O czym mówił Tusk w orędziu

05.05.08, 08:53
ktoś ogladał?
jesli nie to moze nadrobić:
youtube.com/watch?v=PWPt5M2bTs0
jakie macie refleksje?
    • krytykantka07 Re: O czym mówił Tusk w orędziu 05.05.08, 09:42
      Tusk w orędziu mówił o miłości ;). To była kolejna odsłona sztuki
      uwodzenia i kolejna kampania wyborcza. Czyli było typowo
      marketingowo, a spece od PR przeszli w głupocie samych siebie ;).
      Pozdrawiam
      PS. Dzięki za linka ;)
      • leniak nie zgodziłbym się ze o miłosci... 05.05.08, 22:48
        on mówił o nędzy, obraku perspektyw mówił, o tym, że nie warto się
        bić o swoje i o tym, jak to rząd dba by choć dzieci nie były głodne
        i wykluczone...
        no i życzył nam dobrej pogody...
        ale o miłości?
        Miłość Nelly jest czymś zupełnie innym
        • Gość: nelly Re: nie zgodziłbym się ze o miłosci... IP: *.cust.o2.ie 05.05.08, 23:13
          Tusk pokazuje, że jest ojcem narodu. Jego przesłanie to: " kocham
          was " ;). To taka sztuka uwodzenia, żeby odwrócić uwagę od tego, że
          na niczym się nie zna i nic nie zrobi, bo nie widzi prawdziwego
          problemu. To zwykła gra na emocjach Polaków. Tak samo na
          emocjach grają wszyscy politycy. A chyba nie o granie na emocjach
          chodzi? ;). Orędzie Tuska nie było żadnym orędziem. Było kampanią
          wyborczą i kpiną z Polaków. Dzieci nie muszą dostawać zupek, jeśli
          ich rodzice mają pracę. No to niech Tusk zapewni miejsca pracy. W
          ten sposób daje przyzwolenie na to, żeby w kraju było bezrobocie.
          Problem emerytów to kolejny chwyt pod publikę. No a zatrudnianie 50 -
          cio latków to kpina. Zatrudnić można i za chwilę zwolnić. No a gdzie
          zatrudnić, skoro miejsc pracy nie ma? A jak już sie zatrudni to
          trzeba jeszcze zapewnić godne życie czyli wynagrodzenie i szacunek.
          Tusk nie wie, że w przedsiębiorstwach jest wyścig szczurów i
          mobbing? Jak on sobie wyobraża zatrudnanie ludzi starszych, skoro
          jest taka rywalizacja? Zatrudnić ich po to, żeby nerwowo wykończyć?
          Niezły pomysł. Ale kto ich będzie leczył z depresji? No to może
          zatrudnić ich w polityce? Niech sobie odpoczną i dostają kasę ;).


          • leniak całkowicie się zgadzam 06.05.08, 08:28
            to była tania propaganda...
            a przesłanie było następujące co prawda dla was nie będzie pracy i
            będziecie głodować ale podejmiemy kroki by wasze głodujące dzieci
            dostały jeden ciepły posiłek...
            Tusk chce też zlikwidować emerytury i dlatego ogłasza akcję
            zatrudniania osób po 50 (przecież gdyby powiedział jawnie że chodzi
            mu o osoby po 60 jego plany byłyby zbyt oczywiste...)
            • Gość: Ferdek O czym było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.08, 17:36
              Orędzie było o niczym. ładne tło, głupio złożone ręce- ni to do
              modlitwy, ni to do dyskusji. To jest najgorszy premier RP. Rząd
              przecież nic nie robi bo nie potrafi. WYMIENIE:
              ref. zdrowia, szkolnictwo, matury, egzaminy, bida ze az strach, ceny
              rosną, emerytury nedzne. A w planie: dalszy wzrost cen
              elektrycznosci, gazu a za tym idzie wzrost cen WSZYSTKIEGO.
              Nie wspominam o prawie , ssadownictwie, bandytach , bo..... sie boje.
              • Gość: Gotard Re: O czym było? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.08, 14:25
                O niczym. Było: "kochajcie mnie bo ja jestem super" i tyle bylo.
                • empi Re: O czym było? 07.05.08, 14:35
                  Przykład konkretnego, wzorcowego orędzia
                  Ech, to były czasy.
                  pzdr.
                  • tajnos.agentos Re: O czym było? 07.05.08, 14:56
                    A tu macie "ściągę"
                    gnu.univ.gda.pl/~grzes/mowca.htm
    • Gość: arcydiabeł Tusk jak Kwaśniewski IP: *.lublin.mm.pl 07.05.08, 15:57
      Czyli, ładnie mówi, dobrze wygląda, nie przeprowadza żadnych reform, nie
      odejmuje żadnych decyzji co by elektoratu nie stracić. Chce żeby wszyscy go
      kochali, np. z jednej strony chce ograniczyć uprawnienia związkom zawodowym a z
      drugiej chce bratać się z nimi. Generalnie Tusk myśli o prezydenturze, wydaje mi
      się że całe te jego rządy to kampania wyborcza.
      • tajnos.agentos Re: Tusk jak Kwaśniewski 08.05.08, 07:38
        Czyli - zamiast przełomu znów mamy kontynuację... Nic to, gorzej jak
        za 2 Kartofli być już nie może.
        • leniak Re: Tusk jak Kwaśniewski 08.05.08, 08:31
          no chyba faktycznie...
          mówiac inaczej po okresie rządów ziemniaków mamy rząd pietruszki
Inne wątki na temat:
Pełna wersja