Dzieci będą mówić po angielsku

23.04.08, 08:21
Pobozne zyczenia!!! Poziom znajomosci jezyka angielskiego przez tzw. anglistow jest pozalowania godby. Moja corka, gimnazjalistka, zna lepiej angielski niz jej nauczycielka, ale dzieki prywatnym lekcjon i prywatnej szkole. Kto uczy nasze dzieci angielskiego w szkolach publicznych? W wiekszosci posiadacze jedynie certyfikatow, bo absolwencji anglistyki za takie pieniadze nie beda uczyc naszych dzieci. I ja sie nie dziwie. 'Nauczyciele' czesto nie majacy nigdy nic wspolnego z zywym jezykiem angielskim co moga miec do zaoferowania? A co bedzie dalej? Katastrofa, bo jakim nauczycielom dyrektorzy chca zaproponowac prace? Jeszcze gorszym!
    • mirrorsun Dzieci będą mówić po angielsku 23.04.08, 22:08
      moze i cos dzieci beda mowic, ale na pewno Anglik ich nie zrozumie a one nie
      zrozumieja Anglika. nie naucza sie niczego od nauczcieli, ktorzy kilku lat nie
      spedzili wsrod anglikow.
      • Gość: Paul Jak to, przeciez w Polsce sami specjalisci!;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 24.04.08, 05:11
        Jezykoznawcy, nauczyciele, tlumacze przysiegli i techniczni...
        dyplom na wszystko kuzden panie kochany ma i piorka stroszy. Do
        ch.ja pana dla takich jak ja w polandzie pracy to nie macie, ale
        chcecie zeby wasze dzieci po angielsku mowily i rozumialy;-))).
        Wszyscy po.e.ani jestescie, a jak trwoga to do kogos kto "jest
        stamtad", ale cicho sza, tak pokatnie i zeby takiego zwyczajnie nie
        zatrudnic, moze przeciez na czarno we WLASNYM KRAJU pracowac. I taki
        gest.....tego pana co o tyczce w Moskwie skakal, oooo!;-} Radzcie
        sobie sami, ja juz nie pracuje - nigdzie i dla nikogo. Terefere
        kuku;-))))!
        Uszanowanie,
        Paul
        • Gość: Paul Co do specjalistow....;-))) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 24.04.08, 05:37
          Mam blizki kontakt w pewnej firmie w NJ co dla armii robi takie
          rozne, powiedzmy ,mikroczujniki na mikroprocesorach. Nie tylko dla
          armii ale dla linii lotniczych jako czesci zamienne do samolotow,
          nawet do samochodow tych lepszych jak BMW i te inne co w Europie sie
          scigaja na torach. Do rzeczy - co jakis czas przyjezdza miedzy
          innymi taki pan z pania tlumaczka co dla PLL Lot albo z PZL,
          przyjezdzaja po te czesci do samolotow. Takiej niekompetencji
          pomieszanej z puszeniem sie nie zobaczycie nigdzie indziej, ale to
          trzeba zobaczyc na wlasne oczy jak taka para po takie czesci
          przyjezdza;-))). Boki zrywac, choc takim z nazwiskami konczoncymi
          sie na "ski" czasem sie wstyd robi. Wiecie kto na serio zaiteresowal
          sie w Polsce moja osoba? Polskie wojsko, kiedy musialem sobie zrobic
          ksiazeczke wojskowa w wieku 29 lat;-). Ale powiedzialem
          zainteresowanyp panom, ze ja juz w zyciu sie "nawojowalem",
          uscisnelismy sobie rece i wyszedlem z pokoju #2... moze zle
          zrobilem(?). Ale zeby tak normalnie dostac prace... takiego wala.
          Trudno;-).
          Uszanowanie,
          Paul
          • dociek Re: Co do specjalistow....;-))) 24.04.08, 12:09
            System nauki języka rosyjskiego (w końcu to też obcy i przydatny
            język) był w polskim szkolnictwie dobrze wypracowany i praktycznie
            wszyscy absolwenci szkół średnich i studiów posiedli znajomość
            rosyjskiego na poziomie średnim. Zapiekłym, tzw. "świeżym
            opozycjonistom" i "wrogom Ruskich" jednak te umiejętności
            zdecydowanie przeszkadzały. I popełniono kretyński ruch, jeden z
            bardzo wielu, w ramach niszczenia i negowania powojennego 50-lecia
            Polski - rozwalono skuteczny mechanizm nauki języka rosyjskiego.
            Teraz poszukuje się na gwałt rusycystów, bo podobno bardzo brakuje
            ludzi ze znajomością tego języka. Co gorsza, trzebiąc do korzeni
            naukę rosyjskiego i kultury rosyjskiej, nie uruchomiono dotąd na
            identycznym poziomie nauki jakiegokolwiek innego obcego języka.
            Angielski edukowany w ramach obowiązkowego zakresu nauczania
            pozostaje "kulawy i niepełnosprawny" - w wykonaniu jego nauczycieli
            i uczniów. O innych językach: niemiecki, francuski, hiszpański nawet
            nie ma co wspomniać. Syf, kiła mogiła.
            • ejno Re: Co do specjalistow....;-))) 24.04.08, 12:24
              To nie tylko wina "specjalistów", choć uważam, że w dużej mierze, nie iem jak
              jest teraz ale za "moich" czasów w szkołach były klasy 36-cio osobowe, nauka
              choćby polskiego była awykonalna a co dopiero nauka każdego obcego języka, toteż
              dlatego do tej pory kuleję z angielskiego, choć staram się sama dokształcać.
              Niestety nieprawidłowy system nauczania choć i tak uważam, że nie ważne jaki
              jest system, najłatwiej nauczysz się obcego języka w kraju, w którym taki język
              jest używany, dlatego też podróże kształcą:)
              Pozdrawiam
              Ejno
      • pasiwo Re: Dzieci będą mówić po angielsku 25.04.08, 12:29
        dokladnie!
    • Gość: Paul Szybciej zaczna mowic po Chinsku...;-)Biegle;-) IP: *.nwrknj.east.verizon.net 24.04.08, 16:03
      Bo w Polsce sami ... "biegli", czasem nawet "zbiegli";-).
      Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: ejno Re: Szybciej zaczna mowic po Chinsku...;-)Biegle; IP: *.chello.pl 24.04.08, 20:43
        Myślę Paul skarbie, że z tym chińskim to cię trochę poniosło:P
        Pozdrawiam
        Ejno
        • zesty Re: Szybciej zaczna mowic po Chinsku...;-)Biegle; 24.04.08, 22:52
          Chyba "skarbie" mnie ogolnie w tym watku "ponioslo";-}. Pozdrawiam.
          Uszanowanko,
          Paul
Pełna wersja