liturgia nie wymaga uzasadnień. Wasza, prawie 40 lat po jej wprowadzeniu, ciągle wymaga uzasadniania jej katolickości.
                                        To nie jest normalne.

                                        Z poważaniem,
                                        • Gość: folkatka Re: Niekonsekwencja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 01:30
                                          ale sama Pani mi przypisuje pewne cechy, uznawane za
                                          > środowiskowe. To wielka niekonsekwencja.
                                          ==============================
                                          Przepraszam bardzo, to Pan pierwszy zaczął. Ja nigdy bym nie napisała o sobie ze
                                          jestem lepszą od kogokolwiek tylko dlatego że uczestniczę częściej w Starym
                                          Rycie. Tymczasem Pan z uporem - powtarzam - z UPOREM odgradza się od wiekszośco
                                          katolików .
                                          Powtórze jeszcze raz. Jesteśmy w tym samym Kosciele. Mamy wspólne koscioły i
                                          wspólnych kapłanów. Biskup ordynariusz lubelski jest tak samo moim biskupem jak
                                          i Pana. Podlegamy pod tego samego Benedykta XVI. Wystarczy? Czy dalej, w
                                          kolejnym poscie, napisze Pan, że jesteśmy w dwóch różnych Kościołach i że ja
                                          Panu cokolwiek zabrałam? Czy potrafi Pan przyjąć do wiadomosci, że mozna kochać
                                          Tradycję i jednoczesnie Sobór? Dla mnie Kosciół przed - i posoborowy to jedno.
                                          Tak nawiasem mówiąc, to jestem ciekawa stanu Pańskiej wiedzy na temat SVII. Czy
                                          zapoznał sie Pan z jego dokumentami liturgicznymi? POdejrzewam że nie, inaczej
                                          wiedziałby Pan, że te wszelkie - powtarzam wyraźnie - DEWIACJE - które
                                          wypunktowywuje np. Witold z Kroniki NOM - nie są wcale zgodne z duchem Soboru,
                                          ba - wręcz są mu przeciwne? Liturgia NOM powstała juz po zakonczeniu Soboru.
                                          • japolan Wiele obrządków w jednym Kościele. 21.04.08, 01:43
                                            Szanowna Pani,

                                            W Kościele jest miejsce na wiele obrządków.
                                            Po tzw. reformie liturgiznej stało się coś wyjątkowego. Skasowano w praktyce obrządek stary i na jego miejsce ustanowiono nowy, wypoażając jego hierarchów w (niemalże) cały majątek obrządku starego.

                                            Jak by Pani oceniała sytuację, gdyby - wspólny przecież - Ojciec Święty 99% diecezji "zachodniech" obsadził biskupami obrządków wschodnich, którzy naciskaliby na księży i wiernych, żeby przechodzili na "styl wschodni"? Jak?

                                            Proszę nie wmawiać kłamliwie, że nazwałem się lepszy od innych. Jestem człowiekiem grzesznym. I na tym koniec, bo to nie konfesjonał.

                                            Z poważaniem,
                                            • Gość: folkatka Re: Wiele obrządków w jednym Kościele. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 01:59
                                              Pan uwielbia swoim kontrdyskutantom zarzucać kłamstwo.W myśl starej zasady, że
                                              najlepszą obroną jest atak.
                                              Co do podanego przez Pana przykładu. Obrządek Wschodni jest właściwy dla -
                                              pozostającego w unii z Rzymem, ale odrębnego - Kościoła Greckokatolickiego.
                                              Dlatego też sytuacja opisana przez Pana jest niemożliwa. Tymczasem wprowadzenie
                                              NOM odbyło się w obrębie jednego, Rzymskokatolickiego Kościoła. Dlatego tak
                                              bardzo nie podoba mi się, kiedy Pan sugeruje mi wyraźnie, że należymy do dwóch
                                              różnych wspólnot. Ja sie na to nigdy nie zgodzę. Mam wrażenie, że chciałaby Pan
                                              mnie odciąć od katolickiej tradycji, sugerując, że skoro już przyznaję sie do SV
                                              II, to znaczy że - mam swoich księzy, zabrałam Panu kościół, etc. I co jeszcze?
                                              Zaznaczam przy tym, ze z wieloma zastrzeżeniami pod adresem NOM sie zgadzam,
                                              aczkolwiek wyraźnie oddzielam NOM od liturgicznych dewiacji. Jest to coś, co
                                              zawsze podkreslam przy okazji moich dyskusji z tradycjonalistami, co czasem - ku
                                              mojemu rozbawieniu - potrafi wprowadzić ferment w ich czarno - białym
                                              postrzeganiu rzeczywistości.
                                              • japolan Zarzuty - znowu? 21.04.08, 10:46
                                                Szanowna Pani,

                                                Bardzo uprzejmie i bardzo stanowczo proszę swoimi wypowiedziami nie wywoływać mylnego wrażenia, jakoby nasza znajomość była tego rodzaju, że Pani mogłaby mieć orientację w zakresie tego, co ja uwielbiam.

                                                Kłamstwo kłamstwem nazywam. Oszczerstwo oszczerstwe. Czy widzi Pani coś złego w nazywaniu zjawisk po imieniu? Dlaczego?

                                                Z poważaniem,
                                                • Gość: bosman ale że Pan Panie Japolan...... IP: *.lublin.mm.pl 21.04.08, 20:50
                                                  masz pie..a - to pewne.
                                                  • japolan Prawo 21.04.08, 20:58
                                                    Czy lubi być Pan pozywany przed sądy?
                                                    Jest Pan na dobrej drodze.
                                                  • Gość: bosman cóż Pan Powiesz..... IP: *.lublin.mm.pl 21.04.08, 21:09
                                                    Panie Japolan? Tylko tyle Pan potrafisz?
                                                  • japolan Pasanie 21.04.08, 21:12
                                                    Ludzi nie wyzywam.
                                                    I sam szacunku oczekuję.
                                                    Wiem także, do czego prawo służy.

                                                    Z należnym poważaniem,
                                                  • Gość: bosman Pasanie? IP: *.lublin.mm.pl 21.04.08, 21:39
                                                    nie znam tego słowa :-)zarozumialcu.
                                                • Gość: mark Re: kawiarniany katolicyzm? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 20:37
                                                  Drogi janpolanie, może warto przemyśleć to, co pisze folkatka?
                                                  Przecież to, co piszesz, jest zupełnie bez sensu. Chyba że jedyną wartością tej
                                                  religii jest mamona ściągana z wiernych na rzecz tzw. kościoła bez względu na tę
                                                  praktyczną stronę uprawiania religii.
                              • empi Re: Proszę nie udawać (przysłowiowego) Greka! 21.04.08, 00:42
                                > Żaden ryt, jako taki, nie zapewnia sukcesu, czyli Świętości.
                                Szanowny Panie,
                                co ma do tego jakaś moja ocena, tego akurat przypadku? Już dawno
                                przestałem się ekscytować pijaństwem, pedofilią, homoseksualizmem,
                                rozwiązłością itd. wśród księży. Nie badam przy tym jakiego rytu
                                byli zwolennikami. Znam wielu wspaniałych kapłanów, przyjaźnię się z
                                nimi ja i moja rodzina. Nigdy nie zadałem sobie trudu by oceniać ich
                                po "rycie". Pan to czyni ustawicznie, wywyższając jedno nad drugim.
                                Tu Pan grzeszy przypisując akurat temu rytowi jakiś cudowne
                                oddziaływanie na ludzi. Szanowny Panie, ludzie wielbią Boga na różne
                                sposoby. Sam Bóg chyba nie ustanowił w tym temacie jakichś
                                szczegółowych wytycznych co do uwielbiania Go?
                                >Łatwiej jest "jechać" na tradycjonalistach, a zwłaszcza "lefebłys
                                > tach",
                                Szanowny Panie na dodatek w sposób kłamliwy przypisuje mi Pan słowa
                                których nie wypowiedziałem. Nigdy nie "jechałem" po lefebrystach w
                                odróżnieniu do Pana upodobania ubliżania wręcz NOM-owi i kapłanom
                                tego rytu. W swoim fanatyźmie posuwa się Pan do obrażania.
                                > Czego się Pan obawia, jeśli współcześnie jest tak pięknie, a
                                >sprawujący (zwłaszcza wyłącznie) NOM księża są tak pełni zalet?
                                Ja się Panie Japolan niczego nie obawiam, w swojej modlitwie
                                bardziej ufam samemu Bogu, pośrednicy mnie zawodzą. Mam także wielką
                                pewność, że moja modlitwa jest przez Niego zrozumiana. Mszę Świętą
                                traktuję jako wspólne przeżywanie wspólnoty w modlitwie, tworzenie
                                się między nami więzi a nie by poprzez zabiegi rytualne przypodobać
                                się Bogu. Mój Pan Bóg nie jest próżny i łasy na pochlebstwa w
                                postaci np. kadzideł.
                                pzdr.
                                • japolan Re: Proszę nie udawać (przysłowiowego) Greka! 21.04.08, 00:55
                                  Szanowny Panie,

                                  Jestem przekonany, że Pan Bóg jest jeden.
                                  Pan zaś napisał o "swoim Bogu".

                                  Pańskie zarzuty są bezpodstawne. Gdzie obrażanie? Może w pokazaniu, że ksiąz z Lublina zachował się w sposób, który oceniłem jako żenadę. Jest to zachowanie żenujące, niezależnie od rytu (formy liturgicznej), w jakiej dany ksiądz sprawuje liturgię - napisałe to wyraźnie:
                                  forum.fronda.pl/?akcja=pokaz&id=1601327
                                  Z poważaniem,
                                  • empi Re: Proszę nie udawać (przysłowiowego) Greka! 21.04.08, 01:07
                                    > Pan zaś napisał o "swoim Bogu".
                                    Tak napisałem bo widzę, że Pana postrzeganie Jego jest całkowicie
                                    inne od mojego. Dochodzę do wniosku, że stworzył go Pan sobie na
                                    swój użytek.
                                    > Pańskie zarzuty są bezpodstawne. Gdzie obrażanie?
                                    Przecież cały czas Pan to robi lekceważąco odnosząc się do innych.
                                    Nie staraa się Pan dokładnie przeczytać moich wypowiedzi lub
                                    ignoruje trudne dla Pana kwestie. Wreszcie się Pan jasno określił i
                                    postawił poza Kościołem. Bardzo dobrze.
                                    pzdr.
                                    • japolan Nie Pan decyduje, kto jest w Kościele!!!!!!!!!!!!! 21.04.08, 01:24
                                      Szanowny Panie,

                                      W Kościele Katolickim jest miejsce dla wielu obrządków. Dystansowanie się od jednego z nich jest całkowicie uzasadnione. Powiem Panu więcej: z aprobatą Ojca Świętego powstał i działa Instytut Dobrego Pasterza, którego jednym z zadań jest badanie i komentowanie w duchu Tradycji dokumentów Vaticanum II.

                                      Jestem katolikiem, ale zdystansowanym od NOM.
                                      Wiara i troska o Nią są ważniejsze od Pańskich pochwał. Lepiej zdystansować się od napisanego z udziałem protestanckich pastorów rytu mszalnego, niż narażać się na oddziaływanie na swą nieśmiertelną duszę błędów, które pod panowaniem NOM rozpowszechniły się Kościele na skalę nawet masową.

                                      Z poważaniem,
                          • Gość: folkatka Re: Jaki obrządek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:08
                            A po co dzielić Kościół na nadzwyczajny i zwyczajny? Czy chrześcijaństwo nie
                            jest już i tak podzielone? Pański post jest dla mnie którymś już z kolei
                            potwierdzeniem tego, co zauwazyłam kiedyś - zamiłowanie do Liturgii Trydenckiej
                            dla wielu osób potrafi być wystarczającym powodem do tego żeby czuć się lepszym
                            od innych. Nadzwyczajnym! Czy jeżeli napiszę że ja w obydwu rytach odnajduję
                            TEGO SAMEGO Chrystusa to znaczy, że dla Pana Japolana jestem wredną modernistką
                            i heretyczką? Tradycjonaliści przecież uwielbiają przyczepiać łatki. Pewnie, że
                            zachowanie księdza jest głeboko niewłasciwe, ale czy to wina NOMu, czy też tego,
                            jakim ten ksiądz jest? Czy potrafi Pan sobie wyobrazić ze wielu "zwyczajnych"
                            księzy nigdy w zyciu tak by nie postąpiło?
                            Cóż...Chrystus powiedział wyraźnie...Kto się wywyższa będzie unizonym...Dlatego
                            Pan pozwoli, że będę taka zwyczajną katoliczką. Ba - nawet pozwolę Panu czuć się
                            lepszym ode mnie:)) Jeżeli w czymkolwiek to Panu pomoże.
                            • japolan Re: Jaki obrządek? 21.04.08, 00:42
                              Szanowna Pani,

                              Czy naprawdę nie zauważyła Pani w moich słowach pewnego dystansu w zakresie dzielenia jednego rytu na dwie "formy"?

                              Proszę zwrócić uwagę na to, że ja to ja, zaś jakieś środowiska to coś innego. Jestem katolikiem, który ma już serdecznie dość zajmowania się tym całym posoborowym (nie)porządkiem, nie tylko liturgiznym.

                              Znamienne jest to, iż wyrazista krytyka wyróżniania w jednym rycie dwóch form została ostatnio publicznie zaprezentowana w piśmie, na łamach którego publikuje JE Arcybiskup Lubleki - proszę sprawdzić tekst pod tytułem "Piotrowa łódź zmienia kierunek":
                              tygodnik.onet.pl/32,0,8838,piotrowa_lodz_zmienia_kierunek,artykul.html
                              Nie wiem, na jakiej podstawie formułuje tak nie miłe określenia na swój temat. Proszę o szczegóły.

                              Z poważaniem,
                              • Gość: folkatka Re: Jaki obrządek? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 00:58

                                Czy naprawdę nie zauważyła Pani w moich słowach pewnego dystansu w zakresie
                                dzielenia jednego rytu na dwie "formy"?
                                =======================
                                Pan napisał wyraźnie: "Cóż mogę poradzić na to, że Pan jest z tych zwyczajnych,
                                a mnie Ojciec Święty zalicza do zwolenników formy nadzwyczajnej? Przykro mi. My
                                mamy nadzwyczajnych księży, którzy sprawują nadzwyczajną liturgię". NIechze Pan
                                teraz nie odwraca kota ogonem.
                                Dalej raczył Pan napisać:
                                "Czy jak NOM'owy ksiądz zapiera się swej przynależności do kapłaństwa, to jest
                                OK? Jeśli tak, to dziękuję Panu Bogu za to, iż daje nam tę łaskę, iż możemy
                                NOM'y (nawet szerokim łukiem) omijać i księży takich takowoż."
                                Czy ja nie potrafie czytac po polsku? Dla mnie z tych słów przebija niesamowite
                                poczucie wyższości powodowane przynależnością do kasty "nadzwyczajnych". Posty
                                empiego sa swiadectwem na to, że nie tylko ja tak to odebrałam.
                                Co do artykułu - znam go. Generalnie za słabo znam sie na tych kwestiach, zeby
                                się na ten temat wypowiadac.Co nie przeszkadza mi z zainteresowaniem różnych
                                publikacji.
                              • mwt To moze zakonczmy ten watek prezentacja... 21.04.08, 01:01
                                glownego oskarzyciela:

                                japolan.googlepages.com/
                                Skoro japolan pozwala sobie na wyciaganie z dosc zamknietego forum,
                                jakim jest Fronda, fragmentow dotyczacych ksiedza, skoro publikowal
                                juz na tym forum zdjecia folkatki, skoro czuje sie uprawniony do
                                pouczania nas co jest wlasciwe, a co nie jest wlasciwe w tradycji
                                kosciola katolickiego, skoro na forum Frondy zamieszcza link do tego
                                watku - mysle, ze najwyzszy czas, bysmy dowiedzieli sie, ze japolan
                                ma poczucie misji w nauczaniu, takze jako nauczyciel, a wiec
                                funkcjonariusz publiczny. Chyba latwiej przyjdzie ci to czynic
                                japolanie z otwarta przylbica?

                                klaniam ;-)
                                wisia
                                • japolan Też odkrycie! 21.04.08, 01:10
                                  Moje strony są jawne.
                                  Dostępne w wyszukiwarkach internetowych.
                                  Kim jestem - widać.

                                  Kiedyś pewien pan tak się zapędził, że publicznie robił wyraźne sugestie, że on "pójdzie i powie" o mnie tam, gdzie zarobkuję. Publicznie powiedziałem, że to nic nowego, bo ubeckie metody są znane. Później ów pan przepraszał mnie, w obecności kilku osób.

                                  Gdy się nie ma argumentów, to się człowiekowi "robi koło pióra". Ewentualnie się to sugeruje.

                                  Na co jeszcze poozwala Wasza "pozoborowa miłość bliźniego" i co podpowiada Wasz "duch posoborowy"?

                                  Nie macie argumentów, więc zaczynacie odwoływać się do "starych sposobów".

                                  Z należnym poważaniem,
                                  • mwt Re: Też odkrycie! 21.04.08, 01:24
                                    Zapominasz japolanie o jednym - ksiadz jest prefektem,a wiec pelni
                                    role podobna do twojej. Watpie, zeby malolatom cos mowila dyskusja
                                    na forum Frondy, watpie, zeby cos zrozumieli z tej dyskusji tutaj.
                                    Ale z cala pewnoscia beda wiedzieli jedno: o naszym prefekcie
                                    napisali na forum...! Z powodu jednego drobnego, incydentalnego
                                    faktu sekujesz ksiedza publicznie, jako gleboko wierzacy katolik,
                                    uwazajacy sie na dodatek za lepszego od nas wszystkich.

                                    A tymczasem zapomniales juz, jak odpisales mi w innym watku? Nie
                                    bede bronil Zajdlera, bo to moze oznaczac klopoty dla kancelarii
                                    (prawnej, gdyby ktos mial watpliwosci). I twoim zdaniem to bylo w
                                    porzadku, twoim zdaniem, prawnika...

                                    (...)Strzezcie sie, zebyscie uczynkow poboznych nie wykonywali przed
                                    ludzmi po to, aby was widzieli; inaczej nie bedziecie mieli nagrody
                                    u Ojca waszego, ktory jest w niebie.(...) (Mt. 6,1)
                                    • japolan Dość krętactw!!! 21.04.08, 01:38
                                      Proszę nie kręcić!

                                      Także proszę łgarsko nie manipulować moją wypowiedzią. Zarysowałem wtedy pewien możliwy (hipotetyczny) sposób myślenia określonych osób. Zatem nie chodziło o moje myślenie.
                                      Włączanie w powyższe krętactwo nazwiska - w dodatku: przekręconego - osoby zmarłem to zwykła niegodziwość.

                                      Czyżby ów ksiądz uczył religii? Wskazuje na to słowo "prefekt".
                                      Osoba, która wskazuje ludziom (także młodzieży) moje strony sieciowe, nie ma prawa zepiać się, że wspomniałem o pewnej wypowiedzi księdza.
                                      Ja tego księdza prefektem nie czyniłem. Kuria może uznać, że ksiądz, który zapierał się swego kapłaństwa, nie jest dobrym wzorem dla młodzieży i zmienić katechetę. Nie można być raz księdze katechetą, a za innym razem zapierać się swego kapłaństwa.

                                      Z należnym poważaniem,
                                      • mwt Re: Dość krętactw!!! 21.04.08, 01:44
                                        to przerazajace jak jestes tepy..!!!
                                        • japolan Re: Dość krętactw!!! 21.04.08, 01:49
                                          Proszę się liczyć ze słowami.
                                          Na forum "Wyborczej" prawo nie przestaje działać.

                                          Zapytam znajomych, ile sądy zasądzają za takie obrazy.

                                          Z należnym poważaniem,
                                          • mwt Re: Dość krętactw!!! 21.04.08, 01:53
                                            nazwanie funkcjonariusza publicznego 'tepym' nie jest obraza, jest
                                            ocena jego stanu umyslu ;-P
                                            • japolan Re: Dość krętactw!!! 21.04.08, 01:57
                                              Dobrzy jesteście - w wyzywaniu bliźnich.

                                              Szkolą was w tym?
                                              • mwt Re: Dość krętactw!!! 21.04.08, 02:01
                                                daruj ja polanie, z pelna miloscia do blizniego to powiedzialam,
                                                ocknij sie czlowieku, bo sam sobie najwieksza krzywde wyrzadzasz...

                                                dobranoc ;-)
                                                wisia
                                • empi Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... 21.04.08, 01:11
                                  Pan Japolan, pieniacz pospolity. Na wszelkich forach się użala na
                                  prześladowania. W zgodzie z tradycją wracania do korzeni
                                  chrześcijaństawa czas by zeszedł do katakumb.
                                  pzdr.
                                  • Gość: folkatka Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 01:13
                                    Tyle że wracanie do korzeni chrześcijaństwa jest zgodne z tym, tfu tfu, duchem
                                    posoborowym.
                                  • japolan Czepiacie się, jeśli ktoś Wam podpadł 21.04.08, 01:28
                                    Szanowny Panie,

                                    Nie ma Pan żadnych merytorycznych argumentów, więc atakuje Pan mnie w stylu "ad personam". Wyzwiska proszę zachować dla siebie i ludzi, którzy Panu na to pozwalają.

                                    Z należnym poważaniem,
                                    • mwt Re: Czepiacie się, jeśli ktoś Wam podpadł 21.04.08, 01:37
                                      (...)Czemu to widzisz drzazge w oku swego brata, a belki we wlasnym
                                      oku nie dostrzegasz?(...) (Mt 7,3)
                                  • Gość: nelly Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 07:22
                                    No wiesz Empi. Japolan nie jest żadnym pieniaczem. On jest bardzo
                                    zabawny. Ja z nim dosyc długo dyskutowałam w jednym z wątków i wiem,
                                    co mówię ;). Skoro na wszystkich forach użala się na prześladowania,
                                    to znaczy, że ma manię prześladowczą. Więc troszkę wyrozumiałości
                                    Empi. Nie wysyłaj nieszczęśliwego człowieka do katakumb. Zresztą jak
                                    chrześcijaństwo wróci do swoich korzeni, to żadne obrządki nie będą
                                    ważne. W jaki sposób ludzie czczą tego samego Boga to ich sprawa.
                                    Ale indywidualna. Papież do tego nie ma nic. No i zapomniałeś, że
                                    wtedy papieża nie będzie? Oczywiście całej hierarchii kościelnej -
                                    takoż? ;)
                                    Pozdrawiam
                                    • Gość: folkatka Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 09:31
                                      Droga Nelly,
                                      i tu sie mylisz, ponieważ pierwszym papieżem był sw. Piotr.
                                      • Gość: nelly Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 09:48
                                        Droga Folkatko zapominasz, że Piotr był rybakiem, a nie papieżem ;).
                                        Zapominasz o tym, że Piotr tak kochał Jezusa, że żałował tego, że
                                        się go zaparł i poniósł za Jego naukę śmierc. Papiestwo w wykonaniu
                                        Piotra to coś wcale innego od papiestwa w wykonaniu papieży, wtedy
                                        gdy chrześcijaństwo stało sie religią obowiązującą. Słowo
                                        " religia " obowiązująca ma się nijak do miłości bliźniego i Boga. A
                                        wtedy papież mógł sobie przyznac prawo do władzy, która rzekomo
                                        pochodziła od Boga. Papież znaczy tyle, co dobry pasterz, jakim był
                                        Jezus. A czy Jezus uzurpował sobie prawo do jakiejkolwiek władzy?
                                        Gdyby tak było to nie przyszedłby na świat w stajence, nie byłby
                                        człowiekiem i nie poniósłby śmierci na krzyżu. A przede wszystkim
                                        przy tym gdy szatan go kusił, pokłoniłby się szatanowi, żeby miec
                                        władzę nad światem ;). Papież jest jeszcze wiekszym sługą Boga bo
                                        powinien kochac Go o wiele bardziej niż inni a przy tym kochac swoje
                                        owieczki jak dobry pasterz. Ale nie dlatego, że musi tylko dlatego,
                                        że chce...
                                        Pozdrawiam
                                        • Gość: folkatka Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.08, 10:05
                                          Papiestwo w wykonaniu
                                          > Piotra to coś wcale innego od papiestwa w wykonaniu papieży, wtedy
                                          > gdy chrześcijaństwo stało sie religią obowiązującą.
                                          ===============
                                          Oczywiście, i tu masz rację. TYlko ze dalej juz sie mylisz.
                                          ====================
                                          A
                                          > wtedy papież mógł sobie przyznac prawo do władzy, która rzekomo
                                          > pochodziła od Boga.
                                          ===================
                                          Jezus powiedział do Piotra - ty jesteś Opoką, ma której zbuduję Mój Kosciół, a
                                          siły piekielne go nie przemogą. Paś owce moje...Pamkietasz scene z kluczami -
                                          nie jestem sobie teraz w stanie przypomnieć jej brzmienia.
                                          =================================
                                          A czy Jezus uzurpował sobie prawo do jakiejkolwiek władzy?
                                          ================================
                                          Jezus o swej władzy wypowiada sie kilkakrotnie, chociażby przed Piłatem, kiedy
                                          najpierw wypowiada zdanie "Królestwo moje nie jest z tego świata", na co Piłat
                                          odpowiada "A więc jesteś królem? " Jezus odpowiada "Tak, jestem królem.Ja sie po
                                          to narodziłem i na to przyszedłem na świat, abu dać swiadectwo Prawdzie."
                                          Cytuje z pamięci, więc moga byc tu błędy.
                                          =======================
                                          > Gdyby tak było to nie przyszedłby na świat w stajence, nie byłby
                                          > człowiekiem i nie poniósłby śmierci na krzyżu.
                                          ==================
                                          No własnie - stało sie to dlatego, ze królestwo Jezusa nie jest z tego swiata.
                                          ==================
                                          Papież jest jeszcze wiekszym sługą Boga
                                          ====================
                                          Kazda władza jest przede wszystkim służbą drugiemu człowiekowi. Tylko szkoda że
                                          nikt o tym nie pamięta.
                                          • Gość: nelly Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 16:53
                                            Oczywiście Folkatko, że Jezus odpowiedział Piłatowi, że jest królem.
                                            Jak nie był królem, skoro był Bogiem? Tutaj możemy sie spierac co
                                            znaczy król, a co znaczy Bóg. Jeden i drugi to władca. Ale królestwo
                                            Jezusa było inne. Tak, ono było z innego świata, bo sam Jezus
                                            pokazał kim jest w swoim królestwie i kim jest jako Bóg. To właśnie
                                            było niepojęte dla ludzi...Czyli Jezus wcale nie uzurpował sobie
                                            prawa do władzy, skoro zabronił oceniac innych ( a władza jak wiesz
                                            bierze się z oceniania innych ). Co znaczyły słowa: żeby dac
                                            świadectwo prawdzie? Jaka to była prawda? Niepojęta, bo nie było w
                                            niej żadnej logiki. To miłośc Boga i bliźniego wystarczyła za całą
                                            logikę. Jeśli jest miłośc nie ma władzy i o takim królestwie i o
                                            takiej prawdzie mówił Jezus. Zapominasz, że Jezus był synem Boga,
                                            który przyszedł zawrzec z ludźmi nowe przymierze. Jego religia miała
                                            ocalic z niewoli naród wybrany. Jak to było możliwe? Jeśli
                                            ktokolwiek przyjąłby Jego naukę, to nigdy już nie prześladowałby
                                            innych. W ten sposób naród wybrany mógł cierpiec, ale tylko do
                                            czasu, gdy poganie pokochaliby Boga pod wpływem narodu wybranego...
                                            Dlaczego Piotr był opoką? Bo Jezus widział, że kocha ludzi, których
                                            On powierzył jego opiece. Religia chrześcijańska nie może istniec
                                            bez miłości bliźniego. Czyli wszystkie grzechy główne i przykazania
                                            o niej mówią. Weź którekolwiek przykazanie. Jeśli rozumiesz je w
                                            oparciu o miłośc bliźniego, to nie potrafisz popełnic grzechu, bo
                                            nie przyznasz sobie więcej praw niż innym. I wcale prawo ludzkie nie
                                            musi stac na straży przestrzegania porządku ...
                                            Wiesz, dziwna to władza, która nic więcej od innych dla siebie nie
                                            chce. Jaka może byc władza, skoro nie ma biednych i bogatych? Nie ma
                                            panów i sług i nie ma różnic między narodami, oraz między mężczyzną
                                            i kobietą. To była ta prawda, o której mówił Jezus. Jeśli nie ma
                                            tych różnic - nie ma wojen i prześladowań...
                                      • tajnos.agentos Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... 21.04.08, 09:55
                                        Tutaj byłbym ostrożny, Piotr był "tylko" Apostołem. Pierwszym
                                        papieżem został biskup Rzymu po wprowadzeniu Chrześcijaństwa jako
                                        oficjalnej, państwowej religii... I tak już zostało.
                                        www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TH/pierwszy.html
                                        • tajnos.agentos Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... 21.04.08, 09:59
                                          pl.wikipedia.org/wiki/Papie%C5%BC
                                        • Gość: nelly Re: To moze zakonczmy ten watek prezentacja... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 10:05
                                          Nazewnictwo ważne nie jest ;). Ważna jest rola jaką następcy Jezusa
                                          mieli odegrac. W żadnym razie nie można mówic o władzy papieża...
                                    • japolan Znów Pani konfabuluje 21.04.08, 11:04
                                      Szanowna Pani,

                                      Jeśli tak dokładnie śledzi Pani moje wypowiedzi w sieci, to:
                                      1) POwinna Pani doskonale wiedzieć, że są takie "obszary" (np. serwisy) w sieci, w których dochodzimy - inni dyskutanci i ja - do daleko idących uzgodnień.
                                      2) Powinna Pani pamiętać o tym, że stawianie - zwłaszcza przez osobę bez uprawnień lub na odległość - diagnoz medycznych lub podobnych nazwałem szarlatanerią; stanowisko podtrzymuję.

                                      POwinna Pani ponadto zauważyć, że - po trwającym przez kilkanaście godzin wczoraj - prawie zupełnym milczeniem w tym wątku, napaść na mnie miała cechy zorganizowania, a może nawet sterowania. Naradzili się w niedzielę. Co obmyślili w dzień, to w nocy wykonali. Nie mieli argumentów merytorycznych w zakresie tematu, to uderzyli we mnie "ad personam".
                                      To bardzo cenne doświadczenia. Proszę się zastanowić, czy takie doświadczenia mogą umacniać moją więż z tzw. posoborowym stylem w Kościele Katolickim?

                                      To naprawdę zaskakujące, że dała się Pani wpisać w chór oszczerców, przeciwko mnie występujących.

                                      Z poważaniem,
                                      • empi Re: Znów Pani konfabuluje 21.04.08, 12:22
                                        > POwinna Pani ponadto zauważyć, że - po trwającym przez kilkanaście
                                        >godzin wczoraj - prawie zupełnym milczeniem w tym wątku, napaść na
                                        >mnie miała cechy zorganizowania, a może nawet sterowania. Naradzili
                                        >się w niedzielę. Co obmyślili w dzień, to w nocy wykonali. Nie
                                        >mieli argumentów merytorycznych w zakresie tematu, to uderzyli we
                                        >mnie "ad personam".
                                        Pycha!!! Mały człowiek a myśli, że cały świat się przeciw niemu
                                        zmówił bojąc się jego wielkości.:)
                                        pzdr.
                                        • tajnos.agentos Re: Znów Pani konfabuluje 21.04.08, 13:03
                                          Netórzy to nazywają "spiskową teorią dziejów".:-P
                                          • japolan Agenci wpływu? 21.04.08, 16:38
                                            Pana / Pani identyfikator, jak się zdaje, wskazuje na:
                                            1) Zasadność tzw. spiskowej teorii dziejów.
                                            2) Pana / Pani wiarę w tę teorię.
                                        • japolan Proszę wrócić do tematu 21.04.08, 16:37
                                          Szanowny Panie,

                                          Proszę wrócić do tematu.

                                          Ciekawi mnie, czy Pan tak sam z siebie wyrzuca "argumenta ad personam", czy też czyni to Pan na czyjeś polecenie. Proszę odpowiedzieć.

                                          Zamiasta zajmować się zachowanie znanego w Lublinie duchownego, który publicznie udawał przysłowiowego Greka, gdy go zapytano o przynależność do stanu kapłańskiego, Pan zajął się mną, w tym moją sferą psychiczno - duchową.
                                          Nie moja wina, że ksiądz, którego Pan wspominał w tym wątku, dopuszczał się aktów hulaszczych. Proszę jednak swych ewentualnych przeżyć z dzieciństwa nie odbijać na mnie.

                                          Pańskie zachowanie jest typowe osób celowo odwracających uwagę od tematu i wprowadzających zamieszanie.

                                          Może ktoś zdecyduje się na powiadomienie watykańskiej Kongregacji do spraw Duchowieństwa o zapieraniu się przez duchownego - w ramach publicznej dyskusji - przynależności do stanu kapłańskiego oraz o krytykowaniu, w ramach w/w dyskusji decyzji katolickiego biskupa (Prymasa Peru), który w swej diecezji zakazał rozdawania Komunii Świętej na rękę.
                                          Jakim prawem prezbiter publicznie krytykuje biskupa? Może sprawdzimy to pod kątem zgodności z prawem kanonicznym?

                                          Przy okazji: dziękuję za wzrost liczby odwiedzin na moich stronach internetowych - już dawno licznik nie wskazywał takiej popularności strony w ciągu kilkunastu godzin.

                                          Z należnym poważaniem,
          • Gość: hmm... Re: Litości, tylko nie "chierarchia" ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.08, 22:12
            zeby wklepac w google - trzeba wiedziec, ze sie nie wie... a tej
            swiadomosci nelly brak, nie tylko w ortografii...!!
      • japolan Polecam lekturę 21.04.08, 01:44
        Polecam lekturę strony:
        www.sjp.pl/co/zaprza%F1stwo
    • folkatka Pan jest niepoważny... 21.04.08, 16:43
      ...panie Japolan.
      Z upodobaniem opluwa Pan i miesza Pan z błotem wszystkich uczciwych katolików,
      których jedyną przewiną jest to, że nie podzielają Pańskich antyNOMowych
      uprzedzeń, argumenty w dyskusji nazywa Pan "kłamstwem", posuwa się Pan nawet do
      absurdalnych oskarżeń o zorganizowanie nocnego ataku na Pana. Zachowuje sie Pan
      jak smarkacz a nie jak dorosły człowiek, z którym moznaby prowadzić dyskusję.
      Traktuje Pan cały świat z góry, a wszystkich na tym forum - jak nic nie warte
      śmiecie.
      ==============
      "Proszę się zastanowić, czy takie doświadczenia mogą umacniać moją więż z tzw.
      posoborowym stylem w Kościele Katolickim?"
      ====================
      Niech i Pan się zastanowi, czy Pańskie zaślepienie i fanatyzm stanowią
      rzeczywistą przysługę dla Tradycji Katolickiej.
      Kłaniam się,
      folkatka
      • empi Re: Pan jest niepoważny... 21.04.08, 16:54
        Folkatko, to jest chory z nienawiści i urojeniami człowiek. Moja
        babcia o takich mówiła: "taki to nie ma Boga w sercu".
        Kończę z nim wszelką rozmowę. Pomodlę się za niego.
        pzdr.
        • japolan Pan się zagalopował 21.04.08, 17:01
          Szanowny Panie,

          Z całym szacunkiem dla Pańskiej Babki:
          Co ma piernik do wiatraka?

          Nie ma Pan argumentów i w obronie księdza, o którego chodzi, atakuje Pan mnie, żeby ludzi wprowadzić w błąd, jakoby nie było sprawy.

          Jesze trochę, a sam zdecyduję się na powiadomienie Kongregacji do spraw Duchowieństwa.

          Z należnym Panu poważaniem,
        • Gość: nelly Re: Pan jest niepoważny... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 17:17
          No i widzisz Empi, co dorobiłeś? A było się tak ekscytowac? Ja
          polemizując z Japolanem dobrze sie bawiłam i wcale nie musiałam go
          obrażac, bo on mnie tylko bawił. Zamiast tak poważnie go traktowac
          trzeba było wprowadzic trochę humoru do dyskusji...Strategia coś za
          coś to nie jest dobry pomysł ;). A teraz na domiar złego chcesz się
          modlic za Japolana ;). Nie możesz go oceniac, bo to nie jest zgodne
          z religią chrzescijańską. A skoro chcesz się za niego modlic, to
          uważasz, że jesteś od niego lepszy. Nie sprawiaj Japolanowi takiej
          przykrości ;). Japolan też nie powinien Cię oceniac, bo to jest
          niezgodne z religią chrześcijańską, no ale skoro uznał, że jest od
          Ciebie lepszy to znaczy, że nie rozumie religii
          chrześcijańskiej...No to pewnie wyznaje inną religię. No i o co się
          tu spierac? ;).
          Pozdrawiam
          • empi Re: Pan jest niepoważny... 21.04.08, 17:25
            Nelly, z nim już były problemy zanim Ty na forum się pojawiłaś. Tak
            więc pewne sprawy niech zostaną tylko między nami. Szkoda Twoich
            nerwów. Co dla Ciebie jest zabawą nie musi być nią dla innych. :)
            Kontynuuj Ty z nim żartobliwą dyskusję. Ostrzegam, on nawet na
            żartach się nie zna. Chyba, że są w rycie trydenckim. Wtedy to co
            innego.
            pzdr.
            p.s.
            >wcale nie musiałam go obrażac, bo on mnie tylko bawił
            Nelly, czy uważasz, że ktoś go tu obraził? To on obraża i straszy.
            • Gość: nelly Re: Pan jest niepoważny... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 17:38
              Jakie problemy Ty widzisz Empi, bo na razie w tej dyskusji, ja nie
              widzę problemu z Japolanem. Co do moich nerwów. Zapewniam, że
              zupełnie się nie denerwuję na moich rozmówców i na tych, na których
              oni się denerwują ;). Widzisz Empi, Japolan taki był pochłoniety
              kłótnią z Tobą i Folkatką, że nie zauważył, że ja odpowiedziałam na
              jego post, odnosząc sie do problemu, który nakreślił Japolan.
              Pozdrawiam.
      • japolan Pani traci kontakt z rzeczywistością 21.04.08, 16:59
        Szanowna Pani,

        Panią, jak się zdaje, ponoszą emocje.
        Hormony, w Pani wieku, to coś normalnego. Jednak proszę mieć na względzie, że na więcej sobie Pani może pozwolić wobec tzw. własnego faceta, a więc ja pozostaje poza tym zbiorem.

        Wiem, że nie prowadzę tak poważnej działalności, jak Pani (grupy rycerskie, rekonstrukcje stylu zycia sprzed stuleci).

        Wskazałem publiczne zachowanie jednego księdza. W zamian zostałem zaatakowany - także przez Panią - argumantami ad hominem. Czemu tak oburza Panią przypominanie przeze mnie o właściwym temacie wątku?

        W stosownym czasie zapewne pokażę Pani wypowiedź specjaliście od dochodzenia odszkodowań z tytułu naruszenia dóbr osobistych. Proszę się liczyć ze słowami i nie łgać, Na nikogo nie pluję. Typowe dla sredniowiecznych nizin społecznych i kulturalnych mnie nie dotyczą - nawet hobbistycznie nie zajmuję się odtwarzaniem czegoś takiego.

        Proszę swojego nastawienia nie przypisywać mnie. I proszę nie sprawiać mylnego wrażenie, jakoby Pani wiedziała, jak patrzę na świat i bliźnich.

        Z należnym Pani poważaniem,
        • folkatka Z nadzieją że Pan przeczyta 23.04.08, 12:05
          Piszę tę odpowiedź, z nadzieją że Pan to przeczyta, chcę bowiem Panu wyjaśnić
          kilka spraw.
          Po pierwsze.
          =======================
          > Panią, jak się zdaje, ponoszą emocje.
          > Hormony, w Pani wieku, to coś normalnego.
          ============================
          Emocje, i to te najgorsze, to Pana ponoszą. Po za tym,wielu ludziom sie wydaje
          że jestem troche młodsza niz w rzeczywistości, Pan wydaje sie nie jest tu
          wyjątkiem. Otóż 1 kwietnia skończyłam 31 lat. Jest to wiek w którym zasadniczo
          hormony juz nie buzują w jakis gwałtowny sposób. Po za tym, nawet jesli byłabym
          młodsza, to wyciaganie wieku dyskutanta i uzywanie go jak argumentu jest rzeczą
          mało elegancką. Chciałabym równiez zauwazyć, ze to, że Pan wie, jak ja wygladam,
          zawdziecza Pan temu, ze stać mnie było do przyznania sie że to ja jestem na
          zdjeciach które umieścił Pan na forum fidelitas w niegatywnym kontekscie i z
          negatywnym komentarzem. Uczyniłam to w nadziei na rzeczową polemike z Panem.
          Niestety, rzeczowa polemika jest czymś, czego pan wyjatkowo nie lubi. Pańskim
          problemem jest to, że brakuje Panu dystansu do samego siebie. Stąd sie bierze
          np. dopatrywanie się wszedzie ataków na samego siebie, co zarzuca Pan i mi, i
          pozostałym uczestnikom. tymczasem wypowiedzi bedących faktycznym atakiem na
          pana w niniejszym wątku naliczyłam dwa. Pan chyba musi sie nauczyć, że jezeli
          wypowiadam sie negatywnie na temat Pańskiego pisania, nie oznacza to, że
          wypowiadam sie negatywnie o Panu jako o osobie. Tak trudno to zrozumiec?
          Tymczasem Pan strzela kolejnego focha i z miną obrazonej księzniczki oświadcza
          ze porzuca Pan naszą piaskownicę. Udając się zapewne do piaskownicy dla
          "nadzwyczajnych". Życze zatem powodzenia. Po raz kolejny utwierdził mnie Pan że
          wole byc tą zwyczajną.
    • Gość: 2-bad Re: Ksiądz z lubelskiej Kurii IP: 217.96.7.* 21.04.08, 17:24
      Jakze milo znów Pana zobaczyc na Forum,
      Panie Japolanie
      :)

      Pozdrawiam serdecznie,
      2-b.
      • japolan Re: Ksiądz z lubelskiej Kurii 21.04.08, 17:50
        Dziękuję,

        Proszę postępować rozważnie, żeby nie narazić się na atak.

        Z poważaniem,
        • Gość: nelly Re: Ksiądz z lubelskiej Kurii IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 17:58
          O jakim ataku piszesz Japolanie? Czy ktoś chciałby atakowac taką
          miłą parę forumowiczów? No i do tego teraz zrobiło się tak słodko.
          Strasznie długo Cię nie było, a koleżanka i ja napisałyśmy dla
          Ciebie zaproszenie w wątku o papieżu. Już sie bałam, że sie nie
          pojawisz. To byłaby strata dla tego forum. Kto mógłby rozwiac moje
          wątpliwości jeśli nie taka mądra, prawa ( hmmm nie pamiętam jak to
          dalej szło ;)) osoba jak Ty?
          • Gość: nelly o już mam ;) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 21.04.08, 18:01
            Dalej szło tak:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=62&w=77950479&a=78036210
            • lech.niedzielski [...] 21.04.08, 18:07
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • lech.niedzielski Dlaczego ?! ..hlip ... hlip ... hlip !!! 21.04.08, 21:28
                Oj bo przyjdę z bratem.
        • Gość: 2-bad Re: Ksiądz z lubelskiej Kurii IP: 217.96.7.* 22.04.08, 15:16
          Szanowny Japolanie,

          bardzo rzadko tutaj bywam
          może dlatego nie zauważam "kopniaków" skierowanych w moją stronę

          Zresztą ataków prostytutek się nie lękam
          :)



          P.s. Drogi Japolanie, pamiętaj proszę o dokładnym zabezpieczeniu swojego
          komputera. Przypuszczam, że co najmniej 3 lub 4 osoby z tego Forum próbowały /
          będą próbowały włamać się do Twojego kompa.
          I pomyśl o zmienniku bądź pomocniku. Uzależnienie od Internetu bywa
          niebezpieczne dla zdrowia - fizycznego i psychicznego.

          Pozdrawiam wiosennie,
          2-bad




          • Gość: nelly co za niewdzięcznośc ;) IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.04.08, 16:14
            No i widzisz Japolanie, jacy są ludzie? Ty z taką troską do 2-bad
            podchodzisz, już zaczynało byc tak miło, a tu ona twierdzi, że
            jesteś uzależniony od internetu, a to jest niebezpieczne dla Twojego
            zdrowia - fizycznego i psychicznego. No i dobrze byłoby, żebyś
            znalazł zmiennika ;). Hmmmmmmmm takiej troski to ja bym się
            obawiała ;). Lepiej miec prawdziwych wrogów, niż udawanych
            przyjaciół, bo wtedy gdy się nie spodziewasz otrzymujesz cios ;). Do
            tego uważają, że to w trosce o Twoje dobro ;).
            • Gość: Janusz Polanowski Wyrejestrowałem się IP: 212.106.28.* 22.04.08, 20:03
              Dobry wieczór,

              Uprzejmie wszystkim Państwu, nie tylko Pani, dziękuję za dyskusje.

              Nie mogąc akceptować sytuacji na forach "Gazety Wyborczej" oraz sposobu administrowania nimi, wyrejestrowałem się z tego systemu, o czym także Administrację serwisu powiadomiłem. Za wszelkie miłe słowa dziękuję. Zaś co do "tych innych": też dziękuję - za kolejne doświadczenia.

              Poprosiłem Administrację tych forów także o wykasowanie wszystkich moich wypowiedzi. Jestem nawet zaskoczony odpowiedzią, jaką otrzymałem w tej kwestii (cytuję ją poniżej). Być miże owa odpowiedź zaskoczy także część osób, które tak ochoczo ze mną, lub o mnie, dyskutowały.

              Jeśli ktoś ewentualnie powątpiewa w moje autorstwo tej wypowiedzi, może poprowić o weryfikację, pisząc na adres, z którego nadszedł niżej cytowany list: forum <forum@agora.pl>

              Z wyrazami szacunku,
              Janusz Polanowski
              ____________________________________________________________________

              "Nie mamy możliwości kasowania postów, które nie łamią regulaminu.

              Pozdrawiamy,
              Administracja Forum"
              • Gość: nelly Re: Wyrejestrowałem się IP: *.multimo.gtsenergis.pl 22.04.08, 20:44
                Ależ Japolanie, Ty wcale nie musisz byc zarejestrowany, żeby pisac.
                Nie bardzo rozumiem o jakiej to sytuacji na forach, której nie
                możesz zaakceptowac - piszesz. A już zupełnie nie rozumiem, czemu
                dziwi Cię odpowiedź administracji, że Twoje posty nie łamią
                regulaminu. Gdyby łamały to by ich nie było. Skoro administracja ma
                prawo do usuwania tylko tych postów, które łamią regulamin, to
                znaczy, że usuwac postów, które nie łamią regulaminu nie powinna.
                Poza tym musiałaby usunąc posty Twoich rozmówców. Nie wiem jak inni
                ale ja sobie nie życzę, żeby usunięto moje posty z polemiki z Tobą.
                Nie wiem dlaczego się tak szybko poddałeś, ale potwierdzasz opinię o
                sobie Twoich oponentów...
                Pozdrawiam
                PS " nie sztuka walczyc z bykiem, gdy sie go nie boisz. Nie sztuka
                nie walczyc, gdy się go boisz. Walczyc, gdy sie go boisz to dopiero
                wyzwanie ". A chyba wiesz, że odwaga to wiedza o tym, czego bac się
                trzeba ;).
              • 2-bad Re: Wyrejestrowałem się 23.04.08, 13:08

                Szanowny Januszu,

                Po pierwsze mam nadzieję, że Twoja nagła decyzja odnośnie rezygnacji
                z Forum nie była w pełni przemyślana i możliwa będzie zmiana
                niefortunnego posunięcia jakim było wyrejestrowanie się z konta
                GW "Japolan", w rozumieniu założenia nowego konta i powrotu na nasze
                Forum.

                Januszu - Japolanie, jeśli sądzisz, że to Forum jakoś wyróżnia się
                spośród szeregu innych funkcjonujących w Internecie, to jesteś chyba
                w błędzie. Społeczność sieciowa kieruje się własnymi prawami - tutaj
                każdy bywa celem ataków, choć nie każdy zwraca na to szczególną
                uwagę.
                Potraktuj obecność na Forum i aktywne uczestnictwo w toczących się
                tutaj dyskusjach jako "próbę charakteru" :)

                Twoja działalność na wirtualnym terenie spotkań osób związanych z
                Lublinem jest bardzo potrzebna. Zamykanie się we własnym środowisku,
                szukanie potwierdzenia swoich sądów czy też wzajemne wspieranie się
                w wyznawanych poglądach nie ma większego sensu.
                Osobiście, mocno ubolewam nad hermetycznością środowisk akademickich
                związanych z uczelniami wyznaniowymi, choć biorę pod uwagę istnienie
                logicznych przesłanek za takim rozwiązaniem.

                Twoja nieobecność na Forum będzie silnie odczuwalna również przez
                innych Forumowiczów. Pamiętaj też o twierdzeniu: "w grupie siła".

                I nie obawiaj sie włamań do komputera.Na nie również znajdzie sie
                jakiś sposób. Można np. korzystać z kafejek internetowych.

                Zapytam wprost: czy jest jakaś szansa byś powrócił na nasze Forum ?
                Na stałe ?
                :)


                Pozdrawiam,
                2-b



                • Gość: nelly 2-bad ma rację IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.04.08, 14:08
                  Japolanie, 2-bad ma rację. Każdy jest przedmiotem ataków no i ja też
                  ze strony 2-bad. Ale jak widzisz nie zwracam na jej ataki uwagi i
                  dobrze jej atakami się bawię. W końcu to ona samą siebie ukarała
                  przez to, że ja jej nie atakowałam. Mam nadzieję, że przemyślisz
                  sprawę i powrócisz na forum, bo kto jak nie rozsądny prawy i
                  nadzwyczajny człowiek może wyjaśnic wątpliwości, które mają
                  zwyczajni ludzie? ;).
              • lech.niedzielski Re: Wyrejestrowałem się 23.04.08, 18:27
                Szkoda.
    • Gość: to jeszcze nic Re: Ksiądz z lubelskiej Kurii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.04.08, 13:48
      ten cały facio pracuje w szkole i woli uczyć informatyki niż
      religii!!! pewnie jest cienkim katechetą więc wolał info. No i co?
    • Gość: mark Porażka czy klęska moralności katolickiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.08, 20:27
      Rozważania można zacząć od słów bp Tadeusza Pieronka na temat lewicy: "wkrótce
      szczury wrócą do nor i będzie spokój".
      www.dziennik.pl/polityka/article123376/Bp_Pieronek_Psy_i_szczury_wroca_do_nor.html
      Chamstwo elyty polskiego Kościoła wydaje się nie budzić wątpliwości.
      W wywiadzie dla Dziennika Pieronek był "łaskaw" powiedzieć:
      [...]"gdy zmarł Jan Paweł II, który miał duży wpływ moralny na polskie
      społeczeństwo, kiedy wszystkie psy i szczury opuszczają swoje kryjówki i idą na
      polowanie."


      A jak wygląda moralność życia codziennego ludzi kościoła, niech świadczą takie
      fakty:
      • Zakonnica wynosiła kosmetyki. Ochrona wezwała przeoryszę. - Córko! Diabeł cię
      opętał? - spytała. A zakonnica: - Nie, matko przełożona, to Pan Bóg mnie opuścił.

      • Ksiądz próbował ukraść zestaw długopisów. Tłumaczył się, że ma biedną parafię.
      W końcu zapłacił i wręczył ochroniarzom po świętym obrazku.
      www.ceo.org.pl/portal/epio_dokument?docId=35447
      • lech.niedzielski Re: Porażka czy klęska moralności katolickiej? 23.04.08, 12:56
        Zdecydowana klęska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja