Dodaj do ulubionych

Uczmy się od Rosji

07.05.08, 23:44
wiadomosci.wp.pl/gid,9929550,img,9929562,kat,0,galeriazdjecie.
html?G%5Bpage%5D=1 Takie przekazywanie władzy to rozumiem,
niezaleznie od tego,ze Putin bedzie teraz premierem. Chodzi mi o
sama oprawę. Jak u nas Wałęsa przekazywał pałeczke Kwasniewskiemu,a
Kwaśniewski Kaczyńskiemu? U nas jedno wielkie dziadostwo i my
rzucamy sie na Niedzwiedzia! Dobrze, ze min. Sikorski nie daje sie
zwariowac. A prezydent Bush bardzo zadowolony z nowego prezydenta
Rosji!
Obserwuj wątek
    • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 08.05.08, 00:00
      Drobna szczegola,w Rosji dyktatura jest i dlatego stac ich na takie
      teatry.Nasi politycy zlapali w zagle wiatr
      "demokracji".
      I tak w Polsce jest spokojniej i ciszej,niz w takich Wloszech na
      przyklad :)

      A KAZDY prezydent USA,bedzie okazywal zadowolenie
      z elekcji prezydenckiej w Rosji,co najmniej do czasu,
      poki nie zagrozi ona interesom Ameryki.
    • Gość: Szpilowyhajama Re: Uczmy się od Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 09:14
      NIET
    • slavkovski Re: Uczmy się od Rosji 08.05.08, 09:33
      Niby czego to mamy się uczyć?
      • Gość: Joanna Re: Uczmy się od Rosji IP: *.lublin.mm.pl 08.05.08, 10:55
        Jeszcze kilka lat i, jak dożyję, powiem: w s z y s t k i e g o!
        • Gość: folkatka Re: Uczmy się od Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 12:09
          Oj, panji Joanno, nie wiem czy moja wątroba wytrzymałaby taka naukę :))
        • Gość: arturro A tak konkretnie towarzyszko?:) IP: *.lublin.mm.pl 08.05.08, 13:40
          • aron2004 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 08.05.08, 13:43
            no konkordat zerwać
            • joannabarska Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 08.05.08, 14:17
              Renegocjowac, nie zerwać..."towarzyszu"...
              • Gość: aron Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) IP: *.lublin.enterpol.pl 08.05.08, 16:02
                renegocjować???
                • krytykantka07 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 09.05.08, 21:09
                  Gość portalu: aron napisał(a):

                  > renegocjować???

                  Ależ Aronku nie da sie renegocjować, jeśli KK będzie chciał
                  zerwać ;). A zerwanie jest w jego interesie, żeby pokazać jakich ma
                  wyznawców i że im ufa. Postępowanie kleru przypomina pewną anegdotę
                  o tym jak władca chciał, żeby mędrzec sporządził mu listę głupców na
                  dworze ;). No i na listę on wpisał tylko władcę ;). Kler szuka
                  niewierzących ludzi, no i na listę powinno się wpisać przede
                  wszystkim papieża ;).
                  • opornik4 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 10.05.08, 15:58
                    krytykantka07 napisała:
                    > Kler szuka
                    > niewierzących ludzi, no i na listę powinno się wpisać przede
                    > wszystkim papieża ;).

                    Zycze Ci,dziewczyno choc tyle chrzescijanskiej wiary jaka mial
                    Jan Pawel II,i ktora swoim zyciem glosi Benedykt XVI.

                    • krytykantka07 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 10.05.08, 22:10
                      opornik4 napisała:

                      > Zycze Ci,dziewczyno choc tyle chrzescijanskiej wiary jaka mial
                      > Jan Pawel II,i ktora swoim zyciem glosi Benedykt XVI

                      Chyba żarty sobie ze mnie stroisz. A cóż to takiego głosi Benedykt,
                      czego Ty i ja nie głosimy?. A cóż to za wiarę chrześcijańską miał
                      papież Polak? Sam powiedział: " prawda nas wyzwoli ". Szkoda, że
                      prawda o nim samym go nie wyzwoliła. On był tylko narzędziem, aby KK
                      bez skrypułów wykorzystywał swoją władzę. Nie widział, że KK to jak
                      Krzyżacy? Nie można ludzi nawracać ogniem i mieczem, to trzeba nimi
                      umiejętnie manipulować metodą kij i marchewka.
                      • opornik4 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 10.05.08, 23:34
                        krytykantka07 napisała:
                        > cóż to za wiarę chrześcijańską miał
                        > papież Polak? Sam powiedział: " prawda nas wyzwoli ". Szkoda, że
                        > prawda o nim samym go nie wyzwoliła.

                        Mowilam i juz,ze nie doczytana jestes?
                        Akurat ci dwaj ostatni papieze - sa wporzo!
                        Jeden zyl,a drugi nadal zyje swiadczac calym soba o prawdzie
                        Chrystusowej Ewangelii.
                        To przyznaja takze ludzie innych religii,tylko lewactwo jest slepe.
                        • krytykantka07 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 10.05.08, 23:52
                          opornik4 napisała:

                          >> Mowilam i juz,ze nie doczytana jestes?
                          > Akurat ci dwaj ostatni papieze - sa wporzo!
                          > Jeden zyl,a drugi nadal zyje swiadczac calym soba o prawdzie
                          > Chrystusowej Ewangelii.

                          O tak, bo przecież są nieomylni. W końcu mamy dogmat o nieomylnosci
                          papieża ;). A cóż takiego zrobili? KK żeby pomóc ludziom, którzy
                          byli na kolanach rzucił ich na twarz.

                          > To przyznaja takze ludzie innych religii,tylko lewactwo jest slepe.

                          Jakie lewactwo? Sama napisałaś w innym temacie, coś co pozwoliłam
                          sobie skomentować. Więc nie ma sensu pisać tego samego innymi
                          słowami ;). Po prostu skopiuję ;)

                          opornik4 napisała:

                          > Ej,Ty!Ja odkad zaczelam uzywac rozumu - mysle samodzielnie.
                          > Do Boga i wiary,tez nikt mnie konmi nie ciagnal.
                          > Dojcie do odnalezienia Prawdy ujelabym w pieciu punktach:
                          > 1.Rozum,
                          > 2.Sumienie,
                          > 3.Doswiadczenie Bozej obecnosci,
                          > 4.Poznanie Slowa Bozego w Biblii,
                          > 5.Wejscie we wspolnote ludzi wierzacych.

                          Pięknie ;). Rozum i myślenie samodzielne. Czyli KK popełniał błędy
                          bo nie pozwolił ludziom korzystać z rozumu i samodzielnie myśleć ;).
                          Gdyby pozwolił im samodzielnie myśleć to oni byliby prawdziwymi
                          wyznawcami religii chrześcijańskiej. No to czemuż KK chce utrzymywać
                          ludzi w ciemnocie, zacofaniu, szczuciu przeciwko sobie i dyktuje im
                          co mają myśleć? Bo wtedy oni są przekonani, że korzystają z własnego
                          rozumu i sami to wymyślili...
                          A jest takie powiedzenie: " umysł, który otworzy się na nowe idee,
                          już nigdy nie wróci do poprzednich rozmiarów " . Czyli biorąc rzecz
                          na logikę: jeśli komuś otworzyłby sie umysł na religię
                          chrześcijańską to nie mógłby prześladować bliźnich, których kochałby
                          jak siebie samego. A fanatyk kochałby bardziej innych ludzi niż
                          siebie. I z tym KK chciał walczyć?

                          • opornik4 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 11.05.08, 02:43
                            krytykantko - mowilam Ci tez,ze plytko filozofujaca jestes?
                            A nieomylnosc papiezy dotyczy tylko WIARY i MORALNOSCI.
                            Nigdy,zaden papiez,nawet najgorszy w dziejach Kosciola,
                            nie zanegowal Bozego istnienia,ani tez bostwa Chrystusa.
                            Rowniez ci,ktorzy zyli rozwiazle,nie oglosili Buli,
                            ze czynia dobrze i nalezy ich nasladowac.

                            Mamy wielkich dr.Kosciola,ktorzy mysleli bardzo samodzielnie.
                            Dzis,tez Kk robi wiecej dobrego,anizeli zlego i tylko zakute
                            lby nie chca tego dostrzec.
                            • Gość: nelly Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) IP: 89.204.198.* 11.05.08, 08:28
                              No Ty to sobie chyba żarty stroisz ;). Papież miał to negować? Może
                              pozbyć sie kury znoszacej złote jajka? No i sama odpowiedziałaś
                              sobie na pytanie czym jest podwójna moralność KK, a przede wszystkim
                              samych papieży. Skoro żyli rozwiąźle ( jak sama piszesz ) to jak to
                              sie miało do nieomylności w sprawach wiary i moralności? Co z tego,
                              że nie ogłosili bulli, żeby ich naśladować. Kto wiedział o tym, że
                              żyją rozwiąźle? A komu to niby mieli ogłosić, czy są rozwiąźli?
                              Plebsowi? Plebs zawsze trzymali za mordę, bo tylko on sie bał. Jeśli
                              papieże żyli rowiąźle będąc najwyższą głową KK i zastępcą Jezusa na
                              ziemi to kogo oszukiwali? Owszem ogłosili bullę jak należy
                              postępować, ale do tego sie nie stosowali. Gdyby sie stosowali, to
                              czy teraz KK byłby tak prózny, pyszny i zdegenerowany? Oni byli
                              ponad prawem i KK zawsze ponad prawem był. Co do wielkich doktorów
                              Kościoła. O tak mamy wielkich myślicieli. Musieli chyba na głowy
                              upaść, żeby wymyślać takie perełki jak wymyślali oni dotyczące
                              kobiet. Ja myślę samodzielnie, więc nie wiem o co te pretensje z
                              Twojej strony, skoro sama coś wspomniałaś o własnym rozumie. A o
                              wyciaganiu wniosków to nie? Zapewniam, że to trudne nie jest.
                              Wystarczy tyle, co Ty piszesz, żeby wyrobić sobie pogląd na tę
                              religię. Sama piszesz o podwójnej moralności KK czyli wiesz, że ona
                              jest. I powtarzam raz jeszcze. To dramat dla ludzi, którzy swoimi
                              dobrymi uczynkami firmują tę przegniłą instytucję, gdzie nawet jak
                              twierdzisz papieże byli rozwiąźli.
                              Pozdrawiam
                              PS. A dogmat o nieomylności papieży nie jest czasem powiązany z tym,
                              że są święci? Ludzie nie są nieomylni w sprawach moralności, a
                              czasami świeci są. Natomiast przy nieomylności, święci byliby
                              zawsze. Przypominam o powodach dla których papież nie może być
                              kawałkowany. Tam coś pisze o relikwiach świetych papieży. Czyli o
                              wszystkich świętych papieżach.
                              • opornik4 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 11.05.08, 19:22
                                nelly napisał(a):
                                >
                                >Skoro żyli rozwiąźle ( jak sama piszesz ) to jak to
                                > sie miało do nieomylności w sprawach wiary i moralności?

                                Wiec jeszcze raz.Papiez jest nieomylny w sprawach Wiary i Moralnosci
                                - tylko w zakresie wydanych dokumentow.
                                Nie w tym,co prywatnie,a nawet publicznie mowi,tym bardziej
                                nie w kwestii swojej postawy.
                                Oficjalna Nauke Kosciola musze respektowac i to tez tylko
                                wtedy,jesli nie namawia do grzechu.Np.gdyby z ktorys papiezy
                                zezwolil na aborcje,moge - a nawet powinnam wymowic mu posluszenstwo.

                                Papiez nie staja sie swietym z racji sprawowanego urzedu,
                                choc forma grzecznosciowa zwracania sie don,jest "ojcze sw".
                                Byli w historii naszego Kosciola,papieze swieci,byli i grzeszni.
                                Dla mnie nie jest istotnym,TO CO BYLO - bowiem zyje TU i TERAZ.
                                Gdy Jezus zaprosil mnie do Swojego Kosciola,papiez byl O.K.

                                Co do wielkich doktorów
                                > Kościoła. O tak mamy wielkich myślicieli. Musieli chyba na głowy
                                > upaść, żeby wymyślać takie perełki jak wymyślali oni dotyczące
                                > kobiet.

                                Wielkimi doktorami Kk - byly tez kobiety.
                                Np.Teresa z Avilla,Katarzyna ze Sieny.
                                Poza tym,wlasnie chrzescijanstwo bylo w awangardzie owczesnych czasow
                                - jezeli chodzi o przywrocenie godnosci kobiecie.
                                I po dzien dzisiejszy,w Kk kobieta jest bardzo szanowana.
                                Przynajmniej jezeli chodzi o Nauke Kosciola, czyli zasady.
                                Juz Ci przeciez mowilam,iz nie wszyscy deklarujacy sie katolikami,
                                sa nimi.

                                Sama piszesz o podwójnej moralności KK czyli wiesz, że ona
                                > jest. I powtarzam raz jeszcze. To dramat dla ludzi, którzy swoimi
                                > dobrymi uczynkami firmują tę przegniłą instytucję,

                                Nie ma czegos takiego,jak "podwojna moralnosc Kk",
                                bywa niegodne postepowanie wyznawcow tej religii,
                                w tym tez ksiezy,niestety.
                                To jednak nie jest moj problem,tylko ich.
                                • Gość: nelly Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) IP: 89.204.192.* 11.05.08, 22:49
                                  Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Jeśli papież jest nieomylny
                                  w sprawach Wiary i Moralności tylko w zakresie wydanych dokumentów,
                                  a prywatnie i publicznie może prezentować inną postawę - to czy nie
                                  jest to podwójna moralność? Co to znaczy, że Ty musisz respektować
                                  oficjalną naukę Kościoła? A nie pomyliło Ci sie coś? Ty masz
                                  respektować oficjalną naukę Jezusa i to wystarczy. Do tego masz
                                  pracować nad sobą. Szukanie boskości papieża, bo trzeba respektować
                                  jego oficjalną naukę to chyba nadużycie. A cóż to takiego papież
                                  głosi do czego nie doszłabyś znając naukę Jezusa - własnym rozumem?

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=721&w=79395886&a=79401841
                                  No i jeszcze coś ;). Sama napisałaś, że papież jest urzędnikiem.
                                  Tylko nie bardzo wiem czyim ;). Urzędnikiem Boga, który nie chciał
                                  władzy? To już przykład zakonników bardziej mnie przekonuje, bo to
                                  fanatycy, którzy Boga i bliźniego kochają bardziej od siebie. Co do
                                  wielkich doktorów Kościoła, którymi były kobiety. Zaprzeczasz sobie
                                  czy jak? Te kobiety prowadziły ascetyczne życie pełne pokuty za
                                  nieswoje grzechy i wyznawały inną naukę niż zepsuty do szpiku kości,
                                  opływający w dostatki - kler. Sama napisałaś o niewoli awiniońskiej,
                                  gdzie papieżom chodziło o władzę i mamonę. No i ten szacunek do
                                  kobiety w KK. To kolejny ciekawy pomysł. A w czym niby sie on
                                  objawia? Tym, że jak pisałaś wtedy gdy kobieta jest ofiarą przemocy
                                  w rodzinie cierpiąc za nieswoje poglądy ( bo narzucone przez KK ) to
                                  Kościół jej pomaga uciec z domu wraz z dziećmi zrodzonymi pod
                                  wpływem małżeńskiego gwałtu? Hmmmmmmmmm zaiste pięknie. Ale już
                                  godnie żyć jej nie pozwoli. A nie prościej byłoby, żeby dzieci nie
                                  miała i wtedy sama ucieknie? ;). Jeśli KK wie, że z takiego
                                  małżeństwa nic nie będzie jak pisałaś i poucza narzeczonych, to czy
                                  nie byłoby dobrze, gdyby zakazał mu mieć dzieci? No i oczywiście ich
                                  nie chrzcił, bo postawa ojca rodziny wskazuje na to, że on nie
                                  rozumie nauki Jezusa, aczkolwiek rozumie naukę Kościoła...
                                  Pozdrawiam
                                  PS. Doktorzy Kościoła nie rozumieli problemów zwykłych ludzi i
                                  niewiele ich one obchodziły skoro w rodzinie doktora Kościoła było
                                  24 dzieci, z których ona była najmłodsza...Ale jakoś doktorzy
                                  Kościoła powołania do życia małżeńskiego ( zaiste ciekawy zwrot ) -
                                  nie miały.
                                  • opornik4 Re: A tak konkretnie towarzyszko?:) 14.05.08, 00:02
                                    nelly napisał(a):

                                    > Nie bardzo rozumiem do czego zmierzasz. Jeśli papież jest
                                    nieomylny
                                    > w sprawach Wiary i Moralności tylko w zakresie wydanych
                                    dokumentów,
                                    > a prywatnie i publicznie może prezentować inną postawę - to czy
                                    nie
                                    > jest to podwójna moralność?

                                    Nie jest.Publicznie tez prezentuje ta sama postawe.
                                    Prywatnie? Nie wiem,obiadu z nim nie jadlam.


                                    Co to znaczy, że Ty musisz respektować
                                    > oficjalną naukę Kościoła? A nie pomyliło Ci sie coś? Ty masz
                                    > respektować oficjalną naukę Jezusa i to wystarczy.

                                    Nauka Kosciola nie odbiega od Nauki Jezusa.
                                    Ponadto Biblia,to nie sa tylko Ewangelie.
                                    Wiesz dobrze,ze mozna ja roznie interpretowac.
                                    Ty,np.odrzucasz Listy sw.Pawla,ktore inni chrzescijanie
                                    przyjmuja.
                                    Jezus,nie chcial bysmy szli sami (indywidualnie Jego Droga)
                                    i dlatego zostawil nam po sobie apostolow,czyli Kosciol.
                                    Zostawil tez najcenniejszy Dar - siebie w Eucharystii.
                                    Cenie sobie tez,Dokumenty Kosciola - bo mam przynajmniej
                                    wyznaczone konkrety,ktorych moge sie trzymac.
                                    Wielu z tych,ktorzy poszli swoja droga,nie ma juz w Kosciele,
                                    - ba,niektorzy tak sie pogubili,ze utracili Wiare.
                                  • opornik4 Re: c.d.dla Krytykantki. 14.05.08, 00:27
                                    Czesc,za wczesnie mi sie wyslala.

                                    "Sama napisałaś, że papież jest urzędnikiem."

                                    Nie przypominam sobie,bym pisala,ze papiez jest urzednikiem.
                                    Dla mnie jest nastepca sw.Piotra.

                                    Ty jesteś Chrystus, Syn Boga żywego (Mt 16,16). W odpowiedzi
                                    Chrystusowej - Ty jesteś Piotr [czyli Skała] i na tej Skale zbuduję
                                    Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą
                                    (Mt 16,18)

                                    - Panie, Ty wiesz, że Cię kocham (J 21,15)
                                    - paś owce moje (J 21,15-16).

                                    "Te kobiety prowadziły ascetyczne życie pełne pokuty za
                                    nieswoje grzechy i wyznawały inną naukę niż zepsuty do szpiku kości,
                                    opływający w dostatki - kler."

                                    Te kobiety,prowadzily zycie ascetyczne z milosci do Jezusa,
                                    nie w ramach pokuty za grzechy.
                                    Glosily ta sama nauke,co "zepsuty,oplywajacy w dostatki, kler".
                                    Zreszta uogolniasz (najczesciej) - bez przesady,nie caly kler w
                                    dostatki oplywal,jak i nie caly zepsuty byl.

                                    W temacie szacunku do kobiety,nie bede sie rozpisywala.
                                    Jakos nie czuje sie powolana do pisania na forum filozoficznych
                                    traktatow.

                                    "Ale jakoś doktorzy Kościoła powołania do życia małżeńskiego (
                                    zaiste ciekawy zwrot ) - nie miały."

                                    Raczej,nie mieli,bo i mezczyzni tam sa.
                                    Tak sie sklada,ze w zyciu trzeba czasem cos wybrac.
                                    Bywaja tez tacy,ktorzy wybieraja tylko Boga,
                                    a moze inaczej? Zostali przez Niego wybrani.


        • tomaszjedrzejewski Re: Uczmy się od Rosji 08.05.08, 16:22
          towarzyszko Barska- dobre wzorce czerpalismy pełnymi garsciami ze
          wschodu przez 45 lat.

          naprawdę wystarczająco długo - może juz wystarczy?
          • joannabarska Tomeczku,baw sie dalej... 08.05.08, 18:41
            Tomeczku,a ty z piaskownicy do mnie klikasz? Moje poglady sa moimi,
            w Twoje sie nie mieszam, bo nie ma w co,jak sądzę...
            • Gość: folkatka Re: Tomeczku,baw sie dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 07:28
              > Tomeczku,a ty z piaskownicy do mnie klikasz?
              ========================
              Brawo towarzyszko. Nie ma to jak celna riposta!
              • Gość: arcydiabeł Re: Tomeczku,baw sie dalej... IP: *.lublin.mm.pl 09.05.08, 09:40
                Towarzyszka została poddana przez czerwonych praniu mózgu podobnemu do tego
                jakiemu poddani są wyznawcy Rydzyka:).
                • Gość: das_spiel_ist_aus julian tuwim cd czyt. ze zrozumieniem IP: *.adsl.alicedsl.de 10.05.08, 11:21
                  "i,tem gledziarze i bajdury,
                  ciagnacy z nieba gruba rente,
                  o lapiduchy jasnej gory,
                  z gory kalwarii parchy swiete,
                  i ty ksiezulu ,co kutasa
                  zawiazanego masz na supel,
                  zeby ci czasem nie pohasal,
                  calujcie mnie wszyscy w dupe".
                  • joannabarska Re: julian tuwim cd czyt. ze zrozumieniem 10.05.08, 16:53
                    Znane...Ale i niegłupie!
              • joannabarska Folkatka,brawo 09.05.08, 12:45
                za miłe słowa. Pod Twoimi palcami nawet ironia brzmi jak muzyka
                Chopina.
                • Gość: folkatka Re: Folkatka,brawo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 10:53
                  Pani tak poważnie...? To, ze jestem zaskczona to mało powiedziane.
                  • joannabarska Re: Folkatka,brawo 10.05.08, 16:55
                    zaskczona? - cos nowego w jez.polski,...
                    • joannabarska Re: Folkatka,brawo 11.05.08, 19:45
                      zażartowałam - oczywiscie literówka, co czesto sie zdarza!
            • Gość: arcydiabeł Re: Tomeczku,baw sie dalej... IP: *.lublin.mm.pl 09.05.08, 09:38
              Oto przykład braku argumentów czerwonych. Określenie dno jest zbyt delikatne:)
              • joannabarska Jacku,arcydiable 09.05.08, 12:40
                Jacku,arcydiable, więcej pomysłów!
                • Gość: arcydiabeł Re: Jacku,arcydiable IP: *.lublin.mm.pl 09.05.08, 20:24
                  Mam na imię jacek?:) O cholera dobrze że towarzyszka mnie uświadomiła bo nie
                  wiedziałem. Brak argumentów to domena towarzyszki więc trochę więcej trzeba by
                  od siebie wymagac. Tyle, że czy można od czerwonych czegoś więcej wymagac???:)
            • Gość: tomekjot Re: Tomeczku,baw sie dalej... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.05.08, 16:21
              Towarzyszko Barska, czy takiego zachowania uczyli Was na spotkaniach
              partyjnych? Jeśli tak to gratuluję.
              • joannabarska Mylisz się... 09.05.08, 22:12
                Może na KUL-u? Rektor nawet zapraszał na herbatke. Byłam dwa razy
                jako przedstawicielka "Zycia".
                • Gość: arcydiabeł Re: Mylisz się... IP: *.lublin.mm.pl 10.05.08, 10:29
                  Na KULu nauczyli was szacunku do Lenina i Stalina? Coś na starość (za
                  przeproszeniem) wali wam towarzyszko:)
      • andrzej.sawa Re: Uczmy się od Rosji 12.05.08, 12:52
        Proste - zamordyzmu,zbrodni wojennych /ostatnio
        Czeczenia/,agresji /ostatnio Gruzja/,straszenia /rakiety z Królewca
        kierowane na Warszawę/,relatywizmu moralnego/no bo czym różnią się
        niby zbrodnie socjalizmu sowieckiego od socjalizmu
        narodowego?/.......
        A przekazanie władzy nastapiło tak jak w mafii - ciekawe tylko kiedy
        wezmą się za mordy.
        • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 14.05.08, 00:09
          Obudził się andrzejek.sawa. Co tam słychac na chełmskim deptaku?
          Mówią cos ciekawego poza Twoimi wypocinami?
    • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 08.05.08, 19:52
      @joannabarska:
      Nie jestem przekonana,aby Ci sie we wszystkim ten
      nowy prezydent podobal.
      Juz sa doniesienia,ze bedzie utrzymywal bardzo dobre
      relacje z Cerkwia.
      Czyli - to chyba ich przywodcy sciagneli pewne pomysly
      od Polakow?
      • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 09.05.08, 12:42
        Nie porównuj Cerkwi praw. do Koscioła kat. Rosja i Polska pod tym
        względem różnią się krańcowo.
        • joannabarska Wspaniały koncert 09.05.08, 22:16
          W rosyjskiej telewizji NTW wspaniały koncert zwiazany z zakonczeniem
          wojny w Europie. Dlaczego programu tej stacji nie ma w naszej
          prasie. Bojkot czy nieswiadomośc?
          • Gość: arcydiabeł Re: Wspaniały koncert IP: *.lublin.mm.pl 10.05.08, 10:31
            Po prostu brak zainteresowania. Nadal towarzyszka nie moze zrozumieć że
            społeczeństwo ma w doopie Rosję:)
            • Gość: Joanna Re: Wspaniały koncert IP: *.lublin.mm.pl 10.05.08, 10:36
              A ja w dooopie mam wszystkich diabłów z arcy na czele...Na ciemnotę
              nie ma rady!
              • Gość: arcydiabeł Re: Wspaniały koncert IP: *.lublin.mm.pl 11.05.08, 12:11
                ale towarzyszka czerwonym jadem się zapluła:)
                Ma rację towarzyszka że na ciemnotę i zacofanie nie ma rady, dlatego dyskusja z
                towarzyszką jest jałowa bo towarzyszka, jak przystało na czerwonych, nie
                dopuszczają do swych komunistycznych móżdżków prostych i, jakby się mogło
                wydawać, łatwych do zrozumienia rzeczy:)
          • opornik4 Re: Wspaniały koncert 10.05.08, 15:34
            joannabarska napisała:

            > W rosyjskiej telewizji NTW wspaniały koncert zwiazany z
            zakonczeniem
            > wojny w Europie. Dlaczego programu tej stacji nie ma w naszej
            > prasie. Bojkot czy nieswiadomośc?


            Moze bylby,gdyby nadal przy wladzy znajdowala sie "postkomuna".

            Dni,ktore dla Rosjan sa swietem,dla Polakow i innych panstw
            zniewolonych przez Sowietow - zaloba.
            Czy TV rosyjska,transmitowala koncert francuskiego wirtuoza muzyki
            elektronicznej – Jeana Michela Jarre’a, który odbył się 26 sierpnia
            na terenie Stoczni Gdańskiej,z okazji
            25-Lecia Solidarnosci?

            Dla nas,Polakow,Dniem Zwyciestwa jest rok 1989
            - wyzwolenia sie spod radzieckiej okupacji.
            Dla innych zniewolonych przez ZSRR narodow (szczegolnie Krajow
            Nadbaltyckich),czas rozpadu Sowietunion-u.
            • joannabarska Re: Wspaniały koncert 10.05.08, 16:58
              A dla mnie,opornik4,lipiec 1944 to było WYZWOLENIE! I nie dyskutuj
              dalej ze mna, bo szkoda naszego czasu. Mam przewage nad Tobą: ja
              wówczas ż y ł a m...
              • opornik4 Re: Wspaniały koncert 10.05.08, 18:39
                joannabarska napisała:

                > A dla mnie,opornik4,lipiec 1944 to było WYZWOLENIE! I nie dyskutuj
                > dalej ze mna, bo szkoda naszego czasu. Mam przewage nad Tobą: ja
                > wówczas ż y ł a m...

                Moi bliscy takze.
                Niestety nie mieli tyle szczescia co Ty,bacia umarla w 1966 r.
                - miala 55 lat.Mama w 1981 r.Troche dluzej zyla siostra babci.
                Zostalam sama,bo reszte rodziny "ruscy" w czasie wojny zlikwidowali.

                Poza tym "slodyczy" tego WYZWOLENIA moglam na wlasnej skorze
                doswiadczyc.
                Swoja droga,niezle Ci mozg komuna wyprala i Ty bedziesz mowila,
                ze Kk ludzi zniewala?
                Ja,przynajmniej nie bronie ciemnych kart mojego Kosciola.
              • slavkovski Re: Wspaniały koncert 11.05.08, 00:35
                Tia... mitomania zindoktrywanej nastolatki. Po prostu "papugaj"!!!!
                • opornik4 Re: Wspaniały koncert 11.05.08, 02:45
                  slavkovski napisał:

                  > Tia... mitomania zindoktrywanej nastolatki. Po
                  prostu "papugaj"!!!!

                  To o mnie,czy -joannabarska-?
                  • slavkovski Re: Wspaniały koncert 11.05.08, 22:47
                    Oporniku, jak bym do Ciebie "pił", byłoby o jeden "ząbek" w prawo.
            • Gość: arcydiabeł Do opornik4 IP: *.lublin.mm.pl 11.05.08, 12:49
              Widzisz, wszystko zależy od punktu widzenia. Dla towarzyszki barskiej rok 1989
              to tragedia bo upadł jej ukochany komunizm a Polska odzyskała niepodległość. Dla
              towarzyszki najważniejsza była, jest i będzie Rosja. Najlepiej jakby Polska
              została województwem Rosji a z grobu powstał by Stalin i na nowo objął władzę.
              Zwróć uwagę na dyskusję z towarzyszką. Jak przystało na typowego komucha nie ma
              argumentów a twierdzenia typu "nie dyskutuj ze mną" potwierdzają moje słowa. Jak
              za komuny. Partia miała rację nawet jak nie potrafiła czegoś uzasadnić:)
              Pozdr
              • opornik4 Re: Do opornik4 11.05.08, 19:27
                arcydiabeł napisał(a):
                Dla towarzyszki barskiej rok 1989
                > to tragedia bo upadł jej ukochany komunizm a Polska odzyskała
                niepodległość. Dla
                > towarzyszki najważniejsza była, jest i będzie Rosja. Najlepiej
                jakby Polska
                > została województwem Rosji

                To,podobnie jak z Jaruzelskim.
                Zastanawiam sie - co sowieccy oprawcy im zrobili,ze po dzis dzien
                ci,biedni ludzie nie potrafia sie uwolnic od owej zbrodniczej
                ideologii? To sie chyba w psychologii nazywa syndromem ofiary.

                • joannabarska Re: Do opornik4 11.05.08, 19:39
                  Nie za madry oporniku- gem.Jaruzelski byl wywieziony z Litwy na
                  Syberie,tam cięzko pracowł przy wyrebie drzew, snieg - stad ciemne
                  okulary, na Syberii umarl jego ojciec,on,matka i siostra przezyli.
                  Czy tego się nie pamieta? A jednoczesnie myślał o przyszlosci
                  Polski, by nie byla ona 17 republika. A nie była,opiorniczku! Mimo
                  pewnego oganiczenia suwerennosci. Teraz mamy znowu USA na karku...
                  • Gość: tomekjot skleroza czy niewiedza? IP: *.gprs.plus.pl 11.05.08, 20:27
                    co nie przeszkodziło mu w latach 1980-1981 wielokrotnie błagać towarzyszy z ZSRR o pomoc w zdławieniu kontrewolucji. Na szczęcie dla nas towarzysze z KC KPZR odmówili.
                    • joannabarska Re: skleroza czy niewiedza? 11.05.08, 22:22
                      Tomuś - swiadek koronny. Marnujesz sie,dziecko! Dobrze było Ci
                      siedziec pod stołem? Ale skad znasz rosyjski?
                      • Gość: tomekjot Re: skleroza czy niewiedza? IP: *.gprs.plus.pl 11.05.08, 22:44
                        towarrzyszka kpi?!

                        10 grudnia 1981 r. W. Jaruzelski zapytał towarzyszy z Moskwy czy moze liczyć na pomoc wojskową. 11 grudnia otrzymał odpowiedź, ze wojsk nie wprowadzą. Ba , Marszałek Kulikow nawet był zdziwiony taka prosbą.

                        Żródło : "Karta" nr 23 z roku 1997. s.4-38
                        • Gość: arcydiabeł Re: skleroza czy niewiedza? IP: *.lublin.mm.pl 12.05.08, 12:17
                          Towarzyszka nie przyjmuje oczywistych argumentów. Zastanawiam się co towarzyszka
                          sądzi o Katyniu i mordzie komunistycznej Rosji?
                          • joannabarska Sleroza Jacusia-arcydiabła w tak mlodym wieku? 14.05.08, 00:18
                            Przed wymordowaniem polskich oficerów Stalin wymordował swoich,m.in.
                            cenionego przez Piłsudskiego Tuchaczewskiego. A Ty nie zadawaj
                            głupich pytań, bo osmieszasz samego siebie. I to nie jest temat ku
                            temu.
                        • joannabarska Re: skleroza czy niewiedza? 14.05.08, 00:08
                          "Karta" wie wszystko, choc to nie as ale dwójka...
                  • opornik4 Re: Jednak wole USA 11.05.08, 21:55
                    joannabarska napisała:
                    >Teraz mamy znowu USA na karku...

                    Po pierwsze - sa daleko,za oceanem.
                    Po drugie - wiecej daja,niz biora.
                    Po trzecie - wole demokracje od zamordyzmu.
                    • Gość: arcydiabeł Re: Jednak wole USA IP: *.lublin.mm.pl 12.05.08, 12:15
                      Ale co to za porównanie z USA. Przede wszystkim USA nie rządzi Polską tak jak
                      ZSRR. Towarzyszka Barska nie dopuszcza do siebie oczywistych faktów i nie
                      wytłumaczysz jej tego. Dla niej ZSRR było błogosławieństwem.
        • Gość: arcydiabeł Re: Uczmy się od Rosji IP: *.lublin.mm.pl 10.05.08, 10:33
          A czym się różni cerkiew od KK? Towarzyszka rzuca hasła ale już nie uzasadnia
          • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 10.05.08, 10:39
            Nie rozmawiam chyba z tumanami...
            • Gość: folkatka Re: Uczmy się od Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 10:52
              Kto występował na tym koncercie? Na 100 procent jestem pewna że Lube. A kto jeszcze?
              • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 10.05.08, 11:04
                Trzeba było ogladac. Nie pisze recenzji...
                • Gość: folkatka Re: Uczmy się od Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.05.08, 11:27
                  A dlaczegóż to Pani taka nieuprzejma? Nie prosiłam o recenzje, a o napisanie kto
                  tam wystepował. To zasadnicza różnica. Korona by Pani nie spadła od spełnienia
                  mojej prośby. Po za tym, jak to Pani sama raczyła zauważyc, koncert nie był
                  rozreklamowany w Polsce, po za tym ja nie odbieram NTW.
            • Gość: arcydiabeł Re: Uczmy się od Rosji IP: *.lublin.mm.pl 11.05.08, 12:21
              towarzyszka coraz bardziej czerwonym jadem pluje:)
              Towarzyszka musi zrozumieć, że większych idiotów i tumanów od czerwonych nie ma,
              w związku z tym jesli nawet jestem tumanem to napewno nie większym od towarzyszki:)
              A tak na marginesie towarzyszka utwierdza mnie w świadomości że czerwoni to
              hołota. Zadałem proste pytanie o uzasadnienie swojego twierdzenie i... pustka)
              Cóż czego w końcu można wymagać od czerwonych:)
              • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 19:42
                arcydiable, od tumanow wymyslaj sam wobie,stań przed lustrem...
        • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 10.05.08, 15:56
          joannabarska napisała:

          > Nie porównuj Cerkwi praw. do Koscioła kat. Rosja i Polska pod tym
          > względem różnią się krańcowo.

          Zapewne roznia sie krancowo.
          W ZSRR,katoliccy duchowni zostali wymordowani,a koscioly
          przerobione (w najlepszym razie) na muzea komunizmu.
          Natomiast Cerkiew,podporzadkowano wladzom radzieckim.
          Przetrwala,w bardzo ograniczonym zakresie.
          Po upadku komunizmu,ktos poszedl w Rosji po rozum do glowy.
          Zrozumiano,ze spoleczenstwo mozna sobie latwiej podporzadkowac
          przy pomocy prawoslawnego kleru.

          Roznica miedzy Rosja,a Polska polega na tym,iz Kk w Polsce
          nie byl i nie jest zaleznym od wladzy panstwowej.
          Dzieki jego wsparciu opozycja antykomunistyczna mogla zwyciezyc.
          Mam Ci przypominac,ze swego czasu zarowno Kuron,jak i Michnik
          chronili sie w cieniu "kruzgankow"?

          Rowniez teraz,szeroko rozumiany Kosciol,spieszy z pomoca
          ubogim,czego niestety o Cerkwi powiedziec nie mozna.
          Byc moze,oni uznali,ze ludzi cierpiacych niedostatek juz tam nie ma.
          • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 10.05.08, 16:59
            Upraszczasz,oporniczku,jak zwykle...
            • Gość: Jola Re: Uczmy się od Rosji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.08, 18:11
              Joanno, gratuluję Ci odwagi w formułowaniu swoich poglądów.
              Pozdrawiam i życzę sukcesów.
              • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 19:44
                Rozmowa z tumanami nie jest żadną odwagą, napełnia tylko smutkiem:
                co sie z tym gó..arstwem porobilo?
                • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 19:50
                  I nikt nie widzi tutaj, ze Polska jak Polska, ale padł Zwiazek
                  Socjalistycznych Republik Radzieckich i ani Putin,ani Miedwiejew nie
                  są spadkoe\biercami Breżniewa, choc przy okazji wychodzi,jak ciężką
                  droge mieli przedtem pred soba Gorbaczow i Jelcyn. A wy,internauci
                  (wielu) tkwicie w skorupie schematów. I niczego nie umiecie sie
                  nauczyc. A podobno Polak wszystko potrafi!(Przede wszystkim spić
                  się!).
                  • Gość: tomekjot Re: Uczmy się od Rosji IP: *.gprs.plus.pl 11.05.08, 20:22
                    Towarzyszko, chyba zapomnieliscie co robił Putin w latach 80 w NRD. Przeciez jego bezposrednim przełożonym był Jurij Andropow. I nie sądziecie, chtba ze nie postało to bez wpływu na jego pózniejsza karierę.

                    PS. Niestety, jestescie w błędzie nie naduzywam alkoholu.
                    • Gość: Joanna Re: Uczmy się od Rosji IP: *.lublin.mm.pl 11.05.08, 21:28
                      Nożyce sie odezwały! A po germanistyce Putin byl w NRD swietnym
                      nabytkiem. A Andropow nie nalezal do konserwy radzieckiej. Mało
                      wiesz, chłopczyku. Nie wiesz też, ze Putin potrafi mówic niemieckimi
                      dialktami, cos jakby po polsku mierząc - gadał po góralsku i
                      kaszubsku. Zdolny,nie zaprzeczysz, ale guzik mnie Twa opinia
                      obchodzi.
                      • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 22:04
                        Joanna napisał(a):
                        > Nie wiesz też, ze Putin potrafi mówic niemieckimi
                        > dialktami, cos jakby po polsku mierząc - gadał po góralsku i
                        > kaszubsku. Zdolny,nie zaprzeczysz

                        Ja wiem.Zdolny przyznaje.
                        Poniewaz z niemiecka kanclerz we wzglednej zgodzie zyje
                        - moge miec nadzieje,ze ewentualna rosyjska inwazja zatrzyma
                        sie na Odrze.
                      • Gość: Prześmiewca Re: Uczmy się od Rosji IP: 91.150.165.* 11.05.08, 22:05
                        Ciekaw jestem ile lat i gdzie, pani Joanna Barska żyła w Rosji.
                        Szanowna kobitko, jedynym zdarzeniem w Polsce które koreluje z hasłem "uczmy się
                        od Rosji" to zamach na Marka Papałę.Głupiaś.
                        • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 22:09
                          Jak Barska osobiscie bywala w ZSRR to 3-4 dni, ale i tak mało. Ale
                          Barska az za duzo czytała..."Zamach na Marka Papałę"? Nie kumam...
                          • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 22:25
                            joannabarska napisała:
                            Ale
                            > Barska az za duzo czytała...

                            Widocznie tylko komunistyczna propagande.
                            Trzeba bylo siegnac po cos z Drugiego Obiegu.
                            Na dzis polecam "Oczami bezpieki".
                            Moze byc nawet "Zabilem ksiedza" (dzis trudno ja trafic)
                            - Grzegorza Piotrowskiego.
                            Tak,na marginesie.Czy ten morderca zostal zdegradowany?
                            • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 14.05.08, 00:14
                              Pierwzy obieg,drugi obieg...ale moze ciekawsze sa te trzecie obiegi
                              spoza Polski, bo nie plują propaganda,jak to bywa u nas.
                              • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 14.05.08, 00:34
                                joannabarska napisała:

                                > Pierwzy obieg,drugi obieg...ale moze ciekawsze sa te trzecie
                                obiegi
                                > spoza Polski, bo nie plują propaganda,jak to bywa u nas.

                                Moglabys jasniej ta mysl wylozyc?
                  • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 22:01
                    joannabarska napisała:
                    A podobno Polak wszystko potrafi!(Przede wszystkim spić
                    > się!).

                    Tak,pod tym wzgledem Polacy z Rosjanami w braterstwie tkwia,
                    podobnie jesli chodzi o "lepkie rece".

                    Niestety ci,ktorych wymienilas Putin,Miedwiejew - na spadkobiercow
                    Stalina wygladaja.Ten pierwszy zreszta odbudowal bojowki
                    faszystowskie i przywrocil symbole komunistyczne.
                    Ostatnio Rosjanie,pokazali nam taka demonstracje sily,
                    ze wrecz strach sie bac.
                    • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 22:25
                      Nie mam sie czego bac, z poza tym bzdurzysz...
                      • joannabarska Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 22:28
                        Polscy neofaszysci z ONR nawet na Gore św. Anny wejdą. Pilnujmy
                        lepiej swoja bande, choc Rosjanie, co mnie dziwi, tez maja częśc
                        mlodych wpatrzonych w nazistów. Swiat jest dziwny.
                        • opornik4 Re: Uczmy się od Rosji 11.05.08, 22:46
                          joannabarska napisała:
                          > Pilnujmy
                          > lepiej swoja bande, choc Rosjanie, co mnie dziwi, tez maja częśc
                          > mlodych wpatrzonych w nazistów. Swiat jest dziwny.

                          Roznica miedzy "naszymi" faszystami,a rosyjskimi polega
                          na tym,iz w polsce nie znajduja zrozumienia wsrod rzadzacych
                          (za LPR-u,mieli moze troche wiecej luzu) - natomiast w Rosji tak.
                • Gość: arcydiabeł Raczej jak wielkiemu praniu mózgu została poddana IP: *.lublin.mm.pl 12.05.08, 12:21
                  towarzyszka, że nie docierają do niej fakty. Chciałbym zauważyć, że towarzyszka
                  nie uzasadnia swoich teorii, uznając je po prostu za oczywiste. Zatem
                  towarzyszka zastanowi się nad własnym życiem a później będzie, jak to przystało
                  na prawdziwego komucha, obrażała innych.
                  Czy naprawdę tak trudno uzasadnić towarzyszce jakąś teorię/pogląd? A może po
                  prostu nie da się ich uzasadnić?
                  • Gość: Joanna Re: Raczej jak wielkiemu praniu mózgu została pod IP: *.lublin.mm.pl 12.05.08, 13:00
                    Mówie do analfabetów? Mimo wszystko nawet Ciebie ,Jacku, bardziej
                    cenię... A co do faszyzmu w Rosji i w Polsce nie pleć (post wyżej)
                    bredni.Gdzieś cos wyczytasz i puszczasz bąka,by pokazac, ze jeszcze
                    zyjesz, choc gorzej z procesem Twego myslenia.
                    • Gość: arcydiabeł Re: Raczej jak wielkiemu praniu mózgu została pod IP: *.lublin.mm.pl 13.05.08, 10:49
                      Przede wszystkim od bredzenia to jest towarzyszka. Kiedyś coś jakieś
                      komunistyczne guru towarzyszce powiedziało i towarzyszka plecie, zamiast samemu
                      się zastanowić.
                      Zastanawiam się czemu towarzyszka nazywa mnie jacek? Cóż jeśli to poprawia
                      samopoczucie towarzyszki to wyrażam zgodę pomimo tego, że rodzice inne imię mi
                      dali:)
                      • joannabarska Re: Raczej jak wielkiemu praniu mózgu została pod 13.05.08, 12:39
                        Nie chce mi sie z Toba rozmawiac.
                        • Gość: Ferdek. Komunistyczne pranie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.08, 16:45
                          O! " Joannabarska" okazała sie byc tez politologiem!!!!????
                          • joannabarska Zawodów warto miec kilka! 14.05.08, 00:22
                            Bo jest i politologiem....
                            • opornik4 Re: Zawodów warto miec kilka! 14.05.08, 00:32
                              joannabarska napisała:

                              > Bo jest i politologiem....

                              Milo mi.
                              Wolalabym jednak,zeby nie byla tylko jednostronnie ukierunkowanym.
                              Rozumiem natomiast,ze w komunie raczej bylo trudno poznawac
                              demokracje.
                        • Gość: arcydiabeł Re: Raczej jak wielkiemu praniu mózgu została pod IP: *.lublin.mm.pl 13.05.08, 23:40
                          bo towarzyszka nie ma argumentów:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka